Walczą o tytuł króla Serie A

W 35. kolejce Serie A Sampdoria Genua zremisowała z Parmą 3:3. Dwa gole dla ekipy z Genui strzelił lider klasyfikacji strzelców Fabio Quagliarella, który powiększył swój dorobek do 25. trafień. Krzysztof Piątek znów gola nie strzelił.

Quagliarella zdecydowanie prowadzi w rywalizacji strzelców włoskiej ekstraklasy. 36-letni włoski napastnik ma na koncie 25 bramek. Drugi w zestawieniu Kolumbijczyk Duvan Zapata ma o trzy trafienia mniej. Kolumbijczyk w 35. kolejce zdobył bramkę dla Atalanta Bergamo w spotkaniu z Lazio Rzym (3:1). Dzięki temu zwycięstwu jego zespół (żelaznym rezerwowym jest w nim powoływany do kadry Polski Arkadiusz Reca), umocniła się na czwartym miejscu w tabeli i jest coraz bliżej pierwszego w historii awansu do Ligi Mistrzów. Po dłuższej przerwie gola strzelił też Cristiano Ronaldo (zapewnił Juventusowi remis 1:1 w derbach z AC Torino), dzięki czemu z dorobkiem 21 trafień awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji i dzieli je teraz ze snajperem AC Milan Krzysztofem Piątkiem. Niestety, napastnik reprezentacji Polski ostatnio przeżywa kryzys formy i przestał regularnie zdobywać bramki. W kończącym 35. kolejkę poniedziałkowym meczu z Bologną (2:1) także nic nie ustrzelił.

Zaciął się także zajmujący piąte miejsce inny z reprezentantów Polski, Arkadiusz Milik. Jego bramkowy licznik zatrzymał się na 17 trafieniach. Piątek w poprzedniej kolejce został przez trenera AC Milan zesłany na ławkę rezerwowych i wszedł na boisko dopiero po przerwie. W poniedziałek przeciwko drużynie Bologny zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. Niestety, opuściło go snajperskie szczęście. Może odnajdzie je w następnej kolejce, w której AC Milan zagra na wyjeździe z Fiorentiną i musi wygrać, jeśli chce wyprzedzić Atalantę w wyścigu o czwarte, premiowane awansem do Ligi Mistrzów miejsce.

 

Szczęsny bronił, Piątek nie strzelił, Milik trafił

Juventus wygrał u siebie z Empoli 1:0 w 29. kolejce Serie A i umocnił się na prowadzeniu. Był to mecz polskich bramkarzy, bo w zespole „Starej Damy” cały mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, zaś w bramce rywali Bartłomiej Drągowski.

Wypożyczony z Fiorentiny do Empoli 22-letni Drągowski został pokonany w 72. minucie przez 19-letniego włoskiego napastnika Moise Keana. Nastolatek zagrał w tym sezonie dopiero po raz piąty, z czego czterokrotnie wchodził z ławki rezerwowych, a mimo to zdobył już trzy bramki. W barwach Juventusu tym razem zabrakło Cristiano Ronaldo. Portugalczyk doznał kontuzji w meczu Portugalii z Serbią (1:1), a ponieważ w lidze włoskiej Juventus na pięć kolejek przed końcem sezonu ma już mistrzostwo w kieszeni, gwiazdor mógł odpocząć. Szczęsny wolnego nie dostał, ale spisał się bez zarzutu i zanotował kolejny w tym sezonie występ bez straty gola.

Kibice „Starej Damy” mogli być zadowoleni, że półtora roku temu szefowie klubie zdecydowali się zatrudnić Polaka, a nie Gianluigiego Donnarummę. Bramkarz reprezentacji Włoch popełnił kompromitujący błąd już w 1. minucie meczu AC Milan z Sampdorią Genua, wykopując piłkę wprost pod nogi nadbiegającego napastnika rywali Gregoire Defrela. Krzysztof Piątek tym razem był w cieniu i niczego ważnego nie dokonał, zaliczając kolejny mecz z rzędu bez gola. Jego licznik zatrzymał się na 19. trafieniach. Tyle samo goli ma na koncie Cristiano Ronaldo, ale liderem klasyfikacji strzelców jest napastnik Sampdorii 36-letni Fabio Quagliarella, zdobywca 21 bramek. W ekipie z Genui przeciwko AC Milan z Polaków zagrał tylko Karol Linetty, bo Bartosz Bereszyński po kontuzji jeszcze nie wrócił do swojej optymalnej dyspozycji. W niedzielę błysnął natomiast Arkadiusz Milik, który kapitalnym golem otworzył wynik wygranego przez SSC Napoli 4:1 wyjazdowego spotkania z AS Roma.

 

Kownacki zmienia klub

Dawid Kownacki już nie zagra w Sampdorii Genua. Odejście 21-letniego polskiego napastnika jeszcze w tym zimowym oknie transferowym potwierdził trener Marco Giampaolo.

Obecna sytuacja Dawida Kownackiego w Sampdorii Genua budziła obawy, bo ten 21-letni zawodnik jest filarem naszej młodzieżowej reprezentacji, która za pół roku będzie grała w mistrzostwach Europy U-21. A Kownacki w tym sezonie zagrał ledwie w 12 meczach w Serie A, na dodatek zazwyczaj były to bardzo krótkie epizody. W siedmiu ostatnich kolejkach otrzymał tylko dwie szanse gry, a na boisku spędził w sumie tylko 25 minut. Na domiar złego Sampdoria pozyskała z Southamptonu napastnika Manolo Gabbiadiniego i w tej sytuacji klub postanowił pozbyć się jednego gracza z tej formacji.

W grę wchodził albo Kownacki, albo Gregoire Defrel. Ponieważ Polak już od jakiegoś czasu wyrażał niezadowolenie ze swojej sytuacji w zespole, wybór padł na niego. Na konferencji przed meczem z Fiorentiną trener Marco Giampaolo potwierdził, że Kownacki odejdzie z Sampdorii. „ To już jest przesądzone. Warunki jego transferu zostały już ustalone” – wyjawił szkoleniowiec. Kownacki był łączony z Fortuną Duesseldorf, ale na razie do finalizacji transferu nie doszło. Sprawa powinna wyjaśnić się jak najszybciej, bo nasz napastnik został odsunięty od zajęć z zespołem i trenuje indywidualnie.

Kownacki przeszedł do Sampdorii latem 2017 roku z Lecha Poznań. Przez półtora roku w sumie wystąpił w 39 spotkaniach, w których strzelił 10 goli oraz zaliczył 4 asysty. W tym sezonie w 15 meczach dwukrotnie pokonał bramkarza rywali i miał jedną asystę.

 

Popisy polskich piłkarzy w Serie A

Wojciech Szczęsny zachował czyste konto w wygranym przez Juventus 1:0 meczu z Interem, a Arkadiusz Milik i Potr Zieliński strzelali gole dla Napoli w starciu z Frosinone.

 

W 15. kolejce Serie A Juventus pokonał na własnym stadionie Inter Mediolan 1:0. Ekipa „Starej Damy” zrobiła kolejny krok w obronie mistrzostwa Włoch. Gospodarze potrafili wykorzystać jedną okazję w 66. minucie, którą na zwycięską bramkę zamienił Mario Mandzukic. To pierwszy gol chorwackiego napastnika w historii jego występów przeciwko Interowi. Wojciech Szczęsny zachował czyste konto po raz szósty w tym ligowym sezonie. Juventus po 15 kolejkach ma na koncie 43 punkty i pewnie prowadzi w tabeli, utrzymując przewagę 11 punktów nad drugim Napoli.
Neapolitańczycy grali u siebie z Frosinone, przedostatnią drużyną w Serie A. Trener Carlo Ancelotti wystawił do gry w tym spotkaniu obu polskich piłkarzy i mógł sobie potem pogratulować wyczucia. Jako pierwszy z naszych reprezentantów błysnął Piotr Zieliński, który zdobył bramkę już w 7. minucie spotkania. Po zmianie stron Ancelotti aż do 73. minuty nie dokonywał żadnych zmian, a gdy w końcu zdecydował się na dokonanie trzech roszad, nie odesłał do szatni żadnego z reprezentantów Polski. Nie miał powodów, bo w drugiej połowie Zieliński nadal grał koncertowo, a do kolegi dostroił się też Milik, który najpierw w 68., a potem jeszcze w 84. minucie zaliczył dwa trafienia. Napoli wygrało 4:0 i utrzymało pozycję wicelidera.
Jeszcze więcej, bo trzech polskich piłkarzy pojawiło się w składzie Sampdorii Genua w wyjazdowym spotkaniu z Lazio Rzym (2:2). Bartosz Bereszyński w końcówce został ukarany czerwoną kartką, Karol Linetty rozegrał całe spotkanie, a Dawid Kownacki wszedł w 66. minucie i zdążył zaliczy asystę przy drugiej bramce dla Sampdorii. Był to udany weekend naszych piłkarzy w Serie A.

 

Eto’o jest do wzięcia

Słynny kameruński piłkarz Samuel Eto’o po pół roku gry odszedł z tureckiego Konyasporu za porozumieniem stron. 37-letni napastnik w przeszłości był czterokrotnie wybierany na najlepszego piłkarza Afryki (2003-2005 i 2010).

 

Do Konyasporu Eto’o trafił w styczniu tego roku i w 13 ligowych meczach zdobył sześć bramek. Wcześniej grał w znanych europejskich klubach. W latach 1997-2000 jako zawodnik Realu Madryt był wypożyczany do Leganes, Espanyolu i Realu Mallorca. Później występował w Barcelonie (2004-2009), Interze Mediolan, Chelsea Londyn, Sampdorii Genua, a przed przejściem do Konyasporu w innym tureckim klubie – Antalyasporze. Eto’o ma w dorobku mistrzostwo olimpijskie wywalczone z młodzieżową reprezentacją Kamerunu w Sydney w 2000 roku. Z pierwszą reprezentacją swojego kraju wystąpił w czterech mistrzostwach świata (1998, 2002, 2010 i 2014). Rozegrał w narodowych barwach 118 meczów, w których zdobył 56 bramek.