Dalejże, na Krzyżaka

7 mar 2026

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda.

Kiedy jednak oglądałem „Krzyżaków”, nie mogłem się uwolnić od wspomnienia zdjęcia Konrada Adenauera w płaszczu krzyżackim (1958). Leciwy kanclerz, który został wówczas honorowym członkiem Zakonu, odwołał się do wzorca Rycerza-Zakonnika jako szermierza cywilizacji. Wywarło to jak najgorsze reakcje w Polsce – Sienkiewicz tkwił w nas za mocno, nadal tkwi, by przełknąć taką obelgę. Tym śladem utożsamienia Krzyżaka z Niemcem, podążył najwyraźniej Jan Klata, nawet jeśli jego intencją było ośmieszenie tego związku.

Uwiarygadniają te skojarzenia wyświetlane na horyzoncie sceny zdjęcia dokumentalne, przywołujące czasy hitlerowskiego najazdu, obozów koncentracyjnych, drutów kolczastych Auschwitz, brutalnych egzekucji. Na scenie harcują rycerze i zakonnicy, a na ekranie robią swoje Niemcy spod znaku swastyki. Chcąc nie chcąc, spektakl Klaty, choć teatralnie znakomity, myślowo ląduje na prawicowej mieliźnie: oto największe zagrożenie czyha na nas z Zachodu, a nie ze Wschodu, gdzie toczy się wojna. U Sienkiewicza też tak jest. Rzeczypospolita zmaga się z Tatarami, ale polscy rycerze lgną do bitki z Krzyżakami. I w końcu, jak wszyscy wiemy, dochodzi do wielkiej bitwy, zwycięskiej dla Rzeczypospolitej, choć politycznie niewykorzystanej.

Bitwa grunwaldzka w spektaklu Jana Klaty wypełnia drugi akt – przy czym od razu trzeba dodać, że pokazana po trwającej kwadrans przerwie sama trwa zaledwie kwadrans, co po niemal dwuipółgodzinnym pierwszym akcie zakrawa na celowy żart.

U Klaty ta zwycięska  bitwa niekoniecznie jest zwycięska, to raczej ustawka kibolska, zapiekła jatka, która kończy się pobojowiskiem usłanym przez trupy obu walczących stron. I na koniec tak naprawdę nie wiadomo, kto komu tu  sprawił łomot, mimo znaczącego udziału członków Bractwa Rycerskiego Warmińska Dzika Kompania. „Wszyscy tłuką się ze wszystkimi, heavy metal huczy rozkręcony na pełny regulator, jazgot rośnie, aż wszyscy umierają” – jak celnie komentował te scenę Eryk Maciejowski. Klata jest bezwzględny w swojej diagnozie, może nieodkrywczej, ale jasnej: wojna zawsze jest przegrana.

Trochę szkoda potencjału tego widowiska, że tak niepostrzeżenie (może i dla siebie) skręca w stronę sentymentów endeckich. Bo przecież ma w sobie takie struny, na których można by wygrać głębokie przewartościowanie polsko-niemieckich relacji. Świadczą o tym dwie potężne, emocjonalnie silne, mistrzowsko zagrane sceny: przebaczenie, kiedy Jurand (Cezary Studniak) odstępuje od pomsty nad  komturem Zygfrydem, który sprowadził na jego córkę i cały ród nieszczęście. i scena  wyrzutów sumienia, jakie komtura (Marian Czarkowski) nachodzą.

To skądinąd fascynujące w tym spektaklu – balansującym na pograniczu groteskowej przesady, niemal kiczu i czystej, lirycznej prawdy. Tak krystalicznej jak brzmi pieśń wykonywana przez Danusię (Agnieszka Giza-Gradowska) i Jagienkę (Małgorzata Rydzyńska) „Gdybym ja miała skrzydełka jak gąska” – takie też są pełne czułości i namiętności relacje Zbyszka (Maciej Cymorek) z pannami, piękną Danusią i mężną Jagienką.

Aktorskich osiągnięć jest w tym spektaklu więcej, co wystawia dobre świadectwo teatrowi z Olsztyna, by tylko wymienić soczystą rolę Maćka z Bogdańca (Maciej Mydlak).

Wielu twórcom tego widowiska należą się słowa uznania, począwszy od scenografii i kostiumów, niezwykle zabawnych – wojowie i rycerzy zakonni w puchatych srebrnych zbrojach wyglądają jak kukiełki na chudziutkich nóżkach – a przy tym przekornie upiorowych, przez warstwę muzyczną, projekcje aż po scenariusz, który z powieści Sienkiewicza wydobywa esencję i wątki pomijane, jak choćby miejsce kobiet w zakonie, role profetycznych patronek Polski (królowej Jadwigi) czy furor wojenny ogarniający mężczyzn.

Jan Klata kolejny raz dał przedstawienie, które stawia przed Polską wiele pytań i niewygodnych obserwacji. Nawet jeśli czasem jego sugestie budzą wątpliwości czy pytania, to nie można im odmówić wysokiej temperatury.


KRZYŻACY Henryka Sienkiewicza, scenariusz Jan Klata, Ishbel Szatrawska, reżyseria i oprac. muz. Jan Klata, scenografia Mirek Kaczmarek, choreografia Maćko Prusak, projekcje wideo Natan Berkowicz, Teatr im. Stefa Jaracza w Olsztynie, premiera 13 września 2025.

Najnowsze

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Sprawdź również

Przeciw kościelnej patodeweloperce

Przeciw kościelnej patodeweloperce

W Poznaniu na Osiedlu Maltańskim doszło do pierwszych eksmisji mieszkańców, przeciwko którym czynnie protestują ich sąsiedzi oraz aktywiści społeczni związani ze środowiskami lokatorskimi. Protesty te są tłumione, z użyciem przemocy, przez funkcjonariuszy policji. Są...

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie.

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie.

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie. W Brukseli zapadł ważny kompromis Polska ma otrzymać około 400 mln euro zwrotu za broń przekazaną Ukrainie, a w najlepszym wariancie także dodatkowe 10–30 mln euro z rezerwy. Informację tę jako pierwsze szerzej opisały...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Dopóki Francja kręci się W Normandii żyją szczęśliwe krowy. Bo są na wolności. Pasą się przez 9 miesięcy na prawdziwych pastwiskach. Z dala od obór. Jedzą, znaną z wykwintnego smaku, normandzką trawę. A przez pozostałe 3 oborowe miesiące, pożywne siano. Z prawdziwej...

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...