Valcke nadal na aucie

Szwajcarski sąd najwyższy odrzucił apelację byłego sekretarza generalnego FIFA Jerome’a Valcke’a, który zaskarżył nałożoną na niego karę dziesięcioletniej dyskwalifikacji za nadużycia finansowe.

Decyzja szwajcarskiego sądu została opublikowana pod koniec ubiegłego tygodnia. Były prominentny działacz piłkarski twierdził, że nałożona na niego kara całkowitego zakazu działalności w światowym futbolu jest zbyt dotkliwa, zakwestionował też w pozwie werdykt CAS, który uważa za niesprawiedliwy i wydany po rozprawie nie spełniającej wymogów bezstronności. Dla 58-letniego Valcke’a porażka przed szwajcarskim wymiarem sprawiedliwości to kolejny cios po poniesionej w 2018 roku porażce przed Międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie (CAS). Teraz były sekretarz generalny FIFA poniesie jedynie mniejsze koszty, bo szwajcarski wymiar sprawiedliwości oszacował koszty sądowe i snawiązkę na rzecz FIFA na kwotę 38 tysięcy tamtejszych franków (ok. 145 tysięcy złotych). Rok temu sędziowie CAS po oddaleniu jego apelacji utrzymali w mocy grzywnę w wysokości 100 tys. franków szwajcarskich.

Valcke był przez wiele lat jednym z najbliższych współpracowników byłego przewodniczącego FIFA Josepha Blattera, który w 2015 roku po wybuchu afery korupcyjnej w światowym futbolu został zmuszony do rezygnacji z pełnionej od 1998 roku funkcji. Podobny los spotkał prezydenta UEFA Michela Platiniego i wielu innych prominentnych działaczy, w większości z Ameryki Południowej. Valcke był podejrzewany też o wykorzystywał do celów prywatnych pieniędzy należących do FIFA. Zdyskwalifikowany na dekadę francuski działacz pełnił funkcję sekretarza generalnego FIFA od 2007 roku.