Platini chce wrócić do władzy

Były prezydent UEFA Michel Platini w trakcie czasowej banicji za korupcję siedział cicho, ale jego kara kończy się w 2019 roku i Francuz zamierza odzyskać władzę.

 

Platini miał dużo czasu żeby starannie obmyślić strategię walki o utraconą w 2015 pozycję we władzach europejskiego i światowego futbolu. Właśnie zaczął pierwszy etap operacji, którego celem jest oczyszczenie z korupcyjnych zarzutów. Były prezydent UEFA postawił urzędnikom FIFA zarzut, że zorganizowali przeciwko niemu spisek. „Istnieją na to bardzo mocne dowody. Spisek miał na celu osłabienie pozycji Michaela Platiniego w strukturach światowego futbolu” – przekonuje prawnik Platiniego William Bourdon. I potwierdził, że w imieniu swojego klienta złożył pozwy do sądu przeciwko byłym działaczom FIFA.

Przypomnijmy, że w 2015 roku Michel Platini miał wystartować w wyborach na prezydenta światowej federacji piłkarskiej. Nie mógł jednak tego uczynić, ponieważ wcześniej wybuchł skandal z jego udziałem. Ujawniono, wtedy, że w 2011 roku Francuz otrzymał dwa miliony franków szwajcarskich od Josepha Blattera jako zapłatę za poparcie, zaś Platini bronił się twierdząc, że nie była to żadna łapówką, tylko wynagrodzenie za pracę konsultanta. Dodał również, że nie ma zaufania do ludzi, którzy są odpowiedzialni za sprawy dyscyplinarne w FIFA, czym dał do zrozumienia, że w federacji mógł powstać spisek przeciwko niemu, który ostatecznie pozbawił go możliwości udziału w wyborach. To właśnie najprawdopodobniej przeciwko osobom, które mogły przyczynić się do oskarżenia go o przyjęcie łapówki, Francuz wytoczył proces.

Początkowo Platini został zawieszony na osiem lat, później karę skrócono o połowę, a to oznacza, że jesienią 2019 roku Francuz będzie mógł ubiegać się o stanowiska we władzach światowej i europejskiej federacji. I zamierza to zrobić.