Gospodarka 48 godzin

10 lis 2021

Głodowe emerytury

Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w bieżącym roku najczęściej wypłacane emerytury w Polsce mieszczą się w przedziale od 1800 do 2000 złotych brutto. Otrzymuje je około 19 proc. świadczeniobiorców. To niewielki odsetek, lecz emerytury niższe albo wyższe od przedziału 1800 – 2000 zł pobierają jeszcze mniejsze grupy obywateli. W rzeczywistości te 19 proc. emerytów otrzymuje do ręki zaledwie 1518 – 1682 zł miesięcznie. Takie są najpowszechniejsze emerytury w naszym kraju. Coraz większym problemem społecznym stają się drastycznie niskie świadczenia, wypłacane w wyniku reformy emerytalnej, wprowadzonej w 1999 r. przez rząd Jerzego Buzka. Na marginesie warto zauważyć, że za przygotowanie i wdrożenie tej reformy emerytalnej nikt przez tyle lat nie został ukarany – co oznacza, że raczej płonne są nadzieje, iż członkowie obecnej ekipy rządzącej także staną kiedyś przed sądem za swe czyny i zaniechania. Według danych ZUS, liczba emerytur zaniżonych na skutek wdrożenia nowego systemu rośnie systematycznie – w marcu 2020 r. było ich 285,6 tys. a w marcu 2021 już 314,9 tys. Teraz – już pewnie około 350 tys. Jak precyzyjnie policzył ZUS, w  marcu  ubiegłego roku w  porównaniu  z tym samym miesiącem  2020 r. wzrosła o 9,1 proc. liczba  osób  pobierających  emerytury w  wysokości  do  400,00 zł.  W marcu 2021 r. liczba tych osób wynosiła 18,0 tys. Tylu emerytów próbuje nie umrzeć z głodu za mniej niż 345 zł do ręki miesięcznie. W tym roku (według stanu z marca) liczba tak niskich świadczeń wzrosła o 9,1 proc., a rząd PiS nic nie robi, by wyeliminować tę fikcję emerytalną i zapewnić tysiącom biedaków nieco przyzwoitszy poziom życia. Warto zauważyć, że w tej osiemnastotysięcznej grupie, ci którzy otrzymują 300 zł i więcej to prawdziwi krezusi. 4,7 tys. osób pobierało bowiem „emerytury” w wysokości do 100 zł miesięcznie!. Takich osób było aż o 21,6 proc. więcej, niż w marcu 2019 r. Wszystko to tłumaczy, dlaczego pod panowaniem PiS w Polsce zwiększa się zasięg skrajnego ubóstwa.

 

Nakręcana koniunktura

Wskaźnik koniunktury PMI dla polskiego przemysłu, pokazujący nastroje panujące wśród menadżerów w firmach prywatnych wynosił w październiku 53,8 pkt. To o 0,4 pkt. więcej w porównaniu z wrześniem bieżącego roku. Wartość tego wskaźnika przekraczająca 50 pkt oznacza, że firmy mają skłonność do rozwoju i inwestowania, co jest oczywiście dobrym objawem – tym bardziej, że październik 2021 r. jest już 16. kolejnym miesiącem, w którym wskaźnik osiąga ponad 50 pkt. W rzeczywistości ta poprawa koniunktury i rozwój firm, jaki sygnalizują opinie menadżerów, wyrażają się przede wszystkim we wzroście cen produktów wytwarzanych przez ich firmy. Produkcja w Polsce zwiększa się dosyć wolno, maleją zamówienia eksportowe co jest niekorzystnym sygnałem dla gospodarki, pojawiają się zakłócenia w dostawach elementów i podzespołów.

 

Nieliczni rolnicy

16 597 tys. Polaków pracuje – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To największy odsetek pracujących zanotowany od dwóch lat. Z tej grupy 3 035 tys. osób wykonuje pracę na własny rachunek, zaś 649 tys. to pracodawcy, zatrudniający innych. W rolnictwie indywidualnym pracuje tylko 1 265 tys. Polaków, co stanowi zapewne najniższą liczbę w dziejach Polski (ale oprócz polskich chłopów mamy też sporą grupę osób ze wschodu, pracujących w rolnictwie „na czarno”).

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...