Milik wypadł z gry

W przeddzień towarzyskiego meczu z Islandią PZPN ogłosił, że Arkadiusz Milik z powodu urazu łąkotki jednak nie zagra w finałach mistrzostw Europy. Trener Paulo Sousa nie powołał w jego miejsce innego piłkarza.

Milik doznał urazu łąkotki w lewym kolanie pod koniec ostatniego meczu ligowego Olympique Marsylia z FC Metz. Po przyjeździe na zgrupowanie kadry zgłosił uraz i zrobiono mu rezonans, ale w ocenie sztabu medycznego naszej reprezentacji kontuzja nie wyglądała na poważną. Potwierdził to też hiszpański specjalista od tego typu urazów doktor Ramon Cugat, do którego Milik pojechał na konsultacje. On też odradzał zabieg, więc Milik przez cały ostatni tydzień trenował indywidualnie, głównie jednak pływając w basenie i na rowerze stacjonarnym. Dopiero od piątku zaczął ćwiczyć na boisku z piłką i wtedy uszkodzona łąkotka zastrajkowała. Ostateczna decyzja miała zapaść we wtorek po meczu z Islandią, ale już po poniedziałkowym treningu PZPN wydał komunikat, że Milik jednak w turnieju Euro 2021 nie wystąpi. To poważne osłabienie naszej reprezentacji, bo napastnik Olympique Marsylia w ostatnich tygodniach prezentował wysoka formę i w planach trenera Sousy miał być partnerem dla Roberta Lewandowskiego w linii ataku.
Portugalski szkoleniowiec był skłonny zostawić Milika w kadrze, gdyby była nadzieja, że wróci do pełni zdrowia w przyszłym tygodniu. Niestety, jeśli wierzyć w wieści dochodzące z Opalenicy, napastnika Olympique Marsylia czeka co najmniej miesięczny rozbrat z futbolem. „Wcześniej przez kontuzję straciliśmy Krzysztofa Piątka, a teraz Arka Milika, jednego z najlepszych obecnie napastników w Europie. W moim przekonaniu mógł wraz z Robertem Lewandowskim stworzyć być może nawet najlepszy duet napastników w tych mistrzostwach” – przekonywał portugalski selekcjoner biało-czerwonych, który teraz w formacji ataku ma do dyspozycji, oprócz „Lewego”, jedynie Karola Świderskiego i Jakuba Świerczoka oraz zmagającego się z rwą kulszową Dawida Kownackiego.
Sousa przed spotkaniem z Islandią tak ocenił dotychczasowe przygotowania kadry Polski do Euro 2021. „Zrobiliśmy wszystko, co planowaliśmy. W pierwszym tygodniu była odpowiednia intensywność. W meczu z Rosją zobaczyliśmy brak pewnej regularności, ale to część procesu. Nie jest łatwo zmienić grę drużyny, bo wracają wcześniejsze przyzwyczajenia. Dużo jednak rozumiemy. W drugim tygodniu ograniczyliśmy objętość pracy. Także jednak było ciężko pod względem kondycyjnym. Jutro chcemy utrzymać graczy w dobrej kondycji i zobaczyć to, co trenowaliśmy. Nie wprowadzaliśmy wielu nowych rzeczy. Organizacja była niesamowita. Muszę podziękować naszej federacji. Możemy zobaczyć interakcje między zawodnikami. Na boisku jest skupienie, ale poza murawą zawodnicy są nie jak koledzy, a jak przyjaciele. Chcemy, by ta energia utrzymała się przez cały nasz występ w turnieju. Wprowadzam pewne pomysły z federacją, która już wcześniej wybrała Opalenicę na miejsce zgrupowania. Gdy je zobaczyłem, byłem zachwycony. Potem musieliśmy ze sztabę wcielić plan w praktykę. Każdy jest częścią procesu. Ważne są zwłaszcza doświadczenia zawodników. Sposób, w jaki radzą sobie ze wszystkim, co było zorganizowane i jak wchodzili w interakcje z innymi. Presja jest naturalna w momencie rywalizacji. Razem jesteśmy silni” – zapewnia Paulo Sousa.
Efekty jego pracy wciąż są w Polsce niedoceniane, ale już nie przez ludzi z branży z zewnątrz. Dowodzi tego choćby ocena wydana polskiej reprezentacji przez selekcjonera kadry Islandii Arnara Vidassona. „Z przyjemnością patrzy się teraz na grę polskiej drużyny, bo jest nowoczesna, ofensywna, piłkarze wymieniają pozycje, często atakują wysokim pressingiem. Pamiętam polski zespół sprzed kilku lat i wtedy jego gra wyglądała inaczej. Ale swoją opinię opieram jednak tylko na ostatnim meczu Polaków z Rosją, który bardzo mi się podobał” – powiedział Vidasson.
Selekcjoner reprezentacji Islandii, która do Poznania przyjechała po rozegraniu dwóch spotkań – z Meksykiem (1:2) i Wyspami Owczymi (1:0), nie zamierzał w meczu z Polską walczyć o dobry wynik za wszelką cenę. „Nie zagramy przeciwko polskiej drużynie w najsilniejszym składzie, bo wystawię kilku młodych graczy z kadry U-21. Wynik ma dla nas znaczenie o tyle, że zawsze w każdym meczu międzypaństwowym chcemy zwyciężać. Ale jakiś fajerwerków ze strony rywali się nie spodziewam. W ostatnich meczach przed wielkimi turniejami piłkarze zazwyczaj nie pokazują pełnego spektrum swoich możliwości. Ale Polska ma w kadrze wielu znanych piłkarzy z najsilniejszych lig, z Robertem Lewandowskim na czele, co dla moich piłkarzy może być dodatkową motywacją” – ostrzegał trener Islandczyków Arnar Vidasson.
I słusznie ostrzegał, bo biało-czerwoni z trudem zremisowali z Islandią 2:2.

Polska – Islandia 2:2

Gole: Zieliński (34), Świderski (88) – Gudmundsson (26), Bjarnason (47).

Polska: Szczęsny – Kędziora, Glik, Dawidowicz – Puchacz (80. Rybus), Krychowiak (64. Linetty), Moder, Frankowski (64. Płacheta) – Zieliński (46. Kozłowski), Lewandowski (80. Świaderski) – Świerczok (58. Jóźwiak)

Islandia: Runarsson (46. Kristinsson) – Sampsted, Hermannsson, Bjarnason, Thorarinsson – A. Gunnarsson (87. Thordarson) – Anderson (75. Eyjolfsson), Baldursson (78. Thordarson), B. Bjarnason, A. Gudmundsson (90. Thorsteinsson) – Bodvarsson (84. Gudjohnsen)

Żółte kartki: Krychowiak – Baldursson

Sędziował: Balazs Berke (Węgry).

Widzów: 19 614.

48 godzin sport

Kaczmarek pojedzie do Tokio
Natalia Kaczmarek dwukrotnie w ciągu trzech dni ustanawiała rekord życiowy na 400 metrów. W minioną środę w Ostrawie, triumfowała wynikiem 52,23 s, zaś w piątek w Bielsku-Białej pokonała dystans 400 metrów z czasem 51,03 s, czyli swój poprzedni rekord życiowy poprawiła o ponad sekundę. Ten wynik, drugi w Europie w tym sezonie, zapewnił Kaczmarek minimum olimpijskie do igrzysk w Tokio. Tylko cztery polskie biegaczki na tym dystansie uzyskały lepszy czas od 23-letniej zawodniczki AZS AWF Wrocław: Irena Szewińska (49,28 s w 1976), Justyna Świąty Ersetic (50,41 w 20180, Genowefa Błaszak (50,70 s w 1986) i Iga Baumgart-Witan (51,02 s w 2019). Kaczmarek będzie reprezentować Polskę podczas zbliżających się Drużynowych Mistrzostw Europy (29-30 maja).

Pacquiao wraca do ringu
Potwierdziły się plotki w sprawie powrotu legendarnego filipińskiego boksera Manny’ego Pacquiao. Jego rywalem ma być Amerykanin Errol Spence Jr, a stawką pasy mistrzowskie w wadze półśredniej organizacji WBC i IBF. Pojedynek odbędzie się 24 sierpnia w Las Vegas. 42-letni obecnie Pacquiao to były mistrz świata organizacji WBC w wadze muszej, IBF w wadze junior piórkowej, WBC w wadze junior lekkiej, WBC w wadze lekkiej, WBO w wadze półśredniej, a także WBC w wadze lekkośredniej. W swojej ostatniej jak dotąd walce, którą stoczył w 2019 roku, wypunktował Amerykanina Keitha Thurmana. 31-letni Errol Spence Jr jak na razie jest niepokonany na zawodowych ringach – wygrał 27 pojedynków, w tym 21 przez nokaut. To ma być ostatni pojedynek Pacquiao w karierze.

Polak królem na Słowacji
Dawid Kurminowski strzelił cztery gole dla MSK Żilina w wygranym przez jego zespół 5:1 meczu z FC ViOn Zlate Moravce w 32. kolejce grupy mistrzowskiej słowackiej ekstraklasy. 22-letni polski napastnik zakończył sezon z 19 bramkami na koncie i tytułem króla strzelców. Żilina zajęła czwarte miejsce w lidze z dorobkiem 52 punktów i zagra w barażach o prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji Europy.

Puchar Grecji dla Świderskiego
Piłkarze PAOK Saloniki wywalczyli Puchar Grecji, pokonując w finale Olympiakos Pireus 2:1. W zwycięskim zespole do 81. minuty grał 24-letni napastnik reprezentacji Polski Karol Świderski, ale w tym spotkaniu nie strzelił gola, chociaż jest najskuteczniejszym strzelcem w swojej drużynie i z dorobkiem 11 trafień czwarty w greckiej ekstraklasie.

Premier League bez Helika
W barażach o awans do Premier League zespół Barnsley z reprezentantem Polski Michałem Helikiem w składzie w rewanżowym meczu półfinałowym zremisował u siebie ze Swansea City 1:1. Ponieważ w pierwszym meczu Swansea wygrała 1:0, to ta drużyna awansowała do finału, w którym zagra z Brentford (ten zespół wyeliminował z kolei AFC Bournemouth). Helik w nowym sezonie nadal będzie więc grał w angielskiej II lidze.

Dawid Celt trenerem Linette
Polska tenisistka numer 2 Magda Linette rozpoczęła współpracę z kapitanem reprezentacji Polski Dawidem Celtem. 29-letnia zawodniczka jest sklasyfikowana na 47. miejscu w klasyfikacji WTA. Nowy trener Linette od ponad dwóch lat pełni funkcję kapitana reprezentacji Polski w rozgrywkach Billie Jean Cup. Przedtem był sparingpartnerem oraz drugim trenerem Agnieszki Radwańskiej, której jest mężem. Linette w tym roku pracowała z Nikolą Horvatem. Chorwacki szkoleniowiec w przeszłości współpracował m.in. z Borną Coriciem i Donną Vekić. Rozstała się z nim po porażce w turnieju w Rzymie z Petrą Kvitovą. W poprzednim sezonie polską tenisistkę prowadził Mark Gellard.

Zmiana nazwy stadionu Lechii
Polsat i Plus będą nowymi sponsorami tytularnymi stadionu w Gdańsku-Letnicy, areny tegorocznego finału Ligi Europy oraz jednej z aren turnieju Euro 2012, na którym swoje mecze rozgrywa Lechia Gdańsk. Umowa została podpisana do końca 2026 roku. Poprzednim sponsorem tytularnym obiektu była Energa SA.

Gąsior zostaje w Stali
Włodzimierz Gąsior pozostanie trenerem Stali Mielec. 72-letni szkoleniowiec, który przejął zespół 12 kwietnia po Leszku Ojrzyńskim i utrzymał go w ekstraklasie, podpisał z mieleckim klubem roczny kontrakt. Stal po złożeniu odwołania ostatecznie uzyskała licencję na grę w ekstraklasie. Piłkarze mieleckiego zespołu wrócą do treningów po letnich urlopach 14 czerwca.

Strzelać jak Crvena Zvezda
Piłkarze Crvenej Zvezdy Belgrad zakończyli sezon w lidze serbskiej bez porażki, wygrywając 35 meczów i remisując trzy. Zdobyli aż 108 punktów (bramki 114:20), a miejscowe media piszą o „rekordzie świata” i zapewniają, że dotychczasowy rekord należał do Celticu Glasgow, który w sezonie 2016/2017 wywalczył 106 punktów (34 zwycięstwa i cztery remisy). W obecnym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki (ekstraklasa, Puchar Serbii, kwalifikacje Ligi Mistrzów, runda grupowa Ligi Europy), ekipa Crvenej Zvezdy zdobyła w sumie 147 bramek.

Mistrz świata rzuca futbol
Niemiecki piłkarz Sami Khedira, mistrza świata z 2014 roku, zdecydował się zakończyć sportową karierę. 34-letni piłkarz ogłosił, że w sobotę w meczu ostatniej, 34. kolejki Bundesligi Herthy Berlin z Hoffenheim pożegna się z wyczynowym futbolem. Jego największy sukces to tytuł mistrza świata wywalczony z reprezentacją Niemiec w 2014 roku w Brazylii, ale w barwach Realu Madryt wygrał też Ligę Mistrzów (2014). Od lutego tego roku jest klubowym kolegą napastnika reprezentacji Polski Krzysztofa Piątka w Hercie Berlin, ale grał rzadko z powodów zdrowotnych. W reprezentacji Niemiec zadebiutował w 2009 roku, a po raz ostatni zagrał w niej w 2018 roku. Ma na koncie 77 występów i siedem bramek.

48 godzin sport

Świderski szaleje w Grecji
Karol Świderski strzelił gola dla PAOK Saloniki w zremisowanym na wyjeździe 1:1 meczu 29. kolejki grupy mistrzowskiej greckiej ekstraklasy z Asterasem. Dla napastnika reprezentacji Polski była to 11 ligowa bramka w obecnych rozgrywkach. W klasyfikacji strzelców greckiej Super League 23-letni Świderski zajmuje trzecią lokatę. Liderem jest napastnik Olympiakosu Pireus Youssef El-Arabi (20 goli), drugie miejsce z 12. trafieniami zajmuje Karim Ansarifard (AEK Ateny). PAOK ma na koncie 51 punktów i jest w tabeli na trzecim miejscu, za Olympiakosem (76 pokt) i Arisem Saloniki (54 pkt).

Japończycy boj się igrzysk
W przeprowadzonej ankiecie 72 procent Japończyków opowiedziało się za odwołaniem lub opóźnieniem terminu igrzysk olimpijskich w Tokio. Powodem są obawy przed rozprzestrzenieniem się koronawirusa. Z sondażu agencji Kyodo wynika, że 39,2 proc. osób skłania się ku odwołaniu igrzysk, a 32,8 uważa, że termin rywalizacji olimpijskiej powinien zostać znów przesunięty. W ostatnich miesiącach w Japonii odnotowano wzrost zakażeń Covid-19, a od minionego poniedziałku w Tokio wprowadzono na nowo restrykcyjne obostrzenia.

Dwa trafienia Wilczka i pudło
Kamil Wilczek strzelił dwa gole dla FC Kopenhaga w wygranym przez jego zespół 3:1 wyjazdowym meczu z Broendby Kopenhaga w 24. kolejce duńskiej ekstraklasy. Dla 33-letniego polskiego napastnika było siódme i ósme ligowe trafienie w tym sezonie. Wilczek miał szansę na hat-tricka, ale w doliczonym czasie gry nie wykorzystał rzutu karnego. FC Kopenhaga zajmuje trzecią lokatę w grupie mistrzowskiej z dorobkiem 41 punktów. Prowadzi FC Midtjylland (49 pkt) przed Broendby (45).

Nie chce walczyć o Porsche
Iga Świątek zmieniła kwietniowe plany startowe i zrezygnowała z udziału w silnie obsadzonym turnieju rangi WTA 500 Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie, który rozpocznie się 19 kwietnia. To pierwsze z kilku zawodów w Europie na kortach ziemnych poprzedzających wielkoszlemowy turniej French Open, w którym Polka będzie bronić mistrzowskiego tytułu. Nasza tenisistka zagra na tomiast w turniejach rangi WTA 1000 w Madrycie i Rzymie.

Rezende trenerem kadry Francji
Po igrzyskach olimpijskich w Tokio Brazylijczyk Bernardo Rezende obejmie funkcję trenera reprezentacji Francji siatkarzy, zastępując Laurenta Tilliego – poinformowała w poniedziałek francuska federacja. 62-letni szkoleniowiec, jeden z najbardziej utytułowanych w historii światowej siatkówki (z drużyną Brazylii zdobył dwa złote medale olimpijskie i trzy tytuły mistrza świata), zadebiutuje w roli selekcjonera reprezentacji Francji w mistrzostwach Europy, które odbędą się we wrześniu w Czechach, Estonii, Finlandii i w Polsce. Losowanie grup tego turnieju jest zaplanowane w maju.

48 godzin sport

Dramat Krystiana Bielika
Krystian Bielik w rozegranym w miniony weekend ligowym meczu Derby County z Bristol City zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Trzykrotny reprezentant Polski, wielka nadzieja polskiego futbolu i niemal pewny kandydat do gry w turnieju Euro 2021, doznał zatem identycznej kontuzji jak przed rokiem i na dodatek w tej samej nodze, co oznacza, że konieczna będzie powtórna rekonstrukcja chirurgiczna, a po niej długa i żmudna rekonwalescencja. Poprzednim razem 23-letni Bielik wrócił do gry dopiero po dziewięciu miesiącach.

Raków zarobił 6 mln euro
Red Bull Salzburg kupuje talent Rakowa Częstochowa Kamil Piątkowski przejdzie latem do Red Bull Salzburg. Raków Częstochowa zarobi na transferze 20-letniego piłkarza sześć milionów euro. Co istotne, Piątkowski przeniesie się do austriackiego klubu dopiero w połowie roku, bowiem właścicielowi Rakowa, Michałowi Świerczewskiemu, bardzo zależało, żeby pograł w jego drużynie do końca tego sezonu. Dla częstochowskiego klubu transfer Piątkowskiego, pozyskanego w styczniu ub. roku z młodzieżowej drużyny Zagłębia Lubin, jest rekordową transakcją.

Dwa gole Polaka w Grecji
Karol Świderski zdobył dwie bramki dla PAOK Saloniki w wygranym przez jego zespół 5:0 meczu z Panetolikos w 20. kolejce greckiej ekstraklasy. 24-letni polski napastnik rozegrał całe spotkanie, a w obecnych rozgrywkach zaliczył już dziewięć trafień i w klasyfikacji strzelców zajmuje trzecią lokatę. Skuteczniejsi od niego są tylko Marokańczyk Youssef El Arabi z Olympiakosu Pireus (15 goli) i Argentyńczyk Jeronimo Barrales z Asterasu Tripolis (10 goli). PAOK z dorobkiem 39 punktów zajmuje czwarte miejsce w tabeli, za Olympiakosem Pireus (54 pkt), AEK Ateny (40) i Arisem Saloniki (39).

Leon i Heynen bez Copa Italia
W spotkaniu finałowym Pucharu Włoch reprezentant Polski Wilfredo Leon pokazał się z dobrej strony, ale jego Sir Safety Conad Perugia, którego trenerem jest selekcjoner reprezentacji Polski Vital Henen, musiała uznać wyższość ekipy Cucine Lube Civitanova i przegrała 1:3.Najlepszymi graczami zwycięskiej drużyny byli Joandry Leal (17 pkt), Robertlandy Simon (17 pkt) i Kamil Rychlicki (15 pkt), a w ekipie pokonanych Leon (21 pkt).

Duplantis kontra Lavillenie
Armand Duplantis nie miał sobie równych w niedzielnym konkursie skoku o tyczce w Duesseldorfie. Znakomity Szwed mocno rozpoczął sezon, bo zakończył zawody z wynikiem 6,01 metra i atakował rekord świata. Tym razem nieskutecznie. Duplantis ze swoim rezultatem wyszedł na prowadzenie na światowych listach, ale nie trwało to długo. Kilka godzin później na mityngu w Tourcoing Francuz Renaud Lavillenie pokonał poprzeczkę zawieszoną o centymetr wyżej – 6,02 m i teraz on ma najlepszy rezultat w tym roku. On też zatakował rekord świata, lecz podobnie jak Duplantis – również
bez powodzenia.

48 godzin sport

Mistrzostwo dla Norwegii
Norwegia po raz ósmy sięgnęła po złoty medal mistrzostw Europy piłkarek ręcznych. W finale w Herning pokonała obrońcę tytułu Francję 22:20. We wcześniej rozegranym spotkaniu o brąz Chorwacja pokonała drużynę gospodarzy Danię 25:19. a w meczu o 5. miejsce Rosja pokonała Holandię 33:27. Reprezentacja Polski odpadła w pierwszej fazie turnieju i w stawce 16 uczestniczących w czempionacie zespołów została sklasyfikowana na 14. miejscu. Za plecami biało-czerwonych znalazły się jedynie zespoły Czech i Słowenii, a miejsca od 7. do 13. zajęły ekipy Niemiec, Czarnogóry, Hiszpanii, Węgier, Szwecji, Rumunii i Serbii.

Narciarz pójdzie do więzienia
Dwukrotny mistrz olimpijski i multimedalista mistrzostw świata w biegach narciarskich – Norweg Petter Northug został skazany na siedem miesięcy więzienia za przekroczenie prędkości o 100 km) oraz posiadanie narkotyków (w jego domu policja znalazła kokainę). Stracił też dożywotnio prawo jazdy, co w Norwegii oznacza, że ponownie może się o nie starać dopiero po upływie pięciu lat. Karę więzienia będzie musiał odbyć w zakładzie penitencjarnym, ponieważ areszt domowy z użyciem tzw. obroży monitorującej może być stosowana tylko przy wyrokach do sześciu miesięcy.

NHL zacznie grać 13 stycznia
Kolejny sezon hokejowej ligi NHL rozpocznie się 13 stycznia, a każda z drużyn w fazie zasadniczej rozegra 56 meczów – potwierdziła w niedzielę Rada Gubernatorów NHL. Wcześniej porozumienie w tej kwestii zawarły władze ligi i związek zawodowy graczy. Sezon zostanie więc znacznie skrócony. Tradycyjnie w fazie zasadniczej zespoły rozgrywały po 82 mecze.

Mierzejewski zmienia klub
Adrian Mierzejewski odchodzi z klubu chińskiej ekstraklasy Guangzhou R&F. 34-letni polski piłkarz grał w nim od września tego roku na zasadzie wypożyczenia, które wygasa 31 grudnia. W barwach tego zespołu rozegrał sześć meczów, strzelił dwa gole oraz zaliczył cztery asysty, przyczyniając się do jego utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mierzejewski występuje w chińskiej lidze od trzech lat, wcześniej był zawodnikiem Changchun Yatai i Chongqing SWM, a w swojej karierze występował też m.in. w Wiśle Płock, Polonii Warszawa, Trabzonspor, Sharjah FC i Sydney FC. Do tureckiego klubu przeszedł z Polonii Warszawa latem 2011 roku za rekordową wówczas w polskiej ekstraklasie kwotę 5,25 mln euro. Ma na koncie 41 występów w reprezentacji Polski i trzy strzelone dla niej gole.

Szósty gol Świderskiego
Karol Świderski zdobył bramkę dla PAOK Saloniki w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu z Panathinaikosem Ateny w 13. kolejce greckiej ekstraklasy. Dla 23-letniego polskiego napastnika było to szóste ligowe trafienie w tym sezonie. Świderski zaliczył w tym spotkaniu też asystę, a w klasyfikacji strzelców greckiej Super League 1 zajmuje trzecią lokatę. Także trzecie miejsce w tabeli zajmuje zespół PAOK.

48 godzin sport

FIFA zawiesiła wiceszefa
FIFA poinformowała, że prezydent Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF) Ahmad Ahmad został uznany za winnego naruszenia kodeksu etycznego FIFA, w tym nadużycia władzy i sprzeniewierzenia funduszy. Ten ostatni zarzut dotyczy głównie sfinansowania ze środków CAF pielgrzymki do Mekki dla 15 szefów afrykańskich krajowych federacji. Ahmad, który pełni też funkcję wiceprezydenta FIFA, został zawieszony na pięć lat. To oznacza, że nie będzie mógł się ubiegać o reelekcję podczas wyborów nowego szefa CAF w marcu przyszłego roku.

ME 2020 kobiet całe w Danii
Grudniowe mistrzostwa Europy w piłce ręcznej kobiet mimo rezygnacji Norwegii dojdą do skutku. Cały turniej zorganizuje drugi z organizatorów mistrzostw, Dania, której rząd po krótkich targach z organizatorami mistrzostw wydał zgodę na rozegranie całego turnieju na duńskiej ziemi. Mecze będą rozgrywane w Kolding i Herning. Reprezentacja Polski w fazie grupowej rywalizować będzie w Kolding Niemkami, Norweżkami i Rumunkami. Turniej rozpocznie się 3 grudnia.

Świderski szaleje w Grecji
Karol Świderski strzelił gola dla PAOK Saloniki w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu z PAS Giannina w 9. kolejce greckiej ekstraklasy. Dla 23-letniego polskiego napastnika było to piąte ligowe trafienie w tym sezonie, które dało mu też prowadzenie w klasyfikacji strzelców na spółkę z Jeronimo Berallesem z Asterasu i Youssefem El-Arabim z Olympiakosu Pireus. Świderski przeszedł do PAOK Saloniki w 2019 roku z Jagiellonii Białystok. Dotychczas rozegrał w barwach greckiego klubu 66 meczów, w których strzelił 25 goli oraz zanotował trzy asysty.

Zmarł Józef Rysula
W miniony poniedziałek w zakopiańskim szpitalu po długiej i ciężkiej chorobie zmarł znakomity przed laty biegacz narciarski Józef Rysula, trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich (1960 w Squaw Valley, 1964 w Innsbrucku i 1968 w Grenoble), dwudziestokrotny mistrz Polski. Był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2015), Odznaką Zasłużony Mistrz Sportu i złotym medalem „Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe”. Miał 81 lat.

Miedwiediew 25. mistrzem
W meczu o tytuł ATP Finals 2020 Danił Miedwiediew w trzech setach pokonał Dominika Thiema. Rosyjski tenisista jest 25. triumfatorem w historii turniejów mistrzów i drugim graczem z Rosji, po Nikołaju Dawidience, który dokonał tego wyczynu. Miedwiediew w ostatnim turnieju rozgrywanym w Londynie (za rok imprezę gościł będzie Turyn) wygrał wszystkie pojedynki. Pokonał po kolei Alexandra Zvereva (6:3, 6:4), Novaka Djokovicia (6:3, 6:3), Diego Schwartzmana (6:3, 6:3), w półfinale Rafaela Nadala (3:6, 7:6, 6:3, a w finale Dominica Thiema (4:6, 7:6, 6:4). W grze podwójnej zwycięstwo odnieśli Holender Wesley Koolhof i Chorwat Nikola Mektić, pokonując w finale Austriaka Juergena Melzera i Francuza Edouarda Rogera-Vasselina (6:2, 3:6, 10-5).

48 godzin sport

Włókniarz liderem Ekstraligi
Lider żużlowej PGE Ekstraligi Włókniarz Częstochowa pokonał Spartę Wrocław 53:37 w hicie trzeciej kolejki i umocnił się na prowadzeniu. Zajmująca drugą lokatę w tabeli Unia Leszno z takim samym wynikiem wygrała z Motorem Lublin, a trzeci w stawce Falubaz Zielona Góra zwyciężył GKM Grudziądz 48:42. Trzecią porażkę w obecnym sezonie zanotowała natomiast ekipa Stali Gorzów, która na wyjeździe uległa beniaminkowi PGE Ekstraligi ROW Rybnik 44:46. Gorzowianie, którzy mają w składzie m.in. mistrza świata Bartosza Zmarzlika, zasłużenie okupują ostatnie, ósme miejsce.

Jedenasty gol Świderskiego
Występujący obecnie w barwach PAOK Saloniki były napastnik Jagiellonii Białystok Karol Świderski zdobył bramkę w wygranym przez jego zespół 2:0 derbowym meczu Arisem Saloniki, rozegranym w ramach 30. kolejki grupy mistrzowskiej greckiej ekstraklasy. 23-letni napastnik w tym spotkaniu zmarnował też rzut karny, ale w tym sezonie ma już na koncie 11 ligowych trafień i jest najskuteczniejszym graczem w zespole PAOK oraz zajmuje trzecią lokatę w klasyfikacji strzelców.

Zostaje w Chemiku Police
Grająca na pozycji atakującej Martyna Łukasik przedłużyła na kolejny sezon kontrakt z Chemikiem Police. 21-letnia siatkarka występuje w barwach tego zespołu od 2018 roku i zdobyła z nim w poprzednim sezonie mistrzostwo Polski, a wcześniej dwukrotnie Puchar Polski (2018, 2019) i Superpuchar Polski (2019).

Półfinały Pucharu Anglii
W rozegranych w miniony weekend ćwierćfinałowych meczach Pucharu Anglii Arsenal Londyn wygrał z Sheffield United 2:1, Chelsea Londyn z Leicester City 1:0, Manchester City z Newcastle 2:0, a Manchester United dopiero po dogrywce pokonał Norwich 2:1. W półfinale Manchester United zagra z Chelsea, a Arsenal z Manchesterem City. Oba spotkania półfinałowe odbędą się bez udziału publiczności w dniach 18-19 lipca na stadionie Wembley, zaś finał zaplanowano na 1 sierpnia.

Kamiński zastąpi Kownackiego
Zespół VfB Stuttgart, którego piłkarzem jest siedmiokrotny reprezentant Polski Marcin Kamiński, awansował do 1.Bundesligi. Tym samym polska kolonia w niemieckiej ekstraklasie pod względem liczebności nie ulegnie zmianie po spadku Fortuny Duesseldorf, w której występuje inny reprezentant Polski Dawid Kownacki.

Przypomniał o sobie Stępiński
Mariusz Stępiński strzelił gola dla zespołu Hellas Verona w zremisowanym 3:3 wyjazdowym meczu 28. kolejki Serie A z Sassuolo. Dla 25-letniego napastnika, który zaliczył również asystę przy pierwszej bramce dla swojej drużyny, było to trzecie ligowe trafienie w tym sezonie. Stępiński ma na koncie cztery występy w reprezentacji Polski, był też w kadrze na turniej Euro 2016.

48 godzin sport

Polacy w rolach rozjemców
Szymon Marciniak został wyznaczony na sędziego głównego meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów, w którym SK Slavia Praga zagra u siebie z Interem Mediolan. Na liniach pomagać mu będą Paweł Sokolnicki oraz Tomasz Listkiewicz, sędzią technicznym będzie Tomasz Musiał, a arbitrem VAR Paweł Gil. spotkanie odbędzie się w środę 27 listopada o 21:00 w Pradze. Inna grupa naszych piłkarskich sędziów została natomiast wyznaczona do poprowadzenia meczu w 5. kolejce Ligi Europy między holenderskim AZ Aalkmar, a serbskim Partizanem Belgrad. Arbitrem głównym będzie Daniel Stefański, jego asystentami Marcin Boniek i Dawid Golis, zaś technicznym Bartosz Frankowski. Mecz zostanie rozegrany w czwartek 28 listopada (początek godz. 18:55).

Świderski liderem w Grecji
Karol Świderski strzelił swojego siódmego ligowego gola w sezonie dla PAOK Saloniki. Jego drużyna wygrała u siebie 1:0 w meczu 11. kolejki greckiej ekstraklasy z Larissą i zajmuje pozycję wicelidera z dorobkiem 27 punktów. Świderski prowadzi natomiast w klasyfikacji strzelców. Były napastnik Jagiellonii Białystok w greckim zespole gra od stycznia tego roku i do tej pory w jego barwach rozegrał 28 spotkań, w których zdobył w sumie 13 bramek i zanotował dwie asysty.

Głowacki może walczyć o pas
Łotewski bokser Mairis Briedis, który w mocno kontrowersyjnym stylu w czerwcu tego roku pokonał przez nokaut Krzysztofa Głowackiego, pod wpływem uzasadnionych protestów ostatecznie oddał wywalczony nieczysto tytuł mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej. W tej sytuacji nasz pięściarz, jako pretendent, będzie mógł ponownie stanąć do walki o ten mistrzowski pas. Rywalem Głowackiego nie będzie jednak Briedis, bo Łotysz nie przystał na powtórkę pojedynku z Polakiem, federacja WBO odebrała mu więc tytuł i szuka teraz innego rywala dla naszego pięściarza.

Rekordowa premia w golfie
Hiszpan Jon Rahm wygrał finał golfowego Europa Tour w Dubaju i otrzymał rekordową nagrodę w wysokości trzech milionów dolarów. Jeszcze nigdy w historii tej dyscypliny zwycięzca nie otrzymał tak dużej premii finansowej. 25-letni golfista triumfował w Dubaju po 269 uderzeniach. Drugi był Anglik Tommy Fleetwood (270), a trzeci Francuz Mike Lorenzo-Vera (271). To było szóste zwycięstwo Rahma w cyklu turniejów, dzięki czemu wygrał także klasyfikację generalną za to otrzymał dodatkowe dwa miliony dolarów. W Dubaju rywalizowało 50 najlepszych golfistów Europy.

Lewy z kolejną nominacją
Robert Lewandowski znalazł się wśród nominowanych napastników do drużyny roku UEFA. Napastnik Bayernu Monachium i reprezentacji Polski siedmiokrotnie już trafił na listę graczy zgłoszonych do tego wyróżnienia, ale nigdy nie został wybrany do najlepszej jedenastki. Kibice mogą oddawać swoje głosy do 9 stycznia przyszłego roku.

Brzęczek postawił na Furmana

Najbliżsi rywale reprezentacji Polski, zespoły Łotwy i Macedonii Północnej, okupują dwie ostatnie lokaty w grupie G, ale tylko Łotysze, z którymi ekipa Jerzego Brzęczka zagra w czwartek 10 października w Rydze, jeszcze nie zdobyli punktów. Biało-czerwoni są rzecz jasna faworytami tych potyczek.

W porównaniu z kadrą z września, na październikowe mecze z Łotwą i Macedonią Północną trener Jerzy Brzęczek nie mógł powołać kontuzjowanych Łukasza Fabiańskiego i Jakuba Błaszczykowskiego, a sam zrezygnował z Michała Pazdana. 25-zespołowa kadra zaczęła się jednak kurczyć jeszcze przed zgrupowaniem. Najpierw z powodu urazu wypadł z niej Dawid Kownacki, a we wtorek kontuzji mięśnia przywodziciela na treningu doznał pomocnik Sampdorii Genua Karol Linetty i on też do Warszawy nie przyjedzie. O ile na miejsce Kownackiego Brzęczek nie powołał innego gracza, to Linettego postanowił zastąpić graczem z naszej ekstraklasy. Wyborem specjalnie nie zaskoczył, bo sięgnął po zawodnika Wisły Płock Dominika Furmana, piłkarza dobrze sobie znanego z czasów, gdy jako trener prowadził ekipę „Nafciarzy”.

Nie bardzo wiadomo po co Furmana fatygował, bo przecież Linetty nie ma u niego najwyższych notowań i we wrześniu przyjechał na kadrę chyba tylko po to, żeby spotkać się z kolegami, bo nie dostał szansy nawet na symboliczny występ. Trudno jednak pominąć w reprezentacji zawodnika regularnie grającego w czołowym włoskim klubie, na dodatek cenionego we Włoszech. Brzęczek powołuje go więc pewnie dla świętego spokoju, bo nie ma żadnego pomysłu jak wkomponować Linettego w zespół i wykorzystać jego atuty jakie pokazuje w Serie A.

Zastanawia też, dlaczego wobec kryzysu formy Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika selekcjoner na wszelki wypadek nie zaprosił na zgrupowanie choćby Karola Świderskiego, który dla zespołu PAOK Saloniki w tym sezonie strzelił cztery gole w lidze i jest liderem klasyfikacji strzelców, a ponadto zaliczył też trafienie w eliminacjach Ligi Europy. A warto podkreślić, że były napastnik Jagiellonii Białystok jest w greckim zespole jedynie rezerwowym i wchodzi na boisko w końcówkach spotkań. Każdy trener chciałby mieć do dyspozycji takiego jokera, ale Brzęczek woli Furmana, chociaż jest on asem tylko w Wiśle Płock.

 

Wyścig snajperów w polskiej kadrze

Na czele aktualnego rankingu najskuteczniejszych polskich piłkarzy znajduje się Robert Lewandowski, który w tym sezonie zdobył już 25 bramek. Tuż za nim z 23 trafieniami w barwach Genoi i AC Milan plasuje się rewelacja włoskiej Serie A Krzysztof Piątek. Trzeci w tym zestawieniu Kamil Wilczek strzelił dla Broendby Kopenhaga 16 goli, a czwarty Arkadiusz Milik dla SSC Napoli zdobył 13 bramek.

Lewandowski i Piątek odskoczyli innym polskim napastnikom w liczbie strzelonych goli, ale trener reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek powinien na bieżąco śledzić także dokonania graczy z dalszych miejsc na liście, bo sezon jest wyczerpujący, ryzyko kontuzji przez to wielkie, więc trzeba zakładać, że eksploatowanych do maksimum w klubowych zespołach snajperów może przed marcowymi meczami biało-czerwonych dopaść jakieś nieszczęście, choćby kontuzja.

Pierwsze miejsce „Lewego” w wyścigu polskich snajperów nie jest zaskoczenia. W obecnym sezonie kapitan naszej reprezentacji zdobył już dla Bayernu Monachium 25 bramek w 29 meczach. Krzysztof Piątek jest jednak od niego gorszy tylko o dwa trafienia (w sumie strzelił już 23 gole). Kolejny w zestawieniu jest Kamil Wilczek, który zdobył dla Broendby 13 bramek, a w sumie ma ich na koncie 16, co czyni go drugim pod względem skuteczności zawodnikiem duńskiej ekstraklasy. Tuż za nim sklasyfikowany jest napastnik SSC Napoli Arkadiusz Milik, autor 13 trafień w tym sezonie (12 w Serie A i jedno w Pucharze Włoch). Jedenaście goli na koncie (dziewięć dla Jagiellonii Białystok i dwa dla PAOK Saloniki) ma na koncie Karol Świderski, a o jedno mniej występujący nieregularnie w bułgarskim Łudogorcu Razgrad Jakub Świerczok (ma trzy bramki w lidze, dwie w Pucharze Bułgarii, aż cztery w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i jedną w fazie grupowej Ligi Europy).

Poza kadrą Polski znajduje się Łukasz Zwoliński (z 9 golami jest w zestawieniu za Świerczokiem), który w chorwackiej lidze walczy o tytuł króla strzelców, więc może nie warto tracić go z pola widzenia. Zwłaszcza że powołany na jesienne mecze Adam Buksa z Pogoni Szczecin ma gorsze osiągnięcia od niego, bo tylko sześć trafień na koncie, tyle samo co trochę zapomniany Mariusz Stępiński, który jednak te bramki zdobył w Serie A, na dodatek w najsłabszym w tej lidze zespole Chievo Werona. A przecież nie można wykluczyć, że do tego grona dołączą wkrótce przeżywający obecnie trudne dni Łukasz Teodorczyk i Dawid Kownacki.

W tej chwili obaj prowadzący w wewnętrznej rywalizacji polskich snajperów gracze mogą spodziewać się powołania na marcowe mecze. Bez obaw na decyzję trenera Brzęczka czeka też Milik. Kamil Wilczek wypadł z kadry jeszcze za kadencji Adama Nawałki, a jego następca nawet nie raczył napastnika Broendby Kopenhaga sprawdzić, chociaż Wilczek w rundzie jesiennej imponował strzelecką formą.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że jeśli chodzi o polskich snajperów to w ostatnich tygodniach najgłośniej było o Piątku, ale najrówniej z nich grał jednak Lewandowski. Wartość kapitana biało-czerwonych wychodzi zwłaszcza przy tzw. punktacji kanadyjskiej, w której liczą się łącznie bramki i asysty. „Lewy” jest w niej poza konkurencją, bo w tym sezonie zaliczył już 11 asyst, co w połączeniu z golami sprawia, że przyczynia się do zdobycia gola przez Bawarczyków co 72 minuty. „El Pistolero”, jak nazywają Piątka Włosi, który jako jedyny stara się nadążyć za narzuconym przez „Lewego” tempem w zdobywaniu bramek, ma na koncie tylko jedną asyst. Inni nasi snajperzy nie są wiele lepsi. Dlatego królem w tym towarzystwie wciąż jest Lewandowski.