O „Sztuce pod dyktaturą”

26 maj 2019

„Kronos” (nr 4/2018)

Na początek tej lektury rekomenduję oczywiście edytorial redaktora naczelnego Piotra Nowaka, który przybliża problematykę tego numeru, poświęconego sytuacji sztuki pod trzema dyktaturami: faszystowskiej w Italii, hitlerowskiej oraz stalinowskiej. Nie ma jednak w edytorialu wzmianki o rodzynku ostatniego zeszłorocznego filozoficznego kwartalnika „Kronos” (nr 4/2018), poświęconego „Sztuce pod dyktaturą”. Jest nim, nieco paradoksalnie, tekst nie o profilu uniwersyteckim, lecz publicystyczny, dziennikarski, o stylistycznych rysach obszernego felietonu – „Sztuka pod dyktaturą” Jerzego Waldorffa.
To obszerna, entuzjastyczna relacja dziennikarza i publicysty (1910-1999) z pobytu w 1939 roku w Italii Mussoliniego, której kluczową konkluzją była entuzjastyczna ocena pozycji kultury i twórców w kraju faszystowskim. Nawiasem mówiąc, było pewnym paradoksem, że sławny kiedyś krytyk i felietonista muzyczny, swoisty prekursor celebrytyzmu w PRL, czyli w ustroju i czasach, które naturalną glebą dla celebrytyzmu nie były, pisał po latach akurat w lewico-liberalnym tygodniku „Polityka. Paradoksem, bo przecież w II RP Waldorf sympatyzował z nacjonalistyczną prawicą („Prosto z mostu” redagowane przez Stanisława Piaseckiego), a tekst „Sztuka pod dyktaturą” był (przy wszystkich relatywizmach, nieoczywistościach i odcieniach ocennych tego tekstu) jednak apologią przynajmniej jednego wymiaru praktyki rządzących faszystów, w tym personalną apologią Duce. Fakt, że w PRL nikt nigdy nie uderzył w Waldorfa publikacją tego tekstu (choć zdarzały się aluzyjne napomknienia o nim) mówi coś także o ówczesnych standardach. Coś, moim, zdaniem, jednak pochlebnego. Dziś, w epoce radykalnego lustracjonizmu, nie byłoby to możliwe. Sam tekst napisany jest, jako się rzekło, z brawurową, błyskotliwą swadą felietonową, obfitą w akcenty anegdotyczne, u Waldorffa skądinąd, bynajmniej nie zaskakującą.
Tekst poprzedzony jest błyskotliwym wstępem („Waldorff czy Walldorf?”) redaktora naczelnego „Kronosa” Piotra Nowaka i ten jego duet z zagrobowym głosem Waldorfa jest bezspornie złotym gwoździem tego numeru. Choć jego treść skoncentrowana jest na faszyzmie włoskim i niemieckim, to numer otwierają dwa teksty Gustawa Szepieta, rosyjskiego/radzieckiego humanisty, m.in. tłumacza literatury angielskiej (przyswoił językowi rosyjskiemu „Klub Pickwicka” Dickensa) i szekspirologa. To komentarze do „Makbeta” i „Otella”, głębinowe – można by rzec – egzegezy tych dwóch tragedii, a także tekst Tatiany Szczedriny „Gustaw Szpiet i krąg szekspirowski” ukazujący, pars pro toto, sytuację humanistyki w stalinowskim ZSRR.
Blok esejów: Friedricha Gundolfa („Szekspir i duch niemiecki”), Waltera Benjamina („Uwagi o Gundolfie: Goethe”), Wilhelma Hortmanna („Shakespeare w Trzeciej Rzeszy (1933-1945)” – smaczkiem tego tekstu jest wątek dotyczący „nordyzacji” postaci Hamleta, zabiegów zmierzających do nadania mu rysów nordyckiego „zdecydowania i energii” w miejsce zgniłej figury słabości, zwątpienia i relatywizmu), Gotfrieda Benna („Powitanie Marinettiego”), a także Borisa Groysa, który zajął się zarówno sytuacją sztuki w ZSRR („Kształcenie mas: sztuka realizmu socjalistycznego”) i w Niemczech nazistowskich („Ciało herosa. Teoria sztuki Adolfa Hitlera”). Z doświadczeń stalinizmu i nazizmu wyabstrahowane są eseistyczne rozważania Jacka Bartyzela o „Ładzie organicznym, porządku kolejności i monarchii prawowitej w dramatach Williama Shakespeare’a”. One odnoszą się do kwestii silnej władzy – by tak rzec – w stanie czystym.
Numer wieńczy pakiet recenzji, m.in. „Hioba” Josepha Rotha, „Teologii Szekspira” Małgorzaty Grzegorzewskiej ( dla mnie interesującej szczególnie w kontekście jednej z wypowiedzi mojego, nieżyjącego już, rozmówcy, szekspirologa, Andrzeja Żurowskiego, który akcentował nieobecność religii i Kościoła w dramaturgii Szekspira). A po lekturze nie zapomnijmy powrócić, dla zebrania myśli, do edytorialu Piotra Nowaka.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...