28 lutego 2024

loader

Energetyka jądrowa – co dalej?

„Było w przeszłości niemało nie spełnionych nadziei i rozczarowań. Poddaliśmy je bezprecedensowo ostrej, krytycznej ocenie” – gen. Wojciech Jaruzelski

Tekst „Niedoszła elektrownia” sprzed miesiąca (28-29.9. br.), dla wielu spośród Państwa był w szerszym kontekście przypomnieniem „tamtych czasów”, także i sensacją o budowie u nas pierwszej elektrowni jądrowej. Zgadzam się w pełni ze wszystkimi, którzy uznali za pochlebną, wręcz cenną wizytówkę perspektywicznego myślenia ówczesnych naszych naukowców i władzy, która potrafiła – o ile finansowe możliwości pozwalały – realizować śmiałe, racjonalne koncepcje.

Ale to już przeszłość. Można tylko głęboko westchnąć i wyrazić szczery żal, że rząd Tadeusza Mazowieckiego, zamiast dokończyć budowę elektrowni jądrowej w Żarnowcu, zamknął ją – pisałem we wspomnianym tekście.

Krytyczna racja Czytelników

Przypomnę, że jedna z końcowych konkluzji raportu Ministra Przemysłu brzmiała -„Elektrownia Jądrowa Żarnowiec jest inwestycją zbędną dla polskiego systemu energetycznego w horyzoncie 10 do 20 lat. A potem wcale nie ma pewności, że energetyka jądrowa będzie potrzebna”. Kilku Czytelników uznało, że rację miał ówczesny Minister Przemysłu Pan Tadeusz Syryjczyk! Dlaczego? Bo rządy w czasach PRL nagromadziły energię na 10-20 lat. Stąd rządy solidarnościowe mogły zająć się prywatyzacją, sprzedażą za bezcen i rozkradaniem przemysłu i majątku, jaki pozostawiła PRL. Czytelnik z naciskiem podkreślał – PRL, abym nie zapominał o tym, pisząc kolejne teksty! Więcej – zachęcał do wnikliwszego rozumienia „filozofii” i decyzji solidarnościowych rządów! I jak tu nie zgodzić się z taką! argumentacją Czytelnika. Dziękuję za taką finezję myślenia i wnioskowania. Zgadzam się z Panem Czytelnikiem! Tylko, czy potrafię pojąć tę „solidarnościową filozofię” – bez Państwa pomocy „nie dam rady”. Pomożecie?

Kto myślał o tej energetyce?

Zapewne pamiętają Państwo obszerne fragmenty ocen po katastrofie w Czarnobylu, min. Pana prof. Tadeusza Jaworowskiego, zespołów uczonych i agend ONZ z dystansu 25 lat. Należy pamiętać, że mimo trwającej wówczas swoistej nagonki środowiskowej i medialnej, której skutki tkwią w pamięci może nawet kilku milionów Polaków – w „ciszy gabinetu” zastanawiano się nad energetyką jądrową w Polsce. Uczynił to rząd Marka Belki, który 4 stycznia 2005 r. przyjął dokument  ocenowo – prognostyczny „Polityka energetyczna Polski do 2025 r.” Wskazał, że stan zagrożenia środowiska naturalnego przez emisję gazów cieplarnianych uzasadnia konieczność pozyskiwania energii elektrycznej z elektrowni jądrowej, którą należałoby oddać do użytku za 20 lat, czyli do 2025 r.!, ale zważywszy na czas jej budowy, podjęcie debaty publicznej staje się pilne. Wtedy przeciwko jej budowie była u nas np. Partia Zielonych, która kierowała się opinią m.in. Greenpeace. Prowadzone sondaże społeczne wskazywały, że ok. 48 proc. badanych było przeciw jej budowie. Odmienne było stanowisko Państwowej Agencji Atomistyki (PAA), która uzasadniała zagrożenie środowiska przez konwencjonalne elektrownie. Zaś jądrowa praktycznie tego nie powoduje.

Premier Donald Tusk 9 listopada 2008 r. w Gdańsku zapowiedział budowę co najmniej dwóch elektrowni jądrowych-jedna w Żarnowcu druga  w północno-wschodniej Polsce. Już 13 stycznia 2009 r. Rada Ministrów podjęła decyzję o rozpoczęciu prac nad nowym Programem Polskiej Energetyki Jądrowej. Zakładano, że do 2025 r. zużycie energii elektrycznej wzrośnie w Polsce o ok. 60 – 80 proc. Łączna moc naszych elektrowni wyniesie 35 tys. MW. (największa elektrownia w Bełchatowie ma moc 4400 MW, a węgla brunatnego wystarczy na ok. 40 lat). Stąd w ciągu najbliższych 10 lat, potencjał należy zwiększyć o ok. 10 tys. MW, a przez następne 15 lat o kolejne ok.15 tys. MW. Przeważająca część naukowców uznawała, za najlepsze rozwiązanie rozwój energetyki jądrowej.

W lipcu 2009, pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Pani Hanna Trojanowska poinformowała, że Żarnowiec ma przewagę nad innymi przewidywanymi lokalizacjami. 16 marca 2010, wygrał on ranking lokalizacji na budowę elektrowni jądrowej. Jej planowany koszt wynosił ok. 10 mld euro, a zakończenie budowy przewidywano na rok 2020. Kolejne lokalizacje to Choczewo i Gąski. Zaplanowane do końca 2011 r. ogłoszenie przetargu na dostawę reaktorów przesunięto, z uwagi na protesty mieszkańców. Dla przykładu – w lutym 2012 r. ponad 94 proc. mieszkańców gminy Mielno, w referendum było przeciwko lokalizacji elektrowni jądrowej w letniskowej wsi Gąski.

Program energetyki jądrowej

Rada Ministrów, uchwałą z 14 stycznia 2014 r. przyjęła „Program rozwoju energetyki jądrowej”. Obejmował on pięć etapów.

Etap I – do końca 2014 r. Opierając się na dotychczasowych opracowaniach i ustaleniach, przyjęto dostosowanie istniejącego Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Gospodarki do nowych potrzeb oraz uchwalenie i wdrożenie stosownych przepisów prawnych.

Etap II – lata 2014 – 2016. Mimo posiadanych badań odnośnie lokalizacji elektrowni, nadal zdecydowano „drążyć temat” (ważyły protesty mieszkańców, środowisk i opinie uczonych) oraz zawrzeć stosowne kontrakty na zakupy reaktorów i ich budowę.

Etap III – lata 2017 – 2018. Przewidywano uzyskanie wymaganych prawem opinii i decyzji oraz wykonanie projektów technicznych.

Etap IV – lata 2019 – 2024. Zakłada uzyskanie prawem przewidzianych pozwoleń na budowę oraz podłączenie do sieci pierwszego bloku elektrowni jądrowej i rozpoczęcie budowy kolejnych bloków elektrowni jądrowej.

Etap V – lata 2025 – 2030. Przewiduje zakończenie budowy pierwszej elektrowni jądrowej, kontynuację rozpoczętej budowy i podjęcie budowy kolejnych bloków. Zakończenie budowy drugiej elektrowni jądrowej zaplanowano na 2035 rok.

Wniosek- mam świadomość uzasadnionej ciekawości Państwa zawartej w pytaniu- co dotąd zostało wykonane, kończy się rok 2022? Proszę się zbytnio nie ekscytować.

Korekta „Programu”

Zaktualizowaną wersję obowiązującego „Programu” w sierpniu 2020 r. skierowano do konsultacji publicznej. Kto z Państwa pamięta?- byliśmy „zajęci” pandemią. Ministerstwo Klimatu… w listopadzie 2020 r. opublikowało ocenę realizacji tego „Programu” za lata 2016-19. Sprowadza się do opisu szeroko rozumianych działań w sferze lokalizacji elektrowni jądrowych, doprecyzowywania różnych aktów wykonawczych i oględnie mówiąc wsłuchiwania się w głosy sprzeciwu i poparcia wielu środowisk, w tym uczonych. Głównym dylematem był wpływ energii jądrowej na zmiany klimatyczne. W konsultacji uczestniczyło blisko 100 różnych podmiotów, także zagranicznych, zgłoszono ponad 500 uwag, opinii i głosów poparcia. W sumie uznano przydatność tej energetyki z punktu widzenia zmian klimatycznych, z uwagi na bez emisyjną pracę i inne korzyści dla środowiska np. ochrona bioróżnorodności.

Główne propozycje

Rada Ministrów, 2 października 2020 r. przyjęła nową „Strategię energetyczną Polski”. Zakłada budowę sześciu reaktorów o mocy 1-1,6 GW każdy, począwszy od 2026 r. Pierwszy z nich miałby być oddany w 2033 r. Do 2040 r. Polska powinna posiadać 6-9 GW mocy z energii jądrowej, a także – do 2030 r. dużą farmę wiatrową na Bałtyku o mocy nominalnej 2,5 GW. Ważny wpływ miała opinia zespołu klimatycznego PAN, gdzie wskazano konieczność szybkiego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, akcentując, że „transformacja energetyczna w Polsce powinna uwzględniać wszystkie nieemisyjne źródła energii, zarówno OZE, jak i energetykę jądrową”. Zwrócono uwagę na budowę elektrowni jądrowej jako inwestycji strategicznej dla zrównoważonego rozwoju całego kraju. Nie emituje ona dwutlenku węgla (CO2), pozwoli Polsce osiągnąć cele klimatyczne Unii Europejskiej. Jest stabilnym źródłem energii elektrycznej, a możliwość długiego magazynowania paliwa jądrowego poprawia niezależność energetyczną kraju. Natomiast energetyka węglowa nadal będzie filarem polskiej gospodarki.

Tu ciekawostki. Zespoły z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz Politechniki Śląskiej w Gliwicach opublikowały propozycje zamiany kotłów węglowych w istniejących elektrowniach na małe reaktory modułowe, równocześnie zachowując większość infrastruktury generacji i dystrybucji prądu. Miałoby to przynieść oszczędność 28-35 proc. prądu w stosunku do elektrowni jądrowych oraz zapobiec emisji ok. 200 mln ton CO2.

Druga ciekawostka- zmiana opinii społecznej. Okazuje się, że ponad 70 proc. badanych popiera odejście od energetyki opartej na węglu, a ponad 60 proc. popiera budowę elektrowni jądrowych w Polsce.

Korzyści z energetyki jądrowej

Władza przyjęła opracowane przez różne zespoły naukowców korzyści wynikające z energetyki jądrowej – do „akceptującej wiadomości”. Są to: Pierwsza- poziom bezpieczeństwa energetycznego. Nowoczesna elektrownia jądrowa może pracować 60, a nawet 80 lat. Paliwo jądrowe można nabywać u różnych dostawców. Druga – wynikająca stąd możliwość utrzymania niższych cen prądu przez odbiorców. Trzecia – elektrownia jądrowa nie emituje szkodliwych dla środowiska i zdrowia gazów, szczególnie CO2, związków azotu i siarki oraz różnych pyłów. Niewielkie ilości odpadów z elektrowni można bezpiecznie składować. Czwarta- realizacja programu energetyki jądrowej wzmocni polskie instytuty naukowe i przedsiębiorstwa już teraz prowadzące działalność związaną z tą dziedziną.

Zasadnicze pytania… i wniosek

Gdzie powstanie pierwsza elektrownia jądrowa? „Na dziś” – nie wiadomo! Żarnowiec albo Lubiatowo-Kopalino. Jest i dobra wiadomość – mieszkańcy gmin, gdzie zakłada się lokalizacje, czyli: Choczewo, Gniewino i Krokowa- popierają inwestycję.

Czy Generał miał rację- proszę spojrzeć na motto – mówiąc o „nie spełnionych nadziejach i rozczarowaniach”? Polscy naukowcy problematyką budowy elektrowni jądrowej zainteresowali się w latach 60.. Rząd podjął decyzję o budowie takiej elektrowni w 1971 r.- minęło 50 lat! Decyzja o budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu zapadła w 1979 r. czyli 43 lata temu, prace przygotowawcze i budowlane rozpoczęto w 1982 r., 40 lat temu. Decyzję o zaniechaniu budowy podjęto 17 grudnia 1990 r. Likwidację wyznaczono do 31 grudnia 1992 r., czyli 30 lat temu (co opisałem miesiąc temu w tekście „Niedoszła elektrownia”).

Kto obecnie, po 50-60 latach podważy ówczesną wiedzę i doświadczenie polskich naukowców oraz ich trafność sugestii lokalizacji, a zatem i trafność decyzji rządów? Chwała im, szacunek i uznanie!

Zechciejcie Państwo Czytelnicy pamiętać o energetyce jądrowej i Instytucie Jądrowym w Świerku. Pytajcie obecnych przedstawicieli władzy i kandydatów na nowych parlamentarzystów – co w tych dziedzinach zamierzają czynić dla społecznego dobra, dla nas wszystkich. Temu też sprzyja „węglowa sprawa”.

Gabriel Zmarzliński

Poprzedni

Więcej zarabiasz – mniej chorujesz

Następny

„Alicja w Krainie Snów” w Ateneum