Chaos, nieudolność i zwalanie winy na innych

Minister zdrowia Adam Niedzielski powinien podać się do dymisji w poczuciu odpowiedzialności za swe czyny i zaniechania.
Podstawowe przyczyny, które powinny spowodować dymisję ministra Niedzielskiego, to chaos i nieudolność w realizowaniu Narodowego Programu Szczepień. To minister odpowiada za to, że nie umiał zapewnić sprawnego funkcjonowania podległych mu jednostek. Przypomnijmy, że o przygotowywaniu Narodowego Programu Szczepień słyszeliśmy od kilku miesięcy – więc naprawdę był czas oraz możliwości, by ten ważny program dopiąć na ostatni guzik i realizować prawidłowo. Tak się jednak nie stało.
W przekazie propagandowym wszystko teoretycznie funkcjonowało bez zarzutu. Były precyzyjnie ustalone terminy, reguły, określone zamówienia. Gdy jednak przyszło do realizacji, okazywało się, że źle funkcjonują systemy informatyczne, wpisywanie osób szczepionych do systemu trwa długo, pojawiły się problemy z przechowywaniem rozmrożonych szczepionek, część jednostek dostawała ich więcej niż zamówiła, jeszcze inne dostawały je za wcześnie, zanim w ogóle zdążyły ustalić harmonogramy szczepień. Miały też pojawić się naciski ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Rezerw Materiałowych, by szpitale przedterminowo przyjmowały szczepionki.
Agencja Rezerw Materiałowych nie informuje, dlaczego wysyłała więcej dawek, niż pierwotnie zamawiały szpitale. Tymczasem niektóre szpitale otrzymały na przykład od dwóch do nawet trzech razy więcej razy więcej dawek, niż zamówiły – ustaliły dziennikarki Rzeczpospolitej. Chodzi między innymi o Centrum Medyczne Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (zamówiło w Agencji Rezerw Materiałowych 75 dawek, a dostało 150) czy o Centralny Szpital Kliniczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (zamówiono 100 szczepionek, otrzymano aż 375).
Wszystko to oczywiście powodowało kolejne nieprawidłowości, polegające głównie na kłopotach z szybkim znalezieniem kandydatów do zaszczepienia przeciw COVID-19 – czego najbardziej bulwersującym przykładem było szczepienie poza kolejnością celebrytów, polityków i przedsiębiorców, co ujawniono w Centrum Medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Warto tu przywołać wyniki kontroli przeprowadzonej przez WUM. Komisja profesorów medycyny powołana przez Rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ustaliła, że szczepienia były zorganizowane pod presją czasu w okresie świąteczno-noworocznym, choć planowo CM WUM przygotowywało się do ich rozpoczęcia 4 stycznia 2021 r., zgodnie z pierwotnymi ustaleniami z NFZ. Jednak przed terminem, bo już 29 grudnia 2020 r. CM WUM otrzymało 75 pierwszych dawek, a 30 grudnia 2020 r. kolejnych 375 dawek, które ze względu na to, że zostały dostarczone rozmrożone, należało zużyć do końca roku.
W związku z tym zdecydowano się zaproponować szczepienia dodatkowym osobom spoza grupy zero – z obawy, że nie uda się wykorzystać w pełni wszystkich dawek szczepionki w okresie świąteczno-noworocznym. To oczywiście nie uwalnia władz CM WUM od winy za szczepienia poza kolejnością – ale pozwala zrozumieć przymusową, trudną sytuację, w jakiej znalazło się CM WUM za sprawą zaniedbań ze strony instytucji rządowych. Jednak rząd, zamiast uczciwie wziąć na siebie odpowiedzialność, stosuje PiS-owską zasadę zwalania winy na wszystkich innych.
Jest jeszcze inna, dalece ważniejsza przyczyna, która powinna spowodować dymisję ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. To porażający wzrost zgonów w Polsce w ubiegłym roku (było ich najwięcej od roku zakończenia drugiej wojny światowej), spowodowany i złym przygotowaniem kraju do odparcia pandemii, i załamaniem systemu opieki medycznej, do czego doprowadziły rządy Prawa i Sprawiedliwości.
Poseł Janusz Korwin Mikke wyraził to bez ogródek. Powiedział on: „W wyniku tego, co żeście zrobili, umarło na koronawirusa mniej więcej tyle samo ludzi, a może nawet więcej, niż jak byście nic nie robili. Za to umiera o 16 tys. miesięcznie ludzi więcej nie chorych na koronawirusa, bo jak stoi 100 tys. pustych łóżek, to 100 tys. ludzi nie może się leczyć na inne choroby. Jesteście mordercami, wy zabijacie! 16 tys. ludzi miesięcznie umiera w wyniku działań rządu polskiego”.
Cytowany tu poseł nierzadko nierzadko mówi głupstwa, ale niekiedy w jego wypowiedziach są też racjonalne spostrzeżenia. Nie da się również zaprzeczyć, że to kierownictwo resortu zdrowia ponosi przynajmniej częściową odpowiedzialność za obecne wymieranie Polaków.
Wiadomo, że przy obecnym układzie sił w parlamencie jakiekolwiek votum nieufności wobec ministra Niedzielskiego jest pozbawione sensu. Można więc jedynie apelować do jego sumienia, uczciwości i poczucia odpowiedzialności, by sam, nieodwołalnie zrezygnował ze stanowiska ministra zdrowia.
Utrata stanowiska przez ministra Niedzielskiego byłaby namiastką odpowiedzialności społecznej i obywatelskiej – tymczasem skala negatywnych zdarzeń i sytuacji jest tak duża, że należy też mówić o odpowiedzialności karnej.
Kwestie tę reguluje art. 165 kodeksu karnego, który stanowi: „Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób /…/ powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej /…/ podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Jeżeli zaś następstwem takich czynów jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawcy grozi kara od lat 2 do 12.
Zapewne miałby też zastosowanie art. 231 kodeksu karnego, mówiący: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 /…/ Jeżeli sprawca czynu działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Wydaje się, że prokuratura powinna podjąć czynności, mające prowadzić do ustalenia, czy działania i zaniechania ministra Adama Niedzielskiego mogły wyczerpać znamiona wymienionych przestępstw. Prawdopodobnie tak stałoby się w normalnym kraju, gdzie prokuratura nie jest upartyjniona i nie koncentruje się w dużej mierze na tym, by chronić ludzi obozu rządzącego przed odpowiedzialnością.
Warto na koniec zauważyć, że minister, jako ważny członek PiS-owskiego układu władzy, zostanie zapewne dość szybko zaszczepiony przeciwko koronawirusowi. Pojawi się wtedy okazja, by dał dobry przykład i podjął pracę tam gdzie walczy się z pandemią: w przychodni czy na szpitalnym oddziale covidowym jako wolontariusz. Należy mieć nadzieję, że pan Adam Niedzielski zechce wykorzystać tę szansę na wykazanie własnej przydatności w zwalczaniu pandemii.