Gattamelata

19 cze 2022

Jeśli prędko nie ogarniemy się, zamiast bić czołem w ścianę, to za kilka lat, co i rusz będziemy wpadać na spiżowe pomniki Jarosława Kaczyńskiego.
I to, jakie pomniki! Konne!

Żal by mi było posadzić Jarosława na klaczce. Żal klaczki. Od razu myślę o Kasztance, do której śmierci przyczyniło się pęknięcie dwóch ostatnich kręgów grzbietowych, po tym jak bez odpowiedniej opieki przewieziono ją koleją z warszawskiej defilady do mazurskich koszar. Klacz nie wyszła już o własnych siłach z wagonu. Nim nazwano ją swojsko Kasztanką, nosiła imię Fantazja.

Wsadźmy Prezesa na ogiera. Nie ograniczajmy się. Niech się zawstydzi Gattamelata, którego Donatello posadził na pysznym koniu, przed bazyliką św. Antoniego w Padwie. Żeby Prezesowi nóżki się krępująco nie majtały, sportretujmy go w cwale. Z uniesionymi pośladkami. Będzie to „słodsza kotka” od włoskiego oryginału. 

I ja już wiem gdzie umieścimy wiązkę rózg liktorskich. Etruskie fascis umieścimy Prezesowi w dupie.

Swego czasu hiszpański kolega i historyk, życzył mi owocnej walki z faszystami właśnie. Pomyślałam sobie, że może trochę przesadza… 

Wychował się w robotniczej dzielnicy Madrytu. Ze starszymi braćmi napieprzał się z bojówkami panującego Francisco Franco. Były podwożone ciężarówkami, aby zdobyć sobie kastetem faszystowski mir w dzielnicach uchodzących za socjalistyczne. 

Dziś wiem, że się myliłam. Kastety i race są w Polsce od święta, ale ręce w czarnych rękawiczkach mamy, na co dzień. I jasno to trzeba powiedzieć, bo będzie jeszcze bardziej przejebane niż jest, choć trudno w to uwierzyć. Ani polityka „wewnętrzna” reprezentowana przez Kamińskiego z Błaszczakiem, ani przedłużająca się wojna na Ukrainie, nie wróżą nam dobrze.

Nie potrzebujemy etruskiego haruspika czytającego z wnętrzności, żeby po stanie własnej wątroby poznać, w jakich kłopotach siedzimy.

Przypominam, że portretów konnych nie usuniemy, bo prezydent Duda w kwietniu podpisał ustawę o ochronie dziedzictwa narodowego związanego z nazwami obiektów przestrzeni publicznej oraz pomnikami. Ustawy nie powstydziłby się Generał Franco, choć ona zgrabnie w treści od faszyzmu się odżegnuje, a nawet umieszcza info o możliwych zmianach, jeśli dojdzie do ujawnienia „nieznanych wcześniej faktów podających w wątpliwość zasługi osoby lub podmiotu (…) – w tym (kroków) związanych z propagowaniem komunizmu, nazizmu, faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego, technik i praktyk działania właściwych takiemu ustrojowi, stosowaniem tychże metod i praktyk działania właściwych ustrojowi totalitarnemu lub polegających na szpiegostwie na rzecz obcego państwa czy udziale w spisku przeciwko suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego”. Na pewno pierwszy do ujawniania zgłosi się profesor Roszkowski ze swoim podręcznikiem!

Polski faszyzm zżera nasze demokratyczne wartości: równość, wolność słowa i prawo do samostanowienia. Kobiety nie widzi w innej roli niż matki. Z dzieciaków robi konserwę wojskową upchaną w puszce paralizatorem. Wpędza społeczeństwo w długi („Armaty zamiast masła!”). Plus rzecz jasna heartland’y, heimaty, mityczna przeszłość oraz „słodkie kotki” reżimu. Możemy sobie dworować z wypiętej dupy Jarka „Gatty” Jakimowicza, ale to dworowanie jest wpisane w cenę naszej zguby, bo to nie o dupę chodzi, ale o nasze głowy. 

Do tego dodajmy antyintelektualizm i kult kłamstwa. 

„Poprzez ostre ataki na tych, którzy chcą pokazać prawdę w jej całej złożoności, organizacje prawicowe podważają potrzebę poszukiwania prawdy. To jest właśnie esencja antyintelektualizmu: atak na prawdę” – diagnozuje Jason Stanley, filozof z Uniwersytetu Yale. 

Za chwilę ruszy Akademia Prawa i Sprawiedliwości, która ma się stać zapleczem intelektualnym partii. „Zaplecze intelektualne (tej) partii”, samo w sobie brzmi jak oksymoron, ale ów oksymoron nabierać będzie ciała dwa razy w miesiącu na Nowogrodzkiej. W liście, którą Gattamelata Kaczyński skierował do posłów napisał, że jest to „przedsięwzięcie formacyjno-edukacyjne”. Wśród tematów: „problematyka reguł niezbędnych do osiągania naszych celów”.

„Dawne życie poszło w dal/Dziś na zimę ciepły szal/Tylko koni, tylko koni, tylko koni żal.” – To ze szlagieru Rodowicz.

Pytanie czy ostatecznie będą to konie spiżowe czy jakieś inne?

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...