Trump chwali USA: „Jesteśmy jak piraci”. Europa dostaje cła i groźby

2 maj 2026

Donald Trump podnosi cła na samochody z Unii Europejskiej, administracja USA wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec, a amerykański prezydent chwali marynarkę za przejmowanie statków „jak piraci”. Operacja przeciwko Iranowi miała pokazać siłę Waszyngtonu. Coraz bardziej pokazuje państwo, które próbuje przerzucić koszty własnego chaosu na sojuszników.

Donald Trump znów uderza w Europę. Tym razem handlowo i wojskowo jednocześnie. Prezydent USA zapowiedział podniesienie ceł na samochody i ciężarówki sprowadzane z Unii Europejskiej do 25 proc. Nowe stawki mają wejść w życie w przyszłym tygodniu.

Uzasadnienie jest typowe dla obecnej administracji. Trump twierdzi, że Unia Europejska nie przestrzega uzgodnionej wcześniej umowy handlowej. Nie wyjaśnił jednak, na czym dokładnie miałoby polegać to naruszenie. Dodał za to, że pojazdy produkowane w fabrykach na terenie USA ceł nie zapłacą. Przekaz jest czytelny – europejski przemysł ma przenosić produkcję za Atlantyk albo płacić.

To nie jest tylko amerykańsko-niemiecki spór o samochody. Polska również jest częścią europejskiego łańcucha dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego. Radosław Sikorski przypomniał w TVN24, że Polska jest dużym dostawcą podzespołów do samochodów. Dla polskich firm oznacza to realne ryzyko, nawet jeśli główne kamery będą skierowane na Berlin, Wolfsburg czy Stuttgart.

W Parlamencie Europejskim padły ostre słowa. Bernd Lange, przewodniczący komisji handlu, ocenił, że najnowszy ruch Trumpa pokazuje, jak niewiarygodna stała się strona amerykańska. Dodał, że nie tak traktuje się bliskich partnerów i że Unia może odpowiedzieć tylko jasno oraz stanowczo, opierając się na sile własnej pozycji.

Waszyngton wysłał Europie także drugi sygnał. Pentagon ogłosił wycofanie około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższych 6–12 miesięcy. To nie jest całkowite wyjście USA z niemieckich baz, ale polityczny sens decyzji jest czytelny. Obecność wojskowa w Europie staje się narzędziem nacisku.

Bezpośrednim tłem jest spór Trumpa z Friedrichem Merzem. Kanclerz Niemiec krytykował amerykańską strategię wobec Iranu. Mówił, że konflikt uderza w europejską gospodarkę i że Waszyngton nie ma jasnego planu wyjścia z kryzysu. Trump odpowiedział atakiem personalnym, a chwilę później sprawa przeniosła się na temat baz w Niemczech.

To bolesna lekcja dla europejskich elit, które przez lata opowiadały, że amerykańskie gwarancje są stabilne, ponadpolityczne i niezależne od kaprysów administracji w Białym Domu. Trump pokazuje coś innego. Sojusznik jest dobry wtedy, gdy milczy. Gdy krytykuje działania Waszyngtonu, można uderzyć w jego eksport, zagrozić wojskami i sprawdzić, jak szybko wróci do szeregu.

Równolegle trwa amerykańska blokada morska wokół Iranu. Trump publicznie chwali marynarkę wojenną za przejmowanie statków, ładunków i ropy. Na wiecu na Florydzie powiedział, że to „bardzo dochodowy biznes”, a amerykańskie siły działają „jak piraci”. Publiczność biła brawo.

To wyjątkowo szczery moment. Kiedy prezydent mocarstwa porównuje własną flotę do piratów, sam zdejmuje dekorację z całej opowieści o wolności żeglugi, bezpieczeństwie i porządku opartym na zasadach. Nie mówi już o prawie międzynarodowym. Mówi o przejęciu, łupie i zysku. Tak wygląda imperialna polityka, gdy przestaje udawać misję cywilizacyjną.

Operacja przeciwko Iranowi miała być szybka, efektowna i politycznie korzystna. Trump utrzymuje, że wszystko idzie świetnie, ale fakty pracują przeciwko tej narracji. Rozmowy z Teheranem grzęzną. Cieśnina Ormuz pozostaje punktem zapalnym. Blokada irańskich portów trwa. Amerykańskie wojska nadal są zaangażowane, choć Biały Dom próbuje przekonywać Kongres, że działania zbrojne zostały zakończone.

Rachunek płacą już także sami Amerykanie. Ceny paliw w USA wzrosły od początku konfliktu. Trump zapewnia, że spadną, gdy sytuacja się uspokoi. Tyle że to właśnie jego administracja nie potrafi doprowadzić do deeskalacji. Kampania, która miała potwierdzić amerykańską kontrolę nad Bliskim Wschodem, coraz bardziej przypomina kryzys zarządzania kosztami.

Dla Europy to nie jest seria osobnych incydentów, lecz jeden polityczny komunikat. USA oczekują poparcia dla własnej eskalacji, milczenia wobec własnego bezprawia i współudziału w kosztach kryzysu, który same wywołały. Równocześnie uderzają w europejski przemysł, wyciągają wojsko jako kartę przetargową i pokazują, że sojusz działa tylko wtedy, gdy Europa kupuje, płaci i nie zadaje pytań. Stara opowieść o przewidywalnym gwarancie bezpieczeństwa kończy się w chwili, gdy gwarant zaczyna mówić językiem ceł, szantażu i pirackiego łupu.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Izraelski żołnierz zabił siedmiomiesięczne dziecko w Hebronie

Izraelski żołnierz zabił siedmiomiesięczne dziecko w Hebronie

Izraelski żołnierz otworzył w piątek ogień do samochodu palestyńskiej rodziny w Hebronie na okupowanym Zachodnim Brzegu. Zginął siedmiomiesięczny Sam Fahd Abu Haikal. Jego rodzice zostali ranni. Do strzelaniny doszło w rejonie Tel Rumeida, jednej z najbardziej...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Mundial w upale, FIFA liczy wodę

Mundial w upale, FIFA liczy wodę

Naukowcy z World Weather Attribution ostrzegają, że około jedna czwarta meczów Mistrzostw Świata 2026 może zostać rozegrana w warunkach groźnych dla piłkarzy i kibiców. Turniej rusza 11 czerwca w Mexico City, potrwa do 19 lipca i obejmie 104 spotkania w USA, Meksyku i...

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie strachu”. Organizacja pisze o nadużyciach imigracyjnych w USA, presji na media, ryzyku dla kibiców oraz zobowiązaniach, których FIFA i miasta gospodarze nie...