Orlen sponsorem Williamsa

Robert Kubica jest zadowolony z programu zrealizowanego podczas testów opon Pirelli na torze Yas Marina w Abu Zabi. Polski kierowca uważa, że informacje zebrane podczas jazd pomogą w przygotowaniu nowego bolidu.

 

Przez dwa dni Kubica dzielił się obowiązkami przy realizacji programu Williamsa ze swoim nowym zespołowym partnerem – George’em Russellem. Sesja na torze Yas Marina pozwoliła zespołom poznać ogumienie, jakie będzie wykorzystywane w trakcie przyszłorocznych wyścigów Grand Prix. Pytany o oczekiwania przed nowym sezonem Kubica odparł: „Mamy do wykonania pracę, która zaczyna się tu, na testach, gdzie poznajemy nowe opony Pirelli. To dla nas kluczowe testy”. Osiągane przez kierowców czasy nie miały większego znaczenia ani wartości porównawczej. Kibice polskiego kierowcy na pewno byli zadowoleni z wieści, że Kubica we wtorek wykręcił dziewiąty czas dnia, a w środę był dziesiąty.

Tymczasem w czwartek Orlen i Williams oficjalnie ogłosili nawiązanie współpracy. Williams poinformował, że Orlen od sezonu 2019 będzie mógł liczyć na ekspozycję loga na tylnym skrzydle, nosie, lusterkach i układzie dolotowym. Do tego znaczek Orlenu będzie widoczny na kaskach i kombinezonów kierowców oraz strojach pracowników Williamsa. To jasno wskazuje, że polska firma będzie jednym z głównych sponsorów brytyjskiego zespołu. Według ostatnich doniesień, polski gigant paliwowy za dwuletnią współpracę z Brytyjczykami jest ponoć gotów zapłacić nawet 100 mln złotych. Daniel Obajtek, prezes Orlenu, zapewnia, że to dla firmy dobra inwestycja. „Orlen posiada aktywa w pięciu krajach Europy oraz w Ameryce Północnej. Nasze produkty są dostępne w ponad 90 krajach. Zaangażowanie w F1 to jeden z bardziej skutecznych sposobów promowania naszej marki”.