Gender i jego wrogowie

25 kwi 2022

Wydarzenia z 7 sierpnia 2020 roku, gdy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie policja klerofaszystowskiego reżimu PiS brutalnie zaatakowała demonstrujących pokojowo aktywistów i sympatyków społeczności LGBT, po raz pierwszy tak jaskrawo postawiła w przestrzeni publicznego konfliktu problem dyskryminacji pewnej części polskich obywateli, obywateli, zauważmy – zasadniczo – chronionych przez konstytucję, przestrzegających prawa, wnoszących swój wkład, także zawodowy i intelektualny, w życie społeczne oraz płacących podatki, a którym mimo to odmawia się pełni praw w społeczeństwie.

To sprawia, że wspólna książka dwóch wybitnych działaczek feministycznych, intelektualistek tego ruchu, a jednocześnie naukowczyń z zakresu kulturoznawstwa i socjologii, jest dziś wybitnie na czasie i jest bardzo potrzebna, przydatna. „Gender jest dziś w samym centrum konfliktu politycznego, którego stawkę stanowi przyszłość demokracji – czytamy we wstępie wydawniczym Krytyki Politycznej – Rosnące wpływy środowisk ultrakonserwatywnych wyprowadziły kobiety i osoby LGBTQ+ na ulice.
Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk analizują wzrost znaczenia ruchów antgenderowych oraz ich powiązania z populistyczną prawicą. Przyglądając się masowym mobilizacjom feministycznym w Polsce i na świecie, autorki dowodzą, że skuteczną odpowiedzią ruchów progresywnych na wojnę z gender jest feminizm populistyczny – intersekcjonalny, oddolny, wchodzący w sojusze z innymi grupami marginalizowanymi. Obowiązkowa lektura dla wszystkich osób, które chcą zrozumieć, jak skutecznie stawić opór prawicowej hegemonii”. Tak, „podręcznikowy” poniekąd charakter książki Graff i Korolczuk bardzo przydatny jest w obliczu potrzeby odpowiedzenia wrogom gender „pięknym za nadobne”.
Metoda „non violence”, która dominowała przez dziesięciolecia w taktyce i strategii ruchów genderowych, obliczona na „ucywilizowanie” wroga, na spokojne „oduczanie” go agresji, zawiodła na całej linii. Im bardziej ruchy genderowe, progresywne, feministyczne były łagodne i pokojowe w działaniu, tym większa była i jest agresja populistycznych ruchów prawicowych.
Działał i działa tu mechanizm odwrotnej proporcjonalności. Dlaczego konieczna jest – niestety – zmiana teorii i praktyki działania w duchu zasady „gwałt niech się gwałtem odciska”. Zarys autorstwa Graff i Korolczuk może być tu bardzo pomocny, bowiem by bronić się przed wrogiem i zwalczać go, trzeba po prostu dobrze znać jego ideologię, język i technikę działania. Autorki pokazują antygenderową mobilizację jako zjawisko nieprzypadkowe, lecz będące częścią, segmentem prawicowego populizmu, który od mniej więcej dekady trawi i zatruwa Europę oraz świat.
Definiują prawicowy populizm i opisują jego koncepcje, definicje, ale także wewnętrzne spory. Akcentują rolę afektów w polityce i propagandzie sił prawicowych. Ukazują populistyczną rewoltę w jej różnych aspektach, m.in. w relacji do neoliberalizmu (dawniej z nim silnie związana, od pewnego czasu zaczęła zmierzać w stronę populizmu antyliberalnego, także w ekonomii, w stronę socjalną).
Graff i Korolczuk nakreśliły rozległą i precyzyjną mapę sił antygenderowych: od nurtu religijnego do globalnego ruchu politycznego. Zwracają uwagę, że antygenderowy populizm ma swoje źródła w religii (m.in. katolicyzm Watykanu), ale przez lata przekształcił się w potężny ruch stricte polityczny. Dostrzegają także wschodni charakter genezy antygenderowego populizmu („zdrowy moralnie” Wschód przeciw „zdeprawowanemu” Zachodowi) i to, że zastosował on metodę „moralizacji kryzysu społeczno-ekonomicznego”.
Relatywną nowością w populistycznych ruchach antygenderowych jest ich „unaukowienie”, polegające na użyciu do szerzenia swojego przekazu wiedzy, nauki, ekspertyz, instytucji uniwersytetu (stąd częste zjawisko wykorzystywania przez nich przestrzeni uczelni wyższych do „sympozjów”, „wykładów” i innych form ekspresji skierowanej do środowisk studenckich czy naukowych).
Jako odpowiedź na tę inwazję autorki proponują możliwie najsilniejszą mobilizację feministyczną w przestrzeni walki społeczno-politycznej. Jednym z segmentów antygenderyzmu są tzw. ruchy rodzicielskie, bardzo poręczne w walce z uwagi na ogólne zjawisko uwrażliwienia na problemy dzieci.
Istotny segment studium Graff i Korolczuk poświęcony jest sytuacji w Polsce, która jako kraj i państwo dzierży niechlubną palmę pierwszeństwa w natężeniu antygenderyzmu, który w odróżnieniu od większości krajów europejskich (z wyjątkiem Węgier Orbana czy Rosji Putina), znajduje silne i nieskrywane, bardzo konkretne poparcie populistycznej władzy.
Jednym z dowodów na to, jest niedawne unieważnienie przez wojewodę mazowieckiego Radziwiłła konkursu szkolnego upowszechniającego postawy antydyskryminacyjne.
Kampanię antygenderowską w Polsce od antygenderyzmu w Europie odróżnia szczególne nasycenie czynnikami religijnym, kolektywistycznym i nacjonalistycznym (które w Europie mają mniejsze znaczenie, bo silniejszy akcent stawiany jest tam na aspektach indywidualistycznych). Autorki opisały kolejne fazy kampanii przeciwko gender, ich piętnujący język („ebola z Brukseli”, „nowy kolonializm”, „gorsze niż komunizm i nazizm razem wzięte”, „tęczowa zaraza”).
Całość finalizuje raport z najnowszej walki kobiet przeciw prawicowemu populizmowi, w tym z powstania Czarnego Protest w październiku 2016 roku i wyrosłego z niego Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Autorki wyjaśniają też źródła i przyczyny sukcesu czarnych protestów. Bardzo cenna i potrzebna książka.
Agnieszka Graff, Elżbieta Korolczuk – „Kto się boi gender? Prawica, populizm i feministyczne strategie oporu”, przekł. Michał Sutowski, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022, str. 428, ISBN 978-83-67075-01-5

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...