Czy staną przed sądem za brak szczepionki?

20 gru 2020

PiS-owscy dygnitarze debatują, jak skłonić Polaków do szczepień na Covid-19, a nie potrafią zapewnić odpowiednich dostaw szczepionek przeciw grypie znanych od wielu lat.

Dotychczas w sezonie grypowym 2020/2021 do Polski trafiło zaledwie niespełna 2 mln dawek szczepionek przeciw grypie. To skandalicznie niskie dostawy, stanowiące kroplę w morzu. Warto przypomnieć, że w sezonie 2019/2020 do naszego kraju dostarczono około 1,6 mln dawek, a zaszczepiło się 1,58 mln mieszkańców Polski, czyli 4,12 proc. populacji.
Tyle, że wtedy nie było jeszcze mowy o pandemii koronawirusa, i o tym jak groźne jest jego połączenie z grypą. O tym wszystkim mówiło się natomiast na okrągło od połowy marca bieżącego roku, fachowcy na całym świecie i w Polsce już od wiosny przekonywali, że warto będzie się zaszczepić przeciw grypie.
Normalne, w miarę rozumne rządy innych państw zakupiły więc dla swych mieszkańców odpowiednie dawki szczepionek antygrypowych. W Wielkiej Brytanii, prawie 30 mln dawek, we Włoszech około 16 mln, w Niemczech około 26 mln.
A w Polsce? Otóż rząd Prawa i Sprawiedliwości informuje, że zorganizował dostawy tylko niespełna 2 mln dawek! To oczywisty skandal, wyglądający jak świadome narażanie Polaków na zwiększone ryzyko śmierci.
Przecież nawet osoba o umysłowości sześciolatka, widząc co się dzieje i obserwując zachowania rządów innych państw (z których doświadczeń PiS podobno umiejętnie czerpie), wiedziałaby że w tym roku zainteresowanie szczepieniami przeciw grypie będzie znacznie wyższe niż rok temu. I oto, w takiej sytuacji, rząd PiS organizuje tylko minimalnie zwiększone dostawy: w ubiegłym sezonie 1,6 mln, a teraz niespełna 2 mln. To karygodne zaniedbanie!.
Członkowie rządu PiS z wicepremierem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i kierownictwem resortu zdrowia na czele powinni stanąć przed sądem z art. 165 paragraf 1 kodeksu karnego: „Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej /…/ podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Natomiast par. 3 wspomnianego artykułu kk dopowiada: „Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.
Ten przepis pasuje jak ulał do oceny działalności członków rządu PiS. Ale to nie wszystko. Czegokolwiek by nie mówić o tych ludziach, nie są oni jednak ograniczeni umysłowo i z pewnością doskonale wiedzieli, że w tym roku Polacy będą potrzebować co najmniej parę razy więcej szczepionek na grypę niż rok temu. Tylko, że widocznie te potrzeby ich kompletnie nie obchodziły – a to, że ileś ludzi więcej może umrzeć z powodu braku szczepionek przeciw grypie musiało być dla nich sprawą pozbawioną jakiegokolwiek znaczenia.
Przecież, gdyby członkowie rządu przejmowali się potrzebami zdrowotnymi Polaków, to na pewno postarali by się o zwiększą ilość dawek szczepionek na grypę. Prominenci PiS mieli to jednak w nosie. Niestety, oczekiwanie, by zobaczyć ich na ławie oskarżonych z pewnością się nie spełni. Postara się już o to upartyjniona prokuratura.
Obecnie minister zdrowia opowiada, że w sezonie 2020/2021 być może uda się się jeszcze sprowadzić stopniowo do ok. 0,5 mln dawek. I to już będzie wszystko. Wolne żarty!
Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) grupy ryzyka o największym priorytecie szczepień to przede wszystkim pracownicy ochrony zdrowia, seniorzy, dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami współistniejącymi. U nas te grupy ryzyka mogą sobie najwyżej posłuchać, jakie to ważne, żeby się zaszczepić.
A tymczasem szczepienia przeciw grypie, gdy nie ma na razie szczepionki na Covid-19, są jednym z podstawowych narzędzi walki z pandemią koronawirusa. Potwierdzają to krajowe i międzynarodowe wytyczne medyczne wskazujące na zasadność zwiększenia liczby szczepień przeciw grypie w dobie pandemii
Eksperci Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, od kilku lat prowadzącego działania w celu eliminowania zagrożeń wynikających z tej groźnej choroby, podkreślają, że szczepienie jest najskuteczniejszą metodą walki z wirusem grypy, a na zaszczepienie się nigdy nie jest za późno. Wykonanie szczepień w grudniu i styczniu, w dalszym niosłoby za sobą wymierne korzyści zdrowotne (odporność na zakażenie grypą zyskuje się po około miesiącu od dnia zaszczepienia) i dało możliwość zwiększenia ochrony przed szczytem sezonu grypowego, który przypada na okres styczeń – marzec.
Takie szczepienie nie tylko chroni przed zakażeniem wirusem grypy, zmniejsza także ryzyko wystąpienia groźnych powikłań, które mogą wymagać pilnego skierowania do szpitala. Szczepienia przeciwko grypie byłyby ważne także, w kontekście powrotu dzieci do nauczania stacjonarnego, który jest zapowiadany przez premiera i ministra edukacji na 18 stycznia. – Warto zaszczepić się nawet na początku przyszłego roku, jeżeli tylko będą dostępne szczepionki. Ze względu na to, że objawy COVID-19 i grypy są do siebie bardzo zbliżone, z większym prawdopodobieństwem będzie można wykluczyć zachorowania na grypę u pacjenta, który był zaszczepiony – tłumaczy prof. dr hab. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Niestety, tych szczepionek w Polsce nie ma i nie będzie
Ze względu na pandemię i sezon grypowy, okres jesienno – zimowy stanowi nadzwyczaj duże wyzwanie zarówno dla ochrony zdrowia, jak i samych pacjentów. Partie szczepionek przeciw grypie w tym sezonie w sumie wystarczają na zaszczepienie najwyżej 5 proc. polskiego społeczeństwa.
„Warto już teraz wyciągnąć wnioski na przyszły rok i odpowiednio wcześniej zastanowić się nad zapotrzebowaniem na kolejny sezon” – sugerują eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Święte słowa. Ale przede wszystkim, warto aby polski rząd składał się z ludzi, którym choć w minimalnym stopniu zależy na zdrowiu Polaków.

Najnowsze

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

80 lat po ogłoszeniu pacyfistycznej konstytucji Japonia coraz śmielej stawia na zbrojenia.** Rząd premier Sanae Takaichi rozważa zwiększenie wydatków wojskowych, rozwija potencjał militarny i zaostrza stanowisko wobec Chin. W tle pozostają bolesna historia japońskiego imperializmu, napięcia wokół Tajwanu oraz interesy przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem tysiące Japończyków protestują w obronie pokoju. **Czy kraj, który po II wojnie światowej wyrzekł się agresji, ponownie wkracza na niebezpieczną drogę militaryzmu? I kto zapłaci za polityczne ambicje Tokio?

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

30 października Xi Jinping spotkał się z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem w Pekinie. Xi podkreślił wysoką jakość relacji chińsko-niemieckich oraz potrzebę współpracy opartej na wzajemnym zaufaniu. Zaapelował o wspieranie otwartości, współpracy i poszanowania równości w relacjach. Strony uzgodniły współpracę w dziedzinach takich jak sztuczna inteligencja, ekologiczne rozwiązania i gospodarka cyfrowa. Steinmeier potwierdził politykę „jednych Chin” i wolę współpracy, w tym w rozwiązywaniu sporów handlowych. Obie strony zobowiązały się do utrzymywania dialogu oraz wspierania pokojowego rozwoju i wolnego handlu na świecie.

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

30 października w Pekinie Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej, Guyem Parmelinem. Xi podkreślił znaczenie współpracy między Chinami a Szwajcarią, uznając ją za wzorcowy przykład w relacjach międzynarodowych. Omówiono rozwój partnerstwa w nowych branżach, takich jak gospodarka cyfrowa i zielona energia, a także potrzebę wspólnej pracy na rzecz multilateralizmu. Po spotkaniu podpisano zaktualizowany protokół strefy wolnego handlu oraz dokumenty dotyczące współpracy naukowej i medialnej, co ma przyczynić się do zrównoważonego rozwoju handlu między krajami.

Sprawdź również

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Czy kredyty mieszkaniowe tanieją, czy drożeją?

Niższy POLSTR sprzyja niższemu oprocentowaniu części nowych kredytów zmiennych, podczas gdy średnie stawki kredytów okresowo stałych wzrosły. We wrześniu inflacja ogółem przyspieszyła, ale bazowa spadła. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl wyjaśniają, co te rozbieżne...

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...