Kaszanka à la PiS

Przepis na państwo prawa wg PiS przedstawia się z grubsza następująco. Konstytucja generalnie jest zła, ale jej na razie nie zmienimy. Niewygodne zapisy Konstytucji zastępuje się ustawami pospieszne preparowanymi przez PiS-owskich kauzyperdów, a posłowie tej partii, na rozkaz wodza, podnoszą w nocy ręce do góry, tym samym oddając mu cześć. Podejrzewając, że lewactwo i elity będą się burzyć dobra zmiana spacyfikowała Trybunał Stanu, KRS i Sąd Najwyższy. Tam też zastępuje się prawników „fachowcami”, poszukującymi fuch. Za takie zaprzaństwo PiS hojnie wynagradza. Z naszej kieszeni ma się rozumieć. Na ławników w Sądzie Najwyższym PiS promuje nieuków, którzy w razie potrzeby douczą się. Lenin powiadał, że nawet kucharka może być ministrem, ale wcześniej Napoleon twierdził, że głupota nie przeszkadza być w polityce. PiS te mądrości twórczo rozwija, bo czasy tego wymagają.

Prezydent Duda posunął się nawet dalej. Wydaje decyzje ustnie, a urzędnicy twórczo je rozwijają, też ustnie. Tłumaczą o co prezydentowi chodziło. W razie czego prezydent powie, że go źle zrozumiano.

Premier Morawiecki, a forum europejskim oświadcza, że w Sądzie Najwyższym urzędują sędziowie, którzy w czasach PRL krzywdzili patriotów i pewnie wydawali wyroki śmierci. Ci sędziowie powinni mieć po 100, albo i więcej, lat. Ale to nic. Oni tam, wg premiera są, a na pewno ich duch i dlatego trzeba to wszystko rozwalić, budynki okadzić, fotele zmienić i wszystko poukładać na nowo. Z drugiej strony, PiS pokazuje, i słusznie, że ponad stuletni, dawno nieżyjący, właściciele warszawskich kamienic handlowali nimi, co jest niemożliwe. Ale, wg premiera, w sądach stuletni starcy nadal sądzą i krzywdzą naród.

Premier opisuje obecny sąd jako komunistyczna jaczejkę, która dorabia sobie kradnąc w sklepach. To tak, jak bym występki posła Pięty, Zbonikowskiego i Koguta, oczywiście z PiS, przerzucił na wszystkich posłów z tej partii i nazwał ich sadystami, zdradzającymi żony i skłaniającymi kochanki do aborcji. Posłanka Sobecka też byłaby w tym gronie.

Czy statystyczny obywatel coś w tego rozumie? Nie musi, bo prawnicy mają też zdania podzielone co do takiej reformy, a la PiS. Szeregowy obywatel nadal wierzy, że PiS zrobi porządek i zapanuje prawo i sprawiedliwość. Źli ludzie pójdą do więzień, Źli politycy, ale nie z PiS, zostaną odesłani do Rosji. Pazerni Żydzi wyjadą w końcu na Madagaskar.

Spora grupa obywateli jest przekonana, że do tej pory sądy krzywdziły ludzi i to się w końcu skończy. Problem pojawi się kiedy zwolennik obecnej kaszanki prawniczej trafi do aresztu. Sąd, już działający pod nadzorem prokuratorów i sędziów z nadania PiS, uzna że jest on winien. Na swoje nieszczęście ów skazany nie dość mocno artykułował przed sądem, że kocha Prawo i Sprawiedliwość. Nagle sędzia okaże się złogiem postkomunistycznym i do tego złodziejem, który ukrył się przed dobrą zmianą. Okaże się, że PiS krzywdzi obywatela niewinnego i trzeba coś z tym zrobić. Bo my zawsze jesteśmy mądrzy po szkodzie. Ale na co zmienić? Czerpać wzorce ze Wschodu, czy z Zachodu. Będzie dylemat, ale na pewno trzeba będzie zaczynać od nowa.