Ucieczka przed karą za inflację

1 maj 2022

Oby stary nieuczciwy WIBOR nie został zastąpiony nowym nieuczciwym WIBOR-em.

Premier przyznał, że wskaźnik WIBOR jest oszukańczy i trzeba z nim skończyć – stwierdził pos. Adrian Zandberg komentując propozycje szefa rządu, który zapowiedział nową stawkę oprocentowania kredytu oraz wakacje kredytowe. Jednocześnie poseł Lewicy zarzucił premierowi, iż nie przedstawił konkretnych propozycji legislacyjnych oraz wyliczeń.

– Na razie nie wiemy tak naprawdę, co proponuje premier Morawiecki, ponieważ pokazał znowu krótką prezentację w Powerpoincie. A tutaj nie może być miejsca na niedopowiedzenia, żeby nie skończyło się tak, że nowy nieuczciwy WIBOR zastąpi stary  nieuczciwy WIBOR. Żeby nie skończyło się to tak, że będziemy dopłacać z publicznych pieniędzy do banków i do ich złotych zysków – powiedział pos. Zandberg.

W ocenie Lewicy najnowsze propozycje Mateusza Morawieckiego to nic innego, jak próba ucieczki przed odpowiedzialnością za inflację.

– Premier mówił o wakacjach kredytowych, o odkładaniu problemu na przyszłość, ale z każdych wakacji w końcu trzeba wrócić. Tutaj naprawdę nie wolno tego problemu zamiatać pod dywan, przekładać na dwa trzy lata na jakąś bliżej nieokreśloną przyszłość. Apeluję do premiera, że jeżeli mówi o jakichś rozwiązaniach to, żeby od razu kładł na stole konkretne liczby i ustawę, bo ludzie w Polsce mają już dosyć tego chaosu. Mają już dosyć tego, że budzą się rano i nie wiedzą co będzie wieczorem – podkreślił Zandberg.

Lewica ma już gotowe rozwiązanie, jakim jest ustawa zamrażającą stawkę WIBOR na poziomie z 1 grudnia 2019 r., kiedy WIBOR 6M wynosił 1,79 proc.

Jak oświadczył Zandberg, skoro pan premier już wie, że Lewica miała rację, to zamiast chwytać się prawą ręką za lewe ucho i wymyślać jakieś dziwaczne konstrukcje, niech po prostu przegłosuje rozwiązanie, które położyliśmy na stole. Żeby był czas na to, żeby ten system w końcu naprawić i zbudować na uczciwych zasadach.

Mamy dzisiaj taką sytuację w Polsce, że coraz trudniej jest spłacić kredyt – ale coraz trudniej jest też dostać kredyt mieszkaniowy.

– Przypomnę, że przy wzięciu kredytu przed podwyżkami z października ubiegłego roku, rata przy kredycie 500 tys. zł wynosiła 2 tysiące, a dziś już wynosi 3000 zł. Przypomnę, że dzisiaj rodzina z dwójką dzieci, jeśli chce wziąć kredyt, to musi się wykazać zarobkami na rękę w wysokości 13 tysięcy zł.  Dla kogo to jest do przejścia? Kto jest w stanie płacić o połowę wyższą ratę? Kto jest w stanie wykazać się tak ogromnymi dochodami na rękę? – dopytywała pos. Beata Maciejewska.

Jak stwierdziła, coraz mniejszą liczbę ludzi w Polsce stać na mieszkanie i na spłatę kredytu. Nie da się tego problemu rozwiązać przez rynek, bo to co się dzieje na rynku to jest po prostu czysta spekulacja. Mieszkania stały się towarem spekulacyjnym, a młodzi ludzie w Polsce nie mają szansy w ogóle na to, żeby myśleć chociażby o tym, żeby mieć własne mieszkanie. Tymczasem mieszkanie powinno być prawem a nie towarem – podkreśliła pos. Maciejewska.

Przypomniała ona, iż zgodnie z ustawą zasadniczą to na państwie spoczywa odpowiedzialność za zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Polek i Polaków. Art. 75 Konstytucji mówi, że: „Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania”.

Lewica apeluje o mieszkania dla ludzi, a nie zyski dla banków – i ma konkretną propozycję.  Jej zdaniem, musi zostać powołany Europejski Fundusz Mieszkaniowy po to, żeby budować tanie mieszkania na wynajem. Bo ludzie powinni móc w swoim kraju normalnie żyć, a nie wydawać na spłatę kredytu albo na wynajem mieszkania większość swojej pensji.

Najnowsze

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...