Niezapomniani Melomani

27 paź 2023

Do kin studyjnych trafił film o legendarnym zespole jazzowym Melomani. Historia tej grupy zaczyna się w roku 1947, od paczki z płytami jazzowymi, która ze Stanów Zjednoczonych, przez Szwajcarię, dotarła do łódzkiego oddziału YMCA (Związek Męskiej Młodzieży Chrześcijańskiej), gdzie zainteresowało się nią kilku muzykujących tam młodych ludzi. Gdyby paczka trafiła gdzie indziej, być może nigdy nie usłyszelibyśmy Melomanów. 

Początki nie były łatwe. Już wkrótce jazz w Polsce musiał zejść do katakumb, w 1949 YMCA został rozwiązany, a zespół, grający muzykę, niemile wtedy widzianą, stracił siedzibę i wkrótce zawiesił działalność. Jednak nie na długo. W 1951 r. nastąpiła reaktywacja – na razie „katakumbowa” – Melomanów. W zespole znalazły się późniejsze wybitne osobowości polskiej sceny jazzowej  – Krzysztof Komeda, Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, Andrzej „Idon” Wojciechowski, Andrzej Trzaskowski, Witold „Dentox” Sobociński, Witold Kujawski, Roman Dyląg, Andrzej Kurylewicz, Zbigniew Namysłowski, Antoni Studziński, Jerzy Tatarak, Carmen Moreno. 

Film, noszący tytuł „Na zawsze Melomani” opowiada historię tego kultowego zespołu przez pryzmat czasów, doświadczeń i nieskrępowanej wolności twórczej czołowych postaci ówczesnego polskiego jazzu. Poznajemy losy grupy od czasów jazzu katakumbowego, przez wielki powrót tej muzyki i uniesienia pierwszej edycji Jazz Jamboree, po końcówkę lat pięćdziesiątych, gdy rozeszły się drogi artystyczne członków zespołu. Oglądamy fragmenty archiwalnych filmów pokazujących koncerty Melomanów, słuchamy wspomnień i energetycznej muzyki. Szczególną uwagę warto zwrócić na rozmowy – niejednokrotnie  ostatnie – z muzykami, których już nie ma wśród nas. To interesujący zapis dziejów polskiego jazzu, a także i polskiego życia kulturalnego tamtych lat. Reżyserem filmu jest Rafał Mierzejewski, scenarzystą i producentem Igor Mertyn, a autorem zdjęć Edgar Griszczuk.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...