Niech państwo nam pomoże

Rząd zapowiada wsparcie dla firm poszkodowanych przez koronawirusa, ale to na razie tylko obietnice – a przedsiębiorcy domagają się wsparcia już teraz.

Rząd zapowiedział pomoc dla firm, które ucierpiały w wyniku koronawirusa. Specjalna ustawa ma zawierać rozwiązania korzystne dla przedsiębiorstw zmuszonych do przestojów. Będzie w niej pakiet osłonowy dla firm, przewidujący ulgi w należnościach, w tym udogodnienia w płatnościach podatków i składek ZUS, a także gwarancje kredytowe państwa oraz oraz dopłaty do kredytów z budżetu.
Przewidywane jest ułatwienie rozliczeń VAT, polegające na przesunięciu o trzy miesiące (z 01.04. 2020 na 01.07.2020 r.) wejścia w życie nowego jednolitego pliku kontrolnego. Podobne przesunięcie ma dotyczyć terminu obowiązku wpisywania się firm do tzw. Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych (na mocy ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy).
Rząd zapowiada też wcześniejsze zwroty VAT, zaliczenie do kosztów podatkowych wydatków związanych z anulowaniem wyjazdów, możliwość odliczania straty od dochodów osiąganych w ciągu następnych pięciu lat. Do powodów uzasadniających uzyskanie wsparcia z tzw. funduszu klęskowego zostaną też włączone skutki epidemii koronawirusa.
O korzystanie z wszystkich przedstawionych tu rozwiązań będą mogli ubiegać się przedsiębiorcy, których sprzedaż towarów i usług spadła o co najmniej 15 proc. w ciągu trzech miesięcy (i będą umieli ten spadek wiarygodnie udokumentować). Takie są plany . Ale ustawy jeszcze nie ma i nie wiadomo, jakie będą jej szczegółowe rozwiązania – a kryzys, spowodowany epidemią już dotknął boleśnie niektóre branże.
Dlatego też jedna z dziedzin najbardziej dotkniętych spadkiem obrotów – branża organizacji wydarzeń i spotkań biznesowych – domaga się od polskiego rządu przemyślanego podejmowania decyzji i apeluje o pomoc finansową. Kilka organizacji zrzeszających firmy działające na rynku organizacji wydarzeń, wyjazdów i spotkań biznesowych, przygotowało swoje wspólne stanowisko.
Zwraca się w nim uwagę, że rynek ten osiąga wartość ok. 3 mld zł rocznie, zatrudniając około 30 000 osób – na co składają się organizatorzy wydarzeń i wyjazdów, zarządcy obiektów i hoteli, organizatorzy transportu grupowego, logistyki, cateringu, wyposażenia technicznego. Prawie 95 proc. podmiotów działających w tej branży to małe i średnie firmy z polskim kapitałem, zasobami i know-how. Podstawą ich działalności jest organizowanie spotkań i wyjazdów biznesowych, które w ciągu roku odbywają się różną intensywnością zależną od celów biznesowych, dostępnych środków i harmonogramów klientów. Nie są to długoterminowe kontrakty gwarantujące ciągłość świadczenia usług przez dłuższy okres. W związku z tym, decyzje podejmowane na szczeblu państw, wielkich korporacji i organizacji gospodarczych, które anulują ogromną większość wydarzeń i wyjazdów w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, powodują wysokie ryzyko niewypłacalności – i nagłego zaprzestania działalności firm działających w branży organizacji wyjazdów i spotkań biznesowych. Zdaniem przedstawicieli branży, można porównać tę sytuację do stanu klęski żywiołowej. Na przykład, nagle z jakiegoś powodu niemożliwa staje się sprzedaż uprawianych plonów. W krótkim czasie znikają z rynku producenci rolni. Cały łańcuch dostaw zostaje przerwany. Cierpią dostawcy nasion, przetwórnie rolne, producenci nawozów, maszyn, leasingodawcy, pracownicy rolni itp. Straty pojawiają się na każdym etapie łańcucha dostaw. Uwzględniając te wszystkie zagrożenia, branża spotkań i wyjazdów biznesowych zwraca się do władz państwowych o wsparcie finansowe – jednorazowe lub ratalne, wypłacane bezpośrednio z budżetu państwa.
Ponadto, branża chce uruchomienia łatwo dostępnych i nisko oprocentowanych linii kredytowych ze strony instytucji finansowych, jak np. Bank Gospodarstwa Krajowego (przewiduje to projekt ustawy o rozwiązaniach osłonowych dla biznesu).
Konieczne są też ulgi i zwolnienia podatkowe oraz w składkach na ZUS, ponieważ firmy organizujące wyjazdy i spotkania biznesowe zapowiadają: „W okresie tej sytuacji nie będziemy w stanie regulować tych zobowiązań”. Branża domaga się też wcześniejszej wypłaty zaliczek za wydarzenia i wyjazdy, które miały odbyć się w tym roku, ale zostały odwołane. Ponieważ jednak z formalnego punktu widzenia dość trudno wypłacać pieniądze za coś, czego nie zrobiono, więc branża postuluje, aby odwołane wydarzenia nie zostały anulowane, lecz uznane za przeniesione na inny termin (oczywiście bez konieczności powtórnych procesów konkursowych i przetargowych). Wtedy, choćby to był termin odległy, będzie podstawa do szybkiej wypłaty tych zaliczek. Natomiast projekty, które już w tym roku zostały zrealizowane, powinny być rozliczone w trybie natychmiastowym – a nie w terminach płatności, które średnio wahają się pomiędzy 60, a 90 dni. Jeśli zaś projekty ostatecznie jednak anulowano, to organizatorom należy natychmiast wypłacić ich udokumentowane koszty, wraz z proporcjonalnym do stopnia zaawansowania prac wynagrodzeniem. Branża utrzymuje bowiem, że nie je st w stanie w sposób bezkosztowy anulować projektów, ze względu na zaciągnięte już zobowiązania (dostawcy, podwykonawcy, hotele, transport) oraz konieczność zapłaty za wykonaną dotychczas pracę. Generalnie zaś, branża postuluje utworzenie przez państwo stałego miesięcznego budżetu dla utrzymania w stanie gotowości zasobów i zespołów firm zajmujących się organizacją spotkań i wyjazdów biznesowych – i ostrzega, że inaczej nastąpią zwolnienia, bankructwa, efekt śnieżnej kuli niewypłacalności itd.
Czyli, branża chce przejść jakby na zasiłek podatników. Można powiedzieć: tak to każdy by chciał.

Jubileusz – 25 debata SFWM we Wrocławiu

Jednak można coś trwałego i zapowiadającego sukcesy na lewicy w Polsce zrobić. Od października 2017 roku we Wrocławiu działa Społeczne Forum Wymiany Myśli.

Jest to zarówno forma klubu dyskusyjnego jak i płaszczyzna spotkań ludzi utożsamiających się z najszerzej pojmowaną tradycją oraz myślą lewicową. Inicjatorzy i promotorzy tego przedsięwzięcia zakładali (i tak też to funkcjonuje po dziś dzień), iż ma to być lewicowy think-tank o poza-partyjnych i ponad-środowiskowych podziałach, dający możliwość zaprezentowania różnorodności myśli jaką lewicę się zawsze charakteryzowała.
W czerwcu 2019 roku planujemy zorganizować już 25 imprezę (debatę) – czyli mały jubileusz – w ramach forum. Chcemy podyskutować jak państwo polskie powinno wyglądać po… POPiSie. Ale nie tylko debaty składają się na nasz dorobek. Organizowaliśmy różnego rodzaju ewenty takie jak: wystawy fotografii obrazujące problematykę dzisiejszej Palestyny i okupacji izraelskiej czy spotkania autorskie z pisarzami zaangażowanymi.
Zainicjowaliśmy „sklonowanie” naszego pomysłu w formie paralelnych forum w Warszawie i Bydgoszczy (na razie są to tylko te dwa ośrodki ale mamy plany aby objąć cały kraj, zwłaszcza mniejsze powiatowe ośrodki, tą inicjatywą). Składaliśmy kwiaty w dniu 1 maja pod obeliskami poświęconymi tradycjom ruchu robotniczego oraz byliśmy współorganizatorami tegorocznej manifestacji pierwszomajowej w Warszawie. 22 lipca ubiegłego roku spotkaliśmy się w Bydgoszczy na zorganizowanej przez nas oraz ośrodek w Bydgoszczy, międzynarodowej konferencji poświęconej planom na przyszłość. Sporą ich część udało się zrealizować. I to też uważamy za spore osiągnięcie biorąc pod uwagę skromność środków, bazy materialnej i personalnej przedsięwzięcia.
Od samego początku ściśle współpracujemy z Portalem Strajk.eu oraz z fundacją „Naprzód”. Poczytujemy sobie za nasz sukces, iż z czasem do grona naszych partnerów dołączyły kolejne podmioty oraz media o lewicowej proweniencji: Tygodnik „Przegląd”, Portal Lewica.pl, stowarzyszenie „Pokolenia – Dolny Śląsk” , Dziennik „Trybuna” i środowisko „Historia Czerwona”. Ostatnio do grona naszych partnerów dołączyła znana wrocławska kawiarnio – księgarnia „Tajne Komplety”. Mamy nadzieję że to nie koniec.
W naszych dyskusjach i debatach brało udział sporo znanych i mniej znanych osób. Naszymi gośćmi byli m.in. prof. Bruno Drweski (Sorbona – Paryż), prof. Joanna Hańderek (Uniwersytet Jagielloński), prof. Gavin Rae (Akademia L. Koźmińskiego), Małgorzata Tracz i Katarzyna Lubiniecka- Różyło (czynne polityczki), Józef Pinior, Jacek Uczkiewicz, Maciej Wiśniowski (red. Naczelny Strajk.eu), Paweł Dybicz (z-ca red. nacz. Tygodnika „Przegląd”), Oleg Muzyka (polityczny emigrant i dziennikarz ukraiński – Berlin). To tylko niektóre osoby z nami współpracujące i uczestniczące w naszych dyskusjach. Ze zrozumiałych względów wszystkich trudno jest tu wymienić. Dziękujemy im wszystkim z nadzieją że ta współpraca i wsparcie będą się nadal rozwijać.
Na Facebooku funkcjonuje strona SFWM, gdzie odnotowujemy skrupulatnie wszystkie nasze przedsięwzięcia; widać z nich, iż naszymi gośćmi (także w formie on-line, bowiem kilkakrotnie organizowaliśmy debaty z udziałem osób z zagranicy) byli ludzie z Francji, Ukrainy, Anglii, Palestyny, Bułgarii, Rosji i Niemiec.
Z naszych debat od jakiegoś czasu prowadzimy transmisje on-line w internecie, na Facebooku. Cieszyły się one sporym zainteresowaniem, a liczba wejść i odsłon często przekraczała liczbę kilu tysięcy. Jednocześnie zachęcamy do odwiedzenia naszej strony na Facebooku.
Pozdrawiając naszych sympatyków i osoby kibicujące naszej inicjatywie zapewniamy, iż jesteśmy otwarci na współpracę. Zapraszamy jednocześnie inne ośrodki i aktywistów „mających serce po lewej stronie” do kontaktu i rozprzestrzeniania tej inicjatywy po całym kraju. Niech temat planowanej na czerwiec debaty – „Jaka Polska po POPiS-ie” – zacznie się materializować naprzód w dyskusjach (gdyż na początku jest zawsze myśl i słowo), a potem w formie tworzenia politycznego, autentycznego i nowoczesnego ruchu politycznego o lewicowej twarzy i programie.
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za współpracę.