Tylko Legia miała szczęście w losowaniu

W losowaniu par I rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów Piast Gliwice trafił na BATE Borysów, natomiast w I rundzie kwalifikacji Ligi Europy Cracovia zmierzy się z FC Dunajska Streda, zaś Legia Warszawa z lepszym z pary Sankt Julia (Andora) – College Europa (Gibraltar).

Ceremonia losowania odbyła się w miniony wtorek w szwajcarskiej siedzibie UEFA w Nyonie. W losowaniu par I rundy eliminacji Ligi Mistrzów Piast Gliwice, jako debiutant tych elitarnych rozgrywkach, znalazł się w grupie zespołów z niskim współczynnikiem i nie miał szans na rozstawienie. To oznaczało, że już w pierwszej rundzie może trafić na mocnego przeciwnika, ale przy odrobinie farta także na możliwego do ogrania. W zestawie możliwych rywali mistrzów Polski znalazły się drużyny BATE Borysów, NK Maribor, Rosenborg Trondheim, HJK Helsinki, Dundalk FC i New Saints FC.

Niestety, szczęście nie uśmiechnęło się do zespołu trenera Waldemara Fornalika, bo gliwiczanie wylosowali potencjalnie najgroźniejszego z możliwych przeciwników. Białoruski zespół ma na koncie występy w fazie grupowej Ligi Mistrzów – od 2008 roku aż pięciokrotnie docierał do tego etapu rywalizacji w elicie, a ponadto czterokrotnie występowała w fazie grupowej Ligi Europy. Szacuje się, że Białorusini w tym okresie zarobili w europejskich pucharach ponad 70 milionów euro. Dorobek Piasta na arenie międzynarodowej jest nieporównywalnie skromniejszy, drużyna ze Śląska dwa razy uczestniczyła w kwalifikacjach do Ligi Europy i odpadała w drugiej rundzie z Qarabagem Agdam i IFK Goteborg.

Pierwsze mecze I rundy kwalifikacji obecnej edycji Ligi Mistrzów odbędą się 9 i 10 lipca, a do rewanżów dojdzie tydzień później (16-17 lipca). Gliwiczanie rozpoczną zmagania od wyjazdu na Białoruś. Ich ewentualne niepowodzenie nie skończy tegorocznej przygody z europejskimi pucharami, bowiem przegrani w I rundzie trafią do II rundy eliminacyjnej Ligi Europy i znajdą się tam na tzw. ścieżce mistrzowskiej.
We wtorek dokonano też losowania par I rundy kwalifikacji Ligi Europy. Uczestniczyły w nich dwa polskie zespoły – Legia Warszawa i Cracovia, bo Lechia, jako zdobywca Pucharu Polski, rywalizację rozpocznie dopiero od drugiej rundy zmagań.
Szczęście nie uśmiechnęło się do Cracovii, bo ekipa „Pasów” wylosowała wicemistrza Słowacji Dunajska Stredę. Krakowianie mogli też trafić na zespoły Teuta Durres (Albania), SP La Fiorita (San Marino) lub UE Engordany (Andora), NK Siroki Brijeg (Bośnia i Hercegowina) oraz Żalgiris Kowno (Litwa), los przydzielił mim jednak przeciwnika chyba najmocniejszego w tej grupie zespołów. W poprzednim sezonie ze słowackimi drużynami w europejskich pucharach nie poradziły sobie Legia Warszawa (odpadła w kwalifikacjach Ligi Mistrzów ze Spartakiem Trnava 0:2 i 1:0) oraz Górnik Zabrze w kwalifikacjach Ligi Europy (odpadł z AS Trencin 0:1 i 1:4). Skoro ekipa Dunajskiej Stredy zdołała wywalczyć wicemistrzostwo Słowacji, musi to być mocna piłkarsko drużyna.

Cracovia w europejskich rozgrywkach wystartuje po raz czwarty. Jej dotychczasowy bilans to jedno zwycięstwo ze Sturmem Graz odniesione w 1983 roku w Pucharze Intertoto, jeden remis i osiem porażek. W tej dekadzie odpadła z Ligi Europy po dwóch spotkaniach ze Skendiją Tetowo w 2017 roku. Trudno powiedzieć czy prowadzona przez Michała Probierza ekipa „Pasów” będzie w stanie poprawić te kiepskie statystyki. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Krakowie.

Z trójki naszych zespołów zdecydowanie najwięcej szczęścia miała Legia Warszawa. Jej przeciwnikiem w I rundzie będzie albo zespół z Gibraltaru (College Europa), albo z Andory (Sankt Julia), które najpierw zmierzą się w preeliminacjach.
Legia jest najwyżej notowanym w rankingu UEFA polskim klubem. W europejskich pucharach reprezentuje polską ligę nieprzerwanie od 2011 roku. W poprzednim sezonie stołeczny klub stracił mistrzostwo kraju na rzecz Piasta Gliwice i dlatego obecny pucharowy sezon rozpocznie w eliminacjach Ligi Europy. Żeby dostać się do fazy grupowej tych rozgrywek warszawski zespół będzie musiał wyeliminować czterech przeciwników. Z pierwszym nie powinien mieć większych kłopotów.