Przygody Piotrusia Pana czyli

18 gru 2019

Od czasu, gdy zakończył żywot telewizyjny „Kabaret Starszych Panów” (1958-1966) minęło już przeszło pół wieku, a to niezwykłe, przepełnione niezwykłym czarem i niepowtarzalnym, unikalnym stylem zjawisko nie przestaje fascynować. Przede wszystkim licznych widzów premier (w przypadku piszącego te słowa, z powodu metryki, dopiero w końcowej fazie) kolejnych emisji cyklu, a po latach nałogowych oglądaczy serwowanych od czasu do czasu powtórek nagrań archiwalnych.

Jakie to szczęście, że zachowały się one bez mała w całości i nie jesteśmy skazani tylko na mgliste wspomnienia. Znalazło się na szczęście także kilku autorów, którzy przyczynili się do upamiętnienia fenomenu Kabaretu Starszych Panów (dalej KSP) swoimi książkami. To, po pierwsze, syn jednego ze „starszych panów” Jerzego Wasowskiego – Grzegorz Wasowski, który niejako z pierwszej ręki, stał się kronikarzem tego zjawiska i stworzył kilka publikacji wspomnieniowych połączonych z zestawami tekstów dialogów i piosenek, bogato ilustrowanych. Po drugie, to Roman Dziewoński, syn Edwarda, co prawda nie tytułowego „starszego pana”, ale wybitnego aktora, który wykreował cały szereg bajecznych postaci w kabarecie, m.in. sędziego Kociełła, Kuszelasa czy Barnabę. On z kolei, także w kilku książkach sportretował KSP poprzez postać i kreacje swojego ojca. Tę triadę (nie użyję słowa „tercet”, bo autorzy nie działają wspólnie i w porozumieniu) dopełnia znakomity dziennikarz, „ongiś radiowy i telewizyjny”, jak sam to określił, a przy tym jeden z najpiękniejszych głosów radiowych, Dariusz Michalski. Czternaście lat temu (2005) ukazała się jego opowieść o Jerzym Wasowskim, „Starszy Pan A”, oparta głównie na opowieści wdowy po artyście, Marii Wasowskiej. Teraz, po latach, ukazała się opowieść o drugim ze „Starszych Panów”, „Starszym Panu B”, Jeremim Przyborze. O ile jednak Jerzy Wasowski był postacią kameralną, otoczoną dyskrecją, dystyngowaną, daleką od wszelkiej „awanturniczości” i właśnie wdowa po nim była najlepszym źródłem wiedzy, o tyle z Jeremim Przyborą sprawa miała się zgoła inaczej. On, „enfant terrible” w tym duecie, miał bowiem życiorys w sferze prywatnej bardzo bogaty, malowniczy, by nie rzec, że z lekka „awanturniczy”, wywołany głównie tą cechą artysty, która zwykło się określać jako ponadprzeciętną kochliwość. W międzyczasie potwierdziły to zasadniczo trzy publikacje: dwutomowe „Memuary” autorstwa samego Jeremiego Przybory, dzienniki Agnieszki Osieckiej oraz „Listy na wyczerpanym papierze”, jej miłosna korespondencja z Przyborą. I dlatego sam Dariusz Michalski zauważa, że w końcu dobrze się stało, iż tak długo zwlekał z wydaniem drugiej opowieści, bo bez uwzględnienia nowej wiedzy o Przyborze, wcześniejsza edycja wymagałaby właściwie napisania na nowo. Z właściwą sobie klarownością i potoczystością opowiada Michalski o drugim ze swoich bohaterów, szczęśliwie nie eksperymentując, jak to się zdarza w trybie nowomodnym, ale snując narrację klasyczną, chronologiczną. Snuje ją od genealogii rodowej i dzieciństwa Jeremiego Przybory, poprzez jego młodzieńcze i już „radiowe” Międzywojnie, wojnę samą, czyli okupację spędzoną w Warszawie i udział, też „radiowy” w Powstaniu Warszawskim, trudne peregrynacje w czasie powojennym, powrót do Warszawy i do radia oraz wszystkie związane z tym konteksty, działalność dla teatru, udział w Kabarecie Starszych Panów, którego był współtwórcą w podwójnej roli – autora scenariusza, tekstów dialogów i piosenek oraz jednego z dwóch głównych wykonawców, związki i romanse czyli życie w roli Piotrusia Pana aż po ostatni związek ze wspaniałą scenografką Alicją Wirth i smutną, melancholijną starość w domu nad Narwią. Była ona przerywana od czasu do czasu odwiedzinami przyjaciół, w tym Magdy Umer, która nagrała z nim obszerny i unikalny cykl rozmów dla telewizji. A był Przybora nie tylko wielkim artystą słowa pisanego, ale także mistrzem narracji oralnej, czarownej i dowcipnej opowieści, o rodowodzie, można rzec, sięgającym do gawędy szlacheckiej przy kominku. Wspaniały nam, miłośnikom Kabaretu Starszych Panów zrobił upominek pod choinkę Dariusz Michalski.

Dariusz Michalski – „Starszy pan B. Opowieść o Jerzym Przyborze”, „Iskry”, Warszawa 2019, str. 497, ISBN 978-83-244-1052-1

Najnowsze

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...

Życie po życiu

Życie po życiu

To trzecia część tekstu Małgorzaty Kulczyk. Pierwszą część można przeczytać tutaj: Neoliberalna nowomowa w poradnictwie internetowym. Drugą część można przeczytać tutaj: Casting na pracownika, czyli uśmiechnij się promiennie, nawet gdy masz żółte zęby. Poniższa część...

Bardzo czeski film

Bardzo czeski film

Była piękna księżycowa noc. Przypomniał sobie Mamę. Zawsze mu powtarzała synku, jak ty pięknie tańczysz. Ech Mamo, mógłbym być najlepszym tancerzem na świecie, rozczulił się. Rozejrzał się i wściekłość go ogarnęła. Dlaczego jeszcze nie ma swej wymarzonej Sali Balowej....