Siódmy gol Lewego

Robert Lewandowski najwyraźniej tylko w kadrze Jerzego Brzęczka ma problem ze zdobywaniem bramek. W meczu Byaernu Monachium z RB Lipsk w 4. kolejce Bundesligi trafił do siatki już w 3. minucie spotkania. Było to już jego siódme ligowe trafienie w tym sezonie. „Lewy” prowadzi w klasyfikacji strzelców niemieckiej ekstraklasy.

W sobotnim meczu 4. kolejki Bundesligi z RB Lipsk (1:1) Robert Lewandowski zdobył już siódmą ligową bramkę w sezonie i jest jak na razie najskuteczniejszym graczem niemieckiej ekstraklasy. Zajmujący drugą lokatę w zestawieniu Paco Alcacer z Borussii Dortmund i Timo Werner z RB Lipsk mają po pięć goli, a Marco Reus (Borussia Dortmund), Goncalo Paciencia (Eintracht Frankfurt), Wout Weghorst (VfL Wolfsburg), Yuya Osako (Werder Brema), Ruben Vargas (Augsburg), Niclas Fuellkrug (Werder Brema) i Sebastian Andersson (Union Berlin) mają na koncie po trzy gole. Kapitan reprezentacji Polski każdy z ośmiu ostatnich sezonów Bundesligi kończył na podium klasyfikacji strzelców, ale żadnego z nich nie zaczął tak dobrze jak obecnego, w którym siedem trafień w dorobku ma już po czterech kolejkach. Najszybciej siedem goli strzelił w rozgrywkach 2015/2016, wtedy potrzebował na to pięciu występów.

Sobotnią potyczkę z prowadzącym w rozgrywkach RB Lipsk bawarski zespół zaczął imponująco, bo po dwójkowej akcji Thomasa Muellera z Lewandowskim Bayern objął prowadzenie. Mistrzowie Niemiec starali się pójść za ciosem, ale choć mieli kilka świetnych okazji do podwyższenia wyniku, to jednak gola już nie zdobyli. Do tego w ostatniej minucie pierwszej połowy popełnili błąd. Po faulu Lucasa Hernandeza w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, którego na wyrównującego gola zamienił Emil Forsberg.

Bayern po przerwie nie grał już tak dobrze jak w pierwszej połowie, co przyznał szczerze sam Lewandowski. „W pierwszej części spotkania zagraliśmy super, a do rzutu karnego rywale nie widzieli naszej bramki. W ostatniej minucie straciliśmy bramkę w głupiej sytuacji, a w drugiej połowie nie zagraliśmy już na takim poziomie, jak w pierwszej. To są głupio stracone punkty” – narzekał nie bez powodów „Lewy”. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeśli bawarski zespół ustabilizuje swoja formę na poziomie prezentowanym do przerwy spotkania z RB Lipsk, dla rywali w Bundeslidze może okazać się nie do pokonania. A przecież już w tym tygodniu rozpoczynają się zmagania w Lidze Mistrzów.

Mająca ambicje przełamania hegemonii Bayernu Borussia Dortmund rozgromiła w 4. kolejce u siebie Bayer Leverkusen 4:0. W ekipie BVB zabrakło kontuzjowanego Łukasza Piszczka. Całe spotkania rozegrali natomiast Dawid Kownacki w Fortunie Duesseldorf (1:1 z Wolfsburgiem) i Rafał Gikiewicz w bramce Unionu Bertlin (1:2 z Werderem Brema). Gikiewicz obronił nawet karnego.