Cóż szkodzi obiecać?

8 wrz 2025

Ta oczywista prawda wypowiedziana publicznie przez pana posła Przemysława Witka zrobiła medialną karierę. Jak kiedyś „Rząd się sam wyżywi” wypowiedziana ustami Jerzego Urbana, ówczesnego rzecznika rządu.

Bo obaj odważyli się powiedzieć rozpolitykowanym Polakom prawdy oczywiste, ale nieprzyjmowane przez nich do wiadomości. Wypierane ze świadomości zbiorowej polskich Polaków.

Obaj też ponieśli medialne kary za mówienie Polakom prawdy.
Bo co za dużo prawdy to niezdrowo.

Pan prezydent Karol Nawrocki obiecał polskim Polakom, że zmieni im Konstytucję RP. Wzmocni konstytucyjnie władzę w państwie polskim.

Oczywiście wzmocnioną będzie władza prezydencka, bo pan prezydent Nawrocki obiecuje zamienić obecny system polityczny, oparty na współpracy i równoważeniu władzy premiera i prezydenta, na jednoznaczny model prezydencki.

Czyli chce oddać całą władzę prezydentowi RP i jego kancelistom, a osłabić tym władzę premiera RP, Sejmu RP i partii politycznych.

Pan prezydent obiecuje to z poważną miną, jakby czynił to na serio.
A przecież nawet on powinien już wiedzieć, że prezydent RP sam sobie polskiej konstytucji nie zmieni. Nawet gdyby wcześniej zrobił dwieście pompek po marynarsku, nawet po zażyciu trzech snusów.

Do zmiany, a w tym przypadku do wprowadzenia nowej Konstytucji RP, trzeba mieć poparcie 2/3 głosów Sejmu RP i bezwzględną większość głosów w Senacie RP.

Pan prezydent Nawrocki, kreujący się na pomazańca boga z polskimi genami i wyborców takież geny posiadające, wymaganej większości parlamentarnej nie ma. I mieć nie będzie.

Bo liderzy dwóch największych partii politycznych w Sejmie RP i w Senacie RP systemu prezydenckiego w Polsce nie zechcą.

Gdyby rzeczywiście dochodziło do zmiany obecnej Konstytucji RP, to premier Donald Tusk i prezes Jarosław Kaczyński zgodnie zagłosowaliby za wzmocnieniem władzy, ale premiera RP. Za wprowadzeniem w Polsce systemu kanclerskiego.

Czyli ograniczeniem władzy prezydenta do ról reprezentacyjnych.
A także za wzmocnieniem władzy polskiego parlamentu.

Bo obaj są liderami wielkich partii politycznych. Obaj mogą wskazywać kandydata na premiera, jeśli wygrają wybory, obaj mogą premierów zmieniać kiedy zechcą.

A prezydenta wybranego przez większość głosujących przez pięć lat odwołać nie mogą. Nawet gdyby wkurzył ich na maksa.

Również parlamentarzyści polscy, nawet ci z polskimi genami, nie zamienią systemu parlamentarno-gabinetowego, czyli władzy parlamentu i premiera, na system dominującej władzy prezydenckiej. Bo tylko głupiec pozbawiłby się władzy. Dającej sławę, pieniądze i moc afrodyzjaka.

Oczywiście kupujący prezydenckie obietnice zmiany Konstytucji RP mogą przypomnieć, że żaden polityk nie jest wieczny. Nawet prezes Kaczyński.

Mogą oni czekać, modlić się nawet w tej intencji, aż pan prezes z polityki odejdzie. A na jego miejsce zstąpi polski Karol.

Stanie na czele nowej, zjednoczonej narodowej, katolickiej i czysto polskiej prawicy. Wygra ona zdecydowanie wybory parlamentarne, zyska potrzebną do zmiany konstytucji większość.

Ale taka wygrana również nie gwarantuje konstytucyjnego wprowadzenia systemu prezydenckiego, bo taka nadal wymaga od większości parlamentarnej, zwłaszcza od innych jej liderów, jak Sławomir Mentzen czy Krzysztof Bosak, aktów samokastracji politycznej. Jedynie dlatego, że ich polityczny kolega poprosi ich o to.

Pan prezydent Nawrocki obiecał wszystkim Polakom, zwłaszcza tym z polskimi genami, że nie pozwoli wrażemu premierowi Tuskowi na wprowadzenie nowych podatków. Każdą taką próbę dzielnie zawetuje.

Nawet próbę opodatkowania niepolskich gigantów internetowych traktujących nasze państwo jak swoją gospodarczą kolonię.

Jednocześnie pan prezydent i jego kanceliści przygotowują listę obietnic złożonych przez ugrupowania obecnej koalicji rządzącej i ich kandydatów na prezydentów podczas ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich.

Przede wszystkim chodzi o gigantyczne, częściowo niepotrzebne, zbrojenia. O reaktywacje dumnie brzmiących, ale trwale deficytowych wielkich budów kaczyzmu, jak lotnisko CPK, ponowne przestawienie polskiej energetyki na węgiel kamienny.

Pan prezydent obiecać może, bo kupujący jego obietnice postrzegają świat jak dzieci. Wierzą, że można mieć ciasto i je ciągle zjadać. Można nie płacić podatków i oczekiwać większych wydatków z budżetu państwa.

Albo, jak proponuje pan prezydent, wyemitować jeszcze więcej obligacji skoro są na nie chętni. Zadłużać państwo polskie na przyszłe lata.

Jedynym realnym wkładem prezydenta Karola w budżet naszego wspólnego państwa mogą być „oszczędności” z tytułu zabrania świadczenia 800+ ukraińskim dzieciom. Nieduże. Bo dotyczą tylko tych dzieci, których rodzice pracują nielegalnie w Polsce. Choć wszyscy oni płacą podatki VAT.

Bo ponad siedemdziesiąt procent przebywających w Polsce Ukraińców wszystkie podatki płaci, co warto pamiętać.

Warto też pamiętać, że pan prezydent, jego kanceliści, podobnie jak ministrowie i parlamentarzyści wszystkich politycznych maści, są utrzymankami wszystkich płacących podatki w Polsce.

Nie tylko Polaków z polskimi katolickimi genami, także Polaków z genami polskimi i europejskimi, także Ukraińców, Wietnamczyków, Niemców, Hindusów, Rosjan, Gruzinów, Turków, Kazachów, Uzbeków, Francuzów też.

Czemu pan prezydent i jego drużyna biorą kasę od wszystkich swych sponsorów, a dobrze robią tylko niektórym?

PS. Więcej w Fakty Po Mitach

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...