Gospodarka 48 godzin

AL

Putin wyręczył PiS

Prominenci Prawa i Sprawiedliwości bardzo często krytykowali Unię Europejską za to, że zbyt miękko i niezdecydowanie podchodzi ona do ewentualnego wprowadzenia embarga na surowce energetyczne z Rosji. Jednocześnie, sami nic nie robili, aby Polska zrezygnowała z dostaw rosyjskiego gazu i ropy. Powinni więc być wdzięczni Władimirowi Putinowi, bo wykonał za nich potrzebną robotę – i wyręczył ich, sam wstrzymując eksport gazu do Polski pod pretekstem tego, że nie płacimy za niego rublami (jakby kiedykolwiek w przeszłości Rosji zależało na tym, żeby dostawać ruble za swój gaz). Rząd PiS nie jest jednak jakoś specjalnie zachwycony decyzją  moskiewskiego dyktatora i raczej nie okazuje wdzięczności za to, że kremlowski satrapa zdjął z ich spracowanych barków ciężar podjęcia decyzji o wprowadzeniu embarga na rosyjską ropę i gaz. Przeciwnie, ze strony prominentów PiS padają uwagi o szantażu gazowym i nowej wojnie, tym razem gazowej, rozpętanej przez Putina. I jak to zwykle w sytuacji wojennej, rządowi notable zapowiadają, że nie oddamy ani guzika. – Nie ulegniemy żadnemu szantażowi ze strony agresywnego i brutalnego sąsiada – oświadczył Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, ostrożnie unikając wypowiedzenia słowa „Rosja”. Trudno uznać te słowa za wyraz satysfakcji z faktu, że rząd PiS już nie musi się mozolić z wprowadzeniem embarga na gaz, bo Putin wykonał za nich tę pracę. Pytanie jednak, kiedy PiS zrejteruje i pokornie zacznie płacić za gaz rublami, wedle oczekiwań rosyjskiego dyktatora? Pewne jest też, że nadal będziemy kupować rosyjski gaz – tylko już drożej, bo nie bezpośrednio od Rosji, lecz od firm z innych krajów, które nabywają go w celach odsprzedaży.

 

Porozumienie z kontrolerami

Protesty kontrolerów lotu są codziennością w państwach zachodnich, więc było oczywiste, że kiedyś nastąpią i u nas. Zwykle kończą się one szybko, więc tak jak było do przewidzenia, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej oraz kontrolerzy lotów zakończyli parotygodniowe negocjacje i osiągnęli porozumienie. Loty w majowy długi weekend będą zatem odbywać się normalnie. Porozumienie ma charakter prowizoryczny, będzie obowiązywać do dnia 10 lipca bieżącego roku. W tym czasie kontynuowane będą rozmowy, mające doprowadzić do zawarcia trwałej umowy pomiędzy stronami. Wydane już przez Radę Ministrów rozporządzenie o ograniczeniach w ruchu lotniczym od 1 maja, nie wejdzie w życie i wkrótce zostanie uchylone.

 

Niebezpieczne produkty

W ubiegłym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wysłał 158 zgłoszeń dotyczących niebezpiecznych produktów do unijnego systemu RAPEX.    Najwięcej zgłoszeń dotyczyło zabawek – 101, pojazdów – 22 i sprzętu elektrycznego oraz oświetleniowego – 17. Były to na przykład zabawki z magnesami o zbyt wysokiej sile przyciągania, ładowarki USB, które mogą porazić prądem, podnośniki samochodowe mogące zarwać się pod ciężarem pojazdu. Unijny program RAPEX (Rapid Alert System for dangerous non-food products) to system szybkiej wymiany informacji o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych. Głównym jego celem jest zapewnienie dobrej komunikacji między członkami Unii i Komisją Europejską na temat wyrobów stwarzających zagrożenie.

Poprzedni

Koniunktura poszła w górę

Następny

Ucieczka przed karą za inflację