Sztafeta pokoleń czyli rozwój redakcji polskiej CRI (Część I)

Kiedy w 1949 roku powstawała Chińska Republika Ludowa nikt nie myślał o tym, że chiński głos może pojawić się w polskich domach. 51 lat temu redakcja polska Chińskiego Radia Międzynarodowego (China Radio International powstało 3 grudnia 1941 r.) zaczęła emisję programu. Obecnie język polski jest jednym z ponad 40 języków, w którym nadawane są audycje radiowe z Pekinu. Ponad pięć dekad pracy polskiej redakcji w Pekinie to czas rozwoju rozgłośni, zmian kadrowych i technologicznych. Programy nadawane ze stolicy Chin wniosły znaczący wkład w przyjaźń i zrozumienie między Chinami a Polską.

Rozpoczęcie

O godzinie 4 rano 28 sierpnia 1968 roku w biurze na trzecim piętrze w budynku Chińskiej Telewizji i Radia na ul. Fuxingmen w Pekinie, kilku absolwentów polonistyki czekało ze zniecierpliwieniem.
„Radio Pekin” – zabrzmiało tej letniej nocy niosąc wiadomości do dalekiej Polski. Tak zaczęła się historia audycji polskiej redakcji obecnego Chińskiego Radia Międzynarodowego.
Prace przygotowawcze do emisji audycji w języku polskim rozpoczęły się już 4 lata wcześniej. Kim byli pierwsi redaktorzy i dziennikarze? Pochodzili oni z rocznika 64’ polonistów z Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych. Ich wykładowczyni Yi Lijun w 1960 roku, tuż po studiach na Uniwersytecie Warszawskim, została wyznaczona do Centralnego Zarządu Radiofonii, czyli obecnego Chińskiego Radia Międzynarodowego. Tak wspomina ten czas:
„Kiedy pracowałam w radiu nie było jeszcze polskiej redakcji, więc byłam dziennikarką i redaktorką pracującą w redakcji rosyjskiej. Dwa lata później zostałam wyznaczona do pracy na Pekińskim Uniwersytecie Języków Obcych jako wykładowczyni”.
W 2018 roku Yi Lijun została wyróżniona „Nagrodą dla tłumacza za osiągnięcia całego życia” przez Chińskie Stowarzyszenie Tłumaczy. Wcześniej, bo w 2011 roku otrzymała z rąk prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego Krzyż Oficerski Orderu Zasługi RP. Jest to ważna postać dla literatury polskiej w Chinach. Przez 50 lat uczyła ona pracowników redakcji polskiej.
„Na początku pracy przy audycji w języku polskim pracowało dziewięć osób. Pięciu z nich to koledzy i koleżanki z jednego rocznika, później dołączyły do nas jeszcze dwie osoby i rok później kolejne dwie, które były absolwentami studiów zaocznych”.
Tak wspomina tamte czasy Wu Deqing, student Yi Lijuna, który był szefem redakcji w latach 1980-1986. Ważny świadek przemian zachodzących w radiu.
Praca redakcji polskiej zaczynała się od zera. Wówczas w Chinach wydział polonistyki miał zaledwie trzy pokolenia absolwentów. Nowi pracownicy mieszkali w akademiku w skromnych warunkach, ale wszyscy byli zaangażowani w pracę. Dużą trudnością był brak ekspertów z Polski, którzy by redagowali teksty.
Wu Deqing przywołuje pamięć:
„Uzyskałem dokument zlecenia pracy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych. Do tymczasowej pracy w radiu zostali skierowani wykładowca akademicki Cheng Jizhong oraz tłumaczki Ai Qing i Gao Peiyu z MSZ. Wtedy reprezentowaliśmy najwyższy poziom języka polskiego w kraju”.
Ai Qing, koleżanka Yi Lijun z uniwersytetu, została w radiu, a później pracowała jako szefowa redakcji w latach 1971-1980. Wraca myślami do tego czasu:
„Kiedy dostałam informację, że będę pracować w radiu, byłam podniecona i cieszyłam się. Nadawanie audycji dla krajów Europy Wschodniej było rozkazem premiera Zhou Enlai. Moim zdaniem, mimo że Polacy darzą przyjaźnią Chińczyków, myślą o nich stereotypowo, że Chiny są zacofane i biedne. Dlatego upowszechnianie wiedzy o Chinach wśród Polaków jest ważnym zadaniem”.

Pokonanie trudności

Od samego początku redaktorzy chcieli nadawać audycje na jak najlepszym poziomie. Z powodu braku ekspertów z Polski, chińscy dziennikarze musieli sami poprawiać swoje tłumaczenia. Dzięki entuzjazmowi i sumiennej pracy pokonywali trudności. Kong Shiping, która pracowała w 1975 roku dobrze pamięta tamte początki:
„Wówczas w redakcji brakowało nam słowników i podręczników, mieliśmy tylko kilka małych słowników języka polskiego i słownik rosyjsko-polski. Starsi koledzy zbierali na kartkach polskie słowa. Fiszki tworzyły katalog, zgodny ze znaczeniem wyrazu. Korzystając z tego stworzono szablon słownika chińsko-polskiego”.
Mimo upływu lat kartki nie zginęły. W 2012 roku Wydawnictwo The Commercial Press opublikowało „Chińsko-polski słownik tematyczny”, który jest wykorzystywany do tej pory w pracy redakcji. Został on też wysoko oceniony przez środowisko polonistyki.
Od początku istnienia redakcji do lat 90. XX wieku używano taśm do nagrywania. Studio znajdowało się w specjalnej strefie, która była chroniona przez uzbrojonych wojskowych. Ci, którzy tam wchodzili musieli pokazać legitymację. Taśmy dzieliły się na duże dla programu głównego oraz małe dla muzyki, dżingli oraz dźwięków. Przy nagrywaniu taśm potrzebny był technik, który nadzorował pracę. Kiedy taśma się zrywała, co określano mianem „zjadania makaronu”, pracę trzeba było powtórzyć. O tym pamięta dobrze Kong Shiping:
„W tamtym czasie przewodniczący Mao Zedong spotykał się z zagranicznymi gośćmi o godzinie 21 albo 22. Emisja audycji polskiej odbywała się o 4 nad ranem. Wiadomości z przemówienia Mao docierały do nas o 23 lub 24. Każdy krok, tłumaczenie, nagrywanie i nadawanie, wymagał szybkości i precyzji. W razie pomyłki, cały proces należało powtórzyć. Biegliśmy z taśmą do sekcji emisji. Kiedy wracaliśmy byliśmy zmęczeni i nie mogliśmy zasnąć”.

Kong Shiping w 1998 r.

Takie nadzwyczajne sytuacje nazywano wówczas „biegiem z taśmami”. Nie tylko Kong Shiping o tym pamiętała, Wu Deqing tak wspomina noc 2 września 1969 roku.
„W mojej pamięci zapadła chwila, kiedy zmarł prezydent Wietnamu Ho Chi Minh. Wiadomość przyszła do nas o godzinie 3 nad ranem, a audycja była emitowana o 4. Po tłumaczeniu i czytaniu, taśma dotarła do sekcji emisji na 8 minut przed rozpoczęciem nadawania. Wyczerpało to mnie”.
Pod dużą presją pracowali także spikerzy, o czym mówi Gu Shuhui:
„Na początku doświadczeni spikerzy z Centralnego Radia Ludowego nauczyli nas jak mówić do mikrofonu i jak przygotowywać teksty przed audycją. Nadawanie dźwięku po chińsku czy w obcym języku jest takie samo, ale praca w języku nieojczystym wymaga dużo więcej wysiłku. Musieliśmy być dobrze przygotowani, nagranie trwało długo. Staraliśmy się nie popełniać błędów, w innym wypadku musieliśmy powtarzać pracę od początku”.
Duża, ciężka, hałaśliwa… Maszyna do pisania była najważniejszym narzędziem do pracy tłumacza. Kiedy kilku tłumaczy pracowało jednocześnie, musieli mówić do siebie bardzo głośno, inaczej nic nie słyszeli. Po redakcji tłumaczenia przez doświadczonego redaktora, przepisywano tekst przez kalkę. Oryginał był czytany podczas audycji, a kopia służyła do monitorowania. Manuskrypty były sortowane według różnych kategorii: przemysł, rolnictwo, edukacja, rynek itp.

Rozwój i zmiany

Ustalenie ram programów radiowych redakcji polskiej było procesem rozwojowym. Na początku nadawano półgodzinną audycję dwa razy w tygodniu, od 1969 roku codziennie. Przed 1978 rokiem większość tłumaczonych tekstów to chińskie wiadomości i komentarze. Podczas pracy nad nimi nie można było skreślić ani jednego słowa. Tekstów było niewiele, ale były długie, co było wyzwaniem dla pracowników. Ponadto redaktorzy musieli czasami podjąć się zadania tłumaczenia depesz związanych z ważnymi wydarzeniami państwowymi. Ai Qing powiedziała:
„Czasami z okazji ważnego wydarzenia, na przykład Zjazdu Partii albo Sesji OZPL, musieliśmy tłumaczyć dokumenty partyjne. Pół miesiąca przed obradami Rządu Centralnego gromadzono tłumaczy z radia w rządowym hotelu. Po zakończeniu pracy teksty wysłano do Agencji Prasowej Xinhua oraz radia i tam je publikowano”.
Po 1978 roku, kiedy wprowadzono w Chinach politykę reform i otwarcia, ustalono, że celem audycji redakcji polskiej będzie przedstawienie Polakom polityki Chin, sukcesów w budowie socjalizmu, wzmacnianie wzajemnego porozumienia i przyjaźń między narodami. Wspomina Ai Qing:
„Na początku emitowaliśmy wiadomości albo komentarze, później stopniowo wprowadzono reportaże. Potem przyszedł czas, kiedy sami nagrywaliśmy wywiady i pisaliśmy teksty. Nasze idee radiowe się zmieniły. Chcieliśmy wzmacniać przyjaźń między Polską a Chinami, tak aby Polacy mogli lepiej poznać nasz kraj.”
W 1983 roku w miarę rozwoju reform i otwarcia Chin redakcja polska ustaliła, że codzienne programy informacyjne obejmują wiadomości krajowe i międzynarodowe. Po latach praktyki audycja składa się z trzech części: wiadomości, komentarz i programy tematyczne.
Na początku Chińskie Radio Międzynarodowe, Centralna Telewizja Chin i Centralne Radio Ludowe pracowały w jednym miejscu. Był to budynek obecnej administracji radiowej i telewizyjnej na ulicy Fuxinmen, zwany Głównym Urzędem do spraw Radia i Telewizji. W 1997 roku CRI przeprowadziło się z Fuxingmen z dzielnicy Xicheng do Lugu w dzielnicy Shijingshan. W tym samym roku redakcja polska zatrudniła czterech absolwentów z Pekinu. Do grupy tej należeli Yin Xiangfeng i Zhong Lei, którzy obecnie pełnią rolę szefa i wiceszefa redakcji. Jako nowi pracownicy mieli okazję otrzymać wsparcie i doświadczenie od starszych z redakcji. O swoich pierwszych dniach w pracy tak mówi Yin:
„Kiedy rozpoczynałem pracę czułem, że wiedza ze studiów nie jest wystarczająca. Mogłem wtedy liczyć na wsparcie starszych kolegów i koleżanek, którzy wielokrotnie mi pomagali. W tym czasie nasze manuskrypty były codziennie wręczane zagranicznym ekspertom, po ich lekturze widzieliśmy jakie błędy popełniamy. Robiliśmy notatki. W miarę upływu czasu nasz poziom języka był coraz lepszy”.
Zmiana w lokalizacji biura spowodowała również modernizację obiegu pracy nadawania i tłumaczenia. Sprzęt nagrywający w tym czasie został zmieniony z taśmy na mini-disc (MD), a następnie zmieniono na cyfrowy sprzęt. W ciągu 30 lat młody mężczyzna i młoda kobieta, stali się doświadczonymi dziennikarzami dla nowych pracowników. Wspomniana Kong Shiping, która była szefową redakcji od 1995 roku:
„Przejście z maszyny do pisania na komputer było procesem ponownego uczenia się dla doświadczonych pracowników, a dla młodych okazją do szlifowania swoich talentów. Zniknęły kłopoty z nagrywaniem taśm, audycje wzbogacono o nowe efekty dźwiękowe, pisanie tłumaczeń odbywało się w ciszy na komputerach, a ponadto było ono o wiele łatwiejsze niż na maszynach do pisania”.
1 lipca 1997 roku CRI zmieniło początkowy dżingiel z utworu „Czerwony Wschód”, który był popularny w czasach przewodniczącego Mao na aktualną piosenkę rozpoczynającą audycję.

Integracja mediów

Polska wstąpiła do NATO w 1999 roku, do Unii Europejskiej w 2004 roku, zaś w 2007 roku dołączyła do Układu z Schengen. Seria działań dyplomatycznych pokazała, że kierunek rozwoju Polski zbliża się do Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi na te zmiany redakcja polska zaczęła koncentrować się na programach publicystycznych.
W 2004 roku program redakcji polskiej wydłużył się z półgodzinnego do godzinnego, który był nadawany codziennie. Od tamtej pory na antenie pojawiły się programy, m.in. „Przegląd gospodarczy”, „Chiny w oczach cudzoziemców”, „Życie i społeczeństwo Chin”, „Kultura Chin”, „Skrzynka listów”, „Nauka języka chińskiego”, „Podróże po Chinach” , „Studio Sport”, „Przysłowia i powiedzenia chińskie”, „Chiński pop music”.
W 2003 roku redakcja polska zaczęła przekształcać internetową stronę radia. Powstanie polskiej strony internetowej należy uznać za kamień milowy. Mimo że audycje były słuchane przez Polaków, efekt krótkofalowy był zawsze słaby. Po założeniu strony polish.cri.cn polscy odbiorcy mogli czytać wiadomości z Chin. Sieć internetowa okazała się dobrą drogą do zrozumienia Chin przez Polaków. Prace nad utworzeniem polskiej strony internetowej prowadził Lin Weida, który rozpoczął pracę w 2002 roku.
„Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do CRI, w redakcji był tylko jeden komputer, który miał dostęp do Internetu. Warunki były stosunkowo trudne: jeśli chcesz wejść do Internetu, musisz poczekać w kolejce. W 2003 roku polska redakcja dołączyła do pierwszych, które miały mieć założoną stronę www. To był nowy start. Strona odzwierciedlała program radiowy. W październiku 2003 roku została uruchomiona strona internetowa polskiej redakcji, w roku kolejnym przeszła ona modyfikację”.
Po uruchomieniu polskiej strony internetowej efekt był bardzo znaczący: liczba odsłon w ciągu miesiąca wyniosła setki tysięcy, a zawartość strony była znacznie bogatsza niż treść programów radiowych. W 2009 roku prace redakcji polskiej skoncentrowały się na przejściu z nadawania bezprzewodowego na stronę internetową.
Wraz z dynamicznym rozwojem mediów społecznościowych, pod koniec 2015 roku redakcja polska założyła konto na Facebooku, na którym publikowane są ciekawostki dotyczące chińskiej kultury, turystyki oraz bieżące informacje. Fanpege przyciąga ponad 83 tysiące użytkowników.

Chiński pianista Li Yundi i były szef wydziału kulturalnego Ambasady RP w Pekinie z „Bursztynem”

Jako państwowe media międzynarodowe, redakcja polska CRI, rozpoczęła także wydawanie magazynu „Bursztyn”. Yin Xiangfeng, który od 2006 roku jest szefem redakcji polskiej, powiedział:
„W 2012 roku Polskie Linie Lotnicze otworzyły pierwszy bezpośredni lot między Warszawą a Pekinem. Był to impuls do stworzenia chińsko-polskiego pisma „Bursztyn” wraz z polskim partnerem. Była to jedyna publikacja CRI na pokładzie LOTu, która cieszyła się dużym zainteresowaniem pasażerów. Ówczesny ambasador Chin w Polsce Xu Jian również wyraził wysokie uznanie”.
Magazyn „Bursztyn” wydał 20 numerów. Jego poprzednikiem był magazyn „Teraz Chiny”, który został założony w 2006 roku przez redakcję. Tytuł ten miał jedynie 7 wydań.
XXI wiek to nowe wyzwania także dla polskiej redakcji CRI. Rozpoczęto nadawanie transmisji radiowych i wideo w internecie, wprowadzono specjalne cykle tematyczne na stronę www.
3 września 2015 roku przypadła 70. rocznica zakończenia II wojny światowej i wojny chińsko-japońskiej. Z tej okazji marszałek Sejmu RP Małgorzata Kidawa-Błońska przyjechała do Chin, aby wziąć udział w uroczystości. Redakcja po raz pierwszy w historii przeprowadziła transmisję na żywo. Zhong Lei, zastępca szefa redakcji, wspomina ten dzień:
„Przemówienie na ceremonię nie zostało nam przedstawione dzień wcześniej, przed uroczystościami. Wywołało to u nas duży stres. Dziennikarze pracujący przy transmisji zamieszkali w hotelu obok radia, aby móc być w pracy wcześniej. Pamiętam, jak przed ekranem siedzieli dziennikarze z kilkudziesięciu redakcji, w słuchawkach, by kiedy tylko rozpoczęła się uroczystość móc nadawać transmisję. Było to spektakularne wydarzenie”.

Zastępca szefa redakcji Zhong Lei i spikerka Zhao Xia podczas transmisji w 2015 r.

Silne podstawy

Nowe możliwości współpracy handlowej między Polską i Chinami – wywiad z Andrzejem Juchniewiczem z PAIiH w Szanghaju.

70. rocznica powstania ChRL i 70 rocznica nawiązania relacji Polska-Chiny to okazja do podsumowań. W jakim punkcie obecnie znajdują się związki handlowe między państwami? Jak wyglądał proces ich zmian przez ostatnie dekady?
Polska jako jeden z pierwszych krajów który zawarł stosunki dyplomatyczne z Chinami, zbudowała silne podstawy handlowe. Analizując więzi ekonomiczne, można zaobserwować wzrost wielkości handlu pomiędzy krajami na poziomie około 8% rocznie. Najważniejszy jest jednak potencjał dalszego rozwoju oraz inicjatywy, które umożliwiają kontynuację wymiany towarowej pomiędzy Polską a Chinami. Znane inicjatywy takie jak „Pasa i Szlaku”, „17+1” otworzyły w ostatnich latach ogromne możliwości współpracy oraz wzbogaciły kooperację również na płaszczyznach kulturowych czy turystycznych. Takie programy mają pozytywny wpływ na polsko-chińskie relacje i dalej, na punkt obecny tworzą podstawę do dalszych działań. Polskie firmy korzystają z tych możliwości i biorą udział w wydarzeniach promujących handel, takich jak China International Import Expo (CIIE), China-ASEAN Expo oraz specyficznych branżowych targach jak SIAL China. W 2018 roku, na bardzo znaczących targach CIIE, uczestniczyło aż 80 polskich firm, tworząc jedną z największych przestrzeni wystawienniczych ze wszystkich krajów europejskich obecnych na targach. To pokazuje, że związki handlowe polsko-chińskie nie zatrzymują się na odniesionych już sukcesach, a szukają nowych możliwości do rozwoju i współpracy.
W ramach projektu „Pasa i Szlaku” Chiny szukają możliwości inwestycyjnych w Europie. Jak Polska wykorzystuje tę szansę? W jakich sferach gospodarczych widać zainteresowanie Chin w Polsce? Czy tylko dotyczą one realizacji projektów infrastrukturalnych czy także w sferze biznesu?
Jeżeli chodzi o rozwój transportowy, który jest mocno powiązany z projektem „Pasa i Szlaku”, projekt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (w tym centralnego lotniska) bądź inwestycje Portu Gdańskiego widziane są jako inwestycje, które mogłyby być wykorzystane w projekcie. Dodatkowo, mamy bardzo dobre położenie geograficzne i ponad 80% towarów transportowanych koleją z Chin do Europy przejeżdża właśnie przez Polskę. Rozwój transportu, szczególnie przy rosnącym eksporcie jest zdecydowanie szansą na rozwój i zwiększenie udziału Polski w tak ważnych inicjatywach jak projekt “Pasa i Szlaku”. Na przykład, polska firma kolejowa PKP Cargo planuje zainwestować w rozwój połączeń na południu Europy i tym samym wykorzystać szanse jakie daje projekt. Warto pamiętać, że rozbudowa infrastrukturalna przyczynia się do rozwoju w sferze biznesu i otwiera możliwości eksportu dla wielu firm. Jeżeli chodzi o nowe inwestycje w Europie, Polska jest otwarta nie tylko na chińskie inwestycje w Europie, ale aktywnie szuka partnerów do wspólnych projektów inwestycyjnych. Organizowane są spotkania i wydarzenia tematyczne edukujące zarówno chińskich oraz polskich partnerów do wspólnego inwestowania w Polsce oraz promujące nasz kraj.
Polska Agencja Inwestycji i Handlu przyciąga nad Wisłę bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ). Są to projekty związane z budową nowych zakładów produkcyjnych lub lokowaniem nowoczesnych centrów usług dla biznesu. Elektromobilność to ważny obszar dla rozwoju innowacyjności polskiej gospodarki. Są to inwestycje nie tylko zaawansowane technologicznie, ale również mające wpływ na zmianę struktury gospodarki i pozycję Polski jako lidera branży w Europie Środkowo-Wschodniej. Stąd też Bafang Electric otworzył fabrykę w Bielanach Wrocławskich, gdzie na początek zainwestuje ponad 60 mln zł i zatrudni 50 osób.
Porozmawiajmy o eksporcie polskich towarów do Chin. Czy polskie firmy czują niedosyt pod tym względem? 
Pomimo stabilnego rozwoju polskiego eksportu do Chin, bilans wymiany handlowej jest ujemny,  a rynek jest uznawany za trudny dla eksporterów. Pomimo starań polskich firm, do głównych trudności zaliczane są bariery językowe, różnice kulturowe oraz często bardzo wymagające przepisy i regulacje w Chinach. Niemniej, polscy przedsiębiorcy zdecydowanie widzą szansę na rozwój eksportu i małymi krokami działają w celu zwiększenia liczb eksportowych. Jak już wspominałem, w 2018 roku polska delegacja na targach CIIE była największa ze wszystkich państw unii europejskiej, a teraz kolejne firmy szykują się na zbliżającą się w listopadzie tegoroczną edycję. Do tej pory eksport do Chin jest dużo mniejszy niż import, ale na czym skupia się uwaga polskich firm jest widoczny trend zmieniających się zachowań chińskich konsumentów oraz rozwój klasy średniej. Ogółem eksport w pierwszych miesiącach tego roku miał tendencję wzrostową, przykładowo eksport żywności z Polski do Chin wzrósł o 77%.
Polskie firmy  zainteresowane potencjałem chińskiego rynku zapraszam na PAIH Forum Biznesu już 9 października na PGE Narodowy. Będzie można ze mną  skonsultować możliwości realizacji biznesowych planów w Chinach.
China International Import Expo w Szanghaju to okazja na promocję polskich produktów w Chinach. Czy polscy przedsiębiorcy wykorzystali tę szansę w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Czy widać zainteresowanie strony polskiej udziałem w tegorocznych targach?
Polacy zdecydowanie wykorzystują szanse na promowanie swoich produktów, o czym świadczy chociażby tak liczna frekwencja na zeszłorocznych targach. Z pośród uczestniczących firm, polska branża kosmetyczna cieszy się szczególnym sukcesem. Znane polskie marki takie jak producent naturalnych kosmetyków Be Organic, Miraculum czy Bela Farmacja zadebiutowały w chinach właśnie po udanej kampanii promocyjnej na targach. Obecność na targach jest przede wszystkim świetną okazją do zwiększenia rozpoznawalności polski jako producenta wysokiej jakości produktów.
Postrzegamy targi CIIE jako najlepszą okazję do promocji polskich produktów, naszego know-how i polskiej gospodarki w Chinach. Spodziewamy się, że nasza obecność przyczyni się do zwiększenia rozpoznawalności samej marki „Polska” za Chińskim Murem. Warto jednak podkreślić, że wymierny, czyli sprzedażowy sukces targów dla polskich firm jest w dużej mierze uzależniony od gotowości producentów do wejścia na rynek chińskim.
Czy polskie marki stają się rozpoznawalne w Chinach? W jakich branżach? 
Zdecydowanie polskie marki stają się bardziej rozpoznawalne z upływem czasu. Do głównych kategorii znanych firm znanych w sektorze B2C należą marki kosmetyczne, ostatnio szczególnie te oferujące bio-kosmetyki z uwagi na rosnący na nie popyt w Chinach. Większość z nich sprzedaje się na kanałach e-commerce i jest rozpoznawalnych w sklepach online takich jak T-Mall (na przykład polskie marki Ziaja, Bella Farmacja, Paese Cosmetics itd.). Jeżeli chodzi o market B2B, dużo polskich market jest wyróżnianych, między innymi firmy takie KGHM, Kopex produkujące maszyny górnicze, Selena oferującą chemię budowlaną czy Barlinek oferujący panele podłogowe. Warto wspomnieć, że coraz więcej firm wykorzystuje fakt zmieniającego się profilu chińskiego klienta, który coraz bardziej szuka produktów o wysokiej jakości. Jest to dobry czas dla polskich firm, które wchodzą bądź już istnieją na chińskim rynku, aby użyć tych informacji w swojej strategii i promować polskie marki zajmujące się wyrobami luksusowymi, ale także wysokiej jakości żywnością.
Jakie działania są podejmowane mające służyć redukcji niekorzystnego bilansu handlowego w relacjach gospodarczych Chiny-Polska? 
Do działań można wymienić między innymi obecność polskich firm na chińskich targach eksportowych jak i również wszelkiego rodzaju projekty jakie są podejmowane mające na celu rozbudowanie relacji pomiędzy Chinami a Polską. Jeżeli chodzi o możliwości zwiększenia eksportu, polskie firmy często przyjmują strategię szukania niszy na rynku, aby móc zwiększyć szanse na sukces w konkretnym segmencie. Dzięki temu można uniknąć groźby dużej konkurencji i zbudować silną świadomość klienta do marki.
Często brak zrozumienia kulturowego Chin oraz specyfiki chińskiego rynku przez polskie firmy jest jednym z ważniejszych powodów niższego eksportu do Chin, PAIH organizuje więc seminaria i szkolenia eksportowe bezpośrednio w Warszawie.
Jak będzie wyglądać przyszłość relacji Chiny-Polska?
Przyszłość relacji chińsko-polskich wygląda obiecująco, z potencjałem na wzrost inwestycji i zwiększenie eksportu. Jest to zdecydowanie czas na podejmowanie działań, które będą wspierały wyznaczone już cele, ale również otwartość na innowacje i nowe modele współpracy. Relacje są zdecydowanie na etapie szybkiego rozwoju i miejmy nadzieję ze polskim firmą uda się wykorzystać te zmiany i możliwości jak najlepiej.
Od wielu lat jest Pan mieszkańcem Chin. Jakie zmiany zauważa Pan z perspektywy ostatnich dekad nie tylko w historii czy gospodarce, ale w chińskiej codzienności?  
Przede wszystkim jest to szybkość oraz dynamika z jaką zachodzą zmiany na różnych płaszczyznach życia. Zmiany historyczne i gospodarcze takie jak ciągły wzrost nowych technologii, stopniowe otwieranie się rynku oraz rozwój klasy średniej ma bezpośredni wpływ na chińską codzienność i w konsekwencji na zachowania i upodobania chińskich konsumentów. Coraz większe znaczenie ma jakość, co widoczne jest nie tylko na poziomie konsumenckim, ale również w poszukiwaniu bardziej zbilansowanego trybu życia, z postawieniem na wartości takie jak zdrowie czy rodzina. Zmienia się również sposób spędzania wolnego czasu, gdzie zwiększa się popularność łączenia zakupów z rozrywkami dla całej rodziny. W chińskiej codzienności widocznie zmieniają się priorytety i powracając do spojrzenia ekonomicznego, w konsekwencji kształtuje się nowy profil chińskiego konsumenta.

Rozmawiał Tang Li
(Chińskie Radio Międzynarodowe)

Pożegnanie

Przemówienie na pogrzebie przewodniczącego stowarzyszenia „Dom Polski” Wiesława Klimczaka, wygłoszone przez prof. Logina Pastusiaka, przewodniczącego Rady Programowej stowarzyszenia „Dom Polski”, Cmentarz Powązkowski, Warszawa, 14 lutego 2019 r.

Żegnamy dziś człowieka, który zapisał się w pamięci nie tylko wielu ludzi, ale swoją działalnością znalazł trwałe miejsce w społeczno-politycznej historii naszego kraju.

Wiesława poznałem w połowie lat 1950-tych, gdy byłem studentem Uniwersytetu Warszawskiego. Pracowaliśmy razem w Związku Studentów Polskich. On był szefem a ja szeregowym członkiem.
W następnych latach obserwowałem niebywałą wszechstronną działalność Wiesława na szczeblu krajowym zarówno dotycząca spraw polskich jak i zagranicznych.

W 1996 r. z jego inicjatywy powstało Stowarzyszenie Obywatelskie „Dom Polski”. Jak sam powiedział „tradycje tej organizacji nawiązują do spuścizny wielopokoleniowego dorobku Polaków kierujących się ideą racji stanu i polskich interesów wkomponowanych w ład, pokój i bezpieczeństwo społeczne”.

Stowarzyszenie „Dom Polski” nawiązywało do patriotycznej spuścizny i wielopokoleniowego dorobku organizacji i stowarzyszeń Polaków umacniających swoje miejsce w Europie. Nasze Stowarzyszenie dzięki inicjatywie Wiesława jako prezesa nawiązało współpracę z krajami Wschodu i Zachodu. Na Zachodzie były to przede wszystkim Niemcy m.in. Fundacja Polsko-Niemieckiego Dziedzictwa Kulturowego im. Wita Stwosza i niemiecka Fundacja pod nazwą „Akademia Europejska”. Z inicjatywy Wiesława „Dom Polski” aktywnie uczestniczył w krajowym referendum akcesyjnym Polski do Unii Europejskiej. To Wiesław również wniósł ogromne zasługi w rozwój współpracy z organizacjami i samorządami chińskimi.

Wśród tematów polityki historycznej jakimi zajmowało się Stowarzyszenie Dom Polski na uwagę zasługują sprawy Polonii zagranicznej zwłaszcza sprawy naszych rodaków ze wschodu.
Wiesław jako prezes naszego Stowarzyszenia duża wagę przywiązywał do działalności wydawniczej. Dzięki jego inicjatywie i niestrudzonym wysiłkom systematycznie ukazywał się nie tylko biuletyn informacyjny, ale także „Zeszyty Europejskie”, informator p.t. „Polska-Chiny, współpraca społeczna” oraz monografie.

Drogi Wiesławie,

nie ma Ciebie wśród żywych, ale pozostajesz żywy w naszej pamięci. Żegnamy Ciebie dziś, ale nie rozstajemy się z Tobą w naszych wspomnieniach.