Małe trzęsienie ziemi

28 paź 2023

Po historycznych wyborach zrobiło się chłodniej, ale słońce nadal pomagało utrzymywać atmosferę wykonania „dobrej roboty”. Niektórzy członkowie Rady Sklerotyków ubrali więc niemal zimowe ciuchy i nawiedzili moją przyzbę, przynosząc nawet spory zapas puszek naszego ulubionego czeskiego piwa. Nie oczekiwali zwołania formalnego zebrania, ale chcieli podzielić się poglądami na temat nowej sytuacji politycznej i przewidywaniami jej rozwoju.

Refleksje personalne

Jak się zajrzy do historii, to każda zmiana władzy przypomina trzęsienie ziemi. Tak się dzieje w każdym państwie i w każdym typie ludzkich ugrupowań, w małych i wielkich przedsiębiorstwach, biurach wszelakich urzędów A nawet w jednostkach wojska i innych „służb mundurowych”. Wszyscy nowi szefowie i nowe zarządy dostosowują podległy „aparat” do swoich upodobań i doświadczeń, a często także do Potrzeb wynikających z dawnych związków i zależności personalnych.

Problemem nie jest więc występowanie tego zjawiska, którego nikomu nie udaje się uniknąć, tylko jego skala i sposoby rozwiązywania. W sytuacji, jaka powstała w Polsce po ostatnich wyborach i radykalnej zmianie trzymającej władzę partii politycznej i rządu, personalne trzęsienie ziemi może być dosyć głębokie i wieloszczeblowe.

Wielu moim znajomym a nawet przyjaciołom z Rady Sklerotyków nasuwa Się pytanie – dlaczego spodziewane zmiany personalne w tracącym władzę PISie budzą w tym środowisku wyraźnie większy niż przy poprzednich zmianach niepokój, czasem graniczący z nieukrywanym strachem przed utratą pozycji i więcej niż godziwych dochodów.

Obserwując „z boku” i bez osobistego zaangażowania 8 lat manewrów personalnych PISu trudno było nie zauważyć, że popełnia on szkolne błędy polityce personalnej. Opozycja i niezależne media zwracały na to uwagę, ale odnosiło się wrażenie, że czekają na samoczynny wybuch tego granatu właśnie po wyborach.

Strefy zagrożenia

Nie chcę nadmiernie generalizować tego problemu. W PiSie, (czyli w samej partii) i jej przystawkach, jest sporo ludzi zdolnych i odpowiednio do zajmowanych stanowisk wykształconych. Oni bez trudu znajdą pracę w firmach odpornych na zawirowania polityczne. Strach przed obecnym trzęsieniem ziemi jest uzasadniony w kilku grupach działaczy, które można dość wyraźnie określić.

Pierwsza – to osoby zajmujące wysokie bardzo wysokie stanowiska bez ukierunkowanego wykształcenia, rozumianego w tych przypadkach jako wykształcenie wyższe. PiS bezsensownie sięgał tu do krótkotrwałego, wojennego wzorca: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera”. Politycy wmanewrowani politycznie i finansowo w takie sytuacje, mają oczywiście jakieś wyuczone zawody, ale wracać do nich nie wypada, psychicznie nie jest możliwe do zniesienia, i oznacza finansową ruinę.

Druga grupa będzie zapewne obejmować działaczy politycznych i pracowników mediów, którzy uwierzyli w niemal wieczną trwałość rządów PiSu i chcieli poprawiać swój image w środowisku, u prezesa wszystkich prezesów i na rynku medialnym. Ich ataki na opozycję przekraczały nie tylko granice dobrego smaku, ale pełne były kłamstw, które miały eliminować „wrogów” z życia publicznego.

Trzecia grupa może onejmować mniej liczną grupę działaczy partyjnych i osób zajmujących kierownicze stanowiska w spółkach skarbu państwa, które uległy wpływom wodzów i szczerze uwierzyły w ich nieomylność i bardziej dla Polski korzystną perspektywę autokratycznego ustroju. Tej grupie można tylko współczuć, życzyć im zmiany poglądów i powodzenia w szukaniu pracy w nowej opozycji albo w miejscach dalekich od polityki.

No i czwarta – ostatnia w tej wyliczance – grupa osób, które de facto nie mają własnych poglądów politycznych. Świecą światłem odbitym od określonych działaczy, którzy zapewniają uzyskiwanie możliwie najwyższych dochodów. Gotowi są zawsze na zmianę upodobań, przynależności partyjnej i kierunków „ataku”- jeśli tylko ktoś inny da więcej.

Moje obserwacje pozwalają mi na nieśmiałe twierdzenie, że właściwie każda partia polityczna i nie tylko u nas, ma taki wianuszek wielbicieli o niemal wyłącznie materialnych lub (względnie i) prestiżowych zainteresowaniach.

Czas łowienia

Czytelnik może zapytać, po co właściwie wykoncypowałem tą wyliczankę personalnych „ofiar” zmiany władzy. Nie mam przecież żadnych możliwości wspomagania ich nowymi miejscami pracy a tym bardziej stanowiskami. I nie miałem takich planów. Sądzę jednak, że nowa władza może to wykorzystać jako rodzaj pomocy metodycznej w koniecznej (jak przypuszczam) ocenie skali i struktury obecnego trzęsienia ziemi. Wprawdzie panujący od 8 lat PIS stara się podstawiać ważniejszym działaczom nowe stołki niezwiązane bezpośrednio ze sprawowaniem władzy, ale wydaje się, że popyt na tą usługę jest znacznie większy, niż jego możliwości.

Moim zdaniem – jak zwykle nie do końca uczesanym – nowa władza prowadzona głównie przez wypełnionego nie tylko charyzmą i pracowitością, ale i wyjątkowo bogatym doświadczeniem Donalda Tuska, powinna w okresie interregnum starannie obserwować przebieg i efekty tego personalnego trzęsienia ziemi. Może być bowiem sporo przypadków, w których „poszkodowanych” można zaliczyć do tych grup, z których warto ich ”wyciągnąć” lub utrzymać na stanowiskach. Ludzi odpowiednio wykształconych, sprawnych, nie splamionych żadnymi aferami i traktujących politykę tylko jako otoczkę lojalności urzędniczej.

Najnowsze

Czy AI może cierpieć? Debata o prawach maszyn

Czy AI może cierpieć? Debata o prawach maszyn

Korporacje już nie tylko boją się, że AI odbierze ludziom pracę, ale zaczynają ją chronić przed ludzkim okrucieństwem. Czy w wyścigu o prawa maszyn zapominamy o prawach ludzi? Firmy, takie jak Anthropic, wprowadzają zasady ograniczające dręczenie chatbotów. Ale jak można rozmawiać o prawach AI, gdy miliony pracowników walczą o godne życie? Jedno jest pewne – powinno się skupić na człowieku, jego rzeczywistych potrzebach i wyzwaniach związanych z automatyzacją. Przyszłość technologii nie może być budowana tylko na interesach korporacji, bo kto będzie bronić ludzi przed niekontrolowanymi decyzjami algorytmów?

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety walczyły o antykoncepcję, dziś ich prawa są ograniczane. Historia przywołuje męczennice, które wyruszyły w bój o równość, a teraz w Polsce emancypacja wciąż jest w martwym punkcie. Czas obudzić ducha przeszłości i zagwarantować kobietom pełnię praw, nie tylko w teorii, ale i praktyce.

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do szefowej PE Roberty Metsoli piąty wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi w związku z jego wypowiedziami, miał on zaprzeczać zbrodniom ludobójstwa oraz mordowaniu ludzi w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady KL Auschwitz-Birkenau.

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Norwegia wstrząsa fundamentami europejskiego przemysłu obronnego, rozważając inwestycje swojego państwowego funduszu majątkowego w koncerny zbrojeniowe, w tym produkujące broń jądrową. Kiedyś ostrożna, dziś zdeterminowana w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin, Norwegia planuje zniesienie restrykcji i otworzenie się na gigantów takich jak Lockheed Martin czy Boeing. Decyzja kusi ogromnym kapitałem, ale budzi także kontrowersje, z obawami o etykę inwestycyjną. To nie tylko zmiana w polityce, to przejaw nowej geopolitycznej rzeczywistości, gdzie bezpieczeństwo przeważa nad dawnymi zasadami.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...