Dezubekizacja to niezasłużone represje

List otwarty do Jarosława Zielińskiego, Sekretarza Stanu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Szanowny Panie Ministrze

W czerwcu br. udzielił Pan Minister wywiadu dla PAP, który w dniu 27.06.2019 r. zamieścił Pan także na swojej stronie internetowej, a którego treści powtórzyło następnie szereg polskich pism i publikatorów. W wywiadzie tym zawarł Pan szereg informacji i komentarzy odnośnie do funkcjonowania Ustawy z dnia 16.12.2016 r. zwanej dezubekizacyjną lub represyjną. Jako osoby objęte tą Ustawą chcielibyśmy, aby Pan Minister zapoznał się z kilkoma naszymi uwagami na ten sam temat. Ponieważ wypowiedź Pana Ministra znalazła szeroki oddźwięk społeczny, powyższe nasze uwagi zdecydowaliśmy się zawrzeć w liście otwartym, udostępnionym wszystkim zainteresowanym mediom społecznościowym.

Panie Ministrze

Stwierdził Pan m. in., że weryfikacja, której poddano funkcjonariuszy służb specjalnych PRL w 1990 r. „była tylko teoretyczna, dokonywana w duchu ustaleń okrągłego stołu i Magdalenki” z czego można wnioskować, że dla ekipy obecnie rządzącej Polską nie ma ona znaczenia. Panie Ministrze, należało nam, funkcjonariuszom którzy poddali się tamtej weryfikacji, powiedzieć to wówczas, a nie teraz, po ponad 25 latach funkcjonowania RP. Weryfikacji dokonywały w 1990 r. oficjalne komisje powołane przez w pełni suwerenne Państwo Polskie, a ich decyzje miały walor formalno-prawny i decydowały o życiu wielu ludzi. Komisje przeanalizowały i oceniły wszystkich pracowników merytorycznych pionów operacyjnych PRL-owskich służb specjalnych. W zdecydowanej większości jednostek organizacyjnych pozytywne oceny otrzymało zaledwie od kilku do kilkunastu procent oficerów (głównie z pionu kontrwywiadu), a w wielu nikt nie został dopuszczony do dalszej służby, dokładnie przeciwnie niż to Pan stwierdził w swym wystąpieniu. Okazuje się przy tym, że uczciwie postąpiono jedynie z funkcjonariuszami zweryfikowanymi negatywnie, którzy w związku z tym w większości podjęli po 1990 r. pracę w innych instytucjach. Do tego czasu praktycznie wszyscy oni wypracowali renty i emerytury cywilne, znacznie wyższe niż określone w Ustawie, które Pan Minister nazywa sprawiedliwymi. Warto też zauważyć, że im każdy rok służby przed 1990 r. wylicza się wskaźnikiem 0,7 proc., podczas gdy zweryfikowanym pozytywnie, uznanym za godnych służenia RP, wskaźnik ten omawianą Ustawą został obniżony do zera. Jesteśmy więc karani za to, że zaufaliśmy Państwu Polskiemu, za to że z całym poświęceniem, narażaniem życia i zdrowia służyliśmy mu po 1990 r., nie przypuszczając, że Polska w tak cyniczny sposób wyzyskuje naszą wiedzę, umiejętności, wytężoną pracę i lata życia, postępując dokładnie jak oszust, który czerpie korzyści z fałszywych obietnic i zawiera umowy, których nie zamierza respektować.
Aby uzupełnić ten wątek warto przypomnieć, że na kongresie PiS w Krakowie w 2009 roku mówił Pan: Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić raz jeszcze. Policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej, zawodowi żołnierze Wojska Polskiego muszą mieć gwarancje, że państwo, któremu służą, dotrzymuje zawartych z nimi umów, wypełnia gwarancje i obietnice deklarowane przy wstępowaniu do służby oraz zapewnia stabilne warunki tej trudnej pracy i należne świadczenia emerytalne po jej wypełnieniu. Po tym wystąpieniu tysiące byłych funkcjonariuszy, skrzywdzonych ustawą z 2009 r. przeforsowaną przez PO, oddało swe głosy w wyborach na partię PiS. Ocena moralna takiego postępowania Pana Ministra jest jednoznaczna, aczkolwiek można pogratulować skuteczności politycznej.

Panie Ministrze

Oświadczył Pan w swej wypowiedzi, że Ustawa miała na celu realizację historycznej sprawiedliwości, polegającej na odebranie nienależnych przywilejów tym, którzy służyli totalitarnemu państwu. Proszę więc zauważyć, że w 2009 r. rząd premiera Tuska przeprowadził przez Sejm ustawę, w której wszystkim emerytowanym funkcjonariuszom PRL-owskich służb specjalnych zabrano wcześniej stosowany wskaźnik 2,6 proc. za rok służby temu państwu. Jednak nie zmniejszono go do poziomu 1,3 proc., jaki przysługuje każdemu normalnie pracującemu Polakowi (czyli nie jest przywilejem, a normą), ale do 0,7 proc., który obejmuje ludzi niepracujących, a także m. in. więźniów odbywających kary. A więc już 2009 r. nie tylko odebrano przywileje, ale także represyjnie ustalono wysokość rent i emerytur tej grupy na poziomie przestępców. Teraz okazuje się, że zdaniem Pana Ministra wskaźnik 0,7 to też przywilej i bez skrupułów używa Pan tego fałszywego argumentu wobec mało zorientowanej opinii publicznej. Należy ponadto zauważyć, że wymierzanie jakiejkolwiek sprawiedliwości przez władzę polityczną, która ze swej istoty jest stronnicza, świadczy o braku znajomości najbardziej elementarnych reguł prawa, lub o wyjątkowo niskim poziomie etycznym takiej władzy. Do wymierzania sprawiedliwości w demokratycznym państwie prawa służą wyłącznie niezależne sądy i trybunały, stosujące uczciwe reguły procesowe.

Panie Ministrze

Oświadczył Pan, że w Ustawie chodziło o to, aby byli pracownicy służb PRL nie mieli większych dochodów niż ofiary komunistycznych represji. Proszę więc zauważyć, że jeżeli ktoś czuje się ofiarą komunistycznej represji, to powinien kierować do prokuratury (IPN) lub do sądów oskarżenia przeciwko funkcjonariuszom, którzy go skrzywdzili. O ile wiadomo przez ponad 25 lat oskarżenia takie skierowało na drogę prawną zaledwie kilkunastu represjonowanych działaczy opozycji sprzed 1989 r., a następnie odbyły się procesy sądowe i zapadły stosowne wyroki. Proporcje kilkunastu przypadków wobec kilkudziesięciu tysięcy funkcjonariuszy objętych Ustawą są rażące. Mamy nadzieję, że jeżeli zna Pan Minister inne przypadki komunistycznych represji, to zgodnie z prawem bezzwłocznie powiadomi Pan o nich właściwą prokuraturę. Dla uzupełnienia tego wątku warto dodać, że szereg osób, które poniosły szkody w wyniku działalności opozycyjnej w PRL (głównie w wyniku niesprawiedliwych wyroków sądowych) otrzymało w okresie III RP odszkodowania sięgające od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy zł.

Panie Ministrze

Z dumą poinformował Pan, że dzięki Ustawie radykalnie zmniejszono mundurowe renty rodzinne tysiącom osób z nich korzystających. Proszę więc zwrócić uwagę na następujący fakt. Represjonowanie niewinnych osób wyłącznie za to, że są powiązane rodzinnie z rzekomymi przestępcami, za jakich Ustawa, stosując odpowiedzialność zbiorową, uznała wszystkich kiedykolwiek pracujących w służbach specjalnych PRL, ma w zasadzie tylko jeden odpowiednik we współczesnej historii. Otóż podobnie haniebne rozwiązania prawne zastosowano w okresie stalinizmu w Rosji Sowieckiej, gdy za bycie członkiem rodziny tzw. „wroga ludu” również otrzymywało się wyroki skazujące. Fakt, że Pan Minister szczyci się analogicznym represjonowaniem tysięcy, w tym wypadku już bez jakichkolwiek wątpliwości niewinnych ludzi, nie wymaga dalszych komentarzy.

Panie Ministrze

Wielokrotnie używanym przez Pana argumentem jest przykład, iż jakiejś jednej osobie z ponad 38 tys. objętych Ustawą, odebrano aż 18 tys. zł miesięcznie, co niewątpliwie robi wrażenie na opinii publicznej. Dlaczego Pan Minister nie podał, że jednocześnie kilkunastu tysiącom emerytów i rencistów mundurowych obniżono otrzymywane przez nich, z trudem wystarczające na przeżycie świadczenia niewiele przekraczające 1000 zł netto, do głodowych 880 zł miesięcznie? Czy dlatego, że to mogłoby nie zrobić pożądanego wrażenia na opinii publicznej? Czy tragedia dziesiątków tysięcy niewinnych ludzi ma nadal służyć tylko doraźnym celom propagandowym? Pan Minister stwierdził przy okazji, że Ustawa spotkała się z szerokim poparciem społecznym. Proszę więc wziąć pod uwagę, że w wypadku gdyby zdarzyło się, iż Panu Ministrowi, lub jego kolegom z rządu, w przyszłości również obniżono by świadczenia emerytalne do poziomu minimalnego, to bez wątpienia spotkałoby się to z podobnie wielkim entuzjazmem społeczeństwa polskiego.

Panie Ministrze

Z satysfakcją podał Pan, że budżet państwa dzięki Ustawie „zaoszczędził” około 676 mln. zł rocznie, o 25 proc. więcej niż Pan Minister przewidywał. Można pogratulować skuteczności działań i ponadplanowych efektów finansowych. Mamy jedynie nadzieję, że nasze uwagi do wystąpienia Pana Ministra pozwolą lepiej zrozumieć sposób w jaki zostały osiągnięte tak doskonałe efekty, oraz wyjaśnią, dlaczego Pan Minister jest dumny z Ustawy dekomunizacyjnej. Poruszony temat ma jeszcze szereg innych interesujących aspektów, ale w tym wypadku chcieliśmy się odnieść tylko do konkretnej wypowiedzi Pana Ministra.
Najserdeczniej pozdrawiamy Pana Ministra i życzymy dalszych sukcesów w pracy zawodowej.

7 thoughts on “Dezubekizacja to niezasłużone represje”

  1. Rozmowa z głuchym o muzyce i ślepym o malarstwie – tempus fugit, panta rhey panie „ministrze”. Oczyma wyobraźni widzę Trybunał Stanu.

  2. W tej pseudoustawie napisane jest, że osobom nią dotkniętym za lata od sierpnia 1990 wzwyż, liczone jest tak jak funkcjonariuszom które wstąpiły do służby w sierpniu 1990r., a więc 2,6% za rok służby, ale przecież to kłamstwo… . Już w następnym przypisie napisano, że ich emerytura nie może być wyższa przeciętnej emerytury z ZUS! Po co więc to jawne oszustwo. Większość społeczeństwa w ogóle nie ma o tym pojęcia i myśli, że obniżka dotyczy tylko za okres do sierpnia 1990r. Podłość tej pseudoustawy nie zna granic…

  3. Bardzo trafna wypowiedź. Przekonująca argumentacja. Cóż z tego, skoro adresat nie jest w stanie jej ogarnąć.

  4. Pięknie napisany list otwarty do Pana Ministra MSWiA Zielińskiego tylko czy zdoła zrozumieć jego treść. Jestem jednym z Was Represjonowanym przez rząd PO , a następnie PiS ustawą obniżającą świadczenia emerytalno-rentowe. Służba była moją pasją życiową, poświęcałem pracy wolny czas, miałem satysfakcję ze służby dla państwa i nie oczekiwałem za to dodatkowych gratyfikacji. Po transformacji ustrojowej do służby w UOP zostałem przyjęty po przejściu całej procedury związanej z zatrudnieniem trwającej ok. 6 miesięcy dla osób z cywila. Po kilkunastu latach służby jako oficer operacyjny z uwagi na stan zdrowia zostałem skierowany na emeryturę i państwo polskie wypłacało mi świadczenia emerytalno -rentowe które mi przysługiwały, aż do kolejnych obniżek świadczeń 2009 i 2016. Ja dotrzymałem umowy z państwem polskim , a państwo jej nie dotrzymało. W orzecznictwie międzynarodowym dopuszcza się możliwość obniżenia świadczeń emerytalnych przez państwo, ale nie w taki ohydny i drastyczny sposób poprzedzony w obu wypadkach kłamliwą medialną nagonką na nas emerytowanych funkcjonariuszy zaczynających służbę w PRL. Dziennikarze klakierzy pracujący na rzecz partii rządzącej PiS i politycy PiS wypowiadali się o nas publicznie negatywnie nazywając nas sługusami Moskwy, mordercami, oprawcami, osobami otrzymującymi przywileje emerytalne do 20 tys. złotych. Jako oficer operacyjny na przełomie lat 1989/1991 zajmowałem się rozpracowaniem operacyjnym oficerów KBG i GRU wojsk Armii Radzieckiej stacjonujących w Polsce na rzecz UOP. W 2003 r. znalazłem i opracowałem kandydata do służby w Agencji Wywiadu RP, którzy kilka lat póżniej został powołany prze z Panią Beatę Szydło Premiera RP na stanowisko Szefa Agencji Wywiadu, funkcję ta pełni do dnia dzisiejszego. Panie ministrze Zieliński zostawiam ten drobny szczegół do przeanalizowania i zastanowienia się nad swoimi wypowiedziami, myślę, że nie przerośnie to Pańskiej inteligencji.

  5. Pisać do tych ćwoków? Po co? Oni to mają gdzieś. Trzeba ich po prostu zmienić. Pisanie do tych władz nic nie da, to jest wołanie na puszczy.

  6. Kilkakrotnie przy różnych okazjach kierowałem drogą elektroniczną pytania do kierownictwa pis czemu w trakcie poprzednich rządów w latach 2005 – 2006 tych samych Funkcjonariuszy, których obecnie śmie nazywać oprawcami, wielokrotnie nagradzał premiami pieniężnymi, awansował w stopniu (korpus starszych oficerów) i kierował na wyższe stanowiska w kluczowych jednostkach Policji np. w KGP. Podkreślić należy, iż efektem przyznawanych w trakcie poprzednich rządów pis nagród było m. in. uhonorowanie wielu Funkcjonariuszy – obecnie represjonowanych – wysokimi odznaczeniami państwowymi przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. To nie kto inny jak Pan Prezydent Lech Kaczyński przyznawał za skuteczność, odpowiedzialność, profesjonalizm wysokie odznaczenia państwowe Funkcjonariuszom represjonowanym. Pis nie zamiecie tych faktów pod dywan mimo wstydliwej próby przemilczenia tego. Warto także dodać, iż wśród poprzednio awansowanych przez pis Funkcjonariuszy represjonowanych, wielu z nich wcześniej zostało wyróżnionych przez Kustoszów Pamięci Narodowej – Członków Kapituły Nagrody Kustosz Pamięci Narodowej za odpowiedzialną i pełną poświecenia służbę dla Ojczyzny. Polityka ceni się m. in. za skuteczność i konsekwencję. Wypowiadane obecnie przez pis pełne pogardy i upodlenia obelżywe słowa pod adresem Funkcjonariuszy represjonowanych, którzy oprócz wysokich odznaczeń przyznanych przez Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego posiadają nierzadko metr blizn będących następstwami obrażeń pozostających w związku ze służbą to nie konsekwencja – to antologia pełnej zgnilizny.

  7. Do kogo koledzy represjonowani piszą te słowa ?????!!!!
    Przecież ten ćwok nie rozumie podstaw logiki i rzetelności, to typowy aparatczyk klaszczący swojemu guru nie posiadający szczypty przyzwoitości. Pasuje on do tej pisowskiej ordy powielając zakłamania, kłamstwa, kalumnie i pomówienia. Robią wodę z mózgu zwykłym ludziom obdarzając ich stekiem kłamstw i ich własnymi pieniędzmi, które trzeba będzie zwrócić….Każdy normalnie myślący człowiek widzi tę Polskę ” w ruinie” – Szydło na tle krzaków, Maciarewicz nigdy nie będzie ministrem MON- rozwalił wszystko co mógł w armii, „nam się te podwyżki należały” – a reszta przygłupów to łyka…. Morawiecki „za miskę ryżu” i z reklamą Norisa wciska ciemnotę o „wspaniale rozwijającej się gospodarce”- kto w to uwierzy a najważniejsze – kto to spłaci !!!???

    No i teraz minister konfetti tłumaczy gawiedzi, że ubecy nie mają już 20 tys zł tylko minimum emerytury…..oj Zieliński CIĘZKO ZA TO ODPOWIESZ !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *