48 godzin sport

Kolarka w roli chorążego
Polski Komitet Olimpijski poinformował, że podczas ceremonii otwarcia tegorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio chorążymi polskiej reprezentacji będą kolarka górska Maja Włoszczowska (na zdjęciu) i pływak Paweł Korzeniowski. Kobieta i mężczyzna w roli chorążych to pomysł MKOl, który podchwyciło wiele krajowych komitetów olimpijskich, w tym PKOl. Włoszczowska to najbardziej utytułowana polska kolarka górska, mistrzyni świata w wyścigu elity MTB oraz w maratonie MTB, wielokrotna mistrzyni i wicemistrzyni Europy, która na swoim koncie ma dwa srebrne medale olimpijskie (Pekin 2008 i Rio 2016). Korzeniowski to mistrz i dwukrotny wicemistrz świata. W Tokio po raz piąty wystąpi na Igrzyskach Olimpijskich (Ateny 2004, Pekin 2008, Londyn 2012 i Rio de Janeiro 2016).

Federer jednak zrezygnował ze startu w igrzyskach
Roger Federer zrezygnował z występu w turnieju olimpijskim w Tokio. Jako powód wycofania się z imprezy 39-letni szwajcarski tenisista, który ma w swoim dorobku m.in. 20 triumfów w Wielkim Szlemie, podał problemy z kolanem. Federer o swojej decyzji poinformował za pośrednictwem Twittera. „Podczas sezonu na kortach trawiastych, niestety doświadczyłem niepowodzenia z kolanem i zaakceptowałem, że muszę wycofać się z igrzysk olimpijskich w Tokio. Jestem bardzo rozczarowany, ponieważ każdy z występów był zaszczytem i punktem kulminacyjnym mojej kariery. Rozpocząłem już rehabilitację w nadziei, że wrócę na korty jeszcze tego lata. Życzę całemu szwajcarskiemu zespołowi powodzenia i będę mocno kibicował z daleka” – napisał Federer.

Kąkolewska przedłużyła kontrakt z Chemikiem Police
Siatkarka reprezentacji Polski Agnieszka Kąkolewska podpisała nowy kontrakt z Grupą Azoty Chemikiem Police. Występująca na pozycji środkowej zawodniczka dołączyła do drużyny z Polic w minionym sezonie przechodząc z włoskiej ekipy Savino Del Bene Scandicci i pomogła jej w zdobyciu mistrzostwa i Pucharu Polski. Kąkolewska zdobywała średnio dziesięć punktów na mecz i była drugą najlepiej blokującą siatkarką w polskiej lidze. Obecnie przebywa w Szczyrku na zgrupowaniu kadry Polski przygotowującej się do startu w mistrzostwach Europy, które rozpoczną się 18 sierpnia i potrwają do 4 września. Biało-czerwone zagrają w grupie B z Bułgarią, Niemcami, Hiszpanią, Czechami i Grecją.

Donnarumma przeszedł z AC Milan do Paris Saint-Germain
W minioną niedzielę Gianluigi Donnarumma zapewnił reprezentacji Włoch zwycięstwo w mistrzostwach Europy i został wyróżniony nagrodą dla najlepszego piłkarza turnieju, a w środę podpisał pięcioletni kontrakt z Paris Saint-Germain. Do paryskiego klubu 22-letni bramkarz przeszedł na zasadzie wolnego transferu, bo jego umowa z AC Milan, barwy którego reprezentował od sezonu 2015/2016, wygasła z końcem czerwca tego roku. W drużynie Rossonerich rozegrał 215 spotkań w Serie A, a we wszystkich rozgrywkach 243 mecze.

Zabraknie Swobody na igrzyskach w Tokio
Ewa Swoboda, czołowa polska sprinterka, z powodu kontuzji zrezygnowała ze startu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Ledwo zaleczony uraz odnowił jej się podczas występu w Memoriale Janusza Kusocińskiego. Zawodniczka w mediach społecznościowych tak tłumaczyła swoją decyzję: „Pora na jakieś wyjaśnienia. Czekałam z tą wiadomością długi czas. Rok 2021 jest bardzo pechowy dla mnie, tutaj koronawirus na hali, teraz cholerna kontuzja, która pogłębiła się podczas Memoriału Kusocińskiego. Ten rok miał być sztosem, forma była kosmiczna, wszystko było idealnie, ale niestety taki jest sport, kruchy” – napisała sprinterka, która jako jedyna w polskiej ekipie uzyskała olimpijskie minimum w biegu na 100 metrów. Lekkoatletka podała, że boryka się a zapaleniem „rozcięgna podeszwowego”.

Kadra Polski na halowe mistrzostwa Europy w Toruniu

Polski Związek Lekkiej Atletyki ogłosił skład reprezentacji na halowe mistrzostwa Europy, które w dniach 4-7 marca odbędą się w Toruniu. W biało-czerwonych barwach wystąpi 45 zawodniczek i zawodników. To powinna być udana impreza dla polskich lekkoatletów, bo kilku z nich ma szanse na złote medale, a kilkunastu szanse na podium.

W reprezentacji Polski nie zabraknie obrońców mistrzowskich tytułów z Glasgow, z poprzednich HME, czyli kulomiota Michała Haratyka, tyczkarza Pawła Wojciechowskiego i sprinterki Ewy Swobody. Obok doświadczonych zawodników w składzie są także wschodzące gwiazdy krajowej lekkoatletyki. Młode pokolenie reprezentować będzie m.in. rekordzistka kraju juniorek w biegu na 400 metrów 17-letnia Kornelia Lesiewicz czy 20-letnia Pia Skrzyszowska, która w tym sezonie pokonała już 60 metrów przez płotki w czasie 7,98 s.
Jak podkreśla prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Henryk Olszewski, nasi zawodnicy prezentują ostatnio formę pozwalającą z optymizmem oczekiwać ich startów w Arenie Toruń. Biało-czerwoni przystąpią do zawodów w roli faworyta – dwie poprzednie edycje europejskiego czempionatu w hali kończyli na pozycji lidera klasyfikacji medalowej.
Jednym z wydarzeń, na które będą czekać polscy kibice będzie występ żeńskiej sztafety 4 x 400 metrów. „Aniołki Matusińskiego” w tej konkurencji wywalczyły w trzech ostatnich edycjach halowych mistrzostw brąz i dwa złote krążki (w 2017 roku w Belgradzie i dwa lata temu w Glasgow).
Toruń jest drugim polskim miastem-gospodarzem halowych mistrzostw Europy. Poprzednio zawody tej rangi gościła w naszym kraju w roku 1975. Impreza odbyła się wówczas w Katowicach.


Kadra Polski na HME w Toruniu
Kobiety:
Katarzyna Sokólska (60 m), Ewa Swoboda (60 m), Małgorzata Hołub-Kowalik (400 m i sztafeta 4 x 400 m), Justyna Święty-Ersetic (400 m i sztafeta), Angelika Cichocka (800 m), Joanna Jóźwik (800 m), Anna Wielgosz (800 m), Martyna Galant (1500 m), Klaudia Kazimierska (1500 m), Karolina Kołeczek (60 m ppł), Pia Skrzyszowska (60 m ppł), Adrianna Szóstak (trójskok), Klaudia Kardasz (kula), Paulina Ligarska (pięciobój), Adrianna Sułek (pięciobój), Aleksandra Gaworska (sztafeta 4 x 400 m), Natalia Kaczmarek (sztafeta 4 x 400 m), Kornelia Lesiewicz (sztafeta 4 x 400 m), Joanna Linkiewicz (sztafeta 4 x 400 m).
Mężczyźni:
Dominik Kopeć (60 m), Remigiusz Olszewski (60 m), Przemysław Słowikowski (60 m), Kajetan Duszyński (400 m i sztafeta 4 x 400 m), Mateusz Borkowski (800 m), Patryk Dobek (800 m), Adam Kszczot (800 m), Adam Czerwiński (1500 m), Marcin Lewandowski (1500 m), Michał Rozmys (1500 m), Damian Czykier (60 m ppł), Krzysztof Kiljan (60 m ppł), Artur Noga (60 m ppł) Adrian Świderski (trójskok), Piotr Lisek (tyczka), Robert Sobera (tyczka), Paweł Wojciechowski (tyczka), Konrad Bukowiecki (kula), Michał Haratyk (kula), Jakub Szyszkowski (kula), Paweł Wiesiołek (siedmiobój), Dariusz Kowaluk (sztafeta 4 x 400 m), Jakub Krzewina (sztafeta 4 x 400 m), Mateusz Rzeźniczak (sztafeta 4 x 400 m), Wiktor Suwara (sztafeta 4 x 400 m), Karol Zalewski (sztafeta 4 x 400 m).

Świat sportu też wspiera protest

W całej Polsce trwają protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Do społeczny sprzeciwu po tej decyzji TK dołączyli też licznie przedstawiciele różnych środowisk sportowych.

Przeciwko kontrowersyjnej decyzji Trybunału Konstytucyjnego najmocniej protestują kobiety, także w środowisku sportowym. Wiele znanych polskich sportsmenek na różne sposoby, chociaż najczęściej za pośrednictwem portali społecznościowych, także wyraziło swój sprzeciw. „Witamy w piekle” – napisała sprinterka Ewa Swoboda. Anna Werblińska, była reprezentantka Polski w siatkówce, zamieściła grafikę obnażającą hipokryzję zwolenników całkowitej aborcji, którzy nie kwapią się do pomocy matkom niepełnosprawnych dzieci. Jej dawna koleżanka z kadry Polski, Katarzyna Skorupa, zamieściła grafikę z podobizną Jarosława Kaczyńskiego i podpisała ją wymownym zdaniem: „W sprawie rodzenia nie macie nic do powiedzenia”. Z kolei koszykarka Angelika Stankiewicz, aktualna reprezentantka Polski, zamieściła grafikę obrazującą twarz kobiety z ustami zasłoniętymi dłonią w barwach polskiej flagi narodowej. A zawodniczka MMA Joanna Jędrzejczyk napisała wprost: „Wstyd mi za taką władzę”. W podobnym tonie wypowiedziały też swoje zdanie nasza znakomita biegaczka średniodystansowa Joanna Jóźwik, młociarka Malwina Kopron, biathlonistka Weronika Nowakowska, narciarka alpejska Karolina Riemen-Żerebecka.
We wpisie na profilu innej z naszych gwiazd mieszanych sztuk walki, Karoliny Kowalkiewicz, aż kipi od emocji: „Jestem kobietą. Do walki zawsze wychodziłam z flagą na ramionach dumnie reprezentując Polskę. Kocham swoją ojczyznę i nie umiem poradzić sobie z tym co się dzieje. Targa mną wiele różnych emocji, złość, żal, bezsilność, rozczarowanie, wstyd… od kilku dni chce mi się wyć!” – pisała zawodniczka MMA
Mocno swój sprzeciw zaakcentowały też polskie tenisistki. „Decyzja Trybunału uderza mocno w wolność wyboru, a właśnie mieć wybór jest tutaj kluczowe. Aktualnie jestem w Stanach Zjednoczonych i niewiele mogę tutaj zdziałać oprócz wrzutek w social mediach, ale gdybym teraz była w Polsce, na pewno byłoby mnie widać na protestach w Warszawie lub w Sosnowcu. Sercem jestem ze wszystkimi protestującymi, walczącymi o nasze prawa” – napisała Paula Kania. Inna z naszych tenisistek, Katarzyna Kawa, wyraziła natomiast taką opinię: „Decyzja Trybunału wywołała u mnie smutek i sprzeciw. Na studiach fizjoterapii miałam praktyki w ośrodkach rehabilitacyjnych dla osób niepełnosprawnych. Widziałam, z czym wiąże się opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem. Dla mnie jest to bohaterstwo, którego nie można wymagać od każdego. Przebywam poza Polską, więc mogę tylko zdalnie wyrażać swoje opinie.
Nawet siostry Agnieszka i Urszula Radwańska, które kiedyś były ulubienicami polskich środowisk prawicowych, opowiedziały się po stronie strajkujących kobiet, publikując na swoich profilach na Instastory grafikę z czerwonymi błyskawicami – a jest to jeden z popularniejszych symboli protestu przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Podobne grafiki zamieściły też inne znane polskie tenisistki – Marta Domachowska i Klaudia Jans-Ignacik. „Jak można skazać kobietę na urodzenie dziecka, które umrze niedługo po narodzinach? Jak można skazywać rodzinę na utrzymywanie przy życiu istoty, dla której medycyna nie daje żadnej nadziei prócz wegetacji?” – skomentowała z kolei na łamach sport.pl Justyna Kowalczyk, która rzecz jasna również opowiedziała się po stronie protestu kobiet.
Podczas meczu kobiecej reprezentacji Polski w piłce nożnej z Mołdawią w eliminacjach mistrzostw Europy (3:0) zawodniczki Joanna Wróblewska i Paulina Dudek demonstracyjnie prezentowały przy każdej okazji „błyskawice” wymalowane na noszonych przez nie na rękach opaskach. A skoro już jesteśmy przy piłce nożnej, to trudno pominąć milczeniem reakcję środowisk kibolskich, na których wsparcie chyba liczył szef PiS Jarosław Kaczyński. „Nie przeciw kobietom, ani na zlecenie reżimu pisowskiego, stajemy w obronie tradycji i niszczonego dziedzictwa narodowego” – napisali w swoim internetowym przesłaniu fani Śląska Wrocław. Jeszcze bardziej dosadnie swoje stanowisko sformułowali kibole Miedzi Legnica: „Szanujcie tradycje, walczcie o swoje! Niech Nas nie dzielą pisowskie gnoje! Wspieramy kobiety!”.

MP 2020 we Włocławku

W ostatni weekend sierpnia we Włocławku odbyły się lekkoatletyczne mistrzostwa Polski. W trzydniowych zmaganiach nie brakowało świetnych wyników oraz zaskakujących sukcesów i porażek.

Pierwszego dnia wydarzeniami były niespodziewany triumf Katarzyny Furmanek w konkursie rzutu młotem oraz porażka Marcina Lewandowskiego w biegu na 1500 metrów. Furmanek wynikiem 72,85 m pokonała wracającą dopiero po wyleczeniu kontuzji Joannę Fiodorow oraz faworytkę zawodów Malwinę Kopron. Wśród panów triumfował Wojciech Nowicki przed Pawłem Fajskiem. Większą sensacją była jednak porażka Lewandowskiego, którego na ostatniej prostej wyprzedził niespodziewanie Michał Rozmys. Na 1500 metrów pań murowana faworytka nie zawiodła – bieg pewnie wygrała Sofia Ennaoui. Nie było też niespodzianki w biegu na 100 m kobiet, w którym zwyciężyła Ewa Swoboda. Na tym dystansie wśród mężczyzn triumfował Remigiusz Olszewski. W sobotę ozdobą zawodów był bieg pań na 400 m z udziałem kwartetu „Aniołków Matusińskiego”. Zwyciężyła Justyna Święty-Ersetic uzyskując ósmy czas w tym sezonie na świecie – 51.44 s. Za jej plecami finiszowała Iga Baumgart-Witan (52,14 s), przed Małgorzatą Hołub-Kowalik (52,23) i Patrycją Wyciszkiewicz-Zawadzką (52,26). W rywalizacji panów na tym dystansie zwyciężył Karol Zalewski.
Konkurs rzutu oszczepem pań wygrała Maria Andrejczyk, która w najlepszej próbie uzyskała odległość 62,66 m, rywalizację oszczepników wygrał natomiast Marcin Krukowski wynikiem 83,51 m. W konkursie tyczkarzy nie wystartował faworyt Piotr Lisek, a pod jego nieobecność wynikiem 5,61 m triumfował Paweł Wojciechowski. Swój ósmy tytuł mistrzyni Polski w biegu na 400 metrów przez płotki zdobyła Joanna Linkiewicz, a wśród panów najlepszy w tej konkurencji był Patryk Dobek. Konkurencje rozegrane w niedzielę, m.in finały biegów na 800 metrów, konkursy rzutu dyskiem oraz pchnięcia kulą zakończyły się po zamknięciu wydania.

48 godzin sport

Święto królowej sportu
Marcin Lewandowski (na zdjęciu) wynikiem 4.57,09 podczas rozegranego w miniona środę w Bydgoszczy II Memoriału Ireny Szewińskiej poprawił 29-letni rekord Polski na dystansie 2000 m. Polak zajął w tej konkurencji drugą lokatę za Australijczykiem Matthew Ramsdenem. W biegu memoriałowym na 400 m zwyciężyła Justyna Święty-Ersetic wynikiem 51,69. W konkursie pchnięcia kulą triumfował Michał Haratyk, który wygrał z najlepszym wynikiem tego sezonu 21,61 m. Z kolei na 800 m drugie miejsca wywalczyła Sofia Ennaoui (2.00,26), również druga na 100 m była Ewa Swoboda z czasem 11,24 s. W skoku wzwyż wygrała Ukrainka Julija Łewczenko wynikiem 2,00 m (Kamila Lićwinko nie zaliczyła żadnej wysokości), a w skoku o tyczce Amerykanin Sam Kendricks, który rezultatem 5,80 m pokonał mniejsza liczba prób Piotra Liska (także 5,80 m). W biegu na 100 m ppł zwyciężyła Karolina Kołeczek wynikiem 12,98 s, a wśród panów Damian Czykier na 110 m ppł zajął drugie miejsce.

Zamieni Lubin na Wolfsburg za pięć milionów euro
Bartosz Białek z Zagłębia Lubin został nowym piłkarzem VfL Wolfsburg, siódmej drużyny niemieckiej Bundesligi. Polak podpisał kontrakt do 2024 roku. 18-letni napastnik w poprzednim sezonie PKO Ekstraklasy, który był debiutancki w jego karierze, zagrał w 19 meczach i strzelił dziewięć goli. Zagłębie zarobiło na jego transferze ponad pięć milionów euro. W przeszłości piłkarzami Wolfsburga byli m.in. Jakub Błaszczykowski, Andrzej Juskowiak, Mateusz Klich, Waldemar Kryger, Jacek Krzynówek, Krzysztof Nowak i Bartosz Romańczuk.

Ofensywa Polsatu w siatkarskich pucharach
Telewizja Polsat wykupiła wyłączne prawa do transmitowania przez pięć lat siatkarskiej Ligi Mistrzów, Pucharu CEV oraz Challenge Cup kobiet i mężczyzn. Poprzednio Ligę Mistrzów przez dwa lata pokazywał Canal+. Kontrakt obowiązuje od sezonu 2020/2021 do 2024/2025. Nowy sezon siatkarskiej Ligi Mistrzów zacznie się od rund wstępnych we wrześniu i październiku. Ich zwycięzcy dołączą do zespołów, które grę w elicie zapewniły sobie wysokimi lokatami zajętymi w rozgrywkach krajowych. Faza grupowa z udziałem dwudziestu uczestników potrwa od listopada do lutego. W kolejnych tygodniach odbędą się mecze ćwierćfinałowe i półfinały, a finał zaplanowano na 1 maja 2021 roku. Z polskich drużyn w Lidze Mistrzów mężczyzn na pewno zagrają zespoły ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Vervy Warszawy i PGE Skry Bełchatów, a w rundach wstępnych powalczy Jastrzębski Węgiel. W Lidze Mistrzyń wystąpią natomiast ekipy z Chemika Police DevelopResu Rzeszów, zaś w rundach wstępnych zagra ŁKS Łódź.

Garbine Muguruza walczy z kontuzją przed US Open
Hiszpańska tenisistka Garbine Muguruza, triumfatorka dwóch turniejów wielkoszlemowych, z powodu kłopotów ze stawem skokowym musiała wycofać się z udziału w turnieju WTA w Nowym Jorku, przeniesionego tam z Cincinnati. 26-letnia Hiszpanka, która ma na koncie dwa tytuły wielkoszlemowe (French Open 2016 i Wimbledon 2017), a także prowadzenie w rankingu WTA, bardzo chce zagrać w US Open i dlatego zdecydowała się na przerwę. W najnowszym notowaniu rankingu WTA jest sklasyfikowana na 16. miejscu.

Mało zawodników do skakania w Wiśle
Oficjalna strona Międzynarodowej Federacji Narciarskiej informowała w poniedziałek, że do konkursów Letniej Grand Prix w Wiśle (22 i 23 sierpnia) zostało zgłoszonych 53 zawodników. Ostatecznie na skoczni imienia Adama Małysza w Wiśle zaprezentuje się tylko 46 zawodników z 11 krajów. Tym samym nie będą potrzebne zaplanowane na piątek kwalifikacje. W zawodach LGP oprócz reprezentacji Polski wystartują skoczkowie z Austrii, Niemiec, Słowenii, Kanady, Czech, USA, Norwegii, Rumunii, Szwajcarii i Bułgarii.

Oni powalczą w Katarze

Polski Związek Lekkiej Atletyki ogłosił skład kadry na rozpoczynające się 27 września mistrzostwach świata w Dausze. W reprezentacji biało-czerwonych wystartuje 19 zawodniczek i 25 zawodników. Władze PZLA realnie oceniają medalowe szanse naszych lekkoatletów na 4-5 krążków, ale liczą na więcej.

Przed dwoma laty w mistrzostwach globu w Londynie reprezentanci Polski wywalczyli osiem miejsc na podium. Dwa złote medale wywalczyli w rzucie młotem Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek, dwa srebrne tyczkarz Paweł Lisek i średniodystansowiec Adam Kszczot, a cztery brązowe Malwina Kopron i Wojciech Nowicki w rzucie młotem, Kamila Lićwinko w skoku wzwyż oraz kobieca sztafeta 4×400 m w składzie Małgorzata Hołub, Iga Baumgart, Aleksandra Gaworska, Justyna Święty, Patrycja Wyciszkiewicz i Martyna Dąbrowska. Powtórzenie tego dorobku w Katarze będzie bardzo trudne do osiągnięcia, choć szans medalowych nasi lekkoatleci będą mieli więcej. Wpływ na rezultaty będą miały jednak nie tylko forma sportowa, lecz także odporność na upały i tzw. dyspozycja dnia, a także odpowiednia motywacja, bo zwykle o tej porze roku lekkoatleci są już na urlopach. Decyzja IAAF o przyznaniu organizacji mistrzostw Katarowi nie była fortunna, zwłaszcza że to rok przedolimpijski. Jeszcze nigdy w historii mistrzostwa świata nie odbywały się na przełomie września i października. Właśnie dlatego wszyscy podchodzą do tego terminu sceptycznie.

W 44-osobowej polskiej ekipie znalazło się wielu utytułowanych zawodników, jak dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem Piotr Małachowski, trzykrotny mistrz świata w rzucie młotem Paweł Fajdek, mistrz świata w skoku o tyczce Paweł Wojciechowski czy dwukrotny wicemistrz globu na 800 m Adam Kszczot. W kadrze zabrakło natomiast płotkarki Klaudii Siciarz, która poprosiła o zwolnienie ze startu, nie ma też kontuzjowanej mistrzyni sprzed dwóch lat młociarki Anity Włodarczyk czy leczącego uraz łokcia oszczepnika Cypriana Mrzygłoda. Są za to lekkoatleci, którzy nie wypełnili wprawdzie minimum, ale dostali zaproszenie od IAAF – Anna Sabat (bieg na 800 m) i Bartłomiej Stój (rzut dyskiem).
Wśród naszych pewniaków do walki o medale z pewnością są obaj młociarze – broniący tytułu Paweł Fajdek i brązowy medalista sprzed dwóch lat Wojciech Nowicki. W tym sezonie obaj umieścili na światowej liście 12 najlepszych wyników. Pozostaje zatem pytanie, który z nich wyjdzie zwycięsko z potyczki w Dausze. Musiałby stać się jakiś kataklizm, żeby obaj nasi młociarze nie stanęli na podium. Szanse na zajęcie medalowego miejsca na pewno mają tyczkarze Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski, młociarki Malwina Kopron i Joanna Fiodorow, średniodystansowcy Marcin Lewandowski i Adam Kszczot, damska sztafeta 4×400 m oraz kulomioci Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk. Lewandowski został zgłoszony na dwóch dystansach (800 m i 1500 m), ale dopiero na miejscu zapadnie decyzja, na którym z nich wystartuje.
Mistrzostwa w Katarze zakończą się 6 października, a kolejny czempionat globu zaplanowano za dwa lata w amerykańskim Eugene.

Kadra Polski na MŚ 2019 w Dosze

Kobiety:
100 m – Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice); 400 m – Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz), Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot), Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice); 800 m – Anna Sabat (CWKS Resovia); 100 m ppł – Karolina Kołeczek (AZS UMCS Lublin); 400 m ppł – Joanna Linkiewicz (AZS AWF Wrocław); bieg na 3000 m z przeszkodami – Alicja Konieczek (OŚ AZS Poznań); chód na 20 km – Katarzyna Zdziebło (LKS Stal Mielec); skok wzwyż – Kamila Lićwinko (KS Podlasie Białystok); pchnięcie kulą – Paulina Guba (AZS UMCS Lublin), Klaudia Kardasz (KS Podlasie Białystok); rzut dyskiem – Daria Zabawska (AZS UMCS Lublin); rzut młotem – Malwina Kopron (AZS UMCS Lublin), Joanna Fiodorow (OŚ AZS Poznań); rzut oszczepem – Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki); sztafeta 4×400 m – Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz), Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot), Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), Aleksandra Gaworska (AZS AWF Kraków), Małgorzata Hołub-Kowalik (KL Bałtyk Koszalin), Patrycja Wyciszkiewicz (OŚ AZS Poznań).

Mężczyźni:
800 m – Adam Kszczot (RKS Łódź), Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL); 1500 m – Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL); 110 m ppł – Damian Czykier (KS Podlasie Białystok); 400 m ppł – Patryk Dobek (MKL Szczecin); bieg na 3000 m z przeszkodami – Krystian Zalewski (Barnim Goleniów); chód na 20 km – Dawid Tomala (KU AZS Politechniki Opolskiej); chód na 50 km – Rafał Augustyn (LKS Stal Mielec), Artur Brzozowski (AZS AWF Katowice), Rafał Sikora (AZS AWF Katowice); skok o tyczce – Piotr Lisek (OSOT Szczecin), Robert Sobera (AZS AWF Wrocław), Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL); pchnięcie kulą – Konrad Bukowiecki (AZS UWM Olsztyn), Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała), Jakub Szyszkowski (AZS AWF Katowice); rzut dyskiem – Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław), Bartłomiej Stój (KU AZS Politechniki Opolskiej), Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki); rzut młotem – Paweł Fajdek (KS Agros Zamość), Wojciech Nowicki (KS Podlasie Białystok); rzut oszczepem – Marcin Krukowski (KS Warszawianka); dziesięciobój – Paweł Wiesiołek (KS Warszawianka); sztafeta 4×400 m – Łukasz Krawczuk (WKS Śląsk Wrocław), Rafał Omelko (AZS AWF Wrocław), Wiktor Suwara (AZS AWF Warszawa).

 

Bukowiecki w formie

Podczas 10. Memoriału Kamili Skolimowskiej na Stadionie Śląskim w Chorzowie najwartościowszy wynik uzyskał w konkursie pchnięcia kulą Konrad Bukowiecki. Kulomiot wygrał wynikiem 22,25 m.

Bukowiecki zaimponował znakomitą formą, bo wynik 22,25 m jest jego nowym rekordem życiowym i zarazem nowym rekordem mityngu. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie powinien powalczyć o medale w zbliżających się mistrzostwach świata w Dosze. Zgromadzoną na trybunach blisko 25-tysięczną publiczność zachwyciły też zmagania w innych konkurencjach. Bieg na 400 m wygrała na Stadionie Śląskim 9-krotna medalistka olimpijska Amerykanka Allyson Felix (51,47 s), wyprzedzając Justynę Święty-Ersetic. Rok wcześniej, podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego, na tej samej bieżni lepsza była Polka. Mnóstwo emocji dostarczyli też tyczkarze. Tym razem rywalizację między Piotrem Liskiem i Pawłem Wojciechowskim wygrał ten pierwszy wynikiem 5,82 m.

Niespodziewanym zwycięzcą konkursu dyskoboli został Rumun Alexandru Alin Firfirica z nowym rekordem życiowym 67,32 m. Wyprzedził utytułowanych rywali – Piotra Małachowskiego i Litwina Andriusa Gudżiusa. Bieg na 100 m pewnie wygrała Ewa Swoboda z niezbyt jednak imponującym rezultatem 11,29 s. Rzut oszczepem wygrał Marcin Krukowski (82,81 m), natomiast wśród pań Maria Andrejczyk zajęła drugą lokatę. Pierwszy raz od 2014 roku memoriałowy konkurs młociarzy przegrał Paweł Fajdek, od którego lepszy był Wojciech Nowicki.

Chorzowskie memoriał były dla naszych lekkoatletów jednym z ostatnich sprawdzianów formy przed wyjazdem na mistrzostwa świata w Katarze. Kadrę biało-czerwonych na MŚ Polski Związek Lekkiej Atletyki ma ogłosić w poniedziałek 16 września.

1

48 godzin sport

Przymusowe lądowanie Kawy
Piętnastokrotny mistrz świata w konkurencjach szybowcowych Sebastian Kawa podczas zawodów we Włoszech musiał przymusowo lądować na trudnym terenie z powodu gwałtownej burzy. 46-letni szybownik wybrnął z opresji, ale doznał lekkich obrażeń i trafił do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

Kubot i Rosolska też odpadli
W 1/8 finału tegorocznego US Open odpadli ostatni reprezentanci Polski. Łukasz Kubot i jego deblowy partner Brazylijczyk Marcelo Melo przegrali z Leonardo Mayerem (Argentyna) i Joao Sousą (Portugalia) 6:7(2), 3:6. W na tym etapie rywalizacji z turniejem pożegnała się też Alicja Rosolska. Polka i grająca z nią w parze Chinka Shuai Peng przegrały z Anną Kalinską (Rosja) i Julią Putincewą (Kazachstan) 2:6, 7:5, 3:6. Rosolska startowała też w grze mieszanej w Chorwatem Nikola Mekticiem, z którym przed rokiem w US Open dotarła do finału, lecz tym razem odpadli już w I rundzie.

Świetny wynik Swobody
Ewa Swoboda pobiła rekord życiowy i wygrała bieg na 100 metrów podczas mityngu ISTAF w Berlinie, uzyskując czas 11,07 s. To drugi wynik w historii polskiej lekkiej atletyki na tym dystansie. Szybciej od Swobody pobiegła tylko Ewa Kasprzyk (10,93 s). 22-letnia sprinterka w sierpniu rozważała rezygnację ze startu w mistrzostwach świata w Dosze, ostatecznie jednak w tej imprezie wystartuje.

Piątek ma rywala w Milanie
AC Milan i Eintracht Frankfurt dokonały wymiany napastników. Do włoskiego klubu przeszedł Chorwat Ante Rebić, zaś do niemieckiego Portugalczyk Andre Silva. Mediolański klub wobec przeciągającej się strzeleckiej niemocy Krzysztofa Piątka (nie zdobył jeszcze bramki w tym sezonie, także w okresie przygotowawczym) szukał alternatywy dla reprezentanta Polski. Rebić to wicemistrz świata z ostatniego mundialu. On i Silva zostali wypożyczeni na dwa lata z obowiązkiem wykupu za 25 mln euro. Portugalczyk w ostatnim sezonie grał na wypożyczeniu w FC Sevilla.

Stępiński wrócił do Serie A
Występujący w Serie A Hellas Verona podpisał obowiązujący do czerwca 2024 roku kontrakt z napastnikiem lokalnego rywala Chievo Verona Mariuszem Stępińskim. Polski piłkarz w minionym sezonie zagrał w 35 meczach włoskiej ekstraklasy i strzelił sześć goli, ale zespół Chievo spadł do Serie B. Nowy klub zapłacił za Stępińskiego sześć milionów euro. Jego zawodnikiem jest także inny z byłych młodzieżowych reprezentantów Polski, Paweł Dawidowicz.

 

Mamy czołową ekipę w Europie

Polscy lekkoatleci podczas rozegranych w Bydgoszczy Drużynowych Mistrzostw Europy nie zawiedli oczekiwań kibiców. Biało-czerwoni po 22 z 40 konkurencji objęli prowadzenie i do niedzielnej rywalizacji przystępowali z realnymi nadziejami na pierwsze w historii zwycięstwo.

Drużynowe Mistrzostwa Europy rozgrywane są po raz ósmy. W poprzednich siedmiu edycjach tej imprezy zwyciężali albo Rosjanie, albo Niemcy. W Bydgoszczy lekkoatletów z Rosji zabrakło z powodu dyskwalifikacji, natomiast nasi sąsiedzi zza Odry wystawili ekipę mocno osłabioną – bez m.in. Davida Storla, Christopha Hartinga, Johannesa Vettera, Maxa Heba i Christin Hussong). Biało-czerwoni jako gospodarze imprezy wystawili możliwie najsilniejszy skład i konsekwentnie dążyli do pierwszego w historii zwycięstwa w w drużynowych mistrzostwach Europy. W sobotę, po dwóch dniach zmagań i rozegraniu 22 z 40 zaplanowanych konkurencji byli na pierwszym miejscu z dorobkiem 193 punktów i wyprzedzając drugą w zestawieniu Francję o 11,5 pkt. Trzecia lokatę zajmowali Włosi, ale oni już mieli do lidera stratę 22 „oczek”.

W sobotę jako pierwszy komplet punktów dla Polski wywalczył w biegu na 400 m ppł Patryk Dobek (MKL Szczecin). Polak w bardzo dobrym stylu wygrał finał tej konkurencji wynikiem 48,87 s. Swoje konkurencje bez trudu wygrali także młociarz Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) – 78,84 m i kulomiot Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała) – 21,83 m. „Nie spodziewałem się takiego dobrego wyniku, bo jestem teraz w ciężkim treningu przed mistrzostwami świata, ale widać jednak, że jest stabilizacja formy” – skomentował swoje zwycięstwo Nowicki. Haratyk natomiast w ostatnich tygodniach zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W Bydgoszczy poprawił rekord drużynowych mistrzostw naszego kontynentu.
Komplet punktów dla biało-czerwonych wybiegała także na 400 m Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), uzyskując czas 51,23 s. Triumf przed własną publicznością w biegu na 1500 m odniósł zawodnik bydgoskiego Zawiszy Marcin Lewandowski. Kapitan naszej lekkoatletycznej reprezentacji wygrał z czasem 3.47,88. „Wiadomo było, że walka o zwycięstwo rozegra się w końcówce biegu. Wiedziałem, że jestem mocny, a jeszcze niósł mnie doping kibiców. Czułem się, jakbym wygrał mistrzostwo świata” – stwierdził na mecie zadowolony z wygranej Lewandowski.

Drugie miejsce w rzucie oszczepem zajęła Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki) – 63,39 m. Polka przegrała o zaledwie 17 cm z Francuzką Alexie Alais. Skoczek w dal Tomasz Jaszczuk (AZS AWF Katowice) wynikiem 8,00 m zajął trzecie miejsce. W tej konkurencji najlepszy okazał się rewelacyjny Grek Miltiadis Tentoglou, który uzyskał 8,30 m. Trzecią lokatę zajęła sprinterka Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice), która przybiegła na metę w czasie 11,35 s. Zwyciężyła reprezentantka Francji Carolle Zahi – 11,31 s. Na najniższym stopniu podium stanęła też Joanna Linkiewicz w biegu na 400 m ppł – jej czas to 55,67 s. Najszybsza była Czeszka Zuzana Hejnova – 55,10 s.

Polskie sztafety 4×100 m uplasowały się odpowiednio na czwartej – mężczyźni i siódmej pozycji – kobiety. Panie uzyskały czas 44,23, a panowie 39,20. Wygrali Brytyjczycy i Francuzki. Rywalizacja w niedzielnej części zawodów zakończyła się po zamknięciu wydania.

 

Diamentowa Liga w Londynie

Marcin Lewandowski zajął trzecie miejsce w biegu na 800 metrów rozegranym podczas mityngu Diamentowej Ligi w Londynie. Nasz znakomity średniodystansowiec uzyskał swój najlepszy w tym sezonie wynik – 1.43,74, wypełniając minimum na przyszłoroczne igrzyska w Tokio.

Lewandowski zapewnił sobie miejsce w finałowych zawodach Diamentowej Ligi. Bieg w Londynie wygrał Kenijczyk Ferguson Rotich z czasem 1.43.14. Drugi z naszych biegaczy, Adam Kszczot, tym razem zajął dopiero siódmą lokatę, , lecz on również pobiegł najszybciej w tym sezonie (1.44,61).

Piąte miejsce na 400 m zajęła Justyna Święty-Ersetic. Polka uzyskała czas 51,58. Bieg wygrała Jamajka Shericka Jackson (50,69), przed rodaczką Stephanie Ann McPherson (50,74), Brytyjką Laviai Nielsen (50,83) i kolejną Jamajką Anastasią le-Roy (51,46). Dopiero 12. pozycję wracająca po kontuzji Sofia Ennaoui była 12. na 1500 m. Polka uzyskała jednak bardzo dobry czas – 4:04.06 daje jej prawo występu podczas MŚ 2019 i igrzysk w Tokio. W tym roku jeszcze nie biegała szybciej, w hali nie złamała bariery 4:05. Zwyciężyła Brytyjka Laura Muir (3.58,25), druga była Kenijka Winny Chebet (3.59,93), a trzecia Kanadyjka Gabriela Debues-Strafford, która wynikiem 4.00,26, ustanowiła rekord kraju.

W sztafecie 4×100 nasze sprinterki w składzie Kamila Ciba, Katarzyna Sokólska, Martyna Kotwiła i Ewa Swoboda zajeły szóste miejsce. Wydarzeniem mityngu był bieg Karstena Warholma na 400 m przez płotki. Norweg uzyskał czas 47.12 s i pobił rekord Europy. Jako pierwszy zawodnik ze Starego Kontynentu z tym czasem znalazł się w „10” wszech czasów (na siódme miejsce). Znakomicie spisała się też Jamajka Danielle Williams, autorka siódmego czasu w historii na 100 m przez płotki (12,32 s).