UEFA wybiera drużynę roku

Fot. W 2018 roku Cristiano Ronaldo i Leo Messi w najważniejszych plebiscytach musieli ustąpić miejsca Luce Modriciowi

 

 

Kibice piłkarscy znów będą mieli okazję wyrazić swoje uznanie najlepszym graczom w Europie. UEFA ogłosiła właśnie listę pięćdziesięciu piłkarzy, z których fani będą mogli wybrać najlepszą ich zdaniem jedenastkę w 2018 roku.

 

Na oficjalnej stronie internetowej UEFA pojawiła się lista 50 piłkarzy, na których kibice mogą głosować w plebiscycie na „Drużynę Roku UEFA”. Doboru kandydatów dokonano na podstawie ich osiągnięć w tegorocznych meczach reprezentacji narodowych oraz ich drużyn klubowych rozgrywanych pod egidą UEFA – Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Superpucharu Europy. Wśród wytypowanych graczy znalazł się tylko jeden polski piłkarz – Robert Lewandowski, którego umieszczono rzecz jasna wśród napastników. Oprócz niego nie mamy innego gracza, który mógłby liczyć choćby tylko na nominację.

Najwięcej przedstawicieli w gronie nominowanych ma Real Madryt (9), który w tym sezonie wygrał po raz trzeci z rzędu Ligę Mistrzów. Siedmiu zgłoszonych do „Drużyny Roku UEFA” zawodników ma nie wiadomo dlaczego FC Barcelona, po sześciu finalista Ligi Mistrzów FC Liverpool oraz triumfator Ligi Europy Atletico Madryt. Jeśli chodzi o narodowość w wytypowanej „50” kandydatów dominują zwycięzcy mundialu w Rosji Francuzi, których zgłoszono aż 10.

Lewandowski, którego w tym roku zlekceważono we wszystkich prestiżowych indywidualnych plebiscytach, także w tym ma niewielkie szanse na znalezienie się w wyróżnionej jedenastce graczy. Kapitan reprezentacji Polski i najskuteczniejszy strzelec Bayernu Monachium już wcześniej trafiał do grona kandydatów do „Drużyny Roku UEFA”, ale nigdy nie został wybrany do podstawowej jedenastki. Najczęściej w kategorii napastników głosujący stawiali na Cristiano Ronaldo (12 razy) i Lionela Messiego (9).

Obaj ci genialni napastnicy znaleźli się w gronie kandydatów również i w tym roku, ale chociaż Lewandowski nie ustępuje im w strzeleckich dokonaniach, to zapewne nie on będzie najpoważniejszym konkurentem dla Portugalczyka i Argentyńczyka do obsadzenia linii ataku w „Drużynie Roku”, tylko Francuzi Kylian Mbeppe i Antoine Griezmann, Brazylijczyk Neymar, Anglik Harry Kane i może jeszcze Egipcjanin Mohamed Salah.

 

Nominowani do drużyny roku:

Bramkarze: Alisson Becker, Hugo Lloris, Keylor Navas, Jan Oblak, Marc-Andre ter Stegen.

Obrońcy: Jordi Alba, Giorgio Cheillini, Gimenez, Diego Godin, Lucas Hernandez, Joshua Kimmich, Kalidou Koulibaly, Kostas Manolas, Marcelo, Gerard Pique, Sergio Ramos, John Stones, Samuel Umtiti, Virgil van Dijk, Raphael Varane.

Pomocnicy: Casemiro, Kevin de Bryune, Eden Hazard, Isco, N’Golo Kante, Toni Kroos, James Milner, Luka Modrić, Saul Niguez, Dmitri Payer, Miralem Pjanić, Paul Pogba, Ivan Rakitić, David Silva, Florian Thauvin.

Napastnicy: Gareth Bale, Edison Cavani, Paulo Dybala, Edin Dzeko, Roberto Firmino, Antoine Griezmann, Harry Kane, Robert Lewandowski, Sadio Mane, Kylian Mbappe, Lionel Messi, Neymar, Cristiano Ronaldo, Mohamed Salah, Luis Suarez.

 

Kolejny laur dla Modricia

Fot. Luka Modrić zgarnął w tym roku wszystkie najważniejsze nagrody indywidualne

 

 

Po 10 latach dominacji Cristiano Ronaldo i Leo Messiego w plebiscycie „Złotej Piłki” nagroda trafiła w końcu do kogoś innego. Elektorzy tygodnika „France Football” nie okazali się jednak zbyt oryginalni, bo nagrodę przyznali Luce Modriciovi, a Chorwata w tym roku wcześniej wyróżniły już podobnymi splendorami FIFA i UEFA.

 

Kolejny laur przyznany chorwackiemu pomocnikowi Realu Madryt nie spodobał się rzecz jasna największym przegranym w tej zabawie. Uroczystą galę wręczenia nagród zbojkotowali zarówno wielcy przegrani Portugalczyk Cristiano Ronaldo i Francuz Antoine Griezmann, jak i nie zakwalifikowani do finałowej trójki argentyński gwiazdor FC Barcelona Leo Messi oraz brazylijski as Paris Saint-Germain Neymar.

Na tle nieobecnych Modrić, chciaż wygrał w tym roku Ligę Mistrzów z Realem Madryt i zdobył wicemistrzostwo świata z reprezentacją Chorwacji, wypada trochę blado, bo nic nie ujmując jego umiejętnościom, nie jest to jednak piłkarz zdolny w pojedynkę rozstrzygać o losach meczów, jak potrafią to gracze wymienionego wyżej kwartetu, a także wyróżniony w kategorii „odkrycie roku” 19-letni Kylian Mbeppe. Mimo to właśnie on był faworytem w głosowania z udziałem 180 dziennikarzy z całego świata, zapewne kierujących się w swoich wyborach wcześniejszymi nagrodami indywidualnymi jakimi obdzielono Modricia. Został wybrany na najlepszego piłkarza mundialu w Rosji, potem dostał nagrodę UEFA dla najlepszego piłkarza sezonu 2017-2018, a następnie Międzynarodowa Federacja Piłkarska przyznała mu prestiżowe wyróżnienie „The Best Football FIFA”. „Złota Piłka” redakcji „France Football” jest ostatnią z najważniejszych indywidualnych nagród, jaka w tym roku trafiła do rąk chorwackiego piłkarza. Wątpliwe, by kiedykolwiek taka sytuacja w jego karierze się powtórzyła.

Jak głosował polski elektor, Maciej Iwański z TVP Sport? Na pierwszym miejscu znalazł się u niego Modrić, na drugim Griezmann, a na trzecim Cristiano Ronaldo, a w piątce znaleźli się jeszcze Messi i Eden Hazard.

 

Klasyfikacja Złotej Piłki 2018

1. Luka Modrić (Chorwacja/Real M.) 753 pkt
2. C. Ronaldo (Portugalia/Real M./Juventus) 476;
3. Antoine Griezmann (Francja/Atletico) 414
4. Kylian Mbappe (Francja/PSG) 347
5. Lionel Messi (Argentyna/Barcelona) 280
6. Mohamed Salah (Egipt/Liverpool) 188
7. Raphael Varane (Francja/Real Madryt) 121
8. Eden Hazard (Belgia/Chelsea) 119
9. Kevin De Bruyne (Belgia/Man City) 29
10. Harry Kane (Anglia/Tottenham) 25
11. N’Golo Kante (Francja/Chelsea) 24
12. Neymar (Brazylia/PSG) 19
13. Luis Suarez (Urugwaj/Barcelona) 17
14. T. Courtois (Belgia/Chelsea/Real M.) 12
15. Paul Pogba (Francja/Man United) 9
16. Sergio Aguero (Argentyna/Man City) 7
17. Gareth Bale (Walia/Real Madryt) 6
– Karim Benzema (Francja/Real Madryt) 6
19. Roberto Firmino (Brazylia/Liverpool) 4
– Ivan Rakitić (Chorwacja/Barcelona) 4
– Sergio Ramos (Hiszpania/Real Madryt) 4
22. Edinson Cavani (Urugwaj/PSG) 3
– Sadio Mane (Senegal/Liverpool) 3
– Marcelo (Brazylia/Real Madryt) 3
25. Alisson Becker (Brazylia/Roma/Liverpool) 2
– Mario Mandżukić (Chorwacja/Juventus) 2
– Jan Oblak (Słowenia/Atletico Madryt) 2
28. Diego Godin (Urugwaj/Atletico Madryt) 1
29. Isco (Hiszpania/Real Madryt) 0
– Hugo Lloris (Francja/Tottenham) 0

 

Dla kogo Złota Piłka?

FIFA zdążyła już zamknąć 2018 rok wyróżniając Chorwata Lukę Modricia tytułem najlepszego piłkarza. Teraz swój czas ma redakcja tygodnika „France Football”, która przyznaje nagrodę „Złotej Piłki” dla piłkarza roku na świecie.

 

Redakcja tygodnika „France Football” ogłosiła właśnie nominacje 30 kandydatów do nagrody „Złotej Piłki”. Z tego grona elektorzy z całego świata wybiorą laureata, którego nazwisko poznamy 3 grudnia. Ta najbardziej prestiżowa nagroda indywidualna w futbolu jest przyznawana od 1956 roku. Otrzymuje ją ten zawodnik, który zbierze najwięcej punktów przyznawanych przez zaproszonych do głosowania przez „FF” dziennikarzy z całego świata. Elektorzy mają za zadania wskazać z 30 kandydatów pięciu ich zdaniem najlepszych. Za pierwsze miejsce przyznaje się 6 pkt, za drugie 4, za trzecie 3, za czwarte 2 i za piąte 1. Regulamin plebiscytu stanowi, że jurorzy mają w swoich wyborach kierować się trzema podstawowymi kryteriami: pierwsze uwzględnia osiągnięcia indywidualne i drużynowe, drugie klasę zawodnika i poszanowanie przez niego zasad fair-play, a trzecie przebieg kariery typowanego piłkarza.

Pomysłodawcą plebiscytu był szef „France Football” Gabriel Hanot, który w 1956 roku zorganizował głosowanie wśród dziennikarzy swojej redakcji. Pierwszym laureatem został Anglik Stanley Matthews występujący wówczas w barwach zespołu Blackpool. Aż do 1995 roku w plebiscycie głosowano wyłącznie na piłkarzy pochodzących z Europy, dlatego wśród zdobywców „Złotej Piłki” nie ma takich legendarnych graczy, jak Pele, Garrincha czy Diego Maradona. Ale w 1995 redakcja zmieniła regulamin i otworzyła plebiscyt także na zawodników urodzonych poza naszym kontynentem, ale występujących w europejskich klubach. I od razu „Złotą Piłkę” zdobył jeden z takich graczy, Liberyjczyk George Weah, wtedy występujący w barwach AC Milan.

W 2007 roku ponownie zmieniono reguły plebiscytu i dopuszczono do wyborów piłkarzy z wszystkich klubów na świecie. Zwiększono też liczbę elektorów, która jest płynna i co jakiś czas się zmienia. W 2010 roku doszło do połączenia plebiscytów „FF” i FIFA i 10 stycznia 2011 roku w Zurychu po raz pierwszy przyznano wspólne wyróżnienie pod nazwą „Złota Piłka FIFA”. Po sześciu latach FIFA poinformowała o powrocie do własnego plebiscytu, więc w tej sytuacji także „France Football” wrócił do poprzedniej formuły.

Tylko dwaj gracze, Argentyńczyk Lionel Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo, zdobyli to trofeum pięciokrotnie. Messi jako jedyny piłkarz w historii zgarnął tę prestiżową nagrodę cztery razy z rzędu. Trzem piłkarzom udało się zdobyć trofeum trzykrotnie, byli to Holender Johan Cruyff, Francuz Michel Platini i Holender Marco van Basten.
W plebiscycie francuskiego tygodnika najczęściej zwyciężali piłkarze z Holandii i Niemiec, a najwięcej trofeów, aż jedenaście, zdobyli zawodnicy występujący w barwach FC Barcelona. W ubiegłym roku plebiscyt „France Football” wygrał Cristiano Ronaldo, który uzyskał aż 946 pkt, przed Leo Messim (670) i Neymarem (361). Jedynym Polakiem w gronie nominowanych był Robert Lewandowski, ale z 45. punktami zajął dopiero dziewiątą lokatę.

Przypomnijmy skład nominowana przed rokiem „30” graczy: Pierre-Emerick Aubameyang (Borussia Dortmund), Karim Benzema (Real Madryt), Leonardo Bonucci (AC Milan), Kevin De Bruyne (Manchester City), Gianluigi Buffon (Juventus Turyn), Edinson Cavani ( PSG), Philippe Coutinho (Liverpool), Cristiano Ronaldo (Real Madryt), Edin Dżeko (Roma), Paulo Dybala (Juventus Turyn), David De Gea (Manchester United), Radamel Falcao (Monaco), Antoine Griezmann (Atletico Madryt), Eden Hazard (Chelsea), Matt Hummels (Bayern Monachium), Isco (Real Madryt), Harry Kane (Tottenham), N’Golo Kanté (Chelsea), Toni Kroos (Real Madryt), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Sadio Mané (Liverpool), Marcelo (Real Madryt), Kylian Mbappé (PSG), Dries Mertens (Napoli), Lionel Messi (Barcelona), Luka Modrić (Real Madryt), Neymar (PSG), Jan Oblak (Atletico Madryt), Sergio Ramos (Real Madryt), Luis Suarez (Barcelona).

W tegorocznych nominacjach z ubiegłorocznej listy wypadło 12 graczy. Wśród wykreślonych znalazł się m.in. Robert Lewandowski. U dziennikarzy „France Football” nasz najlepszy piłkarz nie cieszy się widać wielkim poważaniem, ale z drugiej strony wśród nominowanych nie znalazł się żaden inny gracz Bayernu.

 

Nominowani do „Złotej Piłki 2018”:

Sergio Aguero (Argentyna/Manchester City), Alisson (Brazylia/AS Roma/Liverpool), Gareth Bale (Walia/Real Madryt), Karim Benzema (Francja/Real Madryt), Edinson Cavani (Urugwaj/PSG), Thibaut Courtois (Belgia/Chelsea/Real Madryt), Cristiano Ronaldo (Portugalia/Real Madryt/Juventus Turyn), Kevin de Bruyne (Belgia/Manchester City), Roberto Firmino (Brazylia/Liverpool), Diego Godin (Urugwaj/Atletico Madryt), Antoine Griezmann (Francja/Atletico Madryt), Eden Hazard (Belgia/Chelsea), Isco (Hiszpania/Real Madryt), Harry Kane (Anglia/Tottenham), N’Golo Kante (Francja/Chelsea), Hugo Lloris (Francja, Tottenham), Kylian Mbappe (PSG), Mario Mandżukić (Chorwacja/Juventus Turyn), Sadio Mane (Senegal/Liverpool), Marcelo (Brazylia/Real Madryt), Lionel Messi (Argentyna/Barcelona), Luka Modrić (Chorwacja/Real Madryt), Neymar (Brazylia/PSG), Jan Oblak (Słowenia/ Atletico), Paul Pogba (Francja/Manchester United), Ivan Rakitić (Chorwacja/Barcelona), Mohamed Salah (Egipt/Liverpool), Sergio Ramos (Hiszpania/Real Madryt), Luis Suarez (Urugwaj/Barcelona), Raphael Varane (Francja/Real Madryt).

 

Modrić już nie jest kolegą CR7

Cristiano Ronaldo mocno przeżył porażkę w plebiscycie FIFA na „Piłkarza Roku 2018”. Sam co prawda wstrzymał się od ataków pod adresem laureata nagrody, ale jego najbliższe otoczenie nie darowało Luce Modriciowi.

 

Portugalski gwiazdor znalazł się w finałowej trójce plebiscytu, ale podobnie jak Egipcjanin Mohamed Salah z Liverpoolu przegrał w głosowaniu ze swoim byłym klubowym kolegą z Realu Madryt Luką Modriciem. Wyboru najlepszego piłkarza FIFA dokonywali internauci oraz wybrani dziennikarze, a drugą połowę głosów stanowiły typy zgłaszane przez trenerów i kapitanów 211 reprezentacji narodowych. Modrić otrzymał 29 procent głosów, drugi w zestawieniu Cristiano Ronaldo 19 procent, a trzeci Salah 11 procent. Zwycięstwo chorwackiego piłkarza było zatem bezdyskusyjne, ale nie dla osób z najbliższego otoczenia portugalskiego wirtuoza oraz jego najwierniejszych fanów, którzy zwycięstwo Modricia uznali wręcz za kradzież należnego ich idolowi trofeum. Nawiasem mówiąc podobnie bezkompromisowe stanowisko zajęli zwolennicy piłkarskiego talentu Leo Messiego, chociaż Argentyńczyk nie został zakwalifikowany nawet do finałowej trójki.

Po dekadzie dominacji tych dwóch genialnych graczy we wszelkiego rodzaju plebiscytach rozczarowanie ich zwolenników jest jak najbardziej zrozumiałe, ale kiedyś ich hegemonia musiała zostać w końcu przerwana. Niewykluczone jednak, że Messiemu i Cristiano Ronaldo byłoby łatwiej przełknąć porażkę, gdyby pokonał ich któryś z graczy o mocnym medialnie nazwisku, jak choćby Neymar, Antoine Griezmann, Kylian Mbeppe czy Harry Kane. Nic nie ujmując Modriciovi, to pod tym względem wypada on na tle wyżej wymienionych dosyć blado.

Bronią go jednak sportowe osiągnięcia. Z Realem Madryt wygrał przecież Ligę Mistrzów i chociaż rzeczywiście nie zdobył tylu bramek co Cristiano Ronaldo, to przecież nawet Portugalczyk nie ośmielił się zakwestionować wkładu Chorwata w sukces „Królewskich”. Gdyby tylko to kryterium decydowało o wyborze, CR7 miałby jednak pełne prawo uważać się za okradzionego z nagrody. Ale obaj zagrali jeszcze w tym roku w mistrzostwach świata, a na rosyjskim mundialu zdecydowanie górą był Modrić, który wraz z reprezentacją Chorwacji dotarł do finału. W nim jak pamiętamy lepsza okazała się drużyna Francji, więc jeśli już ktoś miałby się poczuć okradziony przez Modricia z nagrody „Piłkarza Roku 2018”, to tylko czołowi francuscy gracze, zwłaszcza wspomniani już Griezmann i Mbeppe.

To jednak nie pierwsza i zapewne nie ostatnia kontrowersja towarzysząca wyborowi laureata przyznawanej od 1991 roku nagrody FIFA. Nie da się jednak ukryć, że Modrić nie znajdzie się w grupie graczy, których zwycięstwo uznawano za bezdyskusyjne. Raczej dołączy do grupy, którą tworzą Lothar Matthaeus, Roberto Baggio, George Weah, Fabio Cannavaro i Kaka.

 

Kolejny laur dla Luki Modricia

Najpierw UEFA, a teraz także FIFA za najlepszego piłkarza w tym roku uznała chorwackiego rozgrywającego Lukę Modricia. Nie wszyscy ten wybór akceptują, a już na pewno nie dwaj wielcy przegrani – Cristiano Ronaldo i Leo Messi.

 

Od dziesięciu lat nagrodami dla piłkarza roku w najbardziej prestiżowych na świecie plebiscytach FIFA i tygodnika „France Football”, zarówno przyznawanych przez tych dwóch organizatorów oddzielnie, jak i na spółkę (czynili tak w latach 2010-2015)czy dwóch piłkarzy dzieliło się tą nagrodą. Byli to Cristiano Ronaldo i Lionel Messi. Argentyńczyk w tym roku nie znalazł się jednak nawet w najlepszej trójce, z której wybierany jest laureat, więc ceremonię wręczenia nagród zlekceważył i zaproszenie na nią wyrzucił do kosza, natomiast Portugalczyk, chociaż został umieszczony, podobnie jak we wcześniej rozstrzygniętym plebiscycie UEFA na „piłkarza sezonu 2017-2018”, wśród nominowanych do nagrody, na londyńskiej gali FIFA także się nie pojawił. Oficjalnie jako powód swojej nieobecności Cristiano Ronaldo podał konieczność udziału w przygotowaniach do środowego ligowego meczu Juventusu Turyn z Bologną, ale nikt nie miał złudzeń, że Portugalczyk zbojkotował galę, bo wiedział, że nie otrzyma głównej nagrody.

Na obu futbolowych gwiazdorów, którzy w ostatniej dekadzie tylko między sobą dzielili najbardziej prestiżowe wyróżnienia indywidualne przyznawane przez UEFA, FIFA i tygodnik „France Football”, za ich nieobecność na gali w Londynie spadła fala krytyki. „Ich absencja to brak szacunku dla innych piłkarzy, dla FIFA, w ogóle dla całego świata futbolu. Możliwe, że oni nie lubią przegrywać, ale w życiu trzeba umieć właściwie się zachowywać zarówno gdy się wygrywa, jak i przegrywa” – stwierdził włoski trener Fabio Capello. W podobnym tonie wypowiedział się były znakomity chorwacki piłkarz Davor Suker. „Nie sztuką być dżentelmenem kiedy wygrywasz, sztuką jest nim być kiedy przegrywasz” – powiedział legendarny chorwacki piłkarz.
Nagroda „Piłkarza Roku FIFA” chyba zasłużenie trafiła do Luki Modricia. Pochodzący z Zadaru 33-letni Chorwat w maju z Realem Madryt po raz trzeci z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów, a w lipcu z drużyną narodową, jako jej kapitan, wywalczył tytuł wicemistrza świata i został uznany przez FIFA za najlepszego zawodnika mundialu w Rosji. „To był niewiarygodny sezon, najlepszy w mojej karierze” – przyznał Modrić po odebraniu nagrody.

Podczas gali FIFA podano też jedenastkę roku. Znaleźli się w niej: David de Gea – Dani Alves, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo – Luka Modrić, N’Golo Kante – Eden Hazard, Lionel Messi, Kylian Mbappe – Cristiano Ronaldo. Trenerem roku został Didier Deschamps, a piłkarką roku po raz szósty wybrano Brazylijkę Martę.

 

Chorwaccy piłkarze w opałach

Prokuratura Okręgowa w Osijeku oskarżyła grającego w FC Liverpool Dejana Lovrena o krzywoprzysięstwo. To drugi reprezentant Chorwacji, któremu postawiono taki zarzut. W marcu tego roku oskarżono też Lukę Modrica.

 

Zarzuty przedstawione obu piłkarzom mają związek z ich zeznaniami w sprawie przeciwko byłemu dyrektorowi sportowemu Dinama Zagrzeb Zdravko Mamiciowi. W czerwcu skazano go na sześć i pół roku więzienia za defraudację pieniędzy z transferów piłkarzy, które powinny trafić do klubowej kasy. Mamić nie przebywa jednak w więzieniu, ponieważ uciekł do Bośni i Hercegowiny zanim ogłoszono wyrok w jego sprawie i przebywa w tym kraju dzisiaj dzięki podwójnemu obywatelstwu. Cały czas zapewnia o swojej niewinność i liczy na korzystny dla siebie wyrok odwołania złożonego w Sądzie Najwyższym Chorwacji, co jednak może nastąpić dopiero za kilka lat.

Lovren w 2010 roku został sprzedany do Olympique Lyon za osiem i pół miliona euro, a prokuratura udowodniła, że połowa tej kwoty trafiła na konto Mamicia i jego rodziny. Lovren był jednym ze świadków w tej sprawie i właśnie złożone przez niego w sądzie zeznania, w których zaprzeczał zawarciu indywidualnego kontraktu z synem Zdravko Mamicia, Mario Mamiciem, teraz wpędziły go w poważne kłopoty z prawem. Chorwacki kodeks karny za krzywoprzysięstwo przewiduje karę od sześciu miesięcy do pięciu lat więzienia.

Póki co data rozpoczęcia procesów zarówno Luki Modricia, jak i Dejana Lovrena, nie została wyznaczona. Niewykluczone, że podobno zarzuty zostaną też postawione kolejnym graczom chorwackiej reprezentacji – Sime Vrsaljkce i Mateo Kovaciciowi, którzy w przeszłości również byli piłkarzami Dinama i w momencie transferów mieli indywidualne kontrakty z rodziną Mamiciów.

 

 

Falstart wicemistrzów świata w Lidze Narodów

W meczu Ligi Narodów Hiszpania rozbiła Chorwację aż 6:0. Aktualni wicemistrzowie świata byli bladym tłem zespołu, który tak zachwycał na mundialu w Rosji.

 

Hiszpanie w swojej grupie rywalizują jeszcze z reprezentacją Anglii, którą wcześniej pokonali na jej terenie 2:1. W drugim spotkaniu podejmowali u siebie Chorwację i dla nich było to ważniejsze starcie, bo po nieudanym występie w mistrzostwach świata chcieli jak najszybciej pokazać swoim kibicom, że niepowodzenie w Rosji było tylko wypadkiem przy pracy. Nikt się jednak nie spodziewał, że starcie z aktualnymi wicemistrzami świata będzie aż tak jednostronnym widowiskiem i zakończy się pogromem.

Oba zespoły po mundialu musiały przebudować kadrę z powodu odejścia graczy, którzy zakończyli reprezentacyjne kariery. W hiszpańskiej ekipie doszło jednak do prawdziwej rewolucji personalnej, bo nowy selekcjoner kadry Luisa Enrique odważnie sięgnął po młodsze pokolenie graczy. Jego chorwacki odpowiednik Zlatko Dalić takich radykalnych zmian nie zrobił i oparł zespół na graczach z wicemistrzowskiej ekipy. Przez pierwsze dwadzieścia minut ta koncepcja chorwackiemu szkoleniowcowi się sprawdzała, ale potem wszystko się rozsypało jak domek z kart. W 24. minucie Dani Carvajal dośrodkował z prawego skrzydła w pole karne, a tam niepilnowany Sanul Niguez zdobył pierwszą bramkę dla Hiszpanii. Po stracie gola chorwacki zespół kompletnie się pogubił, co rywale wykorzystali bez litości.

Porażka 0:6 jest najwyższą w historii chorwackiej reprezentacji. Dotychczas najbardziej wstydliwym wynikiem dla nich było 1:5 z Anglią. „Graliśmy za daleko od siebie i zostawialiśmy rywalowi zbyt dużo miejsca na boisku. Z naszej strony było to jak zaproszenie przeciwników do „morderstwa”. Nie ukrywam, że dla nas jest to bardzo ciężka przegrana. Musimy jednak wyciągnąć wnioski z tej lekcji. Najważniejszy jest taki, że jeśli nie jesteśmy w stu procentach przygotowani, jeśli nie wykazujemy na boisku takiego zaangażowania jakie pokazaliśmy w niedawnych mistrzostwach świata, to z każdym zespołem będzie nam trudno nawiązać wyrównaną walkę, a już na pewno nie z takim drużynami jak Hiszpania” – powiedział po meczu gwiazdor Realu Madryt i reprezentacji Chorwacji Luka Modrić.

W najlepszych ekip w rosyjskim mundialu tylko Chorwaci zaliczyli taki katastrofalny falstart w Lidze Narodów.

 

Z życia UEFA: Wybierają piłkarza sezonu

W organizowanym przez UEFA plebiscycie na piłkarza sezonu 2017-2018 na placu boju zostało już tylko trzech zawodników: ubiegłoroczny triumfator Portugalczyk Cristiano Ronaldo, Chorwat Luka Modrić oraz Egipcjanin Mohamed Salah. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 30 sierpnia podczas piłkarskiej gali w Monako.

 

UEFA przy wyborze piłkarza sezonu bierze pod uwagę występy zawodników z europejskich klubów we wszystkich rozgrywkach krajowych i międzynarodowych. Sezon 2017-2018 zwieńczyły finały mistrzostw świata w Rosji, które jak pamiętamy wygrała Francja, pokonując w finale Chorwację. Trzecie miejsce zajęła Belgia, a czwarte Anglia. Przypomnijmy też, że Ligę Mistrzów po raz trzeci z rzędu wygrał Real Madryt, z Cristiano Ronaldo i Luką Modriciem w składzie, pokonując w finale FC Liverpool, w którym czołową postacią był Mohamed Salah. W Lidze Europy triumfowało natomiast Atletico Madryt, które w finale wygrało z Olympique Marsylia 3:0, a dwa z tych goli strzelił Francuz Antoine Griezmann. Ten piłkarz w czerwcu i lipcu był jednym z najlepszych zawodników w ekipie mistrzów rosyjskiego mundialu i gdyby położyć na szali jego dokonania z dokonaniami Salaha, Egipcjanin by te ważenie przegrał. Głównie z powodu bezbarwnego występu w Rosji. Mędrcy z UEFA z sobie tylko wiadomego powodu uznali, że żaden z francuskich piłkarzy, choć to mistrzowie świata, nie zasługuje na miejsce w czołowej trójce, z której zostanie wybrany piłkarz sezonu.

To zresztą nie jedyny idiotyzm w tym zestawieniu. W gronie 10 zawodników wytypowanych w pierwszym rzucie do nagrody nie znaleźli miejsca dla króla strzelców mundialu Harry’ego Kane’a, a wsadzili na listę Lionela Messiego, chociaż Barcelona w poprzednim sezonie nie odegrała żadnej znaczącej roli w Lidze Mistrzów, podobnie jak reprezentacja Argentyny w finałach mistrzostw świata. Messi bez wątpienia jest piłkarzem genialnym, ale nagrody indywidualne chyba jednak powinno się przyznawać za aktualne osiągnięcia, a nie dawne zasługi czy uznane nazwisko. Za nim kolejne miejsca zajęli: Kylian Mbappe (Francja, Paris Saint-Germain), Kevin De Bruyne (Belgia, Manchester City), Raphael Varane (Francja, Real Madryt), Eden Hazard (Belgia, Chelsea Londyn) i Sergio Ramos (Hiszpania, Real Madryt).

Te wybory dziwią tym bardziej, że w głosowaniu wzięło udział 80 trenerów drużyn, które rywalizowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów (32) i Ligi Europejskiej (48) w minionym sezonie, a także 55 dziennikarzy z każdego z krajów członkowskich UEFA. Elektorzy musieli oddać swoje głosy jeszcze przed decydującą fazą mundialu w Rosji, dlatego strzelili tyle „baboli”. Wystarczy przejrzeć ich typy na wyróżnienia na poszczególnych pozycjach. Bramkarz sezonu: Alisson Becker (Brazylia, AS Roma/FC Liverpool), Gianluigi Buffon (Włochy, Juventus Turyn/PSG), Keylor Navas (Kostaryka, Real Madryt). Obrońca sezonu: Marcelo (Brazylia, Real Madryt), Sergio Ramos (Hiszpania, Real Madryt), Raphael Varane (Francja, Real Madryt). Pomocnik sezonu: Kevin De Bruyne (Belgia, Manchester City), Toni Kroos (Niemcy, Real Madryt), Luka Modrić (Chorwacja, Real Madryt). Napastnik sezonu: Lionel Messi (Argentyna, FC Barcelona), Cristiano Ronaldo (Portugalia, Real Madryt), Mohamed Salah (Egipt, FC Liverpool).

Kto zatem 30 sierpnia na gali w Monako odbierze nagrodę dla „Piłkarza sezonu 2017-2018”. Prawdopodobnie Modrić, którego wkład w wygranie przez Real Madryt Ligi Mistrzów był wprawdzie znacznie mniejszy od wkładu Cristiano Ronaldo (został królem strzelców rozgrywek), ale Chorwat lepiej wypadł z reprezentacją swojego kraju w mistrzostwach świata. Gdyby jednak jakim cudem wygrał Salah, cały ten plebiscyt byłby kosmiczną bzdurą. A bzdurą już jest, że czwarty jest Griezmann, kluczowy gracz drużyny mistrzów świata oraz Atletico Madryt, triumfatora Ligi Europy i Superpucharu UEFA.

 

Kłopotliwy agent gwiazd

Wypożyczony z Realu Madryt do Bayernu Monachium James Rodriguez dołączył do grona piłkarzy Primera Division, którym hiszpański fiskus udowodnił przypadki unikania płacenia podatków.

 

Na Kolumbijczyka nałożono grzywnę w wysokości niemal 12 milionów euro. To dopiero początek procedury, której skuteczności i bezwzględności doświadczyli najlepsi gracze ostatnich lat – Argentyńczyk Leo Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo. To najbardziej znani z plejady znanych piłkarzy i trenerów hiszpańskiej Primera Division Messi i Cristiano Ronaldo zostali już za to osądzeni i skazani na kary więzienia w zawieszeniu oraz gigantyczne kary finansowe (portugalski gwiazdor tego lata musiał zapłacić blisko 19 mln euro). Teraz hiszpańska skarbówka wzięła pod lupę Jamesa Rodrigueza.

Kolumbijczyk co prawda od ponad roku występuje na zasadzie wypożyczenia w Bayernie Monachium i nie spieszy się do powrotu na Santiago Bernabeu, ale dochodzenie przeciwko niemu dotyczy lat 2014-2017 , gdy był zawodnikiem „Królewskich”. Tuż po przybyciu do Hiszpanii powinien zgłosić się do urzędu skarbowego i w nim opodatkować swoje dochody, ale w ciągu trzech lat pobytu na półwyspie Iberyjskim tylko częściowo wywiązał się z tego obowiązku. W wyniku wszczętego w tej sprawie śledztwa na 27-letniego piłkarza fiskus nałożono karę grzywny w wysokości 11,65 miliona euro. Zdaniem urzędników piłkarz nie popełnił wykroczenia z premedytacją, tylko w wyniku nieznajomości przepisów.

Hiszpańskie media dopatrzyły się interesującej zależności w podatkowych tarapatach gwiazd. Spora grupa to klienci słynnego piłkarskiego agenta Jorge’a Mendesa. Swoimi poradami napytał biedy m.in. Luce Modriciowi, Radamelowi Falcao oraz trenerowi Jose Mourinho.

 

MŚ Rosja 2018: Francja czy Chorwacja?

W tegorocznych piłkarskich mistrzostwach świata pozostały do rozegrania już tylko dwa mecze. W sobotę o trzecie miejsce w rosyjskim mundialu Belgowie zagrają z Anglikami, a w niedzielę o mistrzowski tytuł Francuzi powalczą z Chorwatami.

 

Belgowie byli bezradni przeciwko fantastycznie grającej drużynie Francji. Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie, znacznie wyższym niż środowa potyczka Anglików z Chorwatami. To oczywiście niczego nie przesądza, ale przed finałowym meczem to jednak trójkolorowi będą uważani za faworytów. Dla kronikarskiego obowiązku przypomnijmy, że Francuzi wygrali z Belgami 1:0 po bramce obrońcy Samuela Umtitiego, natomiast Chorwaci po dogrywce pokonali Anglików 2:1, a gole strzelali w tym półfinałowym starciu Ivan Perisic i Mario Mandzukic dla zwycięzców oraz Kieran Trippier dla pokonanych. Awans francuskiej drużyny to kolejny sukces jej trenera Didiera Deschampsa. Dwa lata temu trójkolorowi pod jego wodzą dotarli do finału Euro 2016, lecz chociaż turniej odbywał się we Francji, to w decydującym meczu lepsi od gospodarzy okazali się Portugalczycy, którzy jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobyli w dogrywce.

Francuscy kibice mają nadzieje, że Deschamps jako trener nie okaże się seryjnym pechowcem i tym razem nie da sobie wydrzeć zwycięstwa w finale mistrzostw świata. Zwłaszcza że doskonale zna jego smak, bo przecież to on w 1998 roku był kapitanem zespołu, który zdobył Puchar Świata po efektownym triumfie 3:0 nad Brazylią. Dwa lata później Deschamps, również w roli kapitana, poprowadził trójkolorowych do zwycięstwa w finale turnieju Euro 2000, w którym Francuzi pokonali po dogrywce Włochów 2:1.

Deschampsa już zapisał się złotymi zgłoskami w historii światowego futbolu, bowiem jako pierwszy dotarł do finału mistrzostw Europy i świata zarówno jako piłkarz, jak i trener. W niedzielnym finale ma jednak o co się bić, bo jeśli Francja wygra, to francuski szkoleniowiec dołączy do Niemca Franza Beckenbauera i Brazylijczyka Zagallo, którzy na razie jako jedyni mają w dorobku tytuły mistrzów świata wywalczone w roli zawodników i trenerów.

Wielu piłkarskich ekspertów jest zdania, że finałowa potyczka Francji i Chorwacji będzie zarazem potyczką trzech kandydatów do tegorocznych nagród „Złotej Piłki” i „Piłkarza Roku FIFA”. Słaby występ Leo Messiego na mundialu w Rosji wykluczył Argentyńczyka z grona najpoważniejszych pretendentów, a jego wielkiego konkurenta Cristiano Ronaldo mogą tym razem pokonać Francuzi Antoine Griezmann i Kylian Mbeppe, albo lider zespołu Chorwacji Luka Modrić. On w przypadku finałowego zwycięstwa nad Francją z całą pewnością zdominuje wszystkie plebiscyty, bo w tym roku z Realem Madryt wygrał przecież Ligę Mistrzów.