Do kotleta larum grają

23 wrz 2026

Zdeklarowani polscy prawicowi patrioci wykryli nowy antypolski spisek. Rządząca koalicja chce karmić polskie dzieci. Niepolskim, a nawet antypolskim jedzeniem. Przez żołądki dotrzeć do serc ich. Aby dziatwę nam wynarodowić i zniewolić. Polscy narodowo-katoliccy prawicowcy wierzą, że dziecko karmione niepolskimi potrawami wszelką polskość porzuci i przejdzie na stronę wrogów polskiego narodu.

Nic dziwnego, że patriotyczne fora internetowe zaroiły się od debat lustrujących potrawy. Pod względem polskiego pochodzenia, polskiego charakteru i i patriotycznej prawicowej poprawności politycznej. I sporów : Staropolski schabowy czy kosmopolityczna komosa, kaszą wspierana?

Rozstrzygane są odczuciami. Rzadko argumentami, zwłaszcza historycznymi.

Bo wtedy okazuje się, że „staropolski” kotlet schabowy pojawił się w Polsce dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Był podróbką sznycla wiedeńskiego wyrosłego z włoskiego cotoletta alla milanese. W znanym nam schaboszczaku zamieniono drogie, wykwintne mięso cielęce na tańszą świninę. Pierwsi uczynili to skąpi gastronomicznie Niemcy. Stamtąd schaboszczaki do Polski przyszły. Podobnie jak masowa hodowla świń.

Miano „króla polskich stołów” schabowy zyskał w pogardzanej przez narodowo katolicką prawicę Polsce Ludowej. Stał się symbolem niedzielnego obiadu i luksusowej zakąski pod pół litra.

Im mniej świń hodowano w Polsce Ludowej, tym bardziej rósł kult kotleta schabowego.

W czasach staropolskich, tak ukochanych przez narodowo katolicką prawicę, ówczesna szlachta i magnateria pogardzała świniną. Preferowano kapłony, pulardy, cielęcinę i wołowinę. Świniną kraszono kasze i inne potrawy.

Kasze nasi, polscy przodkowie jadali od zawsze. Zwłaszcza jęczmienne, jaglane, pszeniczne grysiki. Też kaszę krakowską gryczana, niepaloną, o delikatnym smaku. Ulubioną królowej Anny Jagiellonki, przysyłaną jej regularnie z Krakowa na dwór królewski w Warszawie.

Wojciech Bogusławski ojciec polskiego teatru prowadził pamiętnik. Zapisywał swe wizyty u potencjalnych sponsorów, a przy okazji czym go tam ugoszczono. Zwykle „zjadł kaszę”. Rzadko z mięsem. Echo tego jadło usłyszymy w jego „Krakowiakach i Góralach”.

W śpiewce : „Lepsza co jest tatarczana kasza, Niźli pańskie kołacze, bo po kaszy głowa się nie mąci, Po kołaczach człek płacze”.

Kaszę gryczaną zwano „tatarczaną”, bo jej jedzenia i przyrządzania nauczyli nas Mongołowie. Podobnie jak pierogów, dziś sztandarowego dania kuchni staropolskiej. Na dawnych polskich Kresach, nostalgicznie wspominanych przez narodowo katolickich patriotów, kaszę gryczaną zwano hreczką. Uprawiali i zajadali się nią „hreczkosieje”. Tak złośliwie zwano tamtejszą ubogą szlachtę. Nie stać jej było na niemieckie schaboszczaki. Zamiast nich były hreczaniki, czyli kotlety z kaszy gryczanej i twarogu i pierogi też hreczką nadziewane. Pomimo takiego jadłospisu polskości nie stracili. W polskiej mitologii są wzorcami urody i zdrowia.

Dzisiejsi narodowi patrioci nie chcą pamiętać, że ich ojciec ideowy Roman Dmowski był zdeklarowanym wegetarianinem. Regularnie odwiedzał kultowe na przełomie XIX i XX wieku sanatorium wegetariańskie dr Apolinarego Tarnawskiego w Kosowie Huculskim. Promował wegetarianizm jako higieniczny styl życia sprzyjający siłom witalnym narodu polskiego. Potem traktował dietę bezmięsną jako kurację oczyszczania ludzkiego organizmu. Okresową prozdrowotną dietę. Podobne poglądy prezentowali inni liderzy przedwojennej endecji.

Kult, czasem wręcz religijny, mięsa pojawił się w Polsce Ludowej i pierwszej dekadzie III Rzeczpospolitej. Dla inteligencji i drobnomieszczaństwa pochodzenia chłopskiego i robotniczego potrawy mięsne były symbolem awansu społecznego. Zmitologizowanego jedzenia „po pańsku”, „tak ja we dworach przed wojną jadano”. Wszyscy chcieli żreć tak bogato, jak wyglądały pańskie kosze z wielkanocnymi święconkami, zapamiętane przez ich babcie i dziadków. Pochodzących zwykle z dworusów, małorolnych, komorników i gospodarzy.

Zwłaszcza, że mieniąca się wtedy „ludową” władza, stale obiecywała to masom pracującym miast i wsi. Kupując tak legitymizację swych rządów.

W III RP zaroiło się od restauracji i darmowych bankietów oferujących „chłopskie jadło”. Kanonadę szynek, kiełbas, golonek, salcesonów i smalcu. Jadła tak samo „chłopskiego”, jak „japońskim” jest polskie danie, „śledziem po japońsku” zwane.

Zapewne prawicowi narodowo-katoliccy politycy wiedzą, że cała ta obrona schabowego, to kolejna ściema dla ich wyborczego „ciemnego ludu”. Skoro komuna, migranci, LGBTI, Ukraińcy przejedli się już, to może teraz kupi lud strach przed wrażą kaszą. Deklarację, że prawica nie da sobie w kaszę dmuchać.

Ponieważ jestem ekumienicznie nastawiony, to proponuję karmić polskie dzieci codziennie kaszanką. A na deser dać pieczoną, polską świnię kaszą tatarską nadziewaną. Z polskim jabłkiem w ryju. Nawet nie kwiknie wtedy.

Najnowsze

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Współczesna narracja o sukcesie często ignoruje znaczony wpływ pochodzenia społecznego i warunków życiowych na osiągnięcia jednostki. Wiele osób, pomimo ciężkiej pracy, nie osiąga tego samego poziomu sukcesu co ci z uprzywilejowanych rodzin. Dane pokazują, że kraj, w którym się urodzono, majątek rodzinny oraz edukacja rodziców mają ogromne znaczenie. Bogata historia osobistych sukcesów, jak Schwarzenegger, ukrywa systemiczną nierówność. Równość szans wymaga poprawy jakości edukacji, dostępu do mieszkań i usług zdrowotnych, co jest kluczowe dla sprawiedliwości społecznej.

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Nowy blok gospodarczy: Kanada, UE, Australia i Nowa Zelandia

Stowarzyszone członkostwo Kanady w Unii Europejskiej to więcej niż tylko temat do dyskusji; to potencjalny krok ku zbudowaniu nowego bloku gospodarczego państw, które pragną współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, lecz nie chcą być ich zakładnikami. Przewodnicząca Komisji Europejskiej i premier Kanady już o tym mówią, a Australia i Nowa Zelandia mogą być następne. Chociaż nie ma jeszcze formalnej definicji tego statusu, zmienia się sposób postrzegania integracji – od geograficznej ku kooperacji opartej na wspólnych interesach. Czy to początek nowej ery dla Europy i jej potencjalnych sojuszników?

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Lewica Dowozi – 1000 dni za nami, 1000 dni przed nami

Na konwencji Lewicy, Włodzimierz Czarzasty zadeklarował zdecydowane stanowisko: „ani kroku wstecz przed prawicą”. Politycy Lewicy, w tym Magdalena Biejat i Katarzyna Kotula, podkreślili zagrożenia dla praw kobiet, świeckiego państwa i praw mniejszości, ostrzegając przed wzrastającym wpływem radykalnej prawicy, którą Kotula nazwała „faszyzmem”. Czarzasty zwrócił uwagę na konieczność obrony wartości lewicowych, apelując o opór wobec ustępstw. Lewica wskazuje na konkretne konsekwencje polityki prawicy, w tym ograniczenia dotyczące aborcji czy edukacji, oraz podkreśla znaczenie swojej obecności w rządzie dla obrony praw społecznych.

Jak skutecznie uczyć zdrowia psychicznego w szkołach?

Jak skutecznie uczyć zdrowia psychicznego w szkołach?

Edukacja zdrowotna ma na celu przygotowanie młodych ludzi do radzenia sobie z różnorodnymi wyzwaniami, zarówno fizycznymi, jak i emocjonalnymi. Uczy, jak rozpoznawać kryzysy, respektować granice oraz właściwie korzystać z internetu. W przeciwieństwie do wcześniejszego WDŻ, koncentruje się na zdrowiu i bezpieczeństwie ucznia, a nie na modelach życia rodzinnego. Ważne jest, by uczniowie nabyli kompetencje do wyrażania swoich potrzeb i granic. Edukacja ta powinna kłaść nacisk na praktyczne umiejętności, które są kluczowe w dorosłym życiu.

Sprawdź również

Koszyk spożywczy tanieje.

Koszyk spożywczy tanieje.

Czy naprawdę odczuwamy to przy kasie? Najnowsze dane przynoszą wiadomość, na którą konsumenci czekali od dawna: część cen żywności zaczęła spadać. Problem w tym, że „tańszy koszyk” nie oznacza automatycznie tańszego życia. Rachunek z supermarketu to tylko jedna...

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Polska polityka: Nowe skandale w PiS

Cyrk Prezesa „Jestem cały czas na szóstym piętrze, przy drzwiach prowadzących do gabinetu rektora. Tutaj znajduje się ta słynna już kanapa, przez którą pan Cudak próbował przejść. Czuwam, żeby nie doszło do siłowego wejścia”, tak Maria Kurowska, poseł PiS,...

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

Budżet UE dla Polski: 123,3 mld euro w latach 2028–2034

123,3 mld euro, czyli około pół biliona złotych – tyle według obecnej propozycji Komisji Europejskiej ma przypaść Polsce z nowego budżetu UE na lata 2028–2034. To największa krajowa koperta w całej Unii. Problem w tym, że sama wielka liczba niewiele mówi o tym, czy...

Tusk kontra Nawrocki: Konflikt o Ceny Paliwa

Tusk kontra Nawrocki: Konflikt o Ceny Paliwa

Tusk kontra Nawrocki. Spór o ceny paliw nie jest już wyłącznie sporem gospodarczym. Coraz wyraźniej staje się częścią większego konfliktu między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. Nawrocki od początku swojej prezydentury intensywnie korzysta z...

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

Bogactwo a wysiłek: mit czy rzeczywistość?

„Pracuj więcej, ucz się, nie narzekaj, a osiągniesz sukces” — to jedno z najwygodniejszych haseł współczesnej gospodarki. Wygodnych przede wszystkim dla tych, którzy już są na górze. Bo dane pokazują coś znacznie mniej romantycznego: wysiłek ma znaczenie, ale punkt...