Popis Janowskiego i Zmarzlika

Turniej o Grand Prix Niemiec na torze w niemieckim Teterow zakończył się sukcesem polskich żużlowców – zawody wygrał Maciej Janowski, ale drugą lokatę zajął Bartosz Zmarzlik, który dzięki temu dogonił w klasyfikacji generalnej Duńczyka Leona Madsena i znowu ma szanse za zdobycie tytułu indywidualnego mistrza świata.

Polscy żużlowcy wreszcie odczarowali tor w Teterow, na którym do tej pory nie odnosili sukcesów. Przed zawodami o Grand Prix Niemiec Zmarzlik tracił do Madsena sześć punktów i jego szanse na odrobienie tej straty nie wyglądały realnie. Gorzowian tymczasem już od pierwszego wyścigu na niemieckim torze spisywał się świetnie i pewnie wygrał fazę zasadniczą. Duńczyk natomiast jeździł w kratkę i dopiero w ostatniej serii zapewnił sobie awans do półfinału. Zmarzlik i Madsen zmierzyli się walce o miejsce w finale. Obu pogodził w tym wyścigu znakomicie dysponowany w ten sobotni wieczór Janowski, ale większe powody do zadowolenia miał drugi na mecie Zmarzlik, trzeci Madsen odpadł z dalszej rywalizacji.

Z drugiego półfinału miejsce w finałowej czwórce zapewnili sobie Słoweniec Matej Żagar oraz Duńczyk Niels Kristian Iversen, odpadli natomiast trzeci w klasyfikacji generalnej Rosjanin Emil Sajfutdinow i trzeci z naszych żużlowców w półfinale, Patryk Dudek. W Teterowie nie powiodło się jedynie czwartemu z kwartetu naszych zawodników, Januszowi Kołodziejowi. On swój występ zakończył na rundzie zasadniczej.

W finale Janowski nie dal rywalom żadnych szans. Prowadził od startu do mety i wygrał szósty turniej z cyklu Grand Prix w karierze. Ogromne możliwości i wielką formę potwierdził także Zmarzlik, który zaliczył słaby start, ale z czwartego miejsca zdołał się przebić na drugą pozycję przed Żagara i Iversena. Jego sukces jest tym bardziej cenny, że gorzowianin ścigał się na nowym motocyklu, którego wcześniej nie miał okazji przetestować.

Na trzy eliminacje przed zakończeniem mistrzostw Zmarzlik i Madsen mają po 85 punktów i o siedem punktów wyprzedzają trzeciego w zestawieniu Sajfutdinowa oraz o 13 zajmujących wspólnie czwarta lokatę Szweda Fredrika Lindgrena i Słowaka Martina Vaculika. Z Polaków Dudek jest szósty (70 pkt), Janowski ósmy (67 pkt), a Kołodziej 11. (50 pkt).

Następny turniej z cyklu Grand Prix odbędzie się w najbliższa sobotę (7 września) w duńskim Vojens. Potem żużlowców czekają jeszcze starty w Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff (21 września) oraz w kończących zmagania Grand Prix Polski na Motoarenie w Toruniu (5 października).

Wyniki GP Niemiec:
1. Maciej Janowski – 16 pkt (2,2,2,2,2,3,3); 2. Bartosz Zmarzlik – 16 (3,2,2,3,2,2,2); 3. Matej Zagar – 15 (3,3,1,3,1,3,1); 4. Niels Kristian Iversen – 13 (2,3,1,2,3,2,0); 5. Emil Sajfutdinow – 10 (0,0,3,3,3,1); 6. Leon Madsen – 10 (3,1,2,0,3,1); 7. Fredrik Lindgren – 9 (1,1,3,2,2,0); 8. Patryk Dudek – 8 (0,3,3,1,1,0); 9. Antonio Lindbaeck – 8 (3,2,2,0,1); 10. Artiom Łaguta – 8 (1,2,0,3,2); 11. Tai Woffinden – 8 (2,3,1,1,1); 12. Jason Doyle – 6 (2,0,3,1,0); 13. Robert Lambert – 4 (0,1,0,0,3); 14. Martin Vaculik – 4 (1,1,0,2,0); 15. Janusz Kołodziej – 2 (0,0,1,1,0); 16. Martin Smolinski – 1 (1,0,0,0,-).

Top 10 klasyfikacji generalnej:
1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 85 pkt; 2. Leon Madsen (Dania) – 85; 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 78; 4. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 72; 5. Martin Vaculik (Słowacja) – 72; 6. Patryk Dudek (Polska) – 70; 7. Maciej Janowski (Polska) – 67; 8. Artiom Łaguta (Rosja) – 57; 9. Niels-Kristian Iversen (Dania) – 54; 10. Matej Żagar (Słowenia) – 52; 11. Janusz Kołodziej (Polska) – 50 . Miejsce pozostałych Polaków: 17. Bartosz Smektała (Polska) – 10; 20. Maksym Drabik (Polska) – 4.

 

Koniec rundy zasadniczej

Runda zasadnicza w żużlowej PGE Ekstralidze zakończyła się zwycięstwem Unii Leszno. Najlepiej punktującym zawodnikiem sezonu został Bartosz Zmarzlik, który zdobył 183 punkty.

Pierwsze mecze rundy finałowej odbędą się 1 i 8 września. Unia Leszno (1), która w rundzie zasadniczej przegrała tylko jeden mecz, a jeden zremisowała, w półfinale rywalizować będzie z Włókniarzem Częstochowa (4), zaś Sparta Wrocław (2) zmierzy się z Falubazem Zielona Góra (3). Kolejne miejsca w PGE Ekstralidze po rundzie zasadniczej zajęły: 5. GKM Grudziądz, 6. Motor Lublin, 7. Stal Gorzów i 8. Get Well Toruń. Najlepszą frekwencję w rundzie zasadniczej zanotował Włókniarz Częstochowa, którego mecze średnio oglądało na SGP Arenie 13 929 widzów. Średnia frekwencja w PGE Ekstralidze wyniosła 10 555 widzów. Rekord frekwencji w obecnym sezonie ustanowiono 19 maja w meczu Włókniarza z Unią Leszno. Potyczkę obejrzało 16 500 kibiców.

Osiem klubów rywalizujących w PGE Ekstralidze w fazie zasadniczej rozgrywek wystawiły do walki 57 żużlowców. W tym gronie zdecydowanie najlepszy okazał się zawodnik Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik. Nasz reprezentacyjny żużlowiec ze średnią biegową 2,410 pkt był najskuteczniejszym jeźdźcem w ogóle i najlepszym wśród Polaków. Kolejny z naszych, Piotr Pawlicki z Unii, ze średnią 1,186, był w całej stawce dopiero ósmy. Wśród obcokrajowców najlepszą średnią miał Słowak Martin Vaculik z Falubazu Zielona Góra (2,389 pkt), za nim uplasowali się Duńczyk Leon Madsen z Włokniarza (2,373), Brytyjczyk Tai Woffinden ze Sparty (2,321). Najlepszym juniorem okazał się Maksym Drabik ze Sparty Wrocław (2,074 pkt). Wspomniany Zmarzlik zdobył w sumie 183 punkty wygrywając 42 z 78 wyścigów.

 

Bez triumfu w Malilli

Grand Prix Skandynawii na torze w Malilli wygrał Szwed Fredrik Lindgren, przed Duńczykiem Leonem Madsenem i Maciejem Janowskim. Lider klasyfikacji generalnej Bartosz Zmarzlik nie awansował do finału i stracił prowadzenie na rzecz Madsena. Nasz żużlowiec jest drugi ze stratą sześciu punktów.

Piątkowe kwalifikacje wygrał w cuglach Maciej Janowski, który jako jedyny swoje najlepsze okrążenie przejechał w czasie poniżej 14 sekund i jako pierwszy mógł wybrać numer startowy. W pierwszej piątce kwalifikacji znaleźli się również Janusz Kołodziej (3. miejsce), Bartosz Zmarzlik (4. lokata) i Patryk Dudek (5. pozycja). W kwalifikacjach udział wzięło wszystkich szesnastu uczestników sobotnich zawodów.

W sobotnich zawodach Janowski potwierdził wysoką formę i był najlepszy z kwartetu naszych żużlowców, zajmując w finale trzecią lokatę. Słabo wypadł tym razem Zmarzlik, który wygrał poprzedni turniej cyklu Grand Prix we Wrocławiu i dzięki temu objął prowadzenie. W Malilli zaczął świetnie i pewnie wygrał pierwszy wyścig. W następnych wiodło mu się już jednak gorzej. W piątym biegu minął go Madsen, w 12. Lindgren, a w 14. Mikkel Michelsen.
Przed turniejem Zmarzlik miał na koncie 61 pkt, tyle samo ile Madsen i Rosjanin Emil Sajfutdinow, a za plecami tego tercetu czaił się Słowak Martin Vaculik z dorobkiem 59 pkt. Po każdym biegu z udziałem każdego z wymienionych kibice sprawdzali sytuację w „generalce”. Po serii zasadniczej fani Zmarzlika mogli się cieszyć, bo do półfinału nie awansował Sajfutdinow, a Madsen miał defekt w czwartej serii, lecz ostatecznie to Duńczyk wyjechał z Malilli jako nowy lider klasyfikacji generalnej. Zmarzlik, pomijając pierwszy bieg, w pozostałych męczył się od startu do mety i z trudem przebił się do półfinału. W potyczce o awans do najlepszej czwórki zawodów szczęście mu już nie dopisało. Gorzowianin musiał startować z trzeciego, najgorszego pola i przyjechał na ostatniej, czwartej pozycji.

Mimo trzeciego miejsca Janowskiego nasi żużlowcy wrócili ze Szwecji na tarczy. Oprócz utraty pozycji lidera przez Zmarzlika, stratę zanotował też Janusz Kołodziej, wypadając poza czołową ósemkę klasyfikacji generalnej. Nadal mamy w niej jednak trzech reprezentantów, ale Janowski ma już dużą stratę. Cała nadzieja zatem Zmarzliku i Patryku Dudku, który jest szósty ze stratą siedmiu punktów do trzeciego Vaculika.

Klasyfikacja generalna SGP:
1. Leon Madsen (Dania) – 75; 2. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 69; 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 68; 4. Martin Vaculik (Słowacja) – 68; 5. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 63; 6. Patryk Dudek (Polska) – 61; 7. Maciej Janowski (Polska) – 51; 8. Artiom Łaguta (Rosja) – 50; 9. Janusz Kołodziej (Polska) – 48; 10. Jason Doyle (Australia) – 42; 11. Niels Kristian Iversen (Dania) – 41; 12. Matej Zagar (Słowenia) – 37; 13. Max Fricke (Australia) – 36; 14. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 30; 15. Tai Woffinden (W. Brytania) – 27; 16. Robert Lambert (W. Brytania) – 24; 17. Bartosz Smektała (Polska) – 10; 18. Mikkel Michelsen (Dania) – 9; 19. Oliver Berntzon (Szwecja) – 7; 20. Vaclav Milik (Czechy) – 4; Maksym Drabik (Polska) – 4.

 

Zmarzlik najlepszy z najlepszych

Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) wygrał rozegraną w miniony piątek w Gdańsku szóstą edycję Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi.

W turnieju wystąpiło 15 żużlowców z najlepszą średnią biegową Ekstraligi. Z czołowych zawodników z powodu kontuzji zabrakło aktualnego mistrza świata Taia Woffindena (Sparta Wrocław) oraz Maksyma Drabika, który także w piątek ścigał się w Manchesterze w drużynowych mistrzostwach świata juniorów i świętował z kolegami (Dominik Kubera, Bartosz Smektała, Wiktor Lampart, Michal Gruchalski) zdobycie szóstego tytułu z rzędu, a dwunastego dla Polski w historii.
W pierwszej części rozgrywanych na gdańskim torze zawodów najlepsi okazali się Martin Vaculik i Zmarzlik, którzy w pięciu startach wywalczyli 12 punktów i zgodnie z regulaminem automatycznie awansowali do finału. Z kolei żużlowcy z miejsc 3-10 rywalizowali w półfinałach, a ich zwycięzcy uzupełnili stawkę decydującego wyścigu. Te biegi zakończyły się sukcesem Jasona Doyle’a i Piotra Pawlickiego. W finałowym starcie najlepszy okazał się Zmarzlik, który w zeszłym roku zajął w tych zawodach siódmą pozycję.

Kolejność IMME 2019:
1. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów), 2. Piotr Pawlicki (Unia Leszno), 3. Martin Vaculik (Falubaz Zielona Góra), 4. Jason Doyle (Get Well Toruń), 5. Leon Madsen (Włókniarz Częstochowa), 6. Patryk Dudek (Falubaz), 7. Emil Sajfutdinow (Unia Leszno), 8. Kenneth Bjerre (GKM Grudziądz), 9. Mikkel Michelsen (Motor Lublin), 10. Maciej Janowski (Sparta Wrocław), 11. Artiom Łaguta (GKM Grudziądz), 12. Fredrik Lindgren (Włókniarz), 13. Grigorij Łaguta (Motor), 14. Nicki Pedersen (Falubaz), 15. Janusz Kołodziej (Unia Leszno), 16. Krzysztof Buczkowski (GKM Grudziądz).

 

Emil Sajfutdinow wrócił do gry

Rozegrany w minioną sobotę na torze w Hallstavik turniej o Grand Prix Szwecji wygrał Rosjanin Emil Sajfutdinow i awansował na pozycję lidera klasyfikacji generalnej. Tyle samo punktów co on mają też Polak Patryk Dudek oraz Duńczyk Leon Madsen.

Na fatalnie przygotowanym torze w Hallstavik w stawce najlepiej radził sobie Sajfutdinow i on też wygrał zawody, pierwsze w cyklu Grand Prix od sześciu lat. Organizatorzy cyklu mają w tym roku spore problemy z utrzymaniem przyzwoitego poziomu rywalizacji, bo albo sędziowie wypaczają jej przebieg karygodnymi błędami, albo źle przygotowane tory psują jakość żużlowych spektakli, jak ten w szwedzkiej edycji Grand Prix. Na nim pogrzebał swoje szanse Janusz Kołodziej, który zwyciężył w poprzedniej odsłonie cyklu, w GP Czech w Pradze.

Tym razem żużlowiec Unii Leszno był jedynie statystą i zakończył udział w zawodach w Hallstavik na fazie zasadniczej. Niewiele lepiej poszło Duńczykowi Leonowi Madsenowi, który przed GP Szwecji był na spółkę z Dudkiem liderem klasyfikacji generalnej. W Szwecji zdobył tyle samo punktów co Kołodziej i też zakończył udział w zawodach po fazie zasadniczej.
Polscy kibice największe nadzieje wiązali jednak z występem Bartosza Zmarzlika, który od wielu sezonów ściga się z powodzeniem w szwedzkiej lidze, a w obecnym wręcz ją zdominował. Zmarzlik w tym sezonie Elitserien aż sześć z dotychczasowych 10 meczów kończył w kompletem punktów, a w 51 biegach stracił zaledwie sześć punktów. Dzięki temu może popisać się znakomitą średnią 2,88 pkt na bieg.

Niestety, na grząskim torze Zmarzlik przepadł w półfinale. Lepiej od niego z polskich żużlowców poradził sobie Maciej Janowski, który przed rokiem wygrał Grand Prix Szwecji, a tym razem zajł w finale trzecie miejsce. Dwaj pozostali nasi zawodnicy, Patryk Dudek i wspomniany Kołodziej zakończyli rywalizacje na fazie zasadniczej. Imprezę wygrał Sajfutdinow, dla którego był to pierwszy triumf w cyklu po sześciu latach przerwy. Dzięki wygranej Rosjanin z polskim paszportem dogonił Dudka i Madsena w „generalce”.

Kolejna runda Grand Prix odbędzie się 3 sierpnia we Wrocławiu. Wcześniej w rosyjskim Togliatti rozegrane zostaną finały Speedway of Nations (20-21 lipca). Biało-czerwoni wystąpią tam w składzie: Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski i Maksym Drabik.

Najlepsi w GP Szwecji:
1. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 17 (3,3,2,3,1,2,3); 2. Martin Vaculik (Słowacja) – 16 (3,3,3,0,3,2,2); 3. Maciej Janowski (Polska) – 13 (2,1,3,2,1,3,1); 4. Max Fricke (Australia) – 11 (1,1,3,0,3,3,0); 5. Matej Zagar (Słowenia) – 10 (3,2,3,1,0,1); 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 10 (0,3,1,3,2,1); 7. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 8 (2,2,2,1,1,0); 8. Niels Kristian Iversen (Dania) – 8 (2,1,2,1,2,u).
Top 10 klasyfikacji generalnej SGP:
1. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 47 pkt; Patryk Dudek (Polska) – 47; Leon Madsen (Dania) – 47; 4. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 44; 5. Martin Vaculik (Słowacja) – 44; 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 42; 7. Niels Kristian Iversen (Dania) – 32; 8. Jason Doyle (Australia) – 30; 9. Janusz Kołodziej (Polska) – 29; 10. Artiom Łaguta (Rosja) – 27.

 

Polak liderem cyklu Grand Prix

Leon Madsen wygrał inauguracyjny turniej Grand Prix 2019. Duńczyk w finale okazał się lepszy od Fredrika Lindgrena, Patryka Dudka i Nielsa Kristiana Iversena. Znów zatem Polak nie zdołał wygrać na Stadionie Narodowym, ale kibicom biało-czerwonych na pocieszenie pozostał fakt, że pierwszym liderem cyklu Grand Prix został Dudek.

Sobotni wieczór na Stadionie Narodowym był dla naszych żużlowców udany. Słabo wypadł tylko Janusz Kołodziej, który zakończył turniej na przedostatnim miejscu, ale Patryk Dudek, Bartosz Zmarzlik i Bartosz Smektała pewnie awansowali do półfinałów i stołeczna publiczność już ostrzyła sobie zęby na pierwsze zwycięstwo polskiego żużlowca na Narodowym.
Niestety, do finału awansował jedynie Dudek, bo Zmarzlik i Smektała w swoim biegu przegrali z Duńczykami Nielsem Kristianem Iversenem i Leonem Madsenem.

W decydującym wyścigu niespodziewanie najlepszy okazał się Madsen, a kolejne lokaty zajęli Lindgren, Dudek i Iversen, lecz w klasyfikacji generalnej cyklu Grand Prix liderem z 16 pkt został Patryk Dudek, drugi jest Lindgren, trzeci Iversen, a Madson czwarty. Na piątym i szóstym miejscu znajdują się Smektała i Zmarzlik.