40 lat temu zmarł Józef Lejtes

30 maj 2023

27 maja 1983 zmarł Józef Lejtes, jeden z najwybitniejszych polskich twórców filmowych międzywojnia, autor m.in. „Dziewcząt z Nowolipek”, „Młodego Lasu” i „Granicy”. „Podchodził poważnie zarówno do treści, jak i do formy swoich filmów” – mówi filmoznawca dr Robert Birkholc.

Józef Lejtes Urodził się 22 listopada 1901 r. w Warszawie. Podobnie jak wielu innych pionierów polskiego kina pochodził z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Jego rodzice w ostatnich latach XIX wieku wyemigrowali z głębi Rosji, w której pogłębiały się nastroje antysemickie. Pomimo braku głębokich związków z Polską Lejtes w 1920 roku na ochotnika wstąpił w szeregi Wojska Polskiego walczącego z najazdem bolszewickim. Temat polskiej walki o niepodległość przewijał się w wielu jego filmach opowiadających między innymi o Powstaniu Styczniowym.

Lejtes krótko studiował filozofię i chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale po dwóch latach zdecydował się na wyjazd do Wiednia, gdzie dynamicznie rozwijał się przemysł filmowy. Lejtesa już w dzieciństwie fascynowała kinematografia. Jego talent i znajomość sztuki filmowej zostały docenione przez pracującego w Wiedniu Roberta Wiene, autora ekspresjonistycznego „Gabinetu doktora Caligari”. Nieco później pracował na planie filmów węgierskiego reżysera Mano Kertesza Kaminera, który na początku lat dwudziestych specjalizował się w epickich produkcjach, między innymi adaptacjach historii ze Starego Testamentu. Rozmach tych filmów inspirował samodzielne dzieła Józefa Lejtesa. Filmy Kaminera z początku lat dwudziestych zainicjowały jego wielka karierę, którą kontynuował w USA w tzw. złotej erze Hollywood. Jako Michael Curtiz wyreżyserował m.in. „Przygody Robin Hooda” i „Casablancę”. „Niestety wiemy niewiele na temat tego etapu życia Lejtesa. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu filmy Curtiza wpłynęły na jego twórczość, ale wydaje się, że można w kinie polskiego reżysera odnaleźć pewne inspiracje niemieckim ekspresjonizmem Wienego. W niektórych filmach Lejtesa, takich jak Róża według Żeromskiego, widać dbałość o kompozycję kadru, ujęcia są bardzo ekspresyjne i dramatyczne” – zauważa w rozmowie filmoznawca dr Robert Birkholc z Instytutu Literatury Polskiej UW.

W swoich wspomnieniach Lejtes pisał, że pierwszy zrealizowany w Polsce autorski film sfinansowali jego przyjaciele z Wiednia. O tematyce zadecydowała zbliżająca się 65 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego, a o treści scenariusza – jego kolega z okresu studiów w Krakowie Jerzy Braun, który w polskiej historii zapisał się jako autor pieśni „Płonie ognisko i szumią knieje” oraz współautor „Testamentu Polski Walczącej”. Akcja niemego filmu „Huragan” rozgrywa się tuż przed wybuchem Powstania Styczniowego oraz w czasie walk. Rolę Aleksandra Wielopolskiego zagrał słynny Aleksander Zelwerowicz. Film był inspirowany stylistyką słynnych grafik Artura Grottgera.

W 1929 r. Lejtes wyreżyserował kolejny film, tym razem adaptację powieści Ferdynanda Goetla „Z dnia na dzień”. Scenariusz był dziełem Lejtesa i Goetla. Film jest romansem dziejącym się na tle wydarzeń na froncie wschodnim I wojny światowej. Był to ostatni film niemy Lejtesa.

W epoce filmu dźwiękowego, we współpracy z jedną z wytwórni niemieckich, zrealizował polską wersję filmu „Burza nad Zakopanem”. Film z 1931 roku reklamowano jako pierwszy udźwiękowiony w Polsce. Rok później, również w ramach współpracy międzynarodowej, Lejtes reżyserował film „Dzikie pola” opowiadający o interwencji państw zachodu w bolszewickiej Rosji. Film został oceniony jako „nudny”. Żadna z jego kopii nie przetrwała II wojny światowej. Krytycznie przyjęto także dwa kolejne filmy Lejtesa – „Pod Twoją obronę” (1933) i „Córkę generała Pankratowa” (1934).

W 1934 r. Lejtes podjął decyzję o ponownym sięgnięciu do dzieł polskiej literatury. Jako podstawę scenariusza kolejnego filmu wybrał niezwykle popularną sztukę teatralną „Młody las” Jana Adolfa Hertza, opowiadającą o sprzeciwie uczniów wobec rusyfikacji w czasie rewolucji 1905 roku. Jak zauważa dr Birkholc Lejtes potrafił sprawnie adaptować materiał literacki na potrzeby języka kinematografii. Wystarczy porównać adaptacje dzieł literackich dokonywane przez Lejtesa z adaptacjami tworzonymi przez innych ówczesnych twórców. Dzieła takich pisarzy jak Żeromski stanowiły wtedy przeważnie wyłącznie punkt wyjścia do stworzenia bardzo prostego scenariusza. Tymczasem Lejtes – choć także redukował oryginały – to jednak próbował mierzyć się z tematem poruszanym przez literatów” – podkreśla filmoznawca. Zamierzenia Lejtesa zaowocowały bardzo pozytywnym odbiorem filmu. Chwalono zdjęcia, bardzo pomysłowy montaż oraz wielowymiarowe psychologicznie postacie bohaterów. Prasa podkreślała znakomite role Michała Znicza i Stefana Jaracza. Część zdjęć zrealizowano w plenerach, co nie było wówczas w polskim kinie nowością. Co ciekawe, film spotkał się z dobrym przyjęciem na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie.

Mniej entuzjastycznie przyjęto kolejny film Lejtesa, który jednak uznawany za jeden z najbardziej dojrzałych w jego dorobku. W „Róży” z 1935 roku Lejtes powrócił do tematu rewolucji 1905 roku. Tym razem adaptował dramat społeczno-polityczny Stefana Żeromskiego z 1909 roku. Na tle ówczesnego kina polskiego „Róża” wyróżnia się znakomitą warstwą wizualną, przerastającą najlepsze dzieła z lat trzydziestych. Dr Robert Birkholc z Instytutu Literatury Polskiej UW stawia hipotezę o wpływie „Róży” oraz innych dzieł Lejtesa na Polską Szkołę Filmową tworzoną przez młodych twórców w latach pięćdziesiątych. „Sami reżyserzy tej formacji, między innymi Andrzej Wajda, odcinali się od polskiej kinematografii międzywojnia i mówili, że nie oglądali filmów swoich starszych kolegów. Wydaje się jednak, że można mówić jeśli nie o inspiracjach, to przynajmniej o pewnych analogiach między dziełami Lejtesa takimi jak „Róża” a późniejszymi obrazami Wajdy. Chodzi o łączenie treści i formy, poważnej problematyki społecznej i historycznej z dobrze opracowaną formą stylistyczną, wykorzystującą między innymi ekspresywną kompozycję kadru” – zauważa filmoznawca.

Do wątków społecznych i obyczajowych Lejtes powrócił jeszcze w trzech filmach-adaptacjach dzieł literatury – „Granicy”, „Sygnałach” oraz „Dziewczętach z Nowolipek”. Ten drugi film był uznawany zarówno przez krytyków, jak i publiczność za jeden z najlepszych w dwudziestoletniej historii kinematografii niepodległej Polski. „Rzecz po prostu nie do wiary: coś się w polskim filmie przełamało, odwrócił się jakiś zły los, powstał film, który jest dobry i to nie tylko w polskiej skali. Został przerwany szablon, utarta droga bezmyślności, taniego romantyzmu i płytkiej sensacji” – pisała na łamach „Wiadomości Literackich” Stefania Zahorska.

W drugiej połowie lat trzydziestych Lejtes zrealizował także dwie „superprodukcje” historyczne – romans „Barbara Radziwiłłówna” i „Kościuszkę pod Racławicami”. Pozornie niewinna opowieść o miłości króla Zygmunta Augusta do litewskiej szlachcianki krytykowano za upolitycznienie. Wątek konfliktu króla i szlachty interpretowano jako alegorię piłsudczykowskiego postulatu silnej władzy i marginalizacji parlamentu.

We wrześniu 1939 r. Lejtes przekroczył granicę z Rumunią i wyjechał na Bliski Wschód. Jego żona i córka dołączyły do niego dopiero w 1943 r., gdy wydostały się z warszawskiego getta. Wspólnie z pisarzem Anatolem Sternem wyreżyserował dokument „Od Latrum do Gazali” przedstawiający szlak bojowy Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Zdecydował się na pozostanie w Palestynie, a następnie niepodległym Izraelu. Tam zrealizował trzy filmy fabularne. Na początku lat pięćdziesiątych wyjechał do USA. Reżyserował kilka filmów telewizyjnych oraz odcinki seriali „Bonanza” i „Alfred Hitchcock przedstawia”. Co ciekawe, w 1962 r. uznano wyreżyserowany przez niego odcinek drugiego sezonu cyklu z Hitchcockiem za zbyt makabryczny i na żądanie sponsora serialu nie został wówczas wyemitowany.

Pod koniec lat sześćdziesiątych wytwórnia filmowa odebrała mu projekt filmu wojennego o północnoafrykańskim froncie II wojny światowej. Wówczas zrezygnował z pracy filmowca. W ostatnich latach życia zajmował się grafiką i malarstwem. Zmarł 27 maja 1983 roku w Santa Monica w Kalifornii.

ALF/pap

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...

Samotność: problem społeczny i zdrowotny

Samotność: problem społeczny i zdrowotny

Można mieć pracę, mieszkanie, telefon pełen kontaktów i setki znajomych w mediach społecznościowych, a jednocześnie czuć się całkowicie samotnym. Najnowsze badania pokazują, że konsekwencje nie kończą się na złym samopoczuciu. Samotność i izolacja społeczna wiążą się...

Do kotleta larum grają

Do kotleta larum grają

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy...

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...