Opiekun prywatnego muzeum wojny walczy o pokój

21 sie 2020

Około pół godziny drogi od granic Nankinu, stolicy prowincji Jiangsu na wschodzie Chin, znajduje się czteropiętrowe muzeum upamiętniające wojnę i opór narodu chińskiego przeciwko agresji japońskiej.

W muzeum przechowywane są 5974 eksponaty z czasów wojny, ponad 40 tys. książek i dokumentów, przyciągając zarówno turystów z kraju, jak i z zagranicy. Wielu gości nie wie, że muzeum nie jest instytucją oficjalną, a wysiłkiem jednego człowieka.
Pamięć ognia i krwi
Wu Xianbin, 56-letni biznesmen z Nankinu, jest opiekunem prywatnego muzeum. Jako mieszkaniec Nankinu zawsze w szczególny sposób odnosił się do wojny przeciwko japońskiej agresji.
W grudniu 1937 r., po zdobyciu Nankinu, wojska japońskie wymordowały ponad 300 tys. obywateli Chin w mieście, ówcześnie stolicy Chin.
W 2002 r. Wu przypadkiem kupił angielską książkę o masakrze nankińskiej. Książka zrobiła na nim wrażenie, zrozumiał, jak mało wiedział o historii tamtej wojny.
W 2006 r. Wu postanowił samodzielnie zbudować prywatne muzeum tamtej wojny.
– Za sprawą muzeum, mogłem wyszukać więcej historycznych przedmiotów, a więcej ludzi może poznać szczegóły o wojnie – powiedział Wu.
Fabryka zmieniona w muzeum
Budowa i samodzielne zarządzanie muzeum nie jest łatwym zadaniem.
Nie było łatwo znaleźć odpowiedni adres dla takiego muzeum w mieście. Budynek, w którym obecnie znajduje się muzeum, kiedyś był fabryką należącą do Wu. Zamknął on fabrykę i stopniowo przebudował budynek do obecnej postaci.
Na początku Wu nie wiedział, gdzie znaleźć historyczne przedmioty, więc spędził dużo czasu, krążąc po zabytkowych ulicach Nankinu, stoiskach z antykami, księgarniach. Jednak często wracał z pustymi rękami.
Na szczęście, gdy rozszerzył skalę poszukiwać, znalazł trochę „skarbów”.
Na drugim piętrze muzeum, uwagę zwraca zwyczajnie wyglądająca zardzewiała miska. Używali jej chińscy żołnierze podczas obrony Nankinu pod koniec 1937 r.
Miska została wydobyta z rzeki Qinhuai. Trafiła w ręce obwoźnego sprzedawcy. Gdy tylko usłyszał o tym Wu, ruszył znaleźć sprzedawcę i odkupił przedmiot, za cenę kilku tysięcy juanów.
Raz, aby wykupić zestaw cennych przedmiotów od kolekcjonera, Wu jechał pociągiem przez ponad 20 godzin, z zapałem przekonywał kolekcjonera i wreszcie kupił cały zestaw za 50 tys. juanów (ok. 7130 dolarów).
Dzięki wysiłkom Wu, muzeum nadal się rozwijało. Liczba pracowników muzeum wzrosła z jednego do ośmiu, kanały pozyskiwania eksponatów rozwinęły się od zakupów offline do zakupów i aukcji w internecie.
W międzyczasie wymagania Wu dotyczące eksponatów i dokumentów stopniowo rosły.
– W przeszłości martwiłem się o brak zbiorów w muzeum, ale teraz wybieram w pierwszej kolejności solidne, oryginalne obiekty – powiedział Wu.
W sali wystawowej dziś eksponowanych jest dwa tysiące historycznych przedmiotów, a ponad 3 tys. jest przechowywanych w magazynie. Leżąc w magazynie, zbiory w ciszy opowiadają swoją historię.
Obrońca pokoju
Wu wspomina, że gdy otwierał muzeum w 2006 r., spędzał większość czasu samotnie w muzeum, nie widząc żadnych zwiedzających przez ponad trzy miesiące.
Obecnie do muzeum przybywa coraz więcej gości z kraju i zagranicy. Do tej pory było w nim ponad 300 tys. gości, w tym kilkaset zagranicznych grup.
Zhao Jianqiang, mieszkaniec Nankinu, który odwiedził muzeum 5 lipca, powiedział, że chociaż rozmiar kolekcji nie jest tak duży, jak w muzeach państwowych, to małe przedmioty, jak listy czy umywalki pokazują mało znane aspekty historii.
– Zapisana ręcznie ściana weteranów na trzecim piętrze szczególnie mnie zszokowała. Pokój nigdy nie przychodził łatwo – powiedział Zhao.
Chociaż Wu przez te wszystkie lata zbierał i wystawiał historyczne przedmioty związane z wojną, nie był entuzjastą wojny. Przeciwnie, pracując jako opiekun muzeum wojennego zaczął tym bardziej doceniać wartość pokoju.
Od 2014 r. Wu regularnie jeździ do Japonii, by brać udział w historycznych spotkaniach organizowanych przez japońskie organizacje pozarządowe. Przywoził tam cenne zbiory, by rozmawiać z miejscowymi ludźmi, tłumacząc, jak cenny jest pokój.
Do muzeum Wu przyjeżdża ok. 700 japońskich gości każdego roku. Niektórzy z nich zostali przyjaciółmi Wu.
Japoński malarz namalował portret Wu po wizycie w muzeum. Starsze małżeństwo z Japonii wykonało ponad trzy tysiące papierowych żurawii, symboli pokoju, i przekazało je do muzeum – wspomina Wu.
Teraz, gdy więcej ludzi interesuje się historią wojny i oporu narodu chińskiego przeciwko japońskiej agresji, muzeum zyskuje coraz większe zainteresowanie i wsparcie.
Jeśli chodzi o przyszłość muzeum, Wu się nie martwi. – Nie jestem już sam. Wierzę, że mogę znaleźć więcej ludzi myślących tak jak ja, by kontynuować tę misję, by głos za pokojem mógł się nieść jeszcze szerzej.

Najnowsze

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Śmierć 28-letniej pracownicy laboratorium w Szelechowie wywołała panikę i zamieszanie informacyjne. Media donosiły o dżumie, podczas gdy władze twierdziły, że przyczyną było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Kwarantanna objęła blisko 200 osób, a w fabryce aluminium wprowadzono noszenie masek. Chaos potęguje brak spójnych komunikatów ze strony instytucji sanitarnych, co podważa zaufanie obywateli. Kluczowe pytanie: czy jest się czego obawiać? Na razie brak dowodów na epidemię, ale sytuacja wymaga czujności. Panika to zły doradca, ale informacyjny chaos jest równie niebezpieczny.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Brak miejsc w akademikach to dramat, ale sytuacja może się poprawić. W Warszawie, gdzie na jedno miejsce przypada 17 studentów, wynajem mieszkań staje się brutalnie drogi. Koszty mieszkania nieporównywalne do akademickich opłat, gdzie najtańsze miejsca zaczynają się od 410 zł. Mimo spadku dostępności miejsc, modernizacje podnoszą standardy, a rozwijający się rynek prywatnych akademików staje się atrakcyjną alternatywą. Studenci walczą o każdy pokój, a presja rynku wynajmu wciąż rośnie. W przyszłości akademiki mogą rozwiązać problem, ale na razie wciąż brakuje ich jak na lekarstwo.

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Centra danych rosną jak grzyby po deszczu, ale czy Polska naprawdę korzysta na tym boomie? Wyższe wynagrodzenia nie kuszą tylko programzystów – potrzebujemy techników, elektryków i specjalistów. Jednak zysk z miliardowych inwestycji często nie pozostaje w kraju. Rzeczywiste pytania brzmią: ile miejsc pracy stworzą, jakiej jakości będą te zatrudnienia, oraz jakie podatki zostaną w Polsce? Kto poniesie koszty infrastruktury, a kto w końcu zyska na energetycznym oblężeniu? Służby publiczne muszą zapewnić, że cyfrowa rewolucja przyniesie korzyści społeczeństwu, a nie tylko globalnym korporacjom.

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Benjamin Netanjahu odbył niezapowiedzianą wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie głównym tematem rozmów był Iran i jego program nuklearny. W świetle ataku Hamasu z 7 października 2023 roku nasuwa się pytanie o ewentualne ostrzeżenie, które izraelski premier miał otrzymać od lidera Emiratów. W obliczu narastających napięć w regionie, współpraca między Izraelem a ZEA staje się kluczowa, nawet w obliczu krytyki działań izraelskiego rządu. Również wzrost cen ropy, spowodowany konfliktem, wpływa na gospodarki krajów europejskich, w tym Polski, co wskazuje na skomplikowane powiązania między bezpieczeństwem a kosztami życia obywateli.

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku staje pod znakiem zapytania, a kolosalne kwoty dotyczące wsparcia dla polskiego rolnictwa budzą wiele wątpliwości. Polska może otrzymać 24,6 miliarda euro według Komisji Europejskiej lub ponad 42 miliardy euro, uwzględniając dodatkowe środki krajowe. Paradoksalnie, większa elastyczność budżetowa może prowadzić do rywalizacji o fundusze z innymi sektorami. Kluczowe pozostaje pytanie, jak te środki będą dzielone, co zadecyduje o przyszłości nie tylko rolników, ale i jakości życia na wsi, co jest istotne dla młodych rodzin oraz całych społeczności wiejskich.

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Ofensywa przeciw Huti, Arabia Saudyjska i walka o Morze Czerwone Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął dużą operację wojskową przeciwko Huti. Celem ma być odzyskanie terenów zajętych przez wspierane przez Iran ugrupowanie, w tym strategicznych...

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Łotwa po Wyborach: Nowa Koalicja i Wyzwania Gospodarcze

Po przeliczeniu ponad 99,9 proc. głosów centroprawicowa partia United List premiera Andrisa Kulbergsa zdobyła 35,4 proc. poparcia i 42 mandaty w 100-osobowym parlamencie Łotwy. To bezprecedensowy rezultat w historii niepodległego państwa po 1991 roku, który cementuje...

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna na Bliskim Wschodzie a Ceny Ropy w Polsce

Wojna daleko od Polski, rachunek przy naszej stacji. Bliski Wschód znów podbija ceny ropy Wojna z Iranem toczy się tysiące kilometrów od Polski, ale jej ekonomiczne skutki coraz trudniej uznać za odległe. Ropa ponownie przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, diesel w...

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Polska a Tajwan: Fakty vs. Spekulacje

Z okazji tegorocznej, wrześniowe sesji ONZ oraz waszyngtońskiego szczytu przewodniczący Xi Jinping – prezydent Donald Trump, polskie media wspominały też o Tajwanie. Często wybiórczo, czasem nieprawdziwie, zwykle  bez prezentowania racji politycznych i faktów...