Skrawki „dymitriady”

25 sie 2022

Rzecz jest raczej literacką ciekawostką niż wybitnym zjawiskiem samym w sobie. Fragmenty niedokończonego, późnego (1804) dramatu wielkiego Friedricha Schillera to jedna z wersji obrazu słynnej „dymitriady”.

Wydarzenia z historii I Rzeczpospolitej i Rosji z początku XVII wieku, politycznej mistyfikacji polegającej na próbie zainstalowania na moskiewskim tronie carów niejakiego Dymitra Samozwańca w charakterze władcy narzuconego Moskwie przez katolicką Polskę, z Maryną Mniszchówną w roli carycy u boku. Awantura zakończyła się na ostatek gwałtowną śmiercią Dymitra i uwięzieniem Maryny.

Była tematem kilku już utworów literackich, m.in. dramatu „Borys Godunow” Aleksandra Puszkina, powieści „Carskie wrota” Andrzeja Stojowskiego, a także opery Modesta Musorgskiego „Borys Godunow”. By napisać dramat, Schiller dość gruntownie przestudiował historię Polski i Rosji tej epoki, a tekst, choć kadłubowy, zachował, w przekładzie Antoniego Libery, pewne rysy klasy literackiej niemieckiego romantyka.

Osobnej uwagi warte jest posłowie historyka, znawcy dziejów Rosji, Andrzeja Nowaka. Poza elementami erudycyjnymi ułatwiającymi bez wątpienia lekturę tekstu Schillera pewne zdziwienie może budzić wymowa komentarza Nowaka, niepotrzebnie – w tym kontekście – antyrosyjska i oparta na poszukiwaniu wątpliwych analogii między XVII-wieczną awanturą a bieżącymi zdarzeniami za wschodnią granicą Polski, choć akurat w przypadku „dymitriady” agresorem, najeźdźcą, pragnącym zainstalować w Rosji katolicyzm w miejsce prawosławia, była strona polska. Autor krytykuje szowinizm rosyjski, ale sam w tym wypadku jest wyrazicielem szowinizmu polskiego.Przy tych wszystkich wątpliwościach warto na krótko, bo i lektura nieobszernego tekstu jest niedługa, zatrzymać się nad fragmentem historii polsko-rosyjskiej oczyma wielkiego dramatopisarza niemieckiego.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...