Pom, pom, pomarańcza

9 mar 2024

Z syrenkami zawsze problem. Jedna była za ciemna, teraz inna – za pomarańczowa. Manat by się uśmiał!

Po Internecie rozlewa się hejt na aktywistki z organizacji „Ostatnie pokolenie”, które wychlapały pomarańczową farbę na pomnik warszawskiej Syrenki. Cóż, nie mamy tu do czynienia z Pietą Watykańską, nikt rybiej pani nie zaatakował młotkiem, umyć się ją umyje, a w ogóle – czy ktoś zwrócił uwagę jakim niesamowitym kiczem jest ta rzeźba? Gdyby polskie miasta oczyszczono z pomników, pomniczków i potworków byłoby ładniej. W dodatku nie czulibyśmy się jak na cmentarzu. Choć z tym ostatnim – fakt – może być trudniej i to nie dlatego, że tych miejskich świątków przybywa. Coraz trudniej oddychamy… 

Niechęć do aktywistek to nic innego jak niechęć do lasek, które próbują zepsuć nam konsumpcyjną imprezę. Forma wyparcia tego, że mamy przesrane. To niech one mają przesrane jeszcze bardziej! Tyle, że aktywistki akurat o tym wiedzą. „Katastrofa klimatyczna to wojny. Wojny, przemoc i gwałty. Nie możemy do tego dopuścić. […]  Jesteśmy ostatnim pokoleniem i będziemy o siebie walczyć” – powiedziała jedna z dziewczyn. Podoba mi się to, choć należy dodać, że „walczyć o siebie” będzie też druga strona, czyli ta która równo ignoruje problem. A ma  prywatne samoloty, inwestycje, kredyty ale i „trumny na kołkach” i bilety tanich linii lotniczych oraz przekonanie, że jest koroną stworzenia. Moim skromnym zdaniem tak czy siak jest już za późno – jako gatunek idziemy do piachu. Niestety w tej drodze towarzyszy nam zbyt wiele istot. Niezwykłych, cudownych, pięknych istot, których nie potrafilibyśmy za nic a nic stworzyć. 

Syrenka warszawska??? Naprawdę? Chwała dziobakowi! Chwała manatowi! Chrzanić ten syf, którym się otaczamy, niszcząc prawdziwe życie. 

Kilka dni temu aktywistki zakłóciły obchody jubileuszu 80-tych urodzin i 60-lecia pracy artystycznej dyrygenta Antoniego Wita. Trudno oczekiwać, żeby 80-latkowie przejmowali się kryzysem klimatycznym, a balangą urodzinową, to w sumie – mogą, mogą. Orkiestra grała na Titanicu, kiedy ten tonął, i orkiestra grała, a grała nieprzerwanie w Filharmonii Narodowej. Ale jednak…! Antoni Wit odcinając się od sugerowanej mu przez rozmówcę ironii powiedział – „Ja myślę, że aktywiści powinni wybierać wydarzenia sportowe, gdzie jest kilkadziesiąt tysięcy osób, to odzew byłby znacznie, znacznie mocniejszy”. Dodał również, że wyrwanie przez niego baneru aktywistkom, pomogło sprawę nagłośnić. Ja uważam, że pomogło przypomnieć co poniektórym, że jeszcze istnieją filharmonie i że już powinniśmy całować własne tyłki na „do widzenia”. Mozartowska Msza C-dur „Krönungs-Messe”, na którą wbiły aktywistki, wydaje się być do takich pieszczot idealna. 

Co ciekawe kiedy my się wściekamy o to, że syrenka jest jebliwie pomarańczowa, australijska minister środowiska Tanya Plibersek martwi się, że blaknie Wielka Rafa Koralowa – „Musimy przeciwdziałać zmianom klimatu. Musimy chronić wyjątkowe miejsca, rośliny i zwierzęta, dla których są one domem”. Ach ci niepoprawni Australijczycy – chadzają na rękach, mają żłobki dla kangurów, przedszkola dla koala, nakręcili Mad Maxa, to teraz jeszcze to…! Nie to co warszawskie, libkowe słoiki opłakujące pomarańczowego gluta na cycku rzeźbiarskiego potworka.

Najnowsze

Sprawdź również

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...

Jan Woźniak: „Stosunki historią naznaczone”

Jan Woźniak: „Stosunki historią naznaczone”

W Polsce mamy aktualnie wiele palących i nierozwiązanych problemów społecznych – jak rynek mieszkaniowy z niedoborami i windującymi w kosmos cenami, rozkładający się system ochrony zdrowia, pozostawiający wiele do życzenia rynek pracy i nieprzestrzeganie praw...

Hoży doktorzy

Hoży doktorzy

Hoży doktorzy kontra chorzy pacjenci, chore Ministerstwo Zdrowia, chore podatki i chory NFZ – taki nasz serial mało komiczny, a bardziej tragifarsa. Lekarze, jak się okazuje, mogą być apolityczni lub raczej lekarzy z PiS wcale nie tak łatwo odróżnić od lekarzy z KO, a...

Czy jest już za późno na ratunek Ziemi?!

Czy jest już za późno na ratunek Ziemi?!

Czarny realizm Znów piszę o dramatycznej wizji nieuchronnego samobójstwa ekologicznego i ewolucyjnego naszej cywilizacji. Trzeba zdecydowanie pisać o tym i uświadamiać ludzi, bowiem sytuacja globalna ulega gwałtownemu pogorszeniu z każdym dniem. Taka jest konsekwencja...

Ukraina, cierń prawicy

Ukraina, cierń prawicy

Antyukraińskość Nawrockiego nie jest niespodzianką. Sygnały o tym wysyłał już w trakcie kampanii prezydenckiej. To, do czego obecnie doprowadził swą polityką, choć słowo „polityka” jest tu najmniej właściwe, jest w sprzeczności z polską racją stanu. Warto przypomnieć...

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

W planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia zieje dziura na ok. 23 mld zł. Szpitale publiczne są zadłużone na ok. 34 mld zł. Minister Zdrowia, szukając oszczędności, ścięła limity NFZ na szereg procedur, zwiększając w istotny sposób kolejki do lekarzy...