Tygrysy eksportu z nas

6 lip 2023

W pierwszych czterech miesiącach polskie firmy wyeksportowały towary rolno-spożywcze o wartości 16,8 mld euro tj. za kwotę o 18,8 proc. wyższą niż przed rokiem. To efekt wyższych światowych cen żywności i dość słabego złotego wobec euro – ocenił wicedyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Marcin Wroński. Natomiast za wyjściem z produkcją w świat inni przebierają nogami.

Wpływ na przychody uzyskane ze sprzedaży zagranicznej przez krajowych eksporterów w pierwszych czterech miesiącach 2023 r. miały – podobnie jak w roku 2022 – wysokie ceny transakcyjne produktów rolno-spożywczych na rynku międzynarodowym, które były konsekwencją drożejącej żywności spowodowanej inflacją. W pierwszym kwartale br. krajowy eksport produktów żywnościowych był nadal wspierany tendencjami do deprecjacji złotego wobec waluty unijnej” – wyjaśnił Wroński.

Jak zauważył, na początku II kwartału notowania złotego wobec euro bardzo dynamiczne umacniały się, co spowodowało, że atrakcyjność cenowa polskich produktów za granicą była nieco mniejsza niż w pierwszych trzech miesiącach br. Miało to odzwierciedlenie w 17 proc. spadku przychodów z eksportu w kwietniu w porównaniu do marca br.

Krajowi eksporterzy sprzedawali produkty przede wszystkim na rynki Unii Europejskiej; wywóz żywności do tych krajów stanowił 73 proc. eksportu. Polska wysłała do krajów UE w pierwszych czterech miesiącach br. produkty o wartości 12,3 mld euro tj. 58 mld zł, to jest za kwotę o 16 proc. wyższą niż rok wcześniej. Największym partnerem w handlu produktami rolno-spożywczymi pozostają Niemcy, które kupiły od naszych firm żywność za kwotę 4,3 mld euro (wzrost o 18 proc.) Kolejnymi odbiorcami była: Francja, Niderlandy, Włochy i Czechy.

W pierwszych miesiącach tego roku najważniejszym produktem eksportowym stały się papierosy (przychody 1,3 mld euro) wyprzedzając eksport mięsa drobiowego (1 mld euro) i produktów mlecznych (803 mln euro). Ponadto wywożono pieczywo i wyroby piekarnicze, mięso wołowe, karmę dla zwierząt, a także wyroby czekoladowe.

Równie ważny jest eksport poza UE do tzw. krajów trzecich. W okresie I-IV br. wyeksportowano tam produkty rolno-spożywcze o wartości 4,5 mld euro (21,1 mld zł), co oznacza 27 proc. wzrost przychodów z eksportu – zaznaczył Wroński. Udział krajów pozaunijnych w strukturze polskiego eksportu artykułów rolno-spożywczych rośnie i obecnie wynosi 26,6 proc. Jest to pozytywne zjawisko, gdyż prowadzi to dywersyfikacji wywozu żywności – uważa zastępca dyrektora generalnego KOWR.

Wzrost wywozu do tych krajów zawdzięczamy m.in. handlowi z Wielką Brytanią, która choć jest poza UE, dalej chętnie nabywa polską żywność. Do Wielkiej Brytanii w okresie styczeń-kwiecień br. wywieziono towary o wartości 1,4 mld euro (wzrost o 19 proc.) Aż o 47 proc. (do 357 mln euro) wzrósł eksport do Ukrainy, a o 35 proc. do Arabii Saudyjskiej. Dużymi odbiorcami są Stany Zjednoczone, Nigeria (145 mln euro, blisko 7-krotny wzrost) i Izrael.

Do krajów pozaunijnych z Polski wywożono głównie: produkty mleczne (392 mln euro), pszenicę (374 mln euro), mięso drobiowe, pieczywo i wyroby piekarnicze, czekoladę i wyroby czekoladowe oraz papierosy.

Wroński podkreślił, że eksporcie do krajów trzecich w znacznym stopniu pomaga firmom Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który poprzez organizowanie targów, misji wyjazdowych i spotkań biznesowych z partnerami zagranicznymi, „uwiarygadnia” polską żywność na rynku międzynarodowym. Z drugiej strony nad atrakcyjnością oferty pracują sami przedsiębiorcy, którzy coraz częściej oferują żywność nie tylko wysokiej jakości, ale dostosowaną do gustów i wymagań zagranicznych odbiorców – dodał wicedyrektor.

Polska jest też importerem żywności. W okresie styczeń-kwiecień br. sprowadziliśmy produkty o wartości 10,9 mld euro, wydaliśmy o 12 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost wartości importu był wynikiem rosnących cen transakcyjnych sprowadzanych surowców – zaznaczył wicedyrektor.

Dodatnie saldo wymiany handlowej ukształtowało się na poziomie 5,9 mld euro (27,7 mld zł), o 33 proc. wyższym niż w analogicznym okresie 2022 r.

Nie tylko polskie przetwórstwo spożywcze idzie w eksport. Liczba polskich firm chcących sprzedawać produkty na zagranicznych rynkach wzrosła od ubiegłego roku dwukrotnie, do 45 proc.; a otwarcie fizycznych sklepów poza krajem rozważa 29 proc. handlowców. Najchętniej rozwijaliby biznes w Szwecji, Norwegii i Niemczech.

Według autorów badania Retail Report 2023, co druga firma zaznacza, że jej sytuacja poprawia się dzięki działalności na wielu rynkach i zróżnicowaniu przychodów, ale wiele polskich przedsiębiorstw stoi w obliczu jednego z gorszych okresów ekonomicznych.

45 proc. firm wyraża chęć ekspansji na nowe, międzynarodowe rynki do 2026 r., a 1/4 przyjmuje to za swój cel na najbliższe trzy lata. Dodano, że odsetek ten wzrósł od zeszłego roku prawie dwukrotnie – w 2022 r. na plany rozwoju poza granicami kraju wskazywało 23 proc. firm.

Z kolei 29 proc. handlowców chce otworzyć „fizyczne placówki” na rynkach zagranicznych. W ubiegłym roku było to 16 proc. przedsiębiorstw. Krajami, w których Polacy najchętniej rozwinęliby swój biznes są: Szwecja, Norwegia oraz Niemcy.

Dla wielu firm pierwszym krokiem jest rozpoczęcie sprzedaży produktów czy usług na innych rynkach poprzez e-commerce. Jednocześnie jedna na cztery polskie firmy akceptuje metody płatności z zagranicy, a 37 proc. przyjmuje płatności wirtualnym portfelem. „Oferowanie odpowiednich metod płatności to klucz przy ekspansji międzynarodowej. Polacy uwielbiają Blika, karty popularne są z kolei w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a na innych rynkach dominuje bankowość internetowa” – zwrócił uwagę Jakub Czerwiński z firmy Adyen, komentując wyniki badania.

Co trzeci konsument w Polsce kupuje produkty na zagranicznych stronach, tylko „gdy opłata za dostawę jest rozsądna”, a 25 proc. unika korzystania z usług sprzedawców detalicznych w innych krajach ze względu na dodatkowe opłaty celne. Natomiast 19 proc. klientów korzysta jedynie z witryn, które przeliczają ceny na ich lokalną walutę. Jednocześnie 57 proc. konsumentów zrezygnuje z zakupu, „jeśli nie będzie mogła zapłacić za dany produkt/usługę tak, jak lubi”.

Według autorów badania „posiadanie jednej platformy, która jest w stanie obsłużyć kupującego w każdym miejscu na świecie, oznacza, że łatwo rozwinąć działalność na skalę globalną”.

pwr/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...