Holyfield znów wejdzie do ringu

Evander Holyfield w wieku 58 lat wraca do ringu. Były mistrz świata w wadze ciężkiej stoczy pokazową walkę z młodszym o dekadę Kevinem McBride’m. Pojedynek ma się odbyć 5 czerwca podczas gali bokserskiej, której głównym wydarzeniem będzie pojedynek bokserów wagi lekkiej Amerykanina Teofimo Lopeza Jr z Australijczykiem George’m Kambososem.

Holyfield to czterokrotny mistrz wagi ciężkiej. Legendarny amerykański bokser po raz ostatni pojawił się w ringu w 2011 roku, ale gdy w tym roku ogłosił chęć powrotu, spodziewano się raczej jego pokazowego pojedynku z Mike’m Tysonem. Pojawiły się jednak niemożliwe do rozwiązania kwestie finansowe i do ekscytującego starcia dawnych mistrzów jednak nie doszło.
Na przeciwnika Holyfield wybrał 48-letniego Irlandczyka Kevina McBride’a, który zapisał się w historii światowego boksu tym, że w czerwcu 2005 roku sensacyjnie znokautował Mike’a Tysona, definitywnie kończąc wielką karierę „Bestii”. W swoim dorobku McBride ma 46 stoczonych pojedynków, w tym 35 wygranych. Irlandczyk w swojej ostatniej zawodowej walce przegrał 10 lat temu przez nokaut z Polakiem, Mariuszem Wachem, a wcześniej przed czasem przegrał też z Andrzejem Gołotą i Tomaszem Adamkiem.

Diablo w więzieniu

Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, były mistrz świata federacji WBC i IBF w kategorii junior ciężkiej, od 8 stycznia odsiaduje w więzieniu na warszawskim Służewcu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności.

Ostatnią walkę 39-letni Włodarczyk stoczył w listopadzie 2019 roku z Gabończykiem Taylorem Mabiką i pokonał tego pięściarza na punkty. Przymierzał się do kolejnego pojedynek, ponoć z 30-letnim Irlandczykiem Tommym McCarthym, chciał też walczyć w mistrzostwach Europy. „Diablo” ma imponujący bilans – w 63 zawodowych walkach wygrał 58 razy, z czego 39 razy przez nokaut. Przegrał cztery pojedynki.
Do więzienia na Służewcu trafił po tym, jak pod koniec ubiegłego roku policyjny patrol przyłapał go na prowadzeniu auta bez stosownych uprawnień. 18 lutego 2019 roku Sąd Rejonowy w Opatowie wymierzył Włodarczykowi karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonywania na okres dwóch lat. Ponadto pięściarz miał obowiązek informowania ustalonego mu kuratora o przebiegu okresu próby co trzy miesiące, zapłacić grzywnę 100 stawek po 20 złotych i zapłacić koszty sądowe, ale co istotne w tej sprawie – dostał trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
„Diablo” zlekceważył jednak wyrok i w okresie tzw. próby dopuścił się trzech przestępstw prowadzenia samochodu mimo sądowego zakazu. W związku z tym sąd w Opatowie 22 października 2020 roku zarządził wykonanie kary wcześniej warunkowo zawieszonej. To postanowienie uprawomocniło się 27 listopada 2020 roku. W konsekwencji bokser został wezwany do stawienia się do odbycia kary w zakładzie karnym Warszawa-Służewiec.
Promotor Włodarczyka Andrzej Wasilewski zapewnia, że czyni starania aby były mistrz świata przed upływem pięciu miesięcy opuścił więzienie i dokończył odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. W więzieniu „Diablo” stara się nie wchodzić z nikim w konflikty. „Zachowuje się w porządku wobec służby więziennej. Czyta książki i na ile jest to możliwe trenuje” – przyznał Wasilewski.

Szykują walkę stulecia

To może być najbardziej kasowa walka w historii boksu. Dwaj brytyjscy bokserzy, Tyson Fury i Anthony Joshua, kładąc na szali posiadane mistrzowskie pasy w wadze ciężkiej, są w stanie zarobić nawet po 100 mln funtów.

Promotor Joshuy, Eddie Hearn, jest przekonany, że jeśli tylko kibice wrócą bez ograniczeń na stadiony, obaj pięściarze mogą zarobić nawet po 100 milionów funtów. I to tylko za pierwszą walkę, w której pieniędzmi podzielą się równo. Przegrany w pojedynku rewanżowym dostanie tylko 40 procent, a zwycięzca zgarnie pozostałe 60. „Jestem optymistą i wierzę, że w przyszłym roku doprowadzimy do tej walki. Tylko niech Anthony zdobędzie się wreszcie na odwagę i podpisze ze mną kontrakt. Załatwię go w ciągu czterech rund” – przechwala się Tyson Fury.
„Fajnie, że Fury jest taki pewny siebie i że tak dużo gada, bo będzie mu trudno wycofać się z walki, jak już dojdzie do konkretów. Ale mam nadzieję, że w końcu uda mi się go wyciągnąć do ringu. Bardzo tego chcę, bo to bardzo utalentowany zawodnik i z pewnością zmusi mnie do maksymalnego wysiłku i pokazania najlepszego boksu, na jaki mnie stać. Obejrzałem wszystkie jego pojedynki dokładnie przeanalizowałem i wiem, jak go pokonać” – kontruje rodaka pewny siebie Anthony Joshua, panujący mistrz federacji IBF/WBA/WBO. Jego przyszły rywal jest w posiadaniu tylko mistrzowskiego pasa federacji WBC.
„To bez wątpienia będzie epokowy pojedynek. Obaj prezentują inne style boksowania, ale Tyson z całą pewnością jest dużo lepszym bokserem od Kubrata Pulewa, którego ostatnio Joshua posłał na deski. Nie przeczę, że nie stać go na powalenie także Tysona, tylko że on również może mocno oberwać. Dlatego przestrzegam przed faworyzowaniem Joshuy, bo moim zdaniem mają takie same szanse na zwycięstwo” – przekonuje z kolei Peter Fury, prywatnie wujek Tysona, ale też jego dawny trener, który doprowadził Tysona do pierwszego w karierze mistrzowskiego tytułu, gdy zdetronizował panującego przez dekadę Ukraińca Władimira Kliczkę.

Polsat postawił na boks

Telewizja Polsat i grupa promotorska Queensberry Polska podpisały pięcioletnią umowę o współpracy. W ramach współpracy każdego roku odbędzie się minimum sześć gal bokserskich.

Celem jest stworzenie platformy do rozwoju zarówno amatorskich, jak i zawodowych karier pięściarskich. Dodatkowo Polsat i Queensberry opracowują strategiczny plan, umożliwiający naszym reprezentantom walkę o medale letnich igrzysk olimpijskich, które w 2024 roku odbędą się w Paryżu. Pierwsza gala boksu spod znaku Queensberry Polska odbędzie się 21 listopada w wyjątkowej oprawie Zamku Gniew.
Queensberry Polska to zupełnie nowa rodzima grupa promotorska, która powstała we współpracy z Queensberry Promotion słynnego Franka Warrena. Brytyjczyk to prawdziwa legendą światowego boksu, słynąca z niebywałej zdolności do wyszukiwania wybitnych talentów. To właśnie pod jego skrzydłami rozwijały się takie sławy, jak Mike Tyson, Prince Naseem Hamed, Ricky Hatton, Joe Calzaghe, Derek Chisora, David Haye, czy Tyson Fury. Frank Warren zorganizował około 600 gal bokserskich z czego na około 400 odbywały się pojedynki o mistrzostwo świata. Członkiem Zarządu Queensberry Polska jest jego syn – Francis Warren, a organizacji przewodzi biznesmen Mariusz Krawczyński. Głównym trenerem grupy został Fiodor Łapin – jeden z najlepszych szkoleniowców pracujących w naszym kraju, twórca sukcesów Krzysztofa Włodarczyka oraz Krzysztofa Głowackiego.
Grupa Queensberry Polska idzie tropem wytyczonym przez brytyjski pierwowzór realizując misję wyszukiwania i pielęgnowania najlepszych talentów pięściarskich oraz produkcję światowej klasy imprez bokserskich. Jej zawodnikami są m.in. utalentowani Michał Soczyński, Paweł Augustynik oraz Kamil Mroczkowski. Z grupą współpracują też znani polscy pięściarze Damian Jonak i Grzegorz Proksa.
„Nawiązujemy współpracę z poważnym partnerem, traktującym boks jako coś więcej niż tylko wehikuł finansowy” – podkreśla Marian Kmita, dyrektor ds. sportu Telewizji Polsat.

Ryzykowne kwalifikacje

Dwóch tureckich bokserów i ich trener zarazili się koronawirusem podczas marcowego turnieju kwalifikacyjnego w Londynie. Uczestniczyło w nim także 13 polskich pięściarzy.

Olimpijski turniej kwalifikacyjny w Londynie rozpoczął się 13 marca, ale już po trzech dniach na skutek gwałtownego wzrostu zachorowań na koronawirusa w Wielkiej Brytanii rywalizację przerwano i jej dokończenie wyznaczono na maj. Dzisiaj już wiadomo, że ostatecznie w tym terminie się nie odbędzie, bo igrzyska w Tokio zostały przełożone na następny rok. W turnieju wzięło udział 350 pięściarzy z 40 krajów, wśród nich było 13 Polaków: Mateusz Masternak, Sandra Kruk, Aneta Rygielska, Damian Durkacz, Karolina Koszewska, Jakub Słomiński, Maciej Jóźwik, Sebastian Wiktorzak, Sandra Drabik, Mateusz Polski, Ryszard Lewicki, Elżbieta Wójcik i Adam Kulik. Wszyscy po przerwaniu zawodów wrócili do Polski i obecnie przechodzą 14-dniową kwarantannę.
Nie obyło się jednak bez konsekwencji. Właśnie ogłoszono, że Covid-19 wykryto u dwóch startujących w Londynie bokserów z Turcji oraz ich trenera. Szef tureckiej federacji bokserskiej Eyup Gozgec ostro z tego powodu skrytykował MKOl. „Podczas gdy cały świat podejmował ekstremalne środki w celu walki z wirusem, grupa zadaniowa MKOl do spraw boksu naciskała na rząd brytyjski, żeby zezwolił na przeprowadzenie turnieju kwalifikacyjnego, mimo że wielu z nas miało obawy, bo prawie we wszystkich innych dyscyplinach sportu rywalizację w tym czasie zawieszano lub wręcz odwoływano. Zmuszenie nas do przyjazdu do Londynu było skrajnie nieodpowiedzialną decyzją. W rezultacie trzech moich rodaków uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa” – grzmiał Gozgec w wypowiedzi udzielonej brytyjskiemu dziennikowi „Daily Mail”. Szef tureckiej federacji zapowiedział złożenie oficjalnej skargi na MKOl.
Zarażeni wirusem tureccy bokserzy i ich szkoleniowiec na razie czują się dobrze. Podobnie jak polscy pięściarze, u których póki co nie wykryto Covid-19.

Fury powalczy z Niemcem

Tyson Fury wraca do ringu. Brytyjski bokser stoczy walkę z niepokonanym 24-letnim niemieckim pięściarzem Tomem Schwarzem. Ich pojedynek odbędzie się 15 czerwca w Las Vegas.

W 2015 roku Fury sprawił ogromną sensację pokonując na punkty ukraińskiego mistrza Władimira Kliczkę. Podrażniony porażką Kliczko od razu zażądał rewanżu, ale Brytyjczyk niespodziewanie wycofał się z boksu i przez kolejne trzy lata zmagał się z depresją oraz uzależnieniem od używek. Wrócił do ringu dopiero w 2018 roku, ale mało kto dawał mu szanse na odzyskanie dawnej pozycji w hierarchii pięściarzy wagi ciężkiej. Nie bacząc jednak na opinie bokserskich ekspertów Fury najpierw pokonał Sefera Seferiego, a następnie Francesco Pianetę i wspiął się w rankingach na tyle wysoko, żeby stanąć do walki o mistrzowski tytuł. W grudniu 2018 roku stoczył pojedynek o pas mistrza wagi ciężkiej federacji WBC, lecz sędziowie uznali, że starcie z Deontayem Wilderem było remisowe.

Fani boksu czekali więc na rewanżową walkę tych pięściarzy, lecz ich promotorzy nie palili się do powtórnego pojedynku. Ostatecznie stanęło na tym, że Wilder i Fury najpierw powalczą z innymi przeciwnikami, zanim ponownie skrzyżują rękawice. I tak Amerykaninowi wyznaczono za rywala rodaka Dominica Breazeale, zaś Fury’emu niepokonanego jeszcze na zawodowych ringach 24-letniego Niemca Toma Schwarza, który ma na koncie 24 wygrane walki, z czego 16 przez nokaut, ale jeszcze nie stawał w szranki z bokserami ze ścisłej światowej czołówki wagi ciężkiej. Zdecydowanym faworytem pojedynku jest zatem Fury, który obok Anthony`ego Joshuy i Wildera jest uznawany za najlepszego obecnie pięściarza w najwyższej kategorii wagowej.