Prognoza pesymistyczna, ale czy trafna?

19 mar 2023

Coraz częściej czytam i słyszę, ze sprawa wspólnej listy całej demokratycznej opozycji w tegorocznych wyborach do Sejmu  jest już przesądzona. Wspólnej listy nie będzie, gdyż nie chce jej Polska 2050 Szymona Hołowni.

Nie jest to jednak powód do troski, gdyż nawet idąc do wyborów podzielona (na trzy listy) opozycja pokona Prawo i Sprawiedliwość.  Tak sądzi  Robert Biedroń, który zarazem  uważa, że idąc do wyborów osobno lewica uzyska dobry wynik i będzie miała realny wpływ na kształt polityki polskiej  (Dziennik Trybuna 17-19 marca br.). Nie podzielam tej prognozy i uważam ją za wyraz pesymizmu. Swoje stanowisko streszczę w czterech punktach.

Po pierwsze: wszystkie znane mi symulacje wyniku wyborów przeprowadzone przez socjologów i politologów zawodowo zajmujących się badaniem wyborów prowadzą do wniosku, że wspólna lista opozycji zdobędzie więcej mandatów niż suma mandatów zdobytych przez partie opozycyjne, jeśli pójdą one do wyborów osobno (lub w trzech blokach, które wydają się obecnie preferowaną strategią). Profesor Jacek Raciborski („Gazeta Wyborcza 11-12 marca br.) wskazuje na efekt psychologiczny stworzenia wspólnej listy, dzięki czemu opozycja zyskałaby dodatkowe glosy wyborców, „prawie na pewno powyżej 40 procent”.

Po drugie: argument, że wspólna lista przyniesie większe korzyści najsilniejszej partii opozycyjnej – Platformie Obywatelskiej – kosztem słabszych sojuszników, można odwrócić. To tym słabszym partnerom grozi to, że z uwagi na metodę d’Hondta uzyskają mniej mandatów niż zdobyliby na wspólnej liście całej opozycji.

Po trzecie: podnoszony często argument, że mało znani kandydaci Polski 2050 przepadną w rywalizacji z bardziej znanymi kandydatami innych partii, można łatwo odparować przyjmując ciekawy pomysł Marka Borowskiego, by ugrupowania wchodzące w skład opozycyjnej koalicji otrzymały we wszystkich okręgach to samo miejsce dla swoich kandydatów, co pozwoliłoby im mobilizować własnych zwolenników do głosowania na osoby umieszczone na miejscu odpowiadającym preferencjom wyborców.

Po czwarte: lewica jest w szczególnie niebezpiecznej sytuacji, gdyż jej notowania sondażowe (np. sondaż Kantar Public opublikowany 16 marca) plasują ją blisko progu wyborczego. Oznacza to, że – jeśli nie nastąpi wyraźny wzrost poparcia dla lewicy – w najlepszym razie może ona wprowadzić do Sejmu niewielką, na przykład kilkunastoosobową  – reprezentację, co przekreśli ambitne zapowiedzi o jej wpływie na politykę przyszłego rządu. 

Czy więc powinniśmy załamać ręce i czekać na kolejną przegraną? Jestem jak najdalszy od takiego pesymizmu. Jest jeszcze czas, by odwrócić złą tendencję. Opozycja wciąż dysponuje większym poparciem niż tak zwana Zjednoczona Prawica. Jeśli przezwycięży  samobójczą tendencję do dzielenia się, może wygrać wybory i dać Polsce mądry, silny rząd.

Może to zrobić odwołując się do najważniejszego spoiwa łączącego całą demokratyczną opozycję niezależnie od występujących różnic programowych. Jest to idea europejska. Obrona podstawowych wartości Unii Europejskiej, przywrócenie Polsce godnego miejsca w Unii, wykorzystanie członkostwa w Unii dla zahamowania inflacji i regresu ekonomicznego a z czasem także dla przyśpieszenia rozwoju gospodarczego – to są sprawy, wokół których można zbudować bardzo szerokie i silne porozumienie wyborcze. To, moim zdaniem, jedyna droga do wygrania tegorocznych wyborów i stworzenia rządu zdolnego wyprowadzić Polskę z położenia, w którym znalazła się w wyniku wyborów 2015 i 2019 roku.  Taka jest stawka w tej grze.

Najnowsze

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm...

Sprawdź również

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne i chińskie nowości AI. Czyli „sztucznej inteligencji”, po angielsku zwanej „Artificial Intelligence”. Zaś Chińczycy często na AI mówią „Shēndù...

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Pokaż twarz robocie!

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...