Pierwsza Piętnastka

1. Piętnaście lat minęło nam w Unii Europejskiej. Kiedy do niej wstępowaliśmy nasz PKB stanowił niewiele mniej od połowy średniej unijnej. Po piętnastu latach mamy jej 70 procent. Oczywiście można zauważyć, że po rozszerzeniu się UE na biedniejsze państwa Europy średnia UE musiała też spaść. Ale w tym czasie PKB w Serbii wzrósł jedynie z 32 do 36 procent średniej UE. Z innych pozostających nadal poza Unią, skok z 34 do 46 procent zanotowała Czarnogóra. Sprawił to turystycznego boomu w tym niedużym państwie i faktyczne przejście jego gospodarki na euro. Jak jest na porównywalnej z Polską Ukrainie, każdy widzi.

2. Patrząc globalnie w ciągu ostatnich 15 lat tylko dwóm grupom państw udało się znacząco doganiać grono najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw. Tygrysom gospodarczym z Azji Południowo- Wschodniej i państwom Europy Środkowo-Wschodniej po ich akcesji do UE.

3. Chiny awansowały w tym czasie na pozycję drugiej gospodarki świata i do grona globalnych, politycznych mocarstw. Sprawnie zadomowiły się w gospodarce Unii Europejskiej, bo Unia nie ma jednolitej, wspólnej polityki wobec Chin. Choć od przynajmniej lat dziesięciu ma wiele raportów przestrzegających jej przywódców przed negatywnymi skutkami braku takiej polityki.

4. Unia Europejska ma za to wspólną politykę militarnego bezpieczeństwa z USA i konkurencyjne wobec amerykańskiej gospodarki. Obecny prezydent USA Donald Trump proponuje państwom UE deal. Nadal otwarty parasol militarnego bezpieczeństwa nad Unią, ale za cenę wspierania USA w ich wojnach gospodarczych z Chinami, Iranem, Rosją.
Czy Unia ma zgodzić się na takie sojusz, czy tworzyć własną armię, czy tylko czekać na zmianę prezydenta?

5. Rosja łączy terytorialnie Europę z Azją. Ma powiązaną i niezwykle potrzebną Unii Europejskiej gospodarkę oraz nieprzystający do unijnych standardów system polityczny. No i deficyt przestrzegania praw człowieka.
Ma za to liczną i sprawną armię. Ma też elity polityczne z kompleksem zdegradowanego mocarstwa, chęcią rywalizacji z USA, imperialną mentalnością.
I złością na Unię, która gospodarczo wyłuskuje z rosyjskich wpływów ostatnie z identyfikujących się z kulturą europejska państwa.
Jednocześnie Moskwa nie potrafi zahamować wzrastającej potęgi Chin, które nigdy nie uznały „nierównoprawnych traktatów” narzuconych cesarstwu chińskiemu przez cesarstwo rosyjskie. Czyli zaboru „chińskiej Syberii”.
Czy ekspansja Chin zmusi kiedyś Rosję do ścisłego sojuszu w Unią, nawet za cenę utraty wpływów w Mołdawii, Gruzji, Ukrainie?

6. Europa jest geopolitycznie wysuniętym półwyspem wielkiego kontynentu euroazjatyckiego. Zajmowanym obecnie przez Unię Europejską i państwa kandydujące do niej. Bo Unia Europejska, zwłaszcza jej najbogatsze państwa, nadal postrzegane są jako najlepsze miejsca do życia na świecie.
Jest też Unia Europejska przodującą gospodarką na świecie. I dzięki przynależności do NATO jest też politycznie powiązana z największą na świecie gospodarką amerykańska i globalną kulturą amerykańską. Wyrosłą z kultury europejskiej, ale teraz dominującą, czasem wręcz europejską tłamszącą.

7. Ta globalna dominacja Europy i wyrosłej z niej gospodarki Zachodu, to efekt ostatnich 200 lat. Jeszcze w 1820 roku gospodarka chińska była największą na świecie. Ale to na zachodnie Europy dokonała się rewolucja przemysłowa, której innowacyjne wynalazki mnożono w amerykańskich fabrykach i rozwożono po całym „demokratycznym” świecie. Jako produkty cywilizacji europejskiego Zachodu, potem już cywilizacji amerykańskiej.

8. Wtedy powstał i przez ponad wiek egzystował, obowiązujący jeszcze wśród prowincjonalnych, czyli też polskich, polityków i publicystów dogmat. Zakładający, że tylko zachodnia demokracja parlamentarna + prawa człowieka + liberalna gospodarka rynkowa zapewniają wzrost dobrobytu i cywilizacyjny postęp. W ciągu ostatnich trzydziestu lat Chiny, Republika Korei, Singapur, Wietnam udowodniły, że tak być nie musi.
Przeciwnie obecnie najszybciej rozwijają się gospodarki w państwach naśladujących nie zachodni lecz chiński model państwowo – gospodarczy.

9. Chiny odbudowały swą potęgę gospodarczą na rozbudzanym nacjonalizmie gospodarczym. Zaprzęgając do działalności gospodarczej cały państwowy aparat. Dotując skrycie swoją produkcję, zwłaszcza przeznaczoną na eksport i głosząc jednocześnie konieczność przestrzegania wolności handlu i produkcji. Przedkładając potrzeby rozwijającej się gospodarki nad prawa człowieka.

10. W należącej do Unii Europejskiej Polsce międzynarodowe koncerny wyzyskiwały i wyzyskują polskich pracowników, a polskie rządy obiecywały i obiecują im wzrost płac dopiero po osiągnięciu określonego poziomu rozwoju i wydajności pracy.
W Chinach to chińskie koncerny wyzyskiwały i wyzyskują chińskich pracowników, a chińskie rządzy podwyżki obiecują ich podobnie.
Przez wiele lat zachodnie koncerny inwestowały w Chinach traktując je jako „fabrykę świata”. A ścisłej montownię wymyślanych na Zachodzie produktów.
Tymczasem Chińczycy montując efekty zachodniej cywilizacji nie przestali myśleć o swoich. Bezlitośnie kopiowali cudze, aby potem tworzyć swoje wynalazki. W tym czasie instytucje państwowe, tworzące spółki z zagranicznymi montowniami kumulowały zyski z montażu i handlu, a potem inwestowały je w chińskie, już innowacyjne firmy.

11. Dzisiaj innowacyjna nadal gospodarka Unii Europejskiej nie jest w stanie zbudować telekomunikacyjnej infrastruktury 5G bez technologii chińskiego koncernu Huawei. Ma dylemat: zastój technologiczny czy groźba uzależnienia się od powiązanego z państwem chińskim technologicznego monopolisty?
Wybór opcji chińskiej to też konflikt z aktualnym prezydentem USA Trumpem. Dodatkowy podział wśród państw Unii.

12. Oczywiście gdyby państwa Unii wcześniej dokonały integracji gospodarczej na poziomie firm zajmujących się nowoczesną infrastrukturą telekomunikacyjną to Unia miała by już swojego Huaweia. Ale go nie ma i długo może go nie mieć.

13. Nie może mieć, kiedy przywódcy państw Unii, tacy jak choćby Orban Kaczyński, traktują Unię jak bankomat. Chcą tylko wypłacać z niego otrzymaną od bogatszych kolegów kartą podarunkową. A wspólnego konta nie zasilać.

14. Na wejściu do Unii Europejskiej nie wszyscy Polacy skorzystali. Nie wszyscy też skorzystali jednakowo. Najlepiej opłacało się wielkomiejskiej inteligencji i bogatym polskim chłopom. Dlatego pierwsza piętnastka w Unii powinna sprzyjać myśleniu co poza bankomatem?
Jak Unię reformować aby była konkurencyjną wobec Chin i oddalającej się politycznie USA?
Jak stworzyć gospodarkę innowacyjną, a nie odcinać kupony od technologii z ubiegłego wieku?
Jak rozwiązać kryzys demograficzny w Unii?
Jak zdemokratyzować instytucje polityczne Unii?
Jak utrzymać negocjacyjny styl rządzenia w UE z potrzebą przyśpieszania podejmowania tam decyzji?

15. Niestety polskie elity niewiele mają tu do zaproponowania. Pan prezes Kaczyński postuluje powrót do „Europy Ojczyzn”, bo tak mu ładniej wyborczo brzmi. Zapominając, że nawołuje tym do powrotu Europy wojen między jej państwami. Inni prominenci PiS obiecują powrót do katolickiej wiary i tradycji.
Może z tego będą mieli 40 procent głosów „ciemnego ludu”. Ale z takiej Europy i z tak rozumianej wiary ani Polska, ani Europa swego Huaweia mieć nie będzie. Ani za pięć, ani za kolejne piętnaście lat.