Nie ufać „wybawcom”

15 kwi 2024

Weszli do eleganckiego biura w centrum miasta. Szyld głosił, że to Kancelaria Prawna. Na ścianach piękne reprodukcje, jakieś dyplomy. Przyjął ich sam szef, którego pracownicy i inni klienci tytułowali mecenasem. Od tej chwili ich kłopoty miały się skończyć. Pan Jarosław (mecenas) bierze wszystkie pożyczki na siebie, negocjuje umorzenie odsetek, dogodniejsze raty, itp. Oni mają mu przekazać wszystkie umowy i pełnomocnictwo i niczym się nie martwić. Mają też nie płacić żadnych rat.

W tym momencie każdemu kto słucha tej opowieści zapala się lamka. Jak można było być tak naiwnym? Ale oni bardzo chcieli uwierzyć, ze kłopoty się skończą, bo bardzo ciężko zachorowała im ukochana córeczka. Stąd ciągłe pożyczki i kłopoty finansowe. Bardzo chcieli uwierzyć, że teraz będą się mogli skupić na ratowaniu dziecka.

Te długi nie były jakieś ogromne. Ot kilka pożyczek po kilka, góra 10 000 zł. W sumie nie więcej niż 50 000 zł. Żona z tego wszystkiego rozchorowała się, jak mówi, na nerwy i jedynym żywicielem rodziny pozostał ojciec, który zarabiał niewiele ponad minimalną w pobliskim tartaku. To niewiele (300 zł) zabiera komornik. Żeby szybko pomóc dziecku kiedy choroba się pogarsza musieli korzystać z prywatnych lekarzy.

Wkrótce dowiedzieli się, że rzekomy mecenas był oszustem. Że należą do większej grupy poszkodowanych przez niego rodzin i że on sam jest teraz ścigany. Sprawa karna przeciw „mecenasowi Jarkowi” została zawieszona do czasu aż policja go znajdzie. Wieść gminna jednak niesie, że jest wiele osób, również policjantów, którzy woleliby, żeby się zbieg nie znalazł i nie zaczął zeznawać, bo wyłudzonymi pieniędzmi „dzielił się” ze stróżami prawa.
W rezultacie nie spłacania pożyczek banki sprzedały długi firmom, które trudne długi skupują za 5-10% nominalnej wartości. Zwykle takie firmy mają w nazwie „niestandaryzowany, sekurytyzowany, fundusz zamknięty”. Z naszych wyliczeń wynika, że firmy te nie ściągają tego co z długu zostało do spłacenia, lecz całą wartość udzielonej przez bank pożyczki. Tak jak gdyby klienci wcześniej nie płacili po kilka lat rat.

Nawiązaliśmy z tymi funduszami kontakt i zamierzamy zweryfikować rozliczenia i podjąć próbę dogadania się co do trybu spłaty zobowiązań. Chodzi głównie o to, aby nie dopuścić do licytacji domu, ich jedynego dachu nad głową.
Korzystając z danych osobowych i udzielonych pełnomocnictw oszust zaciągał nowe kredyty. Na szczęście w wyniku działań prokuratury nikt ich spłaty nie dochodzi na ofiarach rzekomego mecenasa.

Najnowsze

Sprawdź również

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne i chińskie nowości AI. Czyli „sztucznej inteligencji”, po angielsku zwanej „Artificial Intelligence”. Zaś Chińczycy często na AI mówią „Shēndù...

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Pokaż twarz robocie!

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...