48 godzin sport

Przełożyli skoki w Wiśle
Pandemia koronawirusa komplikuje też rywalizacje w skokach narciarskich. Przez Covid-19 nie dokończono norweskiego turnieju Raw Air, przedwcześnie zakończono Puchar Świata, a na grudzień przeniesiono mistrzostwa świata w lotach w Planicy. Teraz pojawiły się problemy z rozpoczęciem sezonu letniego. Tegoroczne Grand Prix nie rozpocznie się zgodnie z planem, co oznacza, że zaplanowane na 17-19 lipca zawody na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle nie odbędą się w tym terminie. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) nie zatwierdziła jeszcze nowego kalendarza zawodów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że konkursy Letniej Grand Prix w Wiśle planuje się przenieść na przełom sierpnia i września, ale też tegoroczny cykl Grand Prix z powodu zakazu udziału publiczności może zostać w ogóle odwołany. Niezagrożony w tej chwili jest listopadowy termin inauguracji Pucharu Świata w Wiśle.

Zmarł wybitny sędzia bokserski
Zmarł Eddie Cotton, jeden z najbardziej znanych i szanowanych sędziów boksu zawodowego. Amerykański weteran ringu zmarł w w miniony piątek w szpitalu w wyniku zakażenia koronawirusem. Miał 72 lata. Cotton w swojej karierze sędziego ringowego prowadził wiele słynnych walk, np. w 2002 roku był rozjemcą w pojedynku o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej Lennoxa Lewisa z Mike’m Tysonem. Polscy kibice boksu mieli okazję widzieć jego pracę podczas pojedynków Andrzeja Gołoty, m.in. podczas rewanżowej walki z Riddickiem Bowe’m w 1996 roku, zakończoną dyskwalifikacją Polaka. Cotton sędziował też potyczki z udziałem Tomasza Adamka.

W Afryce i Azji też nie grają
Afrykańska konfederacja piłkarska (CAF) poinformowała, że finały zaplanowanych na maj najważniejszych rozgrywek w Afryce, m.in. tamtejszej wersji Ligi Mistrzów, zostały z powodu pandemii koronawirusa przełożone na nieustalony jeszcze termin. Oprócz finału LM decyzja dotyczy także Afrykańskiego Pucharu Konfederacji, czyli drugich pod względem rangi klubowych rozgrywek na tym kontynencie (odpowiednik Ligi Europy). Kilka dni wcześniej także Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC) poinformowała o przełożeniu z powodu koronawirusa wszystkich meczów i rozgrywek pod jej egidą, które były zaplanowane na maj i czerwiec.

Joshua chce się bić z Polakiem
Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej, Anthony Joshua (23-1, 21 KO) ujawnił w rozmowie z telewizją Sky Sports nazwiska sześciu rywali, z którymi chciałby się zmierzyć, zanim przejdzie na bokserską emeryturę. Wśród nich znajduje się najlepszy obecnie polski bokser królewskiej dywizji, Adam Kownacki (20-1, 15 KO). „Zanim odejdę, chcę zostać niekwestionowanym mistrzem świata, posiadaczem wszystkich pasów. Jeśli chodzi o przeciwników, z którymi chcę skrzyżować rękawice przed przejściem na bokserską emeryturę, to na mojej liście są Ołeksandr Usyk, Deontay Wilder, Tyson Fury, Luis Ortiz, Adam Kownacki i Jarrell Miller” – powiedział Joshua.

Szwed trenerem w Puławach
Wicemistrz olimpijski z Barcelony Patrik Liljestrand został trenerem piłkarzy ręcznych Grupy Azoty Tarnów, zastępując Marcina Markuszewskiego – poinformował klub. Ostatnio szwedzki szkoleniowiec pracował w innym zespole PGNiG Superligi – Enerdze MKS Kalisz. Największym sukcesem w karierze zawodniczej 54-letniego dziś Liljestranda, który występował na pozycji bramkarza, było srebro igrzysk w 1992 roku. Występował w klubach ze Szwecji, Norwegii i Niemiec. Jako trener m.in. awansował z TV Emsdetten oraz TuS N-Lubbecke do Bundesligi, zaś z NMC Górnikiem Zabrze zdobył brązowy medal MP w sezonie 2013/14.

Z nudów bawią się akcjami
Szef teamu Mercedes GP Toto Wolff kupił 0,95 procent udziałów w Aston Martinie, który w przyszłym roku powraca do rywalizacji w Formule 1 i będzie jednym z rywali niemieckiej ekipy. Ostatnio media rozpisywały się o relacjach austriackiego menedżera z brytyjską marką, w którą zainwestował Kanadyjski milioner Lawrence Stroll i nawet przemianował nazwę swojego zespołu, Racing Point, na Aston Martin F1 Team. A w środowisku Formuły 1 nie jest żadną tajemnicą, że prywatnie Wolff i Stroll od dawna się przyjaźnią i nawet swego czasu spekulowano, iż 48-letni Austriak zostanie dyrektorem generalnym nowego teamu. Są nawet ku temu podstawy, bo Wolffowie, który jest dyrektorem sportowym Mercedes GP od 2013 roku, po tym sezonie kończy się kontrakt. W tym sezonie nie odbył się jeszcze żaden wyścig Formuły 1. Pierwszym ma być Grand Prix Austrii na początku lipca, ale bez udziału publiczności.

W Meksyku robią rewolucję
Prezes piłkarskiej ekstraklasy w Meksyku (Liga MX), Enrique Bonilla Barrutia, ogłosił, że awanse i spadki w najwyższej klasie rozgrywkowej w tym kraju zostały zawieszone na pięć lat ze względu na pandemię koronawirusa. Ponadto klubom zostanie udzielona jednorazowo pomoc finansowa w wysokości 60 milionów peso, która zostanie równo rozdzielona na wszystkie 12 klubów występujących w najwyższej lidze rozgrywkowej, zaś przez kolejne pięć lat otrzymają one łącznie 240 milionów peso, po 20 mln dla każdego, w ramach programu utrzymania miejsc pracy. Wydawanie tych pieniędzy będzie jednak stale kontrolowane.

Stulecie Ruchu w Chorzowie
Ruch Chorzów w poniedziałek 20 kwietnia obchodzi stulecie założenia. Zaczynający swoja historie pod nazwą Ruch Hajduki Wielkie zespół wywalczył dotychczas 14 tytułów mistrza Polski, pięciokrotnie wicemistrza, a trzykrotnie zdobył Puchar Polski. Chorzowianie dotarli do ćwierćfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1974/1975, odpadli z St. Etienne) oraz Pucharu UEFA (1973/1974, odpadli z Feyenoordem Rotterdam). W roku 1998 doszli do finału Pucharu Intertoto, w którym przegrali z włoską Bologną FC. W ostatnich latach piłkarze „Niebieskich” spisywali się jednak beznadziejnie i zespół zaliczył sezon po sezonie spadki z ekstraklasy do III ligi (czwarty poziom rozgrywek w Polsce).

Znów afera goni aferę

Fot. Kameruńczyk Issa Hayatou rządził afrykańskim futbolem przez 30 lat

 

 

Kameruńczyk Issa Hayatou, były prezydent Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), musi zapłacić 24,5 mln euro grzywny za „nadużycie pozycji dominującej przy przyznawaniu praw do transmisji telewizyjnych” z rozgrywek w Afryce.

 

O karze finansowej nałożonej na Hayatou poinformował o tym egipski Urząd ds. Konkurencji, powołując się na wyrok sądu gospodarczego w Kairze. W stolicy Egiptu mieści się siedziba CAF. Hayatou oraz były sekretarz generalny Marokańczyk Hicham El Amrani zostali skazani na grzywny o łącznej wysokości miliarda funtów egipskich (49,5 mln euro) za „złamanie egipskiego prawa dotyczącego ochrony konkurencji” – podano w opublikowanym w środę komunikacie egipskiego urzędu. Sprawa dotyczy przedłużenia w czerwcu 2015 roku umowy między CAF a Lagardere Sports, na mocy której francuska grupa uzyskała wyłączne prawa do transmisji telewizyjnych z różnych rozgrywek na kontynencie, w tym Pucharu Narodów Afryki. Kontrakt ma obowiązywać do 2028 roku i jest obwarowany gwarancją w wysokości miliarda dolarów. Hayatou rzecz jasna nazwał te oskarżenie oszczerstwem i zapowiedział złożenie odwołania od decyzji sądu. „W okresie w którym pełniłem funkcję prezydenta CAF wszystkie podejmowane decyzje były zgodne ze statutem i zawsze w interesie afrykańskiego futbolu” – przekonywał kameruński działacz.

72-letni Hayatou stał na czele CAF przez blisko 30 lat (1988-2017). W 2016 roku, w okresie największego kryzysu wizerunkowego FIFA tymczasowo pełnił funkcję prezydenta tej organizacji, gdy do dymisji został zmuszony Joseph Blatter. W ubiegłym roku Kameruńczyk przegrał jednak z Ahmadem Ahmadem z Madagaskaru wybory na szefa CAF.

To nie jedyny skandal jaki w minionym tygodniu wstrząsnął FIFA. Wiceprzewodniczący Komisji Etycznej Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej, Malezyjczyk Sundra Rajoo, podał się do dymisji w związku z ciążącymi na nim podejrzeniami o korupcję. Rajoo został zatrzymany w ubiegłym tygodniu w Malezji przez tamtejsze służby antykorupcyjne, które postawiły mu zarzut, że wykorzystywał swoją pozycję w FIFA do przeprowadzenia defraudacji finansowej dla osobistych korzyści. FIFA dodała, że Rajoo został tymczasowo zawieszony już 21 listopada, natychmiast po pierwszych informacjach o jego zatrzymaniu.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska nie otrząsnęła się jeszcze od wielkiej afery, która wybuchła w maju 2015 roku wskutek śledztwa prowadzonego od 2014 przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Przed kongresem FIFA w Zurychu aresztowano wtedy siedmiu oficjeli, którzy usłyszeli zarzuty korupcyjne,a w wyniku afery posadę stracili m.in. ówczesny prezydent FIFA Joseph Blatter i sekretarz generalny Jerome Valcke.

 

Skandal korupcyjny na meczu PNA w Rwandzie

Po rozegranym 10 września meczu el. Pucharu Narodów Afryki Rwanda – Wybrzeże Kości Słoniowej (1:2) namibijski sędzia Jackson Pavaza zgłosił próbę przekupstwa.

 

Arbiter ujawnił, że przed meczem do sędziowskiego pokoju weszli sekretarz generalny rwandyjskiej federacji piłkarskiej (FERWAFA) w towarzystwie innego z wysoko postawionych działaczy. Położyli przed nim kopertę, w której był plik pieniędzy. „Nie próbowałem nawet ich przeliczyć. Stanowczo oświadczyłem, że nie przyjmę od nikogo żadnych prezentów, a potem zgłosiłem sprawę do CAF (Afrykańska Konfederacja Piłkarska) – zapewniał solennie sędzia Favaza.

Jego wypowiedź wywołała burzę w afrykańskich mediach. Działacze rwandyjskiej federacja próbowali tłumaczy tę sytuację zwyczajnym nieporozumieniem. „Przed meczem sędzia Favaza zgłosił nam za pośrednictwem komunikatora internetowego, że koszty podróży czwórki sędziów z Namibii do Rwandy były większe niż zakładali. Mieliśmy im z tego tytułu dopłacić do diet wyjazdowych 237 dolarów amerykańskich. Sekretarz generalny udał się w tym celu do sędziowskiej szatni, aby rozliczyć się z zespołem sędziowskim za prowadzenie meczu. Favaza źle zrozumiał nasze intencje” – tłumaczą się przedstawiciele FERWAFA. Rwandyjczycy dla podkreślenia prawdziwości swoich słów zapewniają, że sędziowie z Namibii ostatecznie przyjęli owe 237 dolarów i nawet pokwitowali odbiór w obecności delegata CAF Ugandyjczyka Mike’a Lettiego.

Mimo tych wyjaśnień władze CAF, ostatnio mocno wyczulone na wszelkie sygnały o próbach korumpowania sędziów, nakazały wszczęcie dochodzenia. Federacja wprowadziła też regulacje zabraniające sędziom przyjmowania jakichkolwiek prezentów poza protokołem. Prawdopodobnie dlatego Favaza nie chciał przed meczem przyjąć koperty od Rwandyjczyków.