Liczba uchodźców osiągnęła rekordowe rozmiary

Agencja ONZ ds. uchodźców UNHCR z okazji ustanowionego 20 lat temu Światowego Dnia Uchodźców opublikowała coroczny raport dotyczący tej grupy ludzi. Jak wynika z danych agencji, ogólna liczba osób przymusowo pozostających poza miejscem swojego dotychczasowego pobytu wyniosła w ubiegłym roku niemal 79,5 miliona, co stanowi ok. 1 proc. światowej populacji. W ciągu ostatnich 10 lat liczba ta wzrosła niemal dwukrotnie z 41 milionów.

Agencja ONZ ds. uchodźców UNHCR z okazji ustanowionego 20 lat temu Światowego Dnia Uchodźców opublikowała coroczny raport dotyczący tej grupy ludzi. Jak wynika z danych agencji, ogólna liczba osób przymusowo pozostających poza miejscem swojego dotychczasowego pobytu wyniosła w ubiegłym roku niemal 79,5 miliona, co stanowi ok. 1 proc. światowej populacji. W ciągu ostatnich 10 lat liczba ta wzrosła niemal dwukrotnie z 41 milionów
Dane te obejmują nie tylko uchodźców szukających schronienia zagranicą, lecz także zmuszonych do przesiedlenia na terenie własnych krajów. Takich osób jest obecnie 46 milionów. W roku 2019 przybyło 11 milionów nowych uchodźców, podczas gdy do swoich domów powróciło jedynie 385 tysięcy. Dla porównania, w okresie dekady lat 90. corocznie powracało ok. 1,5 miliona. Natomiast około 77 proc. uchodźców to osoby, które zostały na dłuższy czas zmuszone do przesiedlenia. W tej liczbie mieści się także 5.6 miliona Palestyńczyków przebywających w obozach w krajach arabskich.
Problem wymuszonej emigracji dotyczy głównie krajów rozwijających się z których pochodzi 85 proc. uchodźców. Około połowa z nich to dzieci. Podważa to rozpowszechniane również w Polsce opinie jakoby wśród emigrantów przeważali młodzi i zdrowi mężczyźni, którym nie chce się pracować i zależy im jedynie na otrzymywaniu świadczeń socjalnych w bogatych krajach Europy. Liczbę emigrujących nieletnich dzieci UNHCR szacuje na 30 do 34 milionów znajdujących się po opieką dziesiątków tysięcy osób towarzyszących. Natomiast osoby w wieku co najmniej 60 lat to jedynie 4 proc. uchodźców, choć w skali świata osoby takie stanowią 12 proc. Około 80 proc. uchodźców pochodzi z regionów znajdujących się w krytycznej sytuacji po względem dostępu do żywności.
Wśród osób emigrujących zagranicę około 2/3 przypada na 5 krajów. Są to Syria, Wenezuela, Afganistan, Sudan Południowy i Mjanma. Mieszkańcy Syrii, Afganistanu i Sudanu Południowego ratują się ucieczką przed walkami zbrojnymi, w przypadku Mjanmy chodzi o prześladowaną mniejszość etniczną Rohingya, natomiast z Wenezueli ludzie emigrują – głównie do sąsiedniej Kolumbii – z powodu katastrofalnej sytuacji ekonomicznej przejawiającej się w braku podstawowych produktów niezbędnych do życia. Dotyczy to nie tylko Wenezueli. Około 73 proc. emigrantów stara się o azyl w sąsiadujących krajach wskutek czego najwięcej syryjskich uchodźców znalazło się na terenie Turcji, Libanu i Jordanii. Turcja i Kolumbia to kraje na których terenie znajduje się największa liczba emigrantów.
Agencja UNHCR niejednokrotnie zwracała uwagę na konieczność rozwiązania problemu uchodźców pomimo wyrażanej przez niektóre kraje mniej lub bardziej ostentacyjnej niechęci do przyjmowania takich osób wśród których przeważająca większość to ludzie, którzy doznali nieszczęść i upokorzeń ze strony innych ludzi. Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców Filippo Grandi podkreśla to, że problem ten nie jest zjawiskiem tymczasowym, lecz ma coraz szerszy zasięg. Jak mówił Grandi, „ludzie nie mogą oczekiwać życia przez wiele lat stanie wstrząsu psychicznego, bez szansy na powrót do domu ani też bez nadziei na kształtowanie swojej przyszłości tam, gdzie się teraz znajdują”. Dlatego też – jego zdaniem – istnieje potrzeba „fundamentalnie nowego i bardziej akceptowalnego podejścia do wszystkich uchodźców równolegle ze zdecydowanymi działaniami na rzecz zakończenia trwających latami konfliktów”.

Białoruś: NIE dla kary śmierci

Białoruś jest ostatnim europejskim krajem, w którym stosowana jest kara śmierci, co stawiało ten kraj poza nawiasem krajów cywilizowanych. Teraz może się to zmienić.

Deputowana niższej izby parlamentu białoruskiego, Elena Anisim, skierowała do białoruskiego ministerstwa sprawiedliwości projekt ustawy, która znosiłaby karę śmierci. Jak podaje białoruski portal naviny.by, organizacja Amnesty International ocenia, że od 1991 roku w Białorusi wykonano około 400 wyroków śmierci. Dane te nie są dokładne, bo, jak podaje ten sam portal, „nasz kraj nie publikuje danych statystycznych o liczbie orzeczonych i wykonanych wyroków śmierci”.
Projekt ustawy, zaproponowany przez Anisim, może być, po otrzymaniu pozytywnej weryfikacji ze strony ministerstwa, rozpatrzony przez parlament jesienią tego roku.
Co ciekawe, Jak donoszą białoruskie źródła, to nie sama Anisim jest autorką propozycji zmian w prawie, do czego sama się przyznaje twierdząc, że prawdziwy autor propozycji chce pozostać anonimowy.
„Ten dokument został wysłany na moją poselską skrzynkę mailową. Po tym, kiedy naniosłam poprawki do tego projektu i przetłumaczyłam go na język białoruski, otrzymałam prawa autorskie tego projektu” powiedziała Anisim.
Obecnie jest on rozpatrywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Dokument składa się z dwóch jedynie artykułów. Pierwszy mówi o zawieszeniu artykułu 175 kodeksu karnego Białorusi o wykonaniu kary śmierci do czasu, kiedy zostanie ona całkowicie uchylona. Drugi przewiduje, że osoby już skazane na tę karę, zostaną przeniesione do kolonii karnych, w których przebywają skazani na dożywocie.
„Powinnam doczekać się odpowiedzi z ministerstw, przeanalizować je i jeśli będzie taka potrzeba, wprowadzić poprawki i skierować projekt do Izby Reprezentantów z propozycją rozpatrzenia w czasie sesji jesiennej”.