Za ropę, za gaz, za Putina!

29 kwi 2022

To, że Putin wyłączy gaz było pewne jak podatki. Teraz, dzięki tej prostej operacji, możemy obwieścić światu i Polsce, że w końcu w pełni uniezależniliśmy się od rosyjskich paliw kopalnych. Do jesieni idzie jakoś przebiedować na rezerwach, bo choć wiosna w tym roku wyjątkowo zimna, to zawsze ugotujemy kaszę i lebiodę na gazie norweskim. Ale gdy przyjdzie sezon grzewczy…to się wtedy zastanowimy. 

W zeszłym tygodniu, będąc z wizytą w domu rodzinnym, w chwilach wolnych od nicnierobienia, zajmowałem się rąbanie drewna na opał. Ojciec mój, wbrew zdrowemu rozsądkowi i opiniom ekologów, postanowił nie utylizować starego pieca na węgiel, jeno zatrzymać go na cięższe czasy. Po pierwsze dlatego, że gaz drogi a drewno w lesie tanie, a po drugie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy wyłączą. A że nigdy nie ufał specjalnie władzy, tej, ani żadnej innej, dziś wie, że dobrze zrobił. Dzięki jego chłopskiej nieufności mam więc pewność, że kiedy w Warszawie kaloryfery zamarzną na kość, zawsze będzie można się ogrzać dzięki kopciuchowi emitującemu do powietrza masę pyłu i syfu, za to dającemu ciepło, w przeciwieństwie do ekologicznego, gazowego pieca, który dzięki putinowskiej polityce wart będzie tyle, ile w skupie złomu. To są właśnie uczucia ambiwalentne w najwyższym stadium. Cenię sobie przyrodę i dbałość o naturę, ale lubię też żyć w cieple, zwłaszcza zimą. I podobnie jak mój ojciec, nie wierzę rządowi ani na krztę. Bo do tej pory, wszelkie zapewnienia Morawieckiego, kierowane do tłuszczy, okazywały się, w najlepszym wypadku, półprawdami.

Rosja chce, żebyśmy płacili im za gaz w rublach, co jest oczywistą zagrywką obliczoną na zerwanie kontraktu. Twarde polskie „nie” wybrzmiało w Europie, ale coś mi się wydaje, że równie twardzi nie będą wcale Niemcy albo Włosi, uwieszeni na ruskiej nitce Jamału. Szczególnie ci pierwsi mają poważny zgrzyt, bo brak rosyjskiego paliwa rozłoży na łopatki firmowany przez nich nowy, europejski zielony ład i zeroemisyjność, którą wciąż UE ma wypisaną na sztandarach i nie zanosi się, żeby coś w tej materii miało się zmienić. Szefowa van der Leyen zapewnia, że na rosyjskie dictum cała Unia stanie murem za Polską i Bułgarią, bo w kolejce do przykręcenia kurka z gazem mogą stanąć niebawem i inni. I bardzo dobrze; Polakom w takich chwilach potrzeba jasnego sygnału, że Europa nie zostawi nas na lodzie, kiedy mróz chwyci i lód zetnie, ale czy można wierzyć dziś jeszcze w cokolwiek niemieckiemu politykowi?

Zastanawiam się, jak, lub raczej, kiedy, polscy politycy wykorzystają zerwanie kontraktu przez Rosjan i ewentualną solidarną pomoc ze strony UE do walki wewnętrznej na naszym podwórku. Idealnie bowiem te dwa zdarzenia wypełnią przekaz opozycji, a rządowi dadzą trochę czasu i amunicji na potyczki pod Sejmem i Senatem, bo nikt nie będzie patrzył im wówczas na ręce, które powinny w tym czasie podpisywać nowe kontrakty na dostawę gazu z różnych stron świata, byleby tylko zdążyć ze wszystkim przed jesienią. Opozycja zapewne powie (ja bym tak powiedział), że w czasie, kiedy Ziobro blokuje swoją Izbą Dyscyplinarną pieniądze na Krajowy Program Odbudowy, Unia, ta zła, masońska i zepsuta, pokazuje, że w chwilach ciężkiej próby nie da zdechnąć z zimna nawet tak wyrodnej córze jak Polska, więc zastanów się dwa razy elektoracie, kogo wolisz u sterów; pseudopatriotów walczących z tęczowymi wiatrakami, czy ludzi rozsądnych, którzy wiedzą, że tylko zespołowa gra w starciu z Putinem zapewni jako takie szanse na przetrwanie, bo gwarancji nikt dać nie może. Rząd z kolei (i to też bym mu doradzał), będzie mówił w tym czasie o tym, jakiż to był wizjonerski, kiedy mówił o konieczności dywersyfikacji dostaw paliw i jak ładnie rozbudował terminal w Świnoujściu, kiedy Tusk podpisywał z Rosjanami kontrakty przeszacowane o miliardy dolarów. I że gdyby nie polityka Kaczyńskich, bylibyśmy dzisiaj wiadomo z czym wiadomo gdzie. A gazu nam wystarczy i niech się nikt nie przejmuje. Fakt, może na zimę troszkę podrożeć, bo jednak ten skroplony, transportowany statkami z Kataru i Ameryki wychodzi w rozrachunku drożej niż ten ruski, ale przynajmniej jest. I to są też, Szanowni Państwo, uczucia ambiwalentne. Bo i jedni i drudzy, a nie lubię i jednych i drugich, mają trochę racji i trochę jej nie mają.

Słyszy się na mieście, że po rosyjskim gazie w kolejce czeka rosyjska ropa. Mamy największy kombinat do przetwarzania ropy w Europie-płocką petrochemię. Jest jednak ponoć tak, że całą aparatura tamże przystosowana jest do obróbki ropy rosyjskiej, która ma w sobie bardzo dużo siarki i w razie wstrzymania dostaw z Rosji, płocki koncern na nic się zda wobec ropy od Arabów, bo w zetknięciu zeń wszystko wyleci w powietrze i zaleje nas czarny deszcz. Słyszy się też, że sankcje na Rosję działają. Niedawno kolejna sieć sklepów sportowych została u nas zamknięta. Zaiste, musiało to zaboleć rosyjską gospodarkę. Tymczasem rubel, w przeciwieństwie do złotówki, umacnia się. Naprawdę! Dziś rodzina zbitego, rosyjskiego sołdata dostaje już w przeliczeniu na nasze, nie 400 a 500 zł. Takie rosyjskie 500 plus. Nasza rodzina ma też więcej. Kredytu do spłacenia. Ale jednak coś ma!

Najnowsze

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

W dniach 5–6 listopada 2026 roku Samarkanda gości pierwsze spotkanie „SCO Plus” poświęcone bezpieczeństwu cyfrowemu, terroryzmowi i sztucznej inteligencji. Uczestnicy omawiają współpracę państw azjatyckich oraz zagrożenia technologiczne, jednocześnie mierząc się z problemem ochrony praw człowieka. Wnioski są istotne także dla Europy i Polski, wzmacniających cyberodporność.

W  Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Unii Europejskiej wiele lokomotyw w przewozach towarowych pochodzi z wschodu, co ułatwia ich adaptację do ukraińskiej sieci kolejowej. Po inwazji Rosji, Ukraine straciła 533 lokomotywy Ukrzaliznyci oraz 75 prywatnych. Kluczowym wsparciem może być współpraca Polski i Europy, co podkreśla ekspert z Laude Smart Intermodal. Finlandia już przekazała dziesięć lokomotyw. Polska mogłaby również oferować stare lokomotywy jako pomoc, a ich serwis mógłby odbywać się przy granicy. Ważna jest szybka współpraca w zakresie certyfikacji nowych maszyn.

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump doprowadziła do humanitarnego zawieszenia broni w okupowanych Oleszkach, umożliwiając ewakuację około 800 cywilów i dostarczenie pomocy. Zaangażowanie docenił Wołodymyr Zełenski, przyznając jej Order Księżnej Olgi. Spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Białym Domu może poprzedzać szersze negocjacje, lecz lokalny sukces nie gwarantuje trwałego pokoju. Europa i Polska powinny uczestniczyć w rozmowach.

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Sprawdź również

W  Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Ukrainie brakuje lokomotyw ….

Spora część taboru używanego w Unii Europejskiej w przewozach towarowych to lokomotywy wyprodukowane na wschodzie. W przypadku tych maszyn stosunkowo łatwo można dokonać wymiany osi i przystosować je do poruszania się w ukraińskiej sieci kolejowej. Pamiętajmy, że...