Pamięci Kabatca

18 lip 2023

Ten wspomnieniowy tom, wydany nakładem Biblioteki Res Humana. Eugeniuszowi Kabatcowi (1930-2020) się należał. Był wybitnym pisarzem i szlachetnym, czarującym człowiekiem. 

Tom poprzedza wstęp autorstwa Janusza Termera, przypominający główne zarysy twórczości Kabatca, jego zakorzenienie zarówno w kulturze śródziemnomorskiej, łacińskiej, zwłaszcza włoskiej, a także wschodniej, białoruskiej, prawosławnej, „kresowej”, jego upodobanie do wina, pojmowanego nie tylko jako przedmiot konsumpcji, lecz także jako element kultury, przyjaźni z Jarosławem Iwaszkiewiczem. 

Ważnym składnikiem ostatnich lat aktywności twórczej Eugeniusza Kabatca była jego fascynacja postacią i dziełem Stanisława Brzozowskiego (1878-1911), która zaowocowała opowieścią o filozofię zatytułowaną „Ostatnie wzgórza Florencji”. Przypomniał też Termer o dramaturgicznych próbach Kabatca, o „Bibliotece” i „Zamachu na ulicy Smolnej”, jak również o jego działalności w Stowarzyszeniu Kultury Europejskiej (SEC). 

Na to składają się wspomnienia i refleksje przyjaciół Eugeniusza: Andrzeja Lama, Marii Szyszkowskiej, Wacława Sadkowskiego, Krzysztofa Lubczyńskiego, Stanisława Nyczaja, Macieja Andrzeja Zarębskiego, Elżbiety Banko-Sitek, a także teksty rozmów z Kabatcem, m.in. Bożeny Termer i Ryszarda Ulickiego, fragmenty tekstów Pisarza, a także krytyczno-literackie opinie o jego prozie, Stanisława Burkota, Leszka Bugajskiego, Włodzimierza Maciąga, Grzegorza Wiśniewskiego, Stefana Jurkowskiego, Wacława Sadkowskiego. 

Tom zamyka tekst wspomnianej sztuki „Biblioteka”, osnutej wokół wyobrażonego spotkania-dialogu między Józefem Piłsudskim i Feliksem Dzierżyńskim na zamku Radziwiłłów w Nieświeżu.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...