48 godzin sport

Iga Świątek walczy w Dubaju
Rozstawiona z numerem dziewiątym Garbine Muguruza będzie rywalką Igi Świątek w 1/8 finału turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Dubaju (pula 1,83 mln dol.). Hiszpańska tenisistka wygrała w drugiej rundzie z Amerykanką Amandą Anisimovą 6:4, 6:2, natomiast Polka pokonała Japonkę Misaki Doi 6:2, 6:4. Rozstawiona w turnieju z numerem ósmym Świątek w pierwszej rundzie miała wolny los, a z Muguruzą zmierzy się po raz pierwszy.

Terminy meczów 1/2 finału Pucharu Polski
Departament Rozgrywek Krajowych PZPN podał dokładne daty spotkań półfinałowych Pucharu Polski. Arka Gdynia podejmie Piasta Gliwice 7 kwietnia (początek meczu 17:30), a broniąca trofeum Cracovia na swoim stadionie zagra z Rakowem Częstochowa 14 maja (początek meczu także o 17:30). Finał zaplanowano 2 maja i prawdopodobnie odbędzie się w Lublinie.

Igrzyska w Tokio bez kibiców spoza Japonii
Rząd Japonii zdecydował, że tegoroczne igrzyska w Tokio odbędą się bez udziału zagranicznych kibiców – poinformowała agencja Kyodo. Powodem są obawy związane z pandemią koronawirusa. Japonia nie została mocno dotknięta przez pandemię. W kraju mającym ponad 125 mln mieszkańców odnotowano 440 tys. przypadków zachorowań i 8,2 tys. zgonów. Dla porównania w 38-milionowej Polsce stwierdzono 1,8 mln zachorowań i 45 tys. zgonów.

Tylko ZAKSA gra w Europie
Siatkarki Chemika Police odpadły z rozgrywek Ligi Mistrzyń. Awans do ćwierćfinału był najlepszym osiągnięciem tej drużyny od 2015 roku. W fazie grupowej ekipa z Polic okazała się lepsza od rosyjskiego Dynama Kazań i czeskiego VK UP Ołomuniec. W 1/4 finału polski zespół znalazł się w gronie czterech włoskich i trzech tureckich. W losowaniu trafił na VakifBank Stambuł, z którym przegrał oba spotkania po 0:3 i odpadł z dalszej rywalizacji. W męskiej Lidze Mistrzów los Chemika podzieliła drużyna PGE Skry Bełchatów, która w ćwierćfinale także przegrała oba mecze z rosyjskim Zenitem Kazań 1:3 i 2:3. Do półfinału rozgrywek z naszych drużyn zdołali awansować jedynie siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy o finał 16 i 23 marca zagrają z pogromcą PGE Skry Zenitem Kazań. Kędzierzynianie w zakończonej w tym tygodniu fazie zasadniczej rozgrywek w krajowej PlusLidze okazali się bezkonkurencyjnie i zajęli pierwsze miejsce z dorobkiem 70 punktów i bilansem meczów 23-3.

Kara dla arbitra z Rumunii
UEFA zawiesiła do końca sezonu rumuńskiego arbitra Sebastiana Coltescu za „nieodpowiednie zachowanie” podczas rozgrywanego 8 grudnia ub. roku meczu Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain – Istanbul Basaksehir (5:1). Spotkanie zostało przerwane po 13 minutach po tym, jak pełniący rolę sędziego technicznego Coltescu miał znieważyć drugiego trenera drużyny ze Stambułu Kameruńczyka Pierre’a Webo, którego wszczął awanturę twierdząc, że rumuński arbiter nazwał go „czarnym”. Za swój protest chwilę później został ukarany czerwoną kartką przez głównego arbitra Ovidiu Hategana, a obie drużyny na znak protestu opuściły boisko. Gry już nie wznowiono, a mecz został wznowiony następnego dnia z nową obsadą sędziowską. UEFA nakazała Coltestu wzięcie udziału w programie edukacyjnym i dała mu na tro czas do 30 czerwca tego roku.

Zaczynają walkę o medale
Comarch Cracovia wygrała z KH Energa Toruń 5:1 w szóstym meczu ćwierćfinałów play-off Polskiej Hokej Ligi. Całą rywalizację krakowska drużyna wygrała tym samym 4-2 i awansowała do półfinału, w którym zmierzy się z GKS Tychy. W drugiej parze JKH GKS Jastrzębie powalczy ze zwycięzcą rywalizacji między GKS Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim. Po pięciu spotkaniach katowicka drużyna prowadzi 3-2.

Popis Slaughtera w Hiszpanii
Koszykarz reprezentacji Polski A.J. Slaughter popisał się znakomitym występem w hiszpańskiej lidze ACB. Amerykanin z polskim paszportem zdobywając 38 punktów poprowadził swój zespół, Herbalife Gran Canaria, do zwycięstwa 97:94 w starciu z Movistar Estudiantes. Swój wkład w wygraną miał też drugi z reprezentantów Polski występujący w ekipie Herbalife, Aleksander Balcerowski, który zdobył 6 punktów i zaliczył 2 zbiórki. Herbalife Gran Canaria z bilansem 9 zwycięstw i 14 porażek zajmuje aktualnie 11. miejsce w lidze ACB. Slaughter w sezonie notuje średnio 14,3 punktu, 3,2 asysty i 2,3 zbiórki.

48 godzin sport

Rekordzistka 60+ w maratonie
Niedzielny maraton w Osace przeszedł do historii z powodu znakomitego występu 62-letniej japońskiej biegaczki Mariko Yugety (na zdjęciu), która pobiła swój własny rekord świata w kategorii wiekowej K-60. Linię mety przekroczyła w czasie 2:52:13, poprawiając swój poprzedni wynik o ponad cztery sekundy. Niezwykłe w biegowych dokonaniach Yugety jest to, że chociaż regularnie staruje w biegach maratońskich od blisko 30 lat, to granicę trzech godzin złamała dopiero cztery lata temu i chociaż jest coraz starsza, to z każdym kolejnym rokiem śrubuje swoje życiowe rekordy. Kolejny start w maratonie zaplanowała 14 marca w Nagoi. Przygotowując się do kolejnych zawodów biegaczka miesięcznie przebiega podczas treningów blisko tysiąc kilometrów.

Wygrana polskich koszykarek z Białorusią w eliminacjach ME
Reprezentacja Polski w koszykówce kobiet pokonała Białoruś 68:56 i przedłużyła swoje szanse na awans do mistrzostw Europy. Mecz został rozegrany w Rydze w ramach miniturnieju w rygorze sanitarnym. Rywalkami Polek w grupie jest jeszcze prowadząca w stawce ekipa Wielkiej Brytanii, z którą biało-czerwone dwukrotnie przegrały. Awans do kontynentalnego czempionatu uzyskają najlepsze zespoły w dziewięciu grup eliminacyjnych oraz pięć zespołów z drugich miejsc z najlepszym bilansem. Drugie spotkanie z Białorusinkami i ostatnie grupowe nasza reprezentacja rozegra w sobotę 6 lutego.

Zmarła wybitna przed laty polska siatkarka
Polski Związek Piłki Siatkowej poinformował o śmierci byłej reprezentantki Polski Aleksandry Grochowskiej. Jako zawodniczka była wicemistrzynią świata i dwukrotną wicemistrzynią Europy. W reprezentacji Polski występowała pod panieńskim nazwiskiem Kubiak. Zadebiutowała w 1949 roku w spotkaniu Igrzysk Bałkańskich przeciwko Jugosławii. W biało-czerwonych barwach wywalczyła m.in. wicemistrzostwo świata (ZSRR 1952) oraz dwa srebrne medale mistrzostw Europy (1950, 1951). Ostatni raz w drużynie narodowej zagrała we wrześniu 1952 roku. W reprezentacji Polski wystąpiła w 36 spotkaniach. Zmarła w wieku 91 lat.

W rewanżu Portugalczycy nie dali polskim futsalistom szans
Reprezentacja Polski w futsalu w pierwszym spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy sensacyjnie zremisowała z broniącą tytułu Portugalią 2:2, ale w rozegranym w środę 3 lutego w łódzkiej Atlas Arenie meczu rewanżowym przegrała 0:3. Biało-czerwonych czekają jeszcze potyczki z zespołami Norwegii i Czec. Awans na turnieju finałowego wywalczą zwycięzcy grup oraz siedem zespołów z drugich miejsc z najlepszym bilansem.

Przedwczesna śmierć byłego trenera kadry polskich alpejczyków
W minioną środę niespodziewanie w wieku 43 lat zmarł Vlado Kovar, były trener reprezentacji Polski w narciarstwie alpejskim. O śmierci słowackiego szkoleniowca, który kadrę polskich alpejczyków prowadził w latach 2010-2018, poinformował Polski Związek Narciarski.

Koniec zwycięskiej serii ZAKSY Kędzierzyn-Koźle
Asseco Resovia Rzeszów jako pierwsza drużyna w sezonie 2020/2021 pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle (3:2), przerywając serię zwycięstw podopiecznych trenera Nikoli Grbicia po 19 ligowych meczach wygranych z rzędu. Po raz ostatni PlusLidze kędzierzynianie przegrali 16 lutego 2020 roku z PGE Skrą Bełchatów 2:3. W niedzielę ulegli na swoim boisku Asseco Resovii także po tie-breaku, aler już trzy dni póżniej w Rzeszowie zrewanżowali się rywalom gromiąc ich gładko 3:0 (25:19, 25:18, 25:21). Kędzierzynianie pewnie przewodzą w tabeli PlusLigi z dorobkiem 60 punktów i przewagą trzynastu nad drugim Jastrzębskiem Węglem.

Siatkarze ZAKSY poprawiają własne rekordy

ZAKSA Kędzierzyn Koźle pobiła swój rekord serii zwycięstw w PlusLidze! Kędzierzynianie wygrali w sobotę ze Ślepskiem Suwałki 3:1 i było to ich 18 kolejne zwycięstwo w obecnym sezonie. Tym samym poprawili swoje osiągnięcie z sezonu 2017/2018, gdy w PlusLidze wygrali 17 spotkań z rzędu.

Ekipa ZAKSY traciła do tej pory tylko dziesięć setów i tylko w jednym spotkaniu nie zdobyła kompletu trzech punktów, pokonując w grudniu ub. roku PGE Skrę Bełchatów w tie-breaku. Zwycięstwo ze Ślepskiem Suwałki pozwoliło siatkarzom z Kędzierzyna-Koźla poprawić klubowy rekord zwycięstw z rzędu w PlusLidze z sezonu 2017/2018 – ZAKSA wygrała wtedy 17 spotkań z rzędu. Ale do rekordu ligowego ustanowionego w sezonie 2010/2011 przez Skrę Bełchatów (24 mecze z rzędu) jeszcze sporo brakuje.
We wtorek 19 stycznia zaplanowano rozegranie przełożonego meczu 11. kolejki, w którym ZAKSA zmierzy się na wyjeździe z Wartą Zawiercie. Następnie siatkarze lidera PlusLigi zagrają w Bełchatowie w drugim turnieju fazy grupowej Ligi Mistrzów CEV, w którym zmierzą się z PGE Skrą, Fenerbahce oraz Lindemans Aalst. Po pierwszym turnieju, rozegranym w Kędzierzynie-Koźlu, ZAKSA jest liderem grupy A z przewagą trzech punktów nad drugą Skrą. Bełchatowianie mają teraz kryzys formy. W sobotę przegrali u siebie z Jastrzębskim Węglem 0:3 i była to ich trzecia porażka z rzędu (wcześniej ulegli Treflowi Gdańsk 1:3 i Asseco Resovi Rzeszów 2:3) oraz dziesiąta w tym sezonie.
Liderem PlusLigi jest ZAKSA (53 pkt), przed Jastrzębskim Węglem (40), Treflem Gdańsk (36) i VERVĄ Warszawa (32). Te zespoły rozegrały po 18 spotkań, tyle samo co szósta PGE Skra, która ma na koncie 27 pkt i za plecami gorsze tylko o jeden punkt Asseco Resovię, Ślepsk i GKS Katowice.

Walkower przez koronawirusa

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przez pandemię koronawirusa nie mogą rozwinąć skrzydeł w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie z powodu groźby zakażenia klub wycofał drużynę z rozgrywek, a w tym sezonie wirus znowu stanął im na drodze, bo tuż przed wyjazdem na pierwszy turniej w obecnej edycji LM do Berlina wykryto u kilku zawodników zakażenie.

Jastrzębski Węgiel nie zagrał w turnieju 4. rundy Ligi Mistrzów z powodu „niepokojących skutków infekcji i niektórych zawodników oraz zdekompletowania składu”. We wtorek 8 grudnia jastrzębianie mieli wznowić rywalizację w zmierzyć się w stolicy Niemiec z zespołami Berlin Recycling Volleys, Zenitem Kazań i ACH Ljubljaną. Ekipa Jastrzębskiego Węgla od kilku tygodni jest nękana przez koronawirusa. Już w listopadzie kilku zawodników otrzymało pozytywny wynik testu. Przed podróżą do Berlina cały zespół ponownie został przetestowany i w piątek 4 grudnia wszyscy zawodnicy oraz członkowie sztabu szkoleniowego Jastrzębskiego Węgla zostali poddani testom RT-PCR na obecność wirusa SARS-CoV-2, zgodnie z procedurą ustaloną przez Europejską Konfederację Siatkówki i obowiązującą przed każdym z turniejów Ligi Mistrzów w obecnej edycji tych rozgrywek. Otrzymane wyniki badań w przypadku trzech zawodników dały rezultat pozytywny, a na dodatek jeden z siatkarzy, który 2 grudnia powrócił do treningów po przebyciu zakażenia, w czasie jednego z treningów zgłosił sztabowi szkoleniowemu kłopoty z ustabilizowaniem tętna, które pojawiły się u niego po lekkim wysiłku. Władze klubu zdecydowały więc o skierowaniu wszystkich ozdrowieńców na dodatkowe badania krwi i testy wysiłkowe. Ta decyzja, jak najbardziej w obecnej sytuacji epidemicznej zrozumiała, doprowadziła jednak do zdekompletowania kadry zespołu dosłownie w przededniu wyjazdu na turniej Ligi Mistrzów do Berlina.
Prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol tłumaczy, że opierając się o sobotnie wyniki, nie był w stanie skompletować ekipy jednoznacznie „czystych” graczy, których można by było bezpiecznie wysłać do Niemiec. Klub starał się skontaktować z Sanepidem, żeby ustalić, kto mógłby pojechać, a kto musi iść na kwarantannę, ale z uwagi na wolny dzień od pracy nie było możliwości otrzymania odpowiedzi. „Szukaliśmy rozwiązania cały weekend. Walczyliśmy do ostatniej chwili, ale nic nie wskóraliśmy. Byliśmy gotowi jechać do Berlina w okrojonym składzie. Z Zenitem Kazań pewnie mielibyśmy małe szanse na wygraną, ale z zespołami z Niemiec i ze Słowenii moglibyśmy powalczyć. Potrzebowaliśmy jednak jednoznacznego stanowiska Sanepidu, którego nie dostaliśmy do czasu, gdy trzeba już było coś zadecydować. I to przesądziło” – zapewnia prezes Gorol.
„Wycofanie zespołu z rozgrywek to była bardzo trudna decyzja, ale jedyna, jaką w obecnej sytuacji mogłem podjąć. Najważniejsze jest przecież zdrowie zawodników i członków sztabu szkoleniowego. Nie mogłem ryzykować ich zdrowiem, a także narażać tych wszystkich osób, które miałby kontakt w najbliższych dniach z naszym zespołem. Czyniłem starania, by zespół Jastrzębskiego Węgla miał możliwość udziału w obecnej edycji LM, a gdy po żmudnych kwalifikacjach awansowaliśmy do tych rozgrywek, teraz musimy zrezygnować z udziału już w pierwszym turnieju czwartej rundy. Wielka szkoda, ale wierzę, że nasz zespół w możliwie krótkim czasie odzyska pełną gotowość do dalszej gry” – dodaje prezes Gorol.
We wtorek Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV) ukarała Jastrzębski Węgiel walkowerami. „Wyrażamy żal z powodu zakażeń w waszym zespole, lecz zgodnie z regulaminem taka sytuacja skutkuje nałożeniem walkowerów i wyników 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) na zespół, który nie przystąpił do rywalizacji. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i z niecierpliwością oczekujemy, by powitać waszą drużynę w lutym 2021 w Kazaniu” – napisano w komunikacie CEV przesłanym polskiemu klubowi.
Teraz w Jastrzębskim Węglu czekają na werdykt Sanepidu i jego ocenę obecnej sytuacji. Władze klubu chcą wiedzieć, kogo mogą dopuścić do treningów i meczów, a kogo mają izolować. Turniej w Berlinie przepadł, ale zespół walczy też w PlusLidze. Prezes Gorol zapewnia, że w jego klubie koronawirusa traktuje się bardzo poważnie. Od początku pandemii przeprowadzono w klubie już prawie 300 testów za które zapłacono już blisko sto tysięcy złotych.
W Lidze Mistrzów graj jeszcze trzy inne polskie zespoły – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów są gospodarzami turniejów w swojej grupie, w której rywalizują jeszcze turecki Fenerbahce Stambuł i belgijski Lindemans Aalst. Natomiast VERVA Warszawa od wtorku powalczy w turniejach w Belgii i we Włoszech z belgijskim Knack Roeselare, włoskim Leo Shoes Modena i rosyjskim Kuzbassem Kemerowo.

Siatkarska Liga Mistrzów w Polsce

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle będzie organizatorem pierwszego, a PGE Skra Bełchatów drugiego turnieju siatkarskiej Ligi Mistrzów. Taką decyzję podjęła Europejska Federacja Siatkówki (CEV).

Podyktowała ją troska o bezpieczeństwo i zdrowie uczestników Ligi Mistrzów. Władze CEV w porozumieniu z federacjami oraz po konsultacjach z klubami uczestniczącymi w tych elitarnych rozgrywkach podjęły decyzję o odejściu od tradycyjnej formuły, wedle której w fazie grupowej grano systemem każdy z każdym u siebie i na wyjeździe. Ponieważ uznano, że w czasie pandemii kluczowe dla bezpieczeństwa będzie ograniczenie wyjazdów, zespoły rywalizować będą w formule turniejowej. Zmagania rozpoczną się na początku grudnia, a ostatnie turnieje zostaną rozegrane pod koniec lutego. Dwa nasze zespoły uczestniczące w Lidze Mistrzów CEV, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów, w ogóle unikną wyjazdów, bo pierwszy turniej grupy A rozegrany zostanie w dniach 8-10 grudnia w Kędzierzynie-Koźlu, natomiast turniej rewanżowy odbędzie się w Bełchatowie w terminie 26-28 stycznia 2021 roku. Oprócz naszych drużyn o awans do fazy play off rywalizować będą Fenerbahce Stambuł i belgijski Lindemans Aalst.
Prezes ZAKSY Sebastian Świderski przyznał, że decyzja CEV w obecnej sytuacji związanej z pandemią jest najlepszym z możliwych rozwiązań. „Dla nas możliwość zorganizowania turnieju w Kędzierzynie-Koźlu to dodatkowy atut, bo będziemy grali na własnym obiekcie, ale chyba najważniejsze jest to, że unikniemy konieczności podróżowania po całej Europie. Liczymy, że pandemia do grudnia osłabnie i organizacja turnieju będzie możliwa. Mogę jednak zapewnić , że dostosujemy się do wszystkich wytycznych i wymogów, jakie zostaną nam postawione zarówno przez Europejską Federację Siatkówki, jak i organy sanitarne w naszym kraju. Wierzę w mój zespół i w to, że turniej którego organizację nam powierzono będzie początkiem jego drogi nie tylko do kolejnej rundy Ligi Mistrzów” – stwierdził Świderski.

48 godzin sport

Mierzejewski szaleje w Chinach
Adrian Mierzejewski zdobył zdobył trzy bramki dla Chongqing SWM w wygranym przez jego zespół 4:1 meczu 11. kolejki chińskiej ekstraklasy piłkarskiej. 41-krotny reprezentant Polski w obecnych rozgrywkach strzelił już sześć goli i zaliczył pięć asyst. 33-letni Mierzejewski, który w przeszłości był graczem m.in. Wisły Płock, Zagłębia Sosnowiec, Polonii Warszawa, tureckiego Trabzonsporu, a potem występował w ligach Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Australii, w Chinach gra już trzeci sezon.

Triumf Leona i Heynena w Italii
Siatkarze Sir Safety Perugia pokonali Lube Civitanova 3:2 (22:25, 25:23, 25:19, 19:25, 16:14) w meczu o Superpuchar Włoch. W zwycięskiej ekipie grał Wilfredo Leon, a prowadzi ją selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen. Drużyna Sir Safety po raz trzeci w historii wywalczyła Superpuchar Włoch, wcześniej triumfowała w 2017 i w 2019 roku.

Reca znów na wypożyczeniu
Obrońca reprezentacji Polski Arkadiusz Reca przeszedł do drużyny Crotone. 25-letni piłkarz trafił do beniaminka Serie A z Atalanty Bergamo na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. W poprzednim sezonie klub z Bergamo wypożyczył Recę na cały sezon do ekipy SPAL 2013, która spadłą jednak do Serie B.

Przełożyli rewanżowe mecze
Zaplanowane na niedzielę 27 września rewanżowe mecze półfinałowe fazy play-off żużlowej PGE Ekstraligi zostały z powodu niekorzystnych warunków pogodowych przełożone na poniedziałek. Spotkanie Fogo Unia Leszno – RM Solar Falubaz Zielona Góra rozpocznie się o godz. 18:00 (pierwszy mecz 46:44 dla Unii), natomiast mecz Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław ma się rozpocząć o godz. 20:30 (pierwszy mecz 46:44 dla Sparty). Potyczkę w Lesznie transmitować będzie Eleven Sports 1, a spotkanie w Gorzowie nSport+ HD.

Switolina górą w Strasburgu
Ukrainka Jelina Switolina wygrała turniej WTA w Strasburgu (z pulą nagród 220 tys. dolarów), pokonując w finale reprezentantkę Kazachstanu Jeleną Rybakiną 6:4, 1:6, 6:2. W 1/8 finału ukraińska tenisistka wyeliminowała najlepszą polską zawodniczkę Magdę Linette. Turniej w Strasburgu był dla wielu zawodniczek ostatnim sprawdzianem przed rozpoczętym w niedzielę w Paryżu wielkoszlemowym French Open. Switolina zajmuje aktualnie piąte miejsce w światowym rankingu. Triumf w Strasburgu był jej 15. turniejowym triumfem w karierze.

Apator Toruń wrócił do elity
W meczu 13. kolejki żużlowej 1. ligi zespół Apatora Toruń rozgromił na własnym torze Unię Tarnów 64:26. Torunianie tym wysokim zwycięstwem przypieczętowali awans do PGE Ekstraligi. Apator wrócił do żużlowej elity po rocznej nieobecności.

ZAKSA lepsza od PGE Skry
Siatkarze zespołu Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po znakomitym meczu pokonali PGE Skrę Bełchatów 3:1 (25:23, 21:25, 17:25, 23:25). Zespół prowadzony przez trenera Nikolę Grbicia po trzech kolejkach pozostaje niepokonany i prowadzi w tabeli PlusLigi. W tym sezonie ekipy z Kędzierzyna-Koźla i Bełchatowa zmierzyły się już po raz drugi. We wcześniejszej potyczce, w finale rozegranego w Arłamowie Superpucharu Mistrzów Polski także lepsza była drużyna ZAKSY, która w Bełchatowie zagrała w składzie: Toniutti, Kaczmarek, Kochanowski, Smith, Śliwka, Semeniuk, Zatorski (libero) oraz Kluth. Goispodarze do gry wystawili natomiast Łomacza, Filipiaka, Kłosa, Bieńka, Katicia, Ebadipoura, Piechockiego (libero) oraz Sawickiego, Petkovicia, Mitici i Hubera.

Kownacki wreszcie strzelił gola
Aż 504 dni czekał Dawid Kownacki na gola w barwach Fortuny Duesseldorf. Złą passę przełamał dopiero w miniony weekend, strzelając zwycięskiego gola w meczu 2. Bundesligi z Wurzburger Kickers (1:0). 23-letni reprezentant Polski wszedł na boisku w 73. minucie za Kenana Karamana i dziewięć minut zdobył bramkę w meczu. Dla Kownackiego był to pierwszy występ w tym sezonie i pierwsza bramka dla Fortuny od 19 maja 2019 roku. A wypada wspomnieć, że przeszedł do niemieckiego zespołu z Sampdorii Genua za 7,5 miliona euro i jest najdroższym kupionym przez ten klub piłkarzem w całej jego historii.

Niemiecki klub z halą w ruinie
Na trzy tygodnie przed startem sezonu w niemieckiej ekstraklasie siatkarzy, ekipa VfB Friedrichshafen, 12-krotnego mistrza kraju, została bez hali. W miniony piątek władze zamknęły ZF Arenę z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną. Takie obawy powstały po szczegółowej analizie stanu technicznego obiektu, która wykazała m.in. zaawansowaną korozję linek podtrzymujących element konstrukcji dachu. Prawdopodobnie konieczna będzie rozbiórka obiektu zbudowanego 30 lat temu, bo jego remont byłby zbyt kosztowny. Zespół VfB Friedrichshafen w tym sezonie gra w Lidze Mistrzów, rywalizując w grupie E z CEZ Karlovarsko, Lokomotivem Nowosybirsk.

Suarez nie został Włochem
Luis Suarez po sześciu sezonach opuścił ekipę Barcelony i przeniósł się do Atletico Madryt. Urugwajski napastnik zmienił klubowe barwy za niespełna sześć milionów euro, a z madryckim klubem podpisał dwuletni kontrakt. Wcześniej Suarez chciał jednak grać w Juventusie Turyn, ale ponieważ włoski klub ma już wypełniony limit graczy spoza Unii Europejskiej, więc próbował mu załatwić włoskie obywatelstwo. Niestety, Urugwajczyk kompletnie zawalił test językowy, a próba „załatwienia” egzaminu przez działaczy „Starej Damy” zakończyła się zawiadomieniem przez komisję egzaminacyjną policji i ostrą interwencją włoskich włoskiego urzędu imigracyjnego. Wobec tego Suarez postanowił zostać w Hiszpanii.

ZAKSA robi rewolucję

Przed nowym sezonem wszystkie kluby PlusLigi dokonują zmian w kadrach. W niektórych ma to wymiar wręcz rewolucyjny, jak choćby w zespole Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, z którego odeszło już siedmiu zawodników.

W klubie z dotychczasowej kadry na kolejny sezon pozostali: trener Nikola Grbić, Paweł Zatorski, Krzysztof Rejno, Kamil Semeniuk, Piotr Łukasik i David Smith, natomiast z ekipą z Kędzierzyna-Koźla z różnych powodów pożegnało się już siedmiu zawodników. Najbardziej znaczące jest odejście środkowego Łukasza Wiśniewskiego, który w ZAKSIE grał przez osiem sezonów i sięgnął z tą drużyną po trzy tytuły mistrza Polski (2016, 2017, 2019), zdobył też dwukrotne wicemistrzostwo (2013, 2018) oraz cztery razy Puchar Polski. Siatkarz nie mógł odżałować, że w przerwanym z powodu pandemii obecnym sezonie nie przyznano mistrzowskiego tytułu, więc na odchodnym może cieszyć się jedynie ze zdobycia Superpucharu Polski.
Poza Wiśniewskim z ZAKSĄ pożegnali się także: Sławomir Jungiewicz, Przemysław Stępień, Sebastian Warda, Adam Smolarczyk, Włoch Simone Parodi i Węgier Arpad Baroti.

48 godzin sport

Masternak powalczy i Tokio
Były zawodowy mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak (kat. 91 kg) znalazł się w ośmioosobowym składzie reprezentacji Polski na europejskie zawody kwalifikacyjne do igrzysk w Tokio. Turniej rozegrany zostanie od 13 do 23 marca w Londynie. Oprócz Masternaka, który pod koniec listopada wygrał mistrzostwa kraju w Opolu, w składzie biało-czerwonych znaleźli się: Jakub Słomiński 52 kg, Maciej Jóźwik 57 kg, Damian Durkacz 63 kg, Mateusz Polski 69 kg, Ryszard Lewicki 75 kg, Sebastian Wiktorzak 81 kg i Adam Kulik +91 kg. W Londynie rywalizować będą także polskie zawodniczki – w pięciu kategoriach: Sandra Drabik 51 kg, Sandra Kruk 57 kg, Aneta Rygielska 60 kg, Karolina Koszewska 69 kg i Elżbieta Wójcik 75 kg.

Grała I liga piłkarska
Wyniki 22. kolejki: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Warta Poznań 2:0, Miedź Legnica – Chojniczanka Chojnice 5:2, Wigry Suwałki – Olimpia Grudziądz 1:2, Stal Mielec – Bruk-Bet Nieciecza 0:3, Zagłębie Sosnowiec – Puszcza Niepołomice 3:5, Chrobry Głogów – GKS Tychy 5:1, Sandecja Nowy Sącz – Stomil Olsztyn 3:0, Odra Opole – GKS Bełchatów 1:0, GKS Jastrzębie – Radomiak Radom 3:2. W tabeli prowadzi Podbeskidzie (43 pkt) przed Wartą (43) i Stalą (41), stawke zamykają Odra (23 pkt), Wigry (19) i Chojniczanka (19).

Linette z najlepszym zagraniem
Magda Linette została wyróżniona za najlepsze zagranie lutego. Na jej znakomite zagranie z forhendu w pojedynku z Chinką Shuai Peng w turnieju WTA International w Hua Hin (Tajlandia). Polka wygrała imprezę pokonując w finale Szwajcarkę Leonie Kung. W głosowaniu fanów zagranie Linette dostało więcej głosów od konkurujących z nia uderzeń Rumunki Simony Halep i Czeszki Barbory Strycovej.

ZAKSA zagra rewanż u siebie
Rewanżowy mecz 1/4 finału siatkarskiej Ligi Mistrzów Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn Koźle z Kuzbassem Kemerowo z powodu epidemii koronawirusa zostanie rozegrany bez udziału publiczności. W tej sytuacji polski klub zrezygnował z gry w mogącej pomieścić 13 tysięcy widzów Arenie Gliwice i z rosyjskim zespołem zagra w swojej hali w Kędzierzynie-Koźlu. Spotkanie odbędzie się w środę, początek godz. 18:00. Transmisje przeprowadzi Canal+ Sport.

Zmiana trenera w Bundeslidze
Szefowie występującego w niemieckiej Bundeslidze FC Augsburg po doznanej w niedzielę przez ich zespół porażce z Bayernem Monachium 0:2 zdymisjonowali szwajcarskiego trenera Martina Schmidta.

Żużlowcy nie pojadą bez fanów
Zaplanowany na 29 marca towarzyski mecz żużlowy reprezentacji Polski i Australii, który miał odbyć się w Toruniu, został przełożony. Ma to związek z decyzją rządu o odwołaniu imprez masowych. Nowy termin nie został jeszcze ustalony.

Trzy zwycięstwa w Lidze Mistrzów

Zespoły Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, VERVY Warszawa Orlen Paliwa oraz Jastrzębskiego Węgla wygrały swoje mecze w 4. kolejce Ligi Mistrzów siatkarzy. W najlepszej sytuacji znajduje się ekipa ZAKSY, która w swojej grupie jest jak dotąd niepokonana i już zapewniła sobie awans do 1/4 finału.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle w czwartej serii meczów siatkarskiej Ligi Mistrzów ograła belgijskie Knack Roeselare 3:0. To było czwarte zwycięstwo mistrzów Polski w grupie E. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia nie stracili w nich nawet jednego seta. Dzięki temu byli już tylko o krok od awansu do następnej fazy rozgrywek, ale formalnie stało się to dopiero wtedy, gdy niemiecki VfB Friedrichshafen przegrał pierwszego seta w starciu z serbską Vojvodiną Nowy Sad. Tym samym ekipa ZAKSY potwierdziła, że lekki kryzys formy, jaki dopadł ją w PlusLidze w przegranych meczach z Jastrzębskim Węglem (2:3) i MKS Będzin (1:3), ma już za sobą. Mistrzowie Polski nie zagrali w najsilniejszym składzie, bo trener Grbić dał odpocząć filarom zespołu, Aleksandrowi Śliwce i Łukaszowi Wiśniewskiemu. Mimo to ZAKSA zespół ZAKSY wyraźnie górował nad ekipą gości od pierwszej do ostatniej akcji.
Jastrzębianie przystępowali do meczu opromienieni zwycięstwami nad Zenitem Kazań w Lidze Mistrzów i Grupą Azoty Kędzierzyn-Koźle w PlusLidze, ale też trochę przygnębieni niedawną porażką 0:3 z VERVĄ Warszawa w meczu na szczycie naszej siatkarskiej ekstraklasy. W wyjazdowym starciu z Halkbankiem Ankara gracze trenera Slobodana Kovaca chcieli powetować sobie porażkę z liderem PlusLigi. I zrobili to błyskawicznie, pokonując turecki zespół 3:0 (25: 18, 25:18, 25:15). Było to czwarte zwycięstwo jastrzębian w tych rozgrywkach, a to oznacza, że prowadzą w grupie C z kompletem punktów i są już tylko o krok od awansu do ćwierćfinału. Mogą go przypieczętować już w najbliższej kolejce w spotkaniu u siebie z Zenitem Kazań, ale w zapasie mają jeszcze ostatni w fazie grupowej mecz z Greenyard Maaseik.
Także ekipa VERVY Warszawa odniosła niezwykle cenne zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali Benfikę Lizbona 3:0 i dzięki temu wciąż pozostają w grze o awans do kolejnej fazy tych rozgrywek. Sytuacja w grupie D na półmetku rywalizacji była skomplikowana. Jedynie Sir Safety Conad Perugia mogło spać spokojnie. Włoski zespół wywalczył komplet zwycięstw, tracąc w czterech spotkaniach tylko dwa sety. Trzy pozostałe drużyny, VERVA, Benfica i francuski Tours VB, miały na koncie po trzy punkty. Dlatego starcie aktualnego lidera PlusLigi z portugalskim zespołem miało ogromne znaczenie dla układu tabeli tej grupy.
W pierwszym spotkaniu VERVY z Benfiką nieoczekiwanie lepsi okazali się rywale, którzy zwyciężyli 3:1. W rewanżu trener Anastasi nie popełnił już jednak błędu z pierwszej potyczki i nie zlekceważył rywala wystawiając do gry najsilniejszy skład. Portugalczycy postraszyli graczy stołecznej drużyny w pierwszym secie, wychodząc na prowadzenie 16:13, ale nie cieszyli się długo z tej przewagi, bo VERVA zaraz potem zdobyła pięć punktów z rzędu i wygrywała tę partie ostatecznie 25:21. Podrażnieni oporem gospodarze w drugim secie mocno rywali przycisnęli i rozgromili ich 25:13. W trzeciej partii ponownie jednak poluzowali i dlatego Benfica przegrała 22:25.
W drugim spotkaniu grupy D ekipa Sir Safety Conad Perugia wygrała 3:0 z Tours VB. Włoski zespół, którego trenerem jest belgijski selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen, a kluczowym graczem występujący w naszych barwach Kubańczyk Wilfredo Leon, rozdaje karty w tej stawce i jest już w zasadzie w ćwierćfinale rozgrywek. VERVA Warszawa ma już tylko mgliste szanse na wyprzedzenie lidera, ale z drugiego miejsca też może jeszcze wywalczyć awans.
Belgijski trener narobił ostatnio trochę zamieszania w Polsce, bo w jednym z wywiadów wyjawił, że domaga się od władz PlusLigi skrócenia rozgrywek co najmniej od dwa tygodnie. Ponieważ odmówiono mu grzecznie, Heynen narobił rabanu i zarzucił oponentom, że nie chcą pomóc reprezentacji Polski w zdobyciu w Tokio złotego medalu. Trener Heynen chyba zapomniał, że PlusLiga jest tak samo zawodowa jak włoska Serie A, a on sam i jego zespół są w Lidze Mistrzów po drugiej barykady. Skrócenie rozgrywek oznaczałoby konieczność rozegrania przez ZAKSĘ, VERVĘ i Jastrzębski Węgiel większej liczby meczów w marcu, kwietniu i maju, co z pewnością odbiłoby się na ich dyspozycji. Sir Safety Perugia nie powinna sięgać po takie metody, bo jest przecież europejskim potentatem.

W PlusLidze nikt nie odpuszcza

W rozegranej w miniony weekend 17. kolejce ekstraklasy siatkarzy dobrą passę kontynuowała PGE Skra Bełchatów, a serię porażek przerwali mistrzowie z Kędzierzyna-Koźla. Pozycję lidera utrzymała ekipa VERVY Warszawa po zwycięstwie 3:0 nad Jastrzębskim Węglem.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali ostatnia w ligowej tabeli ekipę BKS Visły Bydgoszcz 3:0. Był to ich ósmy triumf z rzędu licząc ich występy we wszystkich rozgrywkach. W PlusLidze był to trzeci z rzędu mecz bełchatowian wygrany bez straty seta. W poprzednim tygodniu zwyciężyli na wyjazdach po 3:0 także GKS Katowice i Cuprum Lubin.
Grając u siebie z outsiderem rozgrywek podopieczni trenera Michała Gogola byli rzecz jasna murowanymi faworytami, ale bydgoszczanie, przyjechali do Bełchatowa nakręceni pierwszym zwycięstwem w sezonie, które udało się odnieść w poprzedniej kolejce z Cerradem Eneą Czarnymi Radom. W pierwszym secie zespół trenera Przemysława Michalczyka prowadził już 16:10, ale w końcówce bełchatowianie zwarli szyki i ostatecznie wygrali 25:23, a dwie kolejne partie 25:16 i 25:23. W następnej kolejce PGE Skra zagra w Sosnowcu z MKS Będzin (31 stycznia, godz 20:30), natomiast Visła Bydgoszcz 3 lutego podejmie Asseco Resovię Rzeszów.
W tej kolejce po dwóch ligowych porażkach z rzędu, z MKS Będzin i Jastrzębskim Weglem, w końcu punkty wywalczył broniący mistrzowskiego tytułu zespół Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, pokonując na wyjeździe Aluron Virtu CMC Zawiercie 3:0. Wygląda więc na to, że ekipa z Kędzierzyna-Koźla opanowała kryzys i wyszła z dołka. Nie da sie tego natomiast powiedzieć o ich przeciwnikach. Dla drużyny z Zawiercia była to już dziesiątą porażkę w tym sezonie.
Kibice siatkówki w tej kolejce czekali jednak na wynik niedzielnego spotkania lidera PlusLigi VERVY Warszawa z Jastrzębskim Węglem. Gospodarze w pierwszej rundzie łatwo wygrali w Jastrzębiu-Zdroju 3:0, ale wtedy trenerem Jastrzębskiego Węgla był jeszcze Roberto Santilli, ale od kiedy zastąpił go Slobodan Kovac, jastrzębianie grają rewelacyjnie. W ostatnim czasie wygrali na wyjazdach z Zenitem Kazań w Lidze Mistrzó i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a zatem w Warszawie wcale nie musieli przegrać. Każda passa musi jednak kiedyś się skończyć i to właśnie przydarzyło się drużynie Jastrzębskiego Węgla w Warszawie. W hicie 17. kolejki VERVA pokonała ich 3:0 (25:21, 26:24, 25:22).