Bielsa pokonał Guardiolę bez Klicha

Piłkarze Leeds United sprawili ogromną sensację pokonując na wyjeździe lidera Premier League Manchester City 2:1. Niestety, w składzie zwycięskiego zespołu zabrakło reprezentanta Polski Mateusza Klicha, który cały mecz spędził na ławce rezerwowych. To też jest niespodzianką, bo jeszcze przed przerwą reprezentacyjną Polak był ulubieńcem argentyńskiego trenera Marcelo Bielsy i grał w każdym spotkaniu.

Manchester City prowadzi w tabeli Premier League z ogromną przewagą nad ścigającymi go zespołami Manchesteru United, Leicester City, Chelsea Londyn, West Hamu, Liverpoolu i Tottenhamu i tylko jakiś kataklizm może ekipie trenera Pepa Guardioli przeszkodzić w zdobyciu mistrzostwa Anglii. Ale Leeds United to beniaminek angielskiej ekstraklasy, którego głównym celem w tym sezonie było utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
I ten cel drużyna trenera Bielsy osiągnęła, bo na siedem kolejek przed końcem rozgrywek ma 45 punktów na koncie i przewagę 19 „oczek” więcej od najwyżej sklasyfikowanym w strefie spadkowej Fulham. Ale swoim nieoczekiwanym zwycięstwem w potyczce z potężnym Manchesterem City ekipa „Pawi” dała sygnał, że w przyszłym sezonie zamierza powalczyć o wyższe cele.
Zespół Leeds objął prowadzenie w 42. minucie po trafieniu Stuarta Dallasa, ale tuż przed przerwą stracili jednego gracza, bo za brutalny faul na Gabrielu Jesusie z boiska wyleciał Liam Cooper. Po zmianie stron przewaga Manchesteru City była wręcz miażdżąca, ale piłkarze Pepa Guardioli przełamali obronę gości dopiero w 76. minucie po golu Ferrana Torresa. „The Citizens” nie poszli jednak za ciosem, za co zostali boleśnie ukarani. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry zmordowani gracze Leeds znaleźli jeszcze dość sił na desperacki kontratak, który Stuart Dallas zamienił na piękną bramkę. Sensacja stała się faktem – lider Premier League przegrał na swoim stadionie z zespołem ze środka tabeli 1:2.
Wielka szkoda, że udziału w tym sukcesie „Pawi” nie miał Mateusz Klich. Nasz reprezentacyjny pomocnik do tej pory cieszył się uznaniem Marcelo Bielsy i był jego podstawowym graczem zarówno w Championship, jak i w Premier League. Miejmy nadzieje, że trafił na ławkę rezerwowych tylko dlatego, że całe zgrupowanie kadry Polski spędził na kwarantannie, co mogło odbić się na jego formie.