4 marca 2024

loader

Kadra Polski siatkarzy według Grbicia

Nikola Grbić po raz pierwszy od objęcia posady trenera reprezentacji Polski ogłosił powołania do szerokiej kadry na rozpoczynające się w maju zmagania w Lidze Narodów. W gronie 29 graczy serbski szkoleniowiec nie znalazł miejsca dla tuzów polskiej siatkówki – Piotra Nowakowskiego (na zdjęciu), Fabiana Drzyzgi i Damiana Wojtaszka.

Największym zaskoczeniem było pominięcie Nowakowskiego. Co prawda słynny „Cichy Pit” ma już 34 lata i nie omijają go kontuzje, a ponadto ma za sobą przeciętny sezon w barwach Projektu Warszawa, lecz mimo to rezygnacja z najbardziej utytułowanego polskiego siatkarza ostatnich lat (11 medali wielkich imprez) odbiło się głośnym echem, chociaż w kadrze Grbicia zabrakło też innych mistrzów świata – libero Damiana Wojtaszka (dotąd numer dwa u boku Pawła Zatorskiego), przyjmującego Artura Szalpuka czy atakującego Dawida Konarskiego. W sumie ze składu, który pod wodzą Vitala Heynena zdobył cztery lata temu w Turynie mistrzostwo globu, nie ma w obecnej kadrze aż siedmiu z czternastu zawodników, wliczając też kapitana drużyny Michała Kubiaka, który kilkanaście dni wcześniej sam zakończył reprezentacyjną karierę. Z liderów kadry Heynena Grbić zostawił Bartosza Kurka, Wilfredo Leona i Pawła Zatorskiego, oraz uczestników igrzysk w Tokio Kamila Semeniuka, Łukasza Kaczmarka i Aleksandra Śliwkę.
Pominięcie w szerokiej kadrze tych trzech zasłużonych siatkarzy wywołało poważne reperkusje. Pierwszy zareagował Piotr Nowakowski, ogłaszając zakończenie reprezentacyjnej kariery. 34-letni siatkarz, m.in. dwukrotny mistrz świata, zrobił to za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w tej pięknej podróży. Cieszę się, że mogłem być częścią tak świetnej rodziny jaką jest Nasza Reprezentacja. W sercu, ta Drużyna, nadal będzie zajmowała specjalne miejsce. Niestety pora się pożegnać. Panowie Siatkarze – dużo razem wygraliśmy, sporo też przegraliśmy – jednak każda chwila spędzona z Wami była czymś wyjątkowym. Mam nadzieję, że na sportowej emeryturze uda nam się do tych chwil wracać jak najczęściej i spędzać razem trochę czasu na Kadrze B. Dziękuję również najlepszym i najwspanialszym kibicom na świecie. Dzięki Wam i dla Was udało się tę przygodę udekorować kilkoma tytułami i medalami. Trzymajcie tak dalej i róbcie tę niesamowitą atmosferę, której inni mogą nam pozazdrościć. Dzięki i do zobaczenia już tylko na ligowych parkietach” – napisał Nowakowski. Niedługo po nim w podobny sposób pożegnał się też Damian Wojtaszek. W obronie pominiętego Fabiana Drzyzgi stanął za to jego ojciec, znakomity przed laty siatkarz Wojciech Drzyzga. „Trener Grbić ma do dyspozycji wszystkich najlepszych polskich siatkarzy, bo nie przypominam sobie, że ktoś odmówił gry w kadrze poza Michałem Kubiakiem, który podziękował. Uzasadnienia takich powołań trzeba szukać u trenera. Co do Fabiana, to uważam, że zaskakująca jest rezygnacja z doświadczonego rozgrywającego. Mój syn nie jest nadętą primadonną, która chodzi i psuje atmosferę. Szanuję kadrowe decyzje selekcjonera, bo ma prawo wybrać takich graczy, jakich zechce, choć oczywiście powód pominięcia Fabiana chciałbym usłyszeć. Grbić nie musi się tłumaczyć, ale mógłby po prostu powiedzieć, dlaczego tak postanowił i ty by zamykało sprawę” – przyznaje Wojciech Drzyzga.
W kadrze Nikoli Grbicia znalazło się 29 zawodników. Na Ligę Narodów selekcjoner będzie ją musiał ograniczyć do 25 graczy. Serbski szkoleniowiec powołał kilku nowicjuszy – Łukasza Kozuba i Jana Firleja na rozegraniu, Mateusza Porębę, Krzysztofa Rejno i Karola Urbanowicza na środku, Piotr Orczyka, Jakuba Szymańskiego, Bartłomieja Lipińskiego i Rafała Szymurę na przyjęciu, Kamila Szymurę na libero, a także Bartłomieja Bołądzia i Karola Butryna na ataku. Niektórzy z nich to młodzi gracze, ale są wśród nich też starsi i doświadczeni siatkarze. „To lista otwarta, co oznacza, że możemy do niej dodawać nazwiska oraz usuwać. Nie jest ostateczna i nieodwracalna. Pozostawia otwarte drzwi zawodnikom, którzy się na niej nie znaleźli, ale mogą wrócić lub dołączyć. To wstępny zarys grupy, która jest interesująca dla mnie i dla mojego sztabu. Ostateczną listę 25 nazwisk podamy na początku maja, gdy upływa termin dla Ligi Narodów, ale to też nie będzie oznaczało, że finalna lista zawodników na mistrzostwa świata jest już ostatecznie zamknięta” – przekonuje Grbić. Nie jest chyba w tych deklaracjach szczery, bo przecież wiadomo, że po zakończeniu sezonu klubowego zawodnicy nie powołani do szerokiej kadry reprezentacji aż do sierpnia będą na dużo niższym poziomie wytrenowania od graczy znajdujących się w kadrze reprezentacji.

Kadra Polski
Rozgrywający: Jan Firlej (Indykpol AZS Olsztyn), Marcin Janusz (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Łukasz Kozub (Trefl Gdańsk), Grzegorz Łomacz (PGE Skra Bełchatów);
Środkowi: Mateusz Bieniek (PGE Skra Bełchatów), Norbert Huber (ZAKSA), Karol Kłos (PGE Skra), Jakub Kochanowski (Asseco Resovia Rzeszów), Mateusz Poręba (Indykpol AZS Olsztyn), Krzysztof Rejno (ZAKSA), Karol Urbanowicz (Trefl Gdańsk);
Atakujący: Bartłomiej Bołądź (Ślepsk Malow Suwałki), Karol Butryn (Indykpol), Łukasz Kaczmarek (ZAKSA), Bartosz Kurek (Wolf Dogs Nagoya, Japonia), Maciej Muzaj (Asseco Resovia);
Przyjmujący: Bartosz Bednorz (Zenit Kazań, Rosja), Tomasz Fornal (Jastrzębski Węgiel), Bartosz Kwolek (Projekt Warszawa), Wilfredo Leon (Sir Safety Perugia, Włochy), Bartłomiej Lipiński (Trefl Gdańsk), Piotr Orczyk (Aluron Zawiercie), Kamil Semeniuk (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Jakub Szymański (GKS Katowice), Rafał Szymura (Jastrzębski Węgiel), Aleksander Śliwka (ZAKSA);
Libero: Jakub Popiwczak (Jastrzębski Węgiel), Kamil Szymura (Cuprum Lubin), Paweł Zatorski (Asseco Resovia Rzeszów).

Sztab reprezentacji:
Nikola Grbić – główny trener;
Paweł Rusek – trener asystent; Adam Swaczyna – trener asystent; Piotr Pietrzak – trener przygotowania motorycznego; Bartosz Wojtal – trener przygotowania motorycznego; Jan Sokal – lekarz prowadzący,Paweł Brandt – fizjoterapeuta; Tomasz Pieczko – fizjoterapeuta; Kamil Nalepka – trener współpracujący/statystyk, Andrzej Wołkowycki – kierownik drużyny.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

W Bayernie igrają z Lewandowskim

Następny

W Rosji wrze po decyzji FIVB