IO Tokio 2020/21: Znicz będzie na wodór

Japończycy chcieli zorganizować igrzyska przyjazne środowisku. Zbudowali stadiony z ekologicznych materiałów, przygotowali medale z recyclingu, łóżka w wiosce olimpijskiej z kartonu, a znicz olimpijski na wodór.

Jeśli zaplanowana na 23 lipca ceremonia otwarcia igrzysk w Tokio się odbędzie, przejdzie do historii jako pierwsza impreza w której do zasilania znicza olimpijskiego wykorzystano wodór, a energię elektryczną wykorzystywaną do jego wyprodukowania wytworzą panele słonecznych zainstalowane w prefekturze Fukushima. Japończycy chcą w ten sposób promować „paliwo przyszłości”, bo wodór to pierwiastek najobficiej występujący we wszechświecie, na dodatek jest czysty, lekki, nie emituje dwutlenku węgla i może być łatwo wytwarzany przy użyciu odnawialnej energii elektrycznej. Eksperci od energetyki uważają, że dzięki wodorowi możemy znacznie zmniejszyć lub nawet wyeliminować CO2 w transporcie, także lotniczym i morskim oraz w przemyśle. „Igrzyska olimpijskie są doskonałą okazją do zademonstrowania technologii, które mogą pomóc w sprostaniu dzisiejszym wyzwaniom, takim jak zmiana klimatu. Pokaz możliwości z wykorzystaniem wodoru olimpijskim zniczu może przyczynić się do spopularyzowania tego ekologicznego paliwa” – stwierdził Marie Sallois, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim.
W 2017 r. Japonia była jednym z pierwszych krajów, które przyjęły strategię rozwoju wodoru. Japoński rząd, w ciągu dwóch lat ponad dwukrotnie zwiększył budżet na badania i rozwój nad tym paliwem, a w prefekturze Fukushima wybudowano jedną z największych na świecie elektrowni wodorowych.
Niewykluczone, że na wodorowe paliwo w olimpijskich zniczach zdecydują się też organizatorzy następnych igrzysk – w Paryżu (2024), Los Angeles (2028) i Brisbane (2032). W miniona środę MKOl poinformował, że to australijskie miasto, które było jedynym kandydatem do organizacji olimpiady w 2032 roku, zostało oficjalnie zatwierdzone jako gospodarz IO 2032.