Sposób na dłużnika

Nawet najwyższe standardy moralne, cnoty duchowe i przestrzeganie wszelkich wartości, nie pomogą, gdy ludziom notorycznie brakuje kasy.

Przyczyny zadłużenia, a także powody niespłacania zaległych zobowiązań finansowych są bardzo różne. Jednak kluczowa – choć nie zawsze – nie jest tu wcale zasobność portfela. Liczą się bowiem także cechy psychologiczne, wartości i przekonania dotyczące spłacania długów, a także umiejętność zarządzania domowym budżetem. Takie wnioski płyną z raportu „Portret zadłużonych Polaków”. Raport objął osoby w wieku powyżej 20 lat, które w ciągu pięciu lat miały minimum jeden kontakt z firmą zarządzającą wierzytelnościami lub działem windykacji firmy lub instytucji. Przygotowany został na podstawie badania przeprowadzonego w drugiej połowie ubiegłego roku przez dom badawczy Maison na zlecenie firmy windykacyjnej Kruk. Pięć spojrzeń na dług „Portret Zadłużonych Polaków” wyodrębnia pięć typów osób zadłużonych. Są to: Zapominalscy, Zadłużeni dla Innych, Beztroscy, Zagubieni i Unikający. Postawy oraz zachowania dotyczące zadłużenia i sytuacji opóźnień w spłacie są bowiem tak zróżnicowane, że nie ma jednego uniwersalnego modelu osoby zadłużonej. Najliczniejszą grupę stanowią Zapominalscy (27 proc. , którzy po prostu zapomnieli uregulować płatności na czas. Prawie wszystkie osoby (93 proc.) z tej grupy prędzej czy później płacą swoje długi i gdy sobie przypomną, regulują zobowiązania finansowe terminowo. Prawie co czwarty Polak należy do grupy, która ma największe zobowiązania Zadłużonych dla Innych. Ich średnia łączna kwota zaciągniętych kredytów i pożyczek dwukrotnie przewyższa średnią dla całej badanej grupy i wynosi 35 876 zł. Najczęściej zaciągają oni zobowiązania finansowe, gdy cel związany jest z domem lub rodziną, m.in. kształcenie dzieci lub leczenie najbliższych. Prawie co piątą osobę zadłużoną można określić jako rozrzutną, lubiącą wydawać pieniądze zarówno na własne potrzeby, jak i dla innych. Należą oni do grupy Beztroskich. Osoby z tej grupy, pomimo dość wysokich dochodów, stosunkowo niewiele oszczędzają. Zdarza im się za to spontanicznie wydawać pieniądze i „zaszaleć” na zakupach. Opóźnienia w spłacie często tłumaczą złą sytuacją materialną, jednak wydaje się, że związane jest to po prostu z życiem „ponad stan”. Segmentem o najgorszej sytuacji materialnej są Zagubieni. Jest to najstarsza grupa osób o najniższym poziomie wykształcenia. Ich styl wydawania pieniędzy charakteryzuje się stałym „zaciskaniem pasa”. Żyją z dnia na dzień, nie gromadzą oszczędności, ponieważ wszystko wydają na bieżące potrzeby. Najmniej liczną grupą są Unikający, którą stanowi 12% osób zadłużonych. W odróżnieniu od Zagubionych jest to najmłodsza grupa, która ceni sobie spontaniczność i chętnie wydaje pieniądze, a przy tym nie lubi myśleć o przyszłości i konsekwencjach swoich działań. Osoby z tej grupy najczęściej mają opóźnienia w spłacie kredytu hipotecznego, a także rachunków. Często wskazują takie przyczyny problemów ze spłatą jak zła sytuacja finansowa, nieszczęśliwe zdarzenie, a także poczucie, że dług jest niesprawiedliwy. Wreszcie, są też, dosyć liczne sytuacje, gdy jedna osoba wykazuje podejście do swoich zobowiązań, typowe dla dwóch lub trzech grup. – To badanie wyraźnie pokazuje, że istnieje co najmniej kilka przyczyn, które odpowiadają za długi Polaków. Nie jest to tylko kwestia finansów, którymi się dysponuje czy wielkości długu. Dużo większe znaczenie mają cechy psychologiczne oraz przekonania czy wręcz zasady moralne, które odpowiadają za różne zachowania ludzi w obliczu długów – potwierdza prof. Dominika Maison. Czyja to wina? Zarówno Zapominalscy, jak i Zadłużeni dla Innych są przekonani, że długi trzeba spłacać niezależnie od okoliczności. W największym stopniu do terminowej spłaty motywuje ich poczucie odpowiedzialności i moralności. Natomiast Beztroscy uważają, że nieregulowanie swoich zobowiązań finansowych może być usprawiedliwione. Jeszcze bardziej swobodnie do długów podchodzą Unikający. Najczęściej spośród wszystkich osób zadłużonych szukają oni usprawiedliwień i wymówek do niespłacania. Zagubieni mają natomiast silne przekonanie, że zadłużenie jest przede wszystkim związane ze złą sytuacją gospodarczą w kraju, m.in. dużym bezrobociem, niskimi zarobkami, a także nieuczciwością innych ludzi. Osoby z tej grupy uważają także, że problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań finansowych są powszechne i nie upatrują winy w samych sobie. Zadłużony jest smutniejszy Średnie zadowolenie z życia osób zadłużonych plasuje się w granicach 61 punktów na skali od 0 do 100. Jest to o około 10 punktów mniej w porównaniu z całą populacją dorosłych Polaków. Warto jednak zauważyć, że wśród wyodrębnionych grup widoczne są wyraźne różnice. Większe zadowolenie z życia widoczne jest bowiem u Zapominalskich (71 pkt) i Beztroskich (68 pkt) niż na przykład u Zagubionych (41. pkt.). Ten wynik pokazuje, że słuszny jest jeszcze przedwojenny dowcip, w którym żona dłużnika, widząc jak się on martwi swoim długiem, każe mu podejść do okna i zawołać do sąsiedniej kamienicy, w której mieszka wierzyciel: „Mój mąż jest panu winien tyle a tyle – i on tego panu nie odda”. Wtedy martwić zaczął się wierzyciel. Wśród osób zadłużonych powszechna jest postawa, że zasługują na lepsze życie niż mają obecnie. Jednak „Portret zadłużonych Polaków” pokazuje duże różnice w podejściu do życia. Zapominalskim zdecydowanie bliższa jest postawa „bycia kowalem swojego losu”, podczas gdy Zagubieni nie bardzo potrafią brać odpowiedzialności za swoje niepowodzenia życiowe i wolą winić za nie zły los i innych ludzi. Warto również zwrócić uwagę na różnice w podejściu do kwestii samokontroli. Zapominalscy oraz Zadłużeni dla innych bardziej cenią sobie kontrolę i rozwagę. Starają się postępować w sposób przemyślany. Natomiast Beztroscy i Unikający lubią zaskoczenia, spontaniczne decyzje i życie pod wpływem chwili. Każdego ściga się inaczej Skoro nie ma jednego typu osoby zadłużonej, to można wyciągnąć wniosek że do każdego dłużnika należy podchodzić indywidualnie. Dlatego ważny jest bezpośredni kontakt z osobą borykającymi się z długami. Pozwala on bowiem określić przyczyny zadłużenia, zaproponować pomoc w wyjściu z tarapatów finansowych, a następnie wspólnie wypracować polubowne rozwiązanie, które będzie satysfakcjonowało obie strony – mówi Karolina Duniec z firmy Kruk. Niezależnie od tego, ważna jest edukacja Polaków na temat gospodarowania własnym budżetem, rozwijania umiejętności systematycznego oszczędzania, odpowiedzialnego zadłużania się oraz udanego wychodzenia z długów. A także i możliwość osiągania wyższych zarobków, bo co by nie mówić o wartościach i postawach, to komuś zamożniejszemu łatwiej jest spłacić dług niż biedakowi. Nie oddają, bo nie mają Właśnie na taką przyczynę niespłacania długów, jaką jest niedostatek pieniędzy, wskazuje Piotr Krupa, prezes Kruka. Jak mówi, odpowiedź na pytanie: dlaczego ludzie nie płacą rachunków za gaz, wodę, telefon jest banalna – nie płacą, bo nie mają pieniędzy. Inne badania wykazały bowiem, że osoba, która bierze kredyt, nie sądzi, że nie będzie mogła uregulować swoich zobowiązań. Czyli, jest ona uczciwa, a długu nie płaci, bo nie ma z czego. Tak więc, nawet człowiek o najwyższych standardach moralnych, odpowiedzialny i przestrzegający wszelkich wartości, nic nie poradzi, jeśli będzie miał w kieszeni płótno.