Meksyk pod lupą FIFA za wybryki kibiców

W Meksyku wrze po decyzji FIFA o ukaraniu piłkarskiej federacji tego kraju za homofobiczne hasła pod adresem rywali. Jej szef, Yon de Luisa, przestrzegł rodaków, że jeśli tego typu ekscesy nie ustaną, władze Międzynarodowe Federacji Piłki Nożnej mogą cofnąć swoją decyzję o przyznaniu Meksykowi organizacji, na spółkę z USA i Kanadą, mistrzostw świata w 2026 roku.

FIFA podjęła decyzję o organizacji mundialu w 2026 roku na terenie trzech krajów w 2018 roku podczas kongresu zwołanego przy okazji mistrzostw świata w Rosji. Wtedy zapadła też decyzja o zwiększeniu liczby uczestników turnieju z 32 do 48. Największą ochotę na podjęcie się takiemu wielkiemu wyzwaniu organizacyjnemu mieli Amerykanie, którzy bez problemu by mu podołali samodzielnie, ale dla wzmocnienia oferty zaprosili do współudziału dwa kraje, z którymi sąsiaduje – Kanadę i Meksyk. Dla Meksykanów piłkarski mundial to nie nowina, bo gościli turniej u siebie już dwukrotnie – w 1970 i 1986 roku, ale udział we wspólnym projekcie ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą uznano za w tym kraju za doskonałą okazję do pchnięcia futbolu na nowe tory.
Dlatego władze futbolowej federacji Meksyku z takim niepokojem odbierają mnożące się w ostatnim czasie incydenty z udziałem kibiców, bo zdają sobie sprawę, że dla FIFA głównym organizatorem są Stany Zjednoczone, a ten kraj ma tak imponującą infrastrukturę sportową i finansowe zasoby, że na dobrą sprawę może bez żadnego problemu sam zorganizować mundial z udziałem 48 ekip. A zatem ewentualne „odstrzelenie” któregoś z partnerów nie będzie żadnym problemem. FIFA nie traktuje więc Meksyku w tak szczególny sposób, jak wcześniej traktowała Rosję czy teraz Katar i nie przymyka oczu na przypadki homofobicznych lub rasistowskich zachowań kibiców podczas meczów rozgrywanych na stadionach w Meksyku. Tak więc gdy fani dopuścili się karygodnego zachowania podczas meczów z Dominikaną i USA, FIFA nałożyła na meksykańską federację grzywnę w wysokości 65 tys. dolarów oraz wydała zakaz wpuszczenia widzów na trybuny w dwóch w dwóch pierwszych spotkaniach pierwszej reprezentacji w eliminacjach strefy CONCACAF do MŚ w Katarze – z Jamajką i Kanadą. „Ryzyko odebrania nam organizacji mundialu istnieje, jeśli podobne ekscesy na naszych stadionach się nie skończą” – ostrzega swoich rodaków przewodniczący meksykańskiej federacji piłkarskiej (FMF) Yon de Luisa, który jest także zaangażowany w organizację MŚ w Ameryce Północnej w 2026. W czerwcowym finale Ligi Narodów CONCACAF z USA (2:3) w Denver meksykańscy kibice rzucali w świętujących amerykańskich graczy butelkami i kamieniami. Jedna z butelek trafiła w głowę Gio Reynę, który z raną ciętą musiał zejść do szatni. Miejscowa policja aresztowała pięciu meksykańskich kibiców.
Dwa lata temu FIFA zatwierdziła kodeks dyscyplinarny, który pozwala sędziom kończyć mecze, jeśli fani używają przyśpiewek lub zachowań uznanych za homofobiczne bądź rasistowskie. Przepisy działają w lidze meksykańskiej i mają także funkcjonować w trakcie międzynarodowych spotkań kadry Meksyku.

Rokosz gigantów futbolu

W poniedziałek wybuchła futbolowa wojna. Tego dnia 12 europejskich klubów ogłosiło powołanie do życia Superligi, konkurencji dla rozgrywek firmowanych przez UEFA. Założyły ją AC Milan, Arsenal Londyn, Atletico Madryt, Chelsea Londyn, FC Barcelona, Inter Mediolan, Juventus, FC Liverpool, Manchester City, Manchester United, Real Madryt i Tottenham.

W komunikacie założycieli Superligi możemy natomiast przeczytać, że „kluby założycielskie od lat dążyły do podniesienia jakości i intensywności istniejących rozgrywek europejskich, a w szczególności do stworzenia ligi, w której najlepsze kluby i zawodnicy będą mogli częściej rywalizować ze sobą”. Kluby założycielskie zdecydowały się powołać do życia Superligę, bo uważają, że koncepcje proponowane przez UEFA i FIFA „nie rozwiązują fundamentalnych kwestii, którymi są zarówno konieczność oferowania lepszej jakości meczów, jak i pozyskanie dodatkowych środków finansowych dla całego świata piłki nożnej”. Wedle ujawnionych założeń programowych w rozgrywkach Superligi ma docelowo uczestniczyć 20 najlepszych europejskich klubów – 15 tzw. założycielskich oraz pięć dokooptowanych na podstawie wyników osiąganych w poprzednim sezonie. Wszystkie mecze mają być rozgrywane w środku tygodnia, żeby nie zakłócać kalendarza rozgrywek krajowych. Sezon ma ruszyć w sierpniu, a kluby zostaną podzielone na dwie grupy. Zespoły będą rozgrywać po dwa mecze każdy z każdym.
Pierwsze trzy drużyny z obu grup automatycznie zakwalifikuje się do ćwierćfinałów, a drużyny z miejsc 4-5 zagrają dodatkowo dwumecz w ramach play off. Później dojdzie do zmagań w ramach fazy finałowej. „Tylko 12 klubów założycielskich ma miliardy kibiców na całym świecie. Zebraliśmy się razem w krytycznym momencie, aby europejska rywalizacja uległa zmianie i przyniosła sportowi, który kochamy, solidny fundament na przyszłość. Ma to pomóc w zwiększeniu solidarności i w zaoferowaniu kibicom meczów najwyższej jakości, które pozwolą na rozwinięcie ich pasji do piłki nożnej” – przekonuje prezes Realu Madryt Florentino Perez, którego wybrano na szefa władz Superligi.
UEFA zareagowała natychmiast publikacja ostrzegawczego komunikatu. „Kluby, które wezmą udział w Superlidze, stracą prawo gry w rozgrywkach krajowych, europejskich i światowych. Ich piłkarze mogą także stracić prawo gry w drużynach narodowych. Rozważymy wszystkie możliwe sankcje na każdym poziomie, aby powstrzymać ten projekt” – napisano w oświadczeniu europejskiej federacji. Kolejne reakcje były równie stanowcze. „Kluby, których to dotyczy, otrzymają zakaz gry w jakichkolwiek innych rozgrywkach na poziomie krajowym europejskim lub światowym, a ich zawodnicy mogą zostać pozbawieni możliwości reprezentowania swoich drużyn narodowych. Wzywamy wszystkich miłośników piłki nożnej, kibiców i polityków, aby włączyli się w walkę z takim projektem. Ta uporczywa dbałość nielicznych o swój interes trwa za długo. Wystarczy! – czytamy we wspólnym oświadczeniu wydanym przez UEFA, piłkarskie federacje Anglii, Hiszpanii i Włoch oraz władze ligowe w tym krajach.
To jednak nie koniec sankcji. Według doniesień włoskiego dziennika „La Gazzetta dello Sport” wynajęta przez UEFA kancelaria prawna w Nyonie już pracuje nad pozwami przeciwko klubom założycielskim Superligi, których łączna wartość ma ponoć przekroczyć kwotę 60 miliardów euro. Na tyle UEFA wycenia koszt oddzielenie się tych klubów od obecnego systemu rozgrywkowego.
„Buntownicy” na razie jednak nie pękają przed groźbami. Manchester United jako pierwszy opuścił liczące ponad 200 członków Europejski Stowarzyszenie Klubów (ECA), a wiceprezes klubu Ed Woodward zrezygnował też ze swoich funkcji w UEFA. W ślad za Manchesterem poszły inne drużyny – z ECA odeszły też AC Milan, Inter Mediolan i Juventus Turyn, którego prezes Andrea Agnelli zrezygnował z funkcji przewodniczącego ECA i przejął obowiązki wiceprezesa Superligi. Warto podkreślić, że w gronie założycieli Superligi póki co nie ma klubów z Bundesligi (ponoć ofertę przystąpienia odrzuciły Bayern Monachium i Borussia Dortmund) oraz Francji (Paris Saint-Germain na razie wstrzymał się z decyzją).
„FIFA może wyrazić swoją dezaprobatę dla europejskiej zamkniętej ligi poza międzynarodowymi strukturami piłkarskimi i nieprzestrzegania zasad solidarności i sprawiedliwego modelu redystrybucji środków finansowych, który może pomóc w rozwoju piłki nożnej jako sportu, szczególnie na poziomie globalnym. FIFA opowiada się za jednością w światowej piłce nożnej i wzywa wszystkie strony zaangażowane w ten konflikt o prowadzenie konstruktywnego dialogu. FIFA zrobi wszystko co konieczne, aby zakończyć spór w ogólnym interesie” – napisano w oświadczeniu władz światowej federacji piłkarskiej.
UEFA jest bardziej wojownicza i chce w trybie nagłym wyrzucać rokoszan ze swoich struktur. Decyzje w tej sprawie mają zostać podjęte lada chwila.

48 godzin sport

Nowy termin French Open 2021
Iga Świątek (na zdjęciu) pod koniec maja stanie do walki w obronie tytułu mistrzyni French Open. Francuska Federacja Tenisowa zdecydowała, że wielkoszlemowy turniej na ziemnych korach im. Rolanda Garrosa w Paryżu w tym roku rozpocznie się 30 maja, a nie jak wcześniej planowano 23 maja. Kończący turniej finałowy pojedynek mężczyzn odbędzie się 13 czerwca. Informację podał dziennik „L’Equipe”. Nowy termin zapewni organizatorom przychód większy o kilkadziesiąt milionów euro, jeśli oczywiście we Francji zostaną do tego czasu złagodzone restrykcje związane z pandemią koronawirusa. Przesunięcie terminu paryskiej imprezy spowoduje sporą rewolucję w tenisowym kalendarzu. Prawdopodobnie anulowane bądź przełożone zostaną turnieje na trawie: ATP w Stuttgarcie, ATP i WTA w s’Hertogenbosch, WTA w Nottingham. Jeśli do tego dojdzie francuska federacja tenisowa prawdopodobnie będzie musiała wypłacić odszkodowania organizatorom tych turniejów.

Lekki spadek biało-czerwonych w rankingu FIFA
W najnowszym rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) reprezentacja Polski została sklasyfikowana na 21. miejscu, co oznacza spadek o dwie lokaty. Z grupowych rywali biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw świata najwyższą pozycję w zestawieniu zajmuje Anglia (4). Niżej od reprezentacji Polski plasują się natomiast zespoły Węgier (37), Albanii (66), Andory (158) i San Marino (210). Z przeciwników biało-czerwonych w fazie grupowej tegorocznych mistrzostw Europy najwyżej sklasyfikowana została Hiszpania (6), po niej Szwecja (18), a Słowacja zajmuje 36. lokatę. Liderem rankingu jest Belgia, przed Francją i Brazylią.

Polski napastnik dokazuje na tureckich boiskach
Artur Sobiech strzelił gola dla zespołu Fatih Karagumruk SK w wygranym u siebie 1:0 meczu 33. kolejki tureckiej ekstraklasy z Hatayspor Kulubu. To siódme ligowe trafienie 30-letniego polskiego napastnika w obecnym sezonie. Sobiech wszedł na boisko dopiero w 61. minucie, ale zdążył zapewnić swojej drużynie komplet punktów. Ekipa Fatih zajmuje aktualnie siódmą lokatę z dorobkiem 48 punktów i ma jeden mecz zaległy do rozegrania.

Pakistan i Czad wyrzucone na margines piłkarskiej społeczności
FIFA podjęła decyzję o zawieszeniu dwóch reprezentacji piłkarskich – Pakistanu i Czadu. W obu przypadkach powodem sankcji jest ingerencja przedstawicieli władz państwowych w działalność krajowych federacji. W Czadzie doszło do rozwiązania władz futbolowego związku przez ministra młodzieży i sportu, natomiast w Pakistanie do siłowego przejęcia władzy przez byłego prezesa federacji Syeda Ashfaqa Hussaina Shaha z pominięciem akceptowanych przez FIFA procedur wyborczych. Według statutu FIFA oba zawieszone krajowe związki tracą wszelkie prawa członkowskie w światowej federacji, ich reprezentacje nie mogą rywalizować na arenie międzynarodowej, a inni członkowi FIFA maja zakaz utrzymywania z nimi jakichkolwiek kontaktów.

W ekstraklasie siatkarek zaczyna się walka o medale
W półfinałowych potyczkach fazy play off ekstraklasy siatkarek zespół Developres SkyRes Rzeszów, którego trenerem jest były selekcjoner męskiej reprezentacji Polski Stephane Antiga, w trzech meczach wyeliminował ŁKS Commercecon Łódź (0:3, 3:0 i 3:1), a w drugim półfinale drużyna zwyciężyła drużyna Grupy Azoty Chemika Police po wygranych 3:0 i 3:1z ekipą E.Leclerc Moya Radomka Radom. W wielkim finale Tauron Ligi zmierzą się zatem ekipy z Rzeszowa i Polic, zaś o brązowe medale powalczą zespoły ŁKS Commercecon Łódź i E.Leclerc Moya Radomki Radom. Pierwsze mecze między tymi zespołami odbędą się 10 kwietnia.

Wyniki eliminacji MŚ Katar 2022

GRUPA A

  1. kolejka
    Portugalia – Azerbejdżan 1:0
    Serbia – Irlandia 3:2
  2. kolejka
    Irlandia – Luksemburg 0:1
    Serbia – Portugalia 2:2
  3. kolejka
    Azerbejdżan – Serbia 1:2
    Luksemburg – Portugalia 1:3
  1. Portugalia 3 7 6:3
  2. Serbia 3 7 7:5
  3. Luksemburg 2 3 2:3
  4. Azerbejdżan 2 0 1:3
  5. Irlandia 2 0 2:4

GRUPA B

  1. kolejka
    Hiszpania – Grecja 1:1
    Szwecja – Gruzja 1:0
  2. kolejka
    Gruzja – Hiszpania 1:2
    Kosowo – Szwecja 0:3
  3. kolejka
    Grecja – Gruzja 1:1
    Hiszpania – Kosowo 3:1
  1. Hiszpania 3 7 6:3
  2. Szwecja 2 6 4:0
  3. Grecja 2 2 2:2
  4. Gruzja 3 1 2:4
  5. Kosowo 2 0 1:6

GRUPA C

  1. kolejka
    Bułgaria – Szwajcaria 1:3
    Włochy – Irlandia Północna 2:0
  2. kolejka
    Bułgaria – Włochy 0:2
    Szwajcaria – Litwa 1:0
  3. kolejka
    Litwa – Włochy 0:2
    Irlandia Północna – Bułgaria 0:0
  1. Włochy 3 9 6:0
  2. Szwajcaria 2 6 4:1
  3. Irlandia Północna 2 1 0:2
  4. Bułgaria 3 1 1:5
  5. Litwa 2 0 0:3

GRUPA D

  1. kolejka
    Finlandia – Bośnia i Hercegowina 2:2
    Francja – Ukraina 1:1
  2. kolejka
    Kazachstan – Francja 0:2
    Ukraina – Finlandia 1:1
  3. kolejka
    Bośnia i Hercegowina – Francja 0:1
    Ukraina – Kazachstan 1:1
  1. Francja 3 7 4:1
  2. Ukraina 3 3 3:3
  3. Finlandia 2 2 3:3
  4. Bośnia i Hercegowina 2 1 2:3
  5. Kazachstan 2 1 1:3

GRUPA E

  1. kolejka
    Belgia – Walia 3:1
    Estonia – Czechy 2:6
  2. kolejka
    Białoruś – Estonia 4:2
    Czechy – Belgia 1:1
  3. kolejka
    Belgia – Białoruś 8:0
    Walia – Czechy 1:0

GRUPA E

  1. kolejka
    Belgia – Walia 3:1
    Estonia – Czechy 2:6
  2. kolejka
    Białoruś – Estonia 4:2
    Czechy – Belgia 1:1
  3. kolejka
    Belgia – Białoruś 8:0
    Walia – Czechy 1:0

GRUPA E

  1. kolejka
    Belgia – Walia 3:1
    Estonia – Czechy 2:6
  2. kolejka
    Białoruś – Estonia 4:2
    Czechy – Belgia 1:1
  3. kolejka
    Belgia – Białoruś 8:0
    Walia – Czechy 1:0
  1. Belgia 3 7 12:2
  2. Czechy 3 4 7:4
  3. Walia 2 3 2:3
  4. Białoruś 2 3 4:10
  5. Estonia 2 0 4:10

GRUPA F

  1. kolejka
    Izrael – Dania 0:2
    Mołdawia – Wyspy Owcze 1:1
    Szkocja – Austria 2:2
  2. kolejka
    Dania – Mołdawia 8:0
    Austria – Wyspy Owcze 3:1
    Izrael – Szkocja 1:1
  3. kolejka
    Austria – Dania 0:4
    Mołdawia – Izrael 1:4
    Szkocja – Wyspy Owcze 4:0

GRUPA G

  1. kolejka
    Turcja – Holandia 4:2
    Gibraltar – Norwegia 0:3
    Łotwa – Czarnogóra 1:2
  2. kolejka
    Czarnogóra – Gibraltar 4:1
    Norwegia – Turcja 0:3
    Holandia – Łotwa 2:0
  3. kolejka
    Gibraltar – Holandia 0:7
    Czarnogóra – Norwegia 0:1
    Turcja – Łotwa 3:3

GRUPA H

  1. kolejka
    Cypr – Słowacja 0:0
    Malta – Rosja 1:3
    Słowenia – Chorwacja 1:0
  2. kolejka
    Rosja – Słowenia 2:1
    Chorwacja – Cypr 1:0
    Słowacja – Malta 2:2
  3. kolejka
    Cypr – Słowenia 1:0
    Chorwacja – Malta 3:0
    Słowacja – Rosja 2:1

GRUPA I

  1. kolejka
    Węgry – Polska 3:3
    Anglia – San Marino 5:0
    Andora – Albania 0:1
  2. kolejka
    Polska – Andora 3:0
    Albania – Anglia 0:2
    San Marino – Węgry 0:3
  3. kolejka
    Anglia – Polska 2:1
    Andora – Węgry 1:4
    San Marino – Albania 0:2

GRUPA J

  1. kolejka
    Niemcy – Islandia 3:0
    Liechtenstein – Armenia 0:1
    Rumunia – Macedonia Północna 3:2
  2. kolejka
    Armenia – Islandia 2:0
    Macedonia Północna – Liechtenstein 5:0
    Rumunia – Niemcy 0:1
  3. kolejka
    Armenia – Rumunia 3:2
    Niemcy – Macedonia Północna 1:2
    Liechtenstein – Islandia 1:4

GRUPA F

  1. kolejka
    Izrael – Dania 0:2
    Mołdawia – Wyspy Owcze 1:1
    Szkocja – Austria 2:2
  2. kolejka
    Dania – Mołdawia 8:0
    Austria – Wyspy Owcze 3:1
    Izrael – Szkocja 1:1
  3. kolejka
    Austria – Dania 0:4
    Mołdawia – Izrael 1:4
    Szkocja – Wyspy Owcze 4:0
  1. Dania 3 9 14:0
  2. Szkocja 3 5 7:3
  3. Izrael 3 4 5:4
  4. Austria 3 4 5:7
  5. Wyspy Owcze 3 1 2:8
  6. Mołdawia 3 1 2:13

GRUPA G

  1. kolejka
    Turcja – Holandia 4:2
    Gibraltar – Norwegia 0:3
    Łotwa – Czarnogóra 1:2
  2. kolejka
    Czarnogóra – Gibraltar 4:1
    Norwegia – Turcja 0:3
    Holandia – Łotwa 2:0
  3. kolejka
    Gibraltar – Holandia 0:7
    Czarnogóra – Norwegia 0:1
    Turcja – Łotwa 3:3
  1. Turcja 3 7 10:5
  2. Holandia 3 6 11:4
  3. Czarnogóra 3 6 6:3
  4. Norwegia 3 6 4:3
  5. Łotwa 3 1 4:7
  6. Gibraltar 3 0 1:14

GRUPA H

  1. kolejka
    Cypr – Słowacja 0:0
    Malta – Rosja 1:3
    Słowenia – Chorwacja 1:0
  2. kolejka
    Rosja – Słowenia 2:1
    Chorwacja – Cypr 1:0
    Słowacja – Malta 2:2
  3. kolejka
    Cypr – Słowenia 1:0
    Chorwacja – Malta 3:0
    Słowacja – Rosja 2:1
  1. Chorwacja 3 6 4:1
  2. Rosja 3 6 6:4
  3. Słowacja 3 5 4:3
  4. Cypr 3 4 1:1
  5. Słowenia 3 3 2:3
  6. Malta 3 1 3:8

GRUPA I

  1. kolejka
    Węgry – Polska 3:3
    Anglia – San Marino 5:0
    Andora – Albania 0:1
  2. kolejka
    Polska – Andora 3:0
    Albania – Anglia 0:2
    San Marino – Węgry 0:3
  3. kolejka
    Anglia – Polska 2:1
    Andora – Węgry 1:4
    San Marino – Albania 0:2
  1. Anglia 3 9 9:1
  2. Węgry 3 7 10:4
  3. Albania 3 6 3:2
  4. Polska 3 4 7:5
  5. Andora 3 0 1:8
  6. San Marino 3 0 0:10

GRUPA J

  1. kolejka
    Niemcy – Islandia 3:0
    Liechtenstein – Armenia 0:1
    Rumunia – Macedonia Północna 3:2
  2. kolejka
    Armenia – Islandia 2:0
    Macedonia Północna – Liechtenstein 5:0
    Rumunia – Niemcy 0:1
  3. kolejka
    Armenia – Rumunia 3:2
    Niemcy – Macedonia Północna 1:2
    Liechtenstein – Islandia 1:4
  1. Armenia 3 9 6:2
  2. Macedonia 3 6 9:4
  3. Niemcy 3 6 5:2
  4. Rumunia 3 3 5:6
  5. Islandia 3 3 4:6
  6. Liechtenstein 3 0 1:10

El. MŚ Katar 2022: Duński dynamit znów sieje postrach

Pierwsza transza europejskich meczów eliminacyjnych do mundialu w Katarze sypnęła niespodziankami. Wrażenie swoimi występami zrobili Duńczycy, którzy zdobyli komplet punktów strzelając 14 goli i nie tracąc żadnego. Największą sensacją jest jednak porażka Niemców u siebie z Macedonią Północną 1:2.

Reprezentacja Danii wygrała wszystkie trzy marcowe mecze eliminacji mistrzostw świata, aplikując rywalom (Izraelowi, Mołdawii i Austrii) w sumie aż 14 bramek, nie tracąc żadnej. W tej chwili pod względem osiągniętych wyników to zdecydowanie najlepsza ekipa europejskiej części kwalifikacji do mundialu w Katarze. Duńczycy są zdecydowanymi liderami w grupie F, a w światowych mediach furorę znów robi ukuty na początku lat 90. ub. wieku, gdy sensacyjnie zdobyła mistrzostwo Europy, synonim dla ich piłkarskiej drużyny – „Duński dynamit”, która pod wodzą nowego trenera Kaspera Hjulmanda znów jest zabójczy dla rywali. Znakomicie dysponowani Duńczycy po wygranych z Izraelem 2:0 i Mołdawią 8:0, w trzecim spotkaniu zmierzyli się w Wiedniu z aspirującą do awansu z tej grupy Austrią. Gospodarze tylko do przerwy zdołali powstrzymać rywali, ale po zmianie stron „Duński dynamit” w końcu odpalił. I to aż czterokrotnie. Gole zdobywali Andreas Skov Olsen (dwa), Joakim Maehle oraz Pierre-Emile Hojbjerg. Ekipa trenera Hjulmanda ma już cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Szkocją oraz pięć nad mającymi po cztery „oczka” zespołami Izraela i Austrii.
Oprócz drużyny Danii jeszcze tylko reprezentacja Włoch zakończyła marcową serię spotkań z kompletem punktów i bez straty gola. Włosi oczywiście prowadzą w pięciozespołowej grupie C z dorobkiem dziewięciu „oczek” i bilansem bramkowym 6:0, ale druga w tabeli ekipa Szwajcarii ma o jedno spotkanie mniej, a też nie przegrała w obu rozegranych meczach, pokonując na wyjeździe Bułgarię 3:1 i u siebie Litwę 1:0. Walka o awans w tej grupie rozegra się więc między Włochami i Szwajcarami, trzy pozostałe zespoły, Irlandia Północna, Bułgaria i Litwa będą tylko się jej przyglądać.
Pierwsza porażka Niemców od 20 lat
Bez wątpienia największą sensacją ostatniej serii spotkań była porażka reprezentacji Niemiec na swoim terenie z ekipą Macedonii Północnej. Trener Joachim Loew na koniec swojej selekcjonerskiej misji nie oszczędza nerwów niemieckich kibiców. Przegraną z Macedończykami zakończył trwającą od dwudziestu lat serię meczów bez porażki w eliminacjach mistrzostw świata. Poprzednim zespołem, któremu udało się pokonać niemiecką drużynę, byli w 2001 roku Anglicy (5:1). W środę w Duisburgu Niemcy, po serii 35 spotkań bez porażki (30 wygranych i 5 remisów), sensacyjnie ulegli Macedonii Północnej 1:2, dla której gole strzelili Goran Pandew i Elif Ełmas. Klęska reprezentacji Niemiec jest tym bardziej zaskakująca, że trener Loew wystawił przeciwko Macedończykom mocny skład, dokonując ledwie trzech zmian w porównaniu do zespołu, który wcześniej ograł Islandię 3:0 i Rumunię 1:0.
Sytuacja Niemców w tabeli grupy J jest dla nich szokująca, bo z dorobkiem sześciu punktów zajmują dopiero trzecią lokatę. Liderem jest reprezentacja Armenii, która prowadzi z kompletem punktów po trzech meczach (Ormianie w środę ograli u siebie Rumunię 3:2, a wcześniej pokonali na wyjeździe Liechtenstein 1:0 i u siebie Islandię 2:0. Niemców lepszym bilansem bramkowym wyprzedzają jeszcze Macedończycy, którzy także mają sześć punktów na koncie. Oczywiście nikt nie ma złudzeń, że taki układ tabeli utrzyma się do końca eliminacji. Faworytem do awansu w grupie J pozostają rzecz jasna Niemcy.
Na pozostałych stadionach nie było tak dużych niespodzianek. Ukraina niespodziewanie potknęła się u siebie, tracąc punkty z Kazachstanem (1:1). Poza tym, faworyci zgodnie wygrywali. Francuzi wywieźli trzy oczka z Bośni (1:0), Włosi z Litwy (2:0), a Hiszpanie pewnie ograli u siebie Kosowo (3:1). W tym spotkaniu dała o sobie znać polityka w dość kontrowersyjnym wydaniu. Hiszpania nie uznaje Kosowa za niepodległe państwo, więc w relacji telewizyjnej unikano jak ognia nazywania zespołu gości reprezentacją Kosowa. Zamiast tego używano określeń w rodzaju „zespół z terytorium Kosowa” bądź „drużyna kosowskiej federacji piłkarskiej”. Te skandaliczne praktyki wywołały oburzenie nawet w Hiszpanii, ale jak na razie FIFA nie zabrała w tej sprawie głosu. Na boisku jednak kontrowersji żadnych nie było. Ekipa trenera Luisa Enrique bez większych problemów pokonała niżej notowanego rywala 3:1 i po trzech meczach prowadzi w grupie B z dorobkiem siedmiu punktów. Dwa „oczka” Hiszpanie stracili remisując na wyjeździe z Grecją 1:1. W tej grupie o awans bić się będą jednak tylko ze Szwedami, którzy zaczęli eliminacje od dwóch zwycięstw.
Mali też chcą być wielcy
Kiedyś jednym tchem wymieniano Luksemburg wśród najsłabszych reprezentacji w Europie, obok San Marino, Gibraltaru czy Liechtensteinu. Dzisiaj reprezentacja tego małego kraju w rankingu FIFA utrzymuje pozycję w czołowej setce i coraz częściej sprawia problemy silniejszym zespołom. Eliminacje do mistrzostw świata w Katarze rozpoczęła od zwycięstwa z z wyżej notowaną Irlandią, a z Portugalią do przerwy prowadziła 1:0. Ostatecznie aktualni mistrzowie Europy wygrali 3:1, ale musieli się solidnie napracować. Te wyniki to zasługa selekcjonera kadry tego kraju Luca Holtza, który prowadzi ekipę Luksemburga już jedenasty rok. Dłużej od niego selekcjonerami są tylko Joachim Loew i Koldo Alvarez z Andory. Ma w kadrze wyłącznie zawodowych piłkarzy, którzy nie muszą, jak bywało to w poprzednich dekadach, łączyć gry w piłkę z pracą zawodową. To przełożyło się na awans w rankingu FIFA. Żaden zespół w ostatnich latach nie zaliczył takiego skoku – Luksemburg awansował z 211. miejsca w rankingu FIFA na 83. w 2020 roku, a teraz zajmuje 98. lokatę, lecz po wygranej z Irlandią znów awansuje. Dla porównania – Andora, z którą wygrała reprezentacja Polski, jest dopiero na 151. pozycji. Luksemburg wyprzedza też m.in. Cypr, Armenię, Estonię, Łotwę, Litwę i Mołdawię.
Luksemburg jest drugim państwem na świecie (za Maltą) z największym odsetkiem imigrantów. Na 600 tys. mieszkańców mniej więcej połowa pochodzi spoza Luksemburga. Dzisiaj w reprezentacji dominują więc piłkarze z drugiego i trzeciego pokolenia imigrantów.przybyłymi z krajów byłej Jugosławii oraz z Portugalii czy Włoch. Widać to po składzie, który w sobotę pokonał 1:0 Irlandię, a we wtorek po wyrównanej walce przegrał z Portugalią – Anthony Moris urodził się w Belgii i grał w jej juniorskich reprezentacjach, Mica Pinto pochodzi z Portugalii, Leandro Barreiro ma angolskie korzenie, Gerson Rodriguez portugalskie, Daniel Sinani serbskie, Enes Mahmutovic czarnogórskie, Laurent Jans belgijskie, a Maurice Deville niemieckie. „Chcemy być kolejną małą drużyną, która awansuje na wielki turniej, jak ostatnio Islandia czy Macedonia Północna” – deklarują działacze luksemburskiej federacji piłkarskiej. W Katarze jeszcze na pewno nie zagrają, bo w grupie A za rywali mają Portugalię i Serbię, ale raczej nie dadzą się tym silniejszym drużynom już tak sponiewierać, jak bywało kiedyś, a jak w tych eliminacjach przytrafiło się Białorusinom, których Belgowie rozgromili 8:0 czy Mołdawianom, także rozbitych 0:8 przez Duńczyków.

Polakom nie dają szans w eliminacjach MŚ 2022

Analitycy z amerykańskiej firmy badawczej Gracenote opublikowali prognozę, które drużyny awansują do przyszłorocznych mistrzostw świata w Katarze. Reprezentacji Polski nie ma w ich raporcie.

Ruszyły kwalifikacje w Europie. 55 europejskich reprezentacji rywalizuje w 10 grupach, z których bezpośredni awans uzyskają tylko zwycięzcy. O trzy pozostałe miejsca w barażach zagra 12 drużyn – dziesięć z drugich miejsc w grupach oraz dwa zespoły z Ligi Narodów. Założona w 1998 roku Gracenote dostarcza prognoz dotyczących najważniejszych imprez sportowych. W swoim najnowszym raporcie jej analitycy ocenili, które z drużyn mają największe szanse na wywalczenie awansu. Z „polskiej”: grupy najwięcej szans na to przyznano Anglikom, a biało-czerwonym nie dano ich nawet w barażach (wg. Gracenote nasz zespół ma ledwie 42 procent szans na udział w MŚ 2022).
Według statystyków Gracenote z Europy na mundial w Katarze dostaną się ekipy Belgii, Hiszpanii, Francji, Portugalii, którym wyliczono 80 procent szans, a także Niemiec, Włoch, Holandii, Anglii, Danii, Chorwacji, Szwajcarii, Austrii i Walii.

Blatter ponownie skazany

Były sternik FIFA, 85-letni Sepp Blatter, został wykluczony na kolejne sześć lat i osiem miesięcy po tym, jak został uznany za winnego różnych naruszeń Kodeksu Etycznego FIFA. Nałożono na niego także sporą grzywnę.

Tym samym Joseph Blatter już po raz drugi został wykluczony ze struktur FIFA przez organ dyscyplinarny tej organizacji. Werdykt zapadł zaledwie siedem miesięcy przed wygaśnięciem jego początkowego sześcioletniego zakazu prowadzenia wszelkiej działalności w światowym futbolu. Tym razem ​​Blatter oraz były sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke, zostali zawieszeni na kolejne sześć lat i osiem miesięcy, a także ukarani karą grzywny – każdy będzie musiał zapłacić jeden milion franków szwajcarskich.
To sankcje za popełnione przez nich wykroczenia finansowe. Obaj zostali zobowiązani do zapłaty w ciągu 30 dni. „Dochodzenie w sprawie panów Blattera i Valcke obejmowało różne zarzuty, w szczególności dotyczące wypłat premii w związku z rozgrywkami FIFA, które zostały wypłacone najwyższym urzędnikom zarządzającym FIFA, różnych zmian i przedłużeń umów o pracę, a także zwrotów przez FIFA prywatnych kosztów prawnych w przypadku pana Valcke” – czytamy w oświadczeniu FIFA. Komisji Etyki FIFA orzekła, że Joseph Blatter naruszył „obowiązek lojalności”, „konflikt interesów” oraz „zasady oferowania i przyjmowania prezentów lub innych korzyści” ustanowione w Kodeksie Etyki FIFA.
Blatter, który był przewodniczącym FIFA w latach 1998-2015, nie skomentował kolejnej kary, ale tylko dlatego, że obecnie ten 85-letni działacz zmaga się z problemami zdrowotnymi po przebytej w grudniu ub. roku operacji serca. Zabieg miał być rutynowy, ale w jego trakcie nastąpiły komplikacje, z którymi lekarze wciąż jeszcze się nie uporali. Wedle najnowszego komunikatu medycznego o stanie jego zdrowia czuje się już lepiej, ale na razie musi pozostawać pod opieką lekarzy. „Robi postępy każdego dnia, małe, ale ciągłe. Lekarze są zadowoleni z jego stanu. Ale droga powrotna będzie długa” – przyznała w wypowiedzi dla mediów jego córka.

Hekatomba na budowach aren mundialu 2022 w Katarze

Wybór Kataru na organizatora piłkarskich mistrzostw świata w 2022 roku od początku wzbudza kontrowersje. Najnowszą wywołał brytyjski dziennik „The Guardian” podając, że na budowach stadionów w tym kraju od 2010 roku straciło życie ponad 6,5 tysiąca robotników sprowadzonych z Azji Południowej.

Wedle ustaleń dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez reporterów „Guardiana” od grudnia 2010 roku co tydzień w Katarze ginie na budowach sportowych obiektów średnio 12 robotników, sprowadzonych do Kataru z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu i Sri Lanki. W tych wyliczeniach brytyjski dziennik powołuje się na oficjalne dane publikowane niechętnie przez katarskie władze. W rzeczywistości liczba robotników zmarłych podczas budowy stadionów i sportowej infrastruktury może być znaczne wyższa. Powodem są przede wszystkim bardzo ciężkie warunki pracy. Pracodawcy nagminnie oszczędzają na odpowiednich zabezpieczeniach, zwłaszcza dla pracujących na wysokościach.
Te informacje uzyskane od robotników potwierdza m.in. reportaż niemieckiej telewizji WDR z czerwca 2019 roku, w którym dziennikarz tej stacji nagrał ukrytą kamerą makabryczne warunki, w jakich mieszkali pracownicy firmy Design Maintenance, podwykonawcy przy budowie stadionu Al Thumama w Dosze, który ma pomieścić 40 tysięcy widzów. Pochodzący z Nepalu robotnicy gnieździli się w małych pokojach, byli fatalnie żywieni, a jedna łazienka z sanitariatem przypadała na 200 osób. Nie mogli porzucić pracy, bo odebrano im paszporty zaraz po przyjeździe, a poza tym pracodawca płacił im pensje z dużym opóźnieniem. Wybuchy niezadowolenia czy próby protestów tłumili brutalnie pilnujący porządku ochroniarze, często z użyciem przemocy. Steve Cockburn, dyrektor sekcji sprawiedliwości ekonomicznej i społecznej Amnesty International w swoim raporcie opisał, że powszechnym procederem katarskich inwestorów jest nadużywanie tzw. systemu kafala, który uzależnia sprowadzonych z zagranicy robotników do pracodawcy przypisanym do firmy sprowadzającej pozwoleniem na pracę. System kafala stawia pracowników w asymetrycznej relacji w stosunku do pracodawcy. „Gdyby przez te 10 lat FIFA wykorzystała swoje wpływy i zmusiła władze Kataru do przeprowadzenia reform w systemie zatrudniania cudzoziemców, nie byłoby tylu ofiar i tylu opowieści robotników o doznanych przez nich przez te lata cierpieniach. Ale do rozpoczęcia mistrzostw zostało już tylko 22 miesiące, a większość obiektów jest już albo skończona, albo na ukończeniu” – podkreśla Cockburn.
Z ustaleń wynika jednak, że za możliwość wyjazdu do zarobkowej pracy w Katarze azjatyccy robotnicy muszą płacić po kilka tysięcy dolarów pośrednikom. W Katmandu stawka wynosi 2-4 tys. dolarów amerykańskich, a mimo to w minionej dekadzie z tego kraju na katarskie budowy wyjeżdżało rocznie nawet 120 tys. Nepalczyków, którzy przysyłając rodzinom zarobione za granicą pieniądze zwiększyli PKB Nepalu o 25 procent. System pozwoleń kafala pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej zniesiono w Katarze dopiero pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Podwyższono też robotnikom minimalną pensję do 1 tys. rialów (ok. 1 tys. zł), a pracownicy mogą dzisiaj zmienić pracodawcę w ramach jednego zezwolenia na pracę.
Reforma systemu kafala nie poprawiła jednak warunków bezpieczeństwa na budowach. „Dwóch pracowników zmarło na stadionie na moich oczach. Gdy odmówiliśmy pracy, nasi przełożeni zmusili nas do groźbami do powrotu” – opowiadał przed kamerą stacji WDR Nagendra Yadav, jeden z nepalskich robotników. Katarskie władze śmiertelne ofiary wypadków na budowach często zaliczają jako „zmarłych z przyczyn naturalnych”. „The Guardian” wyliczył, że 69 procent zgonów jakie miały w ostatnich latach miejsce w zbiorowiskach robotników z Indii, Bangladeszu i Nepalu miała jako przyczynę podawane „niewydolność oddechową” lub „atak serca”.
W połowie marca 2020 r. katarskie władze spędziły tysiące robotników do izolowanych obozów pod pretekstem przeprowadzania testów na koronawirusa. Amnesty International określiło warunki panujące w tych odizolowanych enklawach jako „nieludzkie”. Ludzie zostali w nich stłoczeni na małych przestrzeniach, a jako wyżywienie na cały dzień dostawali po kawałku chleba i butelkę wody. Wielu pracowników odesłano do ich krajów, a że robiono to w atmosferze pandemicznego zagrożenia, zwykle „zapominano” wypłacić tym ludziom wynagrodzenia, a często nawet nie pozwalano zabrać im osobistych rzeczy.
Z danych wynika, że do pracy w przy budowie piłkarskich aren w Katarze zgłosiły się dwa miliony pracowników z niemal całego świata. Oficjalnie „tylko” 37 z nich zginęło przy pracy przy stadionach, inni stracili życie z „innych przyczyn”. Ale licznik zgonów nie zatrzymuje się. Największym niebezpieczeństwem dla życia pracowników jest słońce. Za dnia temperatury w Katarze są nie do wytrzymania, więc wielu decyduje się na pracę w nocy lub wcześnie rano. Przy złej widoczności łatwo o błąd, zwłaszcza przy pracach na wysokości. Ale wśród przyczyn zgonów odnotowanych wśród zagranicznych robotników wymienia się też wypadki drogowe (12 procent) i samobójstwa (7 procent). Współczynnik zgonów na COVID-19 pozostaje w Katarze stosunkowo niski. Problem stanowi jednak klasyfikacja zgonów, ich dokumentacja i przejrzystość, bo władze Kataru ociągają się z uporządkowaniem tej kwestii i twierdzi, że liczba zgonów jest proporcjonalna do wielkości siły roboczej imigrantów. „Wskaźnik śmiertelności w tych społecznościach mieści się w oczekiwanym zakresie dla wielkości i demografii populacji. Jednak każde stracone życie jest tragedią i nie szczędzimy wysiłków, by zapobiec każdej śmierci w naszym kraju. Wszyscy obywatele i cudzoziemcy mają dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej na najwyższym poziomie, a w ciągu ostatniej dekady nastąpił stały spadek wskaźnika umieralności wśród przyjezdnych pracowników w związku z reformami BHP w systemie pracy” – zapewnił rzecznik katarskiego rządu.
Komitet organizacyjny mundialu w Katarze, a także działacze FIFA, głęboko ubolewają nad śmiertelnymi ofiarami budowy piłkarskich aren i niezmiennie na pytanie o te sprawy odpowiadają mniej więcej tak: „Bardzo żałujemy wszystkich tych tragedii. Zbadaliśmy każdy incydent, aby upewnić się, że wyciągnięto wnioski. Zawsze zachowywaliśmy przejrzystość w tej kwestii, ale też kwestionowaliśmy niedokładne wyliczenia dotyczące liczby pracowników, którzy zginęli przy naszych projektach”.

Kara dla hazardzisty

Wygląda na to, że kariera napastnika Pogoni Szczecin Pawła Cibickiego zostanie przerwana. Na 27-letniego szwedzkiego piłkarza polskiego pochodzenia spadły sankcje za udział w korupcyjnych działaniach w Szwecji.

Szwedzka prokuratura ustaliła, że Cibicki jako zawodnik klubu IF Elfsborg w 26 maja 2019 roku w spotkaniu z Kalmar (1:1) w 60. minucie spotkania celowo doprowadził do ukarania go przez arbitra żółtą kartką, wybijając piłkę po gwizdku w trybuny, co miało być przedmiotem niedozwolonego zakładu bukmacherskiego. W wyniku dochodzenia wyszło na jaw, że trzy zamieszane w nielegalny proceder hazardowy osoby postawiło aż 18 zakładów na to, że Cibicki otrzyma w tym meczu żółtą kartkę. Dwa dni później piłkarz otrzymał przelew na 300 tysięcy koron (ok. 140 tys. złotych).
Wszyscy zamieszeni ustawienie zakładu zostali przesłuchani przez policję. Przedstawiono im niezbite dowody przestępstwa, w tym skany rozmów na WhatsAppie. Dochodzenie wykazało, że Cibicki zgodził się na udział w tym przekręcie z powodu kłopotów finansowych spowodowanych jego uzależnieniem od hazardu. „Przegrałem wszystkie pieniądze, jakie zarobiłem w piłce, poza BMW, które kupiłem mojemu ojcu” – miał wedle szwedzkich mediów przyznać Cibicki podczas przesłuchania w prokuraturze.
Federacja piłkarska w Szwecji po sformułowaniu zarzutów przez prokuraturę zawiesiła 27-letniego Cibickiego w prawach zawodnika, ale dyskwalifikacja obowiązywała tylko na terenie Szwecji. 10 lutego także PZPN podjął decyzję o zawieszeniu tego piłkarza, aktualnie związanego kontraktem z Pogonią Szczecin, ale tylko do czasu zakończeniu postępowania przeciwko niemu i nie dłużej niż na 90 dni. Pięć dni później sankcje na Cibickiego nałożyła też FIFA.
Ukarany piłkarz jest zawodnikiem Pogoni Szczecin od stycznia ubiegłego roku, ale w obecnym sezonie rozegrał tylko pięć meczów (cztery w ekstraklasie i jeden w Pucharze Polski). Po raz ostatni pojawił się na boisku 19 września 2020 roku. Władze szczecińskiego klubu zapowiedziały już rozwiązanie kontraktu z Cibickim.

Lewandowski powiększył kolekcję trofeów

Bayern Monachium dopiął celu. W rozegranych w minionym tygodniu w Katarze Klubowych Mistrzostwach Świata niemiecki zespół pokonał w finale meksykański Tigres UANL 1:0 i w ostatnich 12 miesiącach wywalczył szóste trofeum. Robert Lewandowski został uznany za najlepszego gracza mistrzostw. Trzecie miejsce zajął egipski Al-Ahly.

Bawarczycy powtórzyli zatem swój wyczyn z sezonu 2012/2013, kiedy to po wygraniu Ligi Mistrzów triumfowali także w KMŚ. Wcześniej dwukrotnie, w 1976 i 2001 roku wywalczyli Puchar Interkontynentalny, którego Klubowe Mistrzostwa Świata są kontynuacją. Dla przypomnienia – Bayern wcześniej w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Niemiec, wygrał Ligę Mistrzów i Superpuchar Europy, zaś Lewandowski za swoje strzeleckie wyczyny w tych rozgrywkach został wyróżniony tytułem Piłkarza Roku w plebiscytach FIFA i UEFA.
Kapitan reprezentacji Polski w Katarze zdobył 23 drużynowe trofeum, więc jeśli chodzi o karierę w zespołach klubowych może śmiało uznać się już za piłkarza spełnionego, bo z Bayernem zdobył już wszystkie najważniejsze „skalpy”. Dołożyć do tego może jeszcze co najwyżej jakieś indywidualne trofea, jak choćby „Złoty But” – nagrodę dla najskuteczniejszego strzelca lig europejskich, bo tej nagrody jeszcze w swojej bogatej kolekcji nie ma. No i rzecz jasna przydałby się jakiś znaczący sukces osiągnięty w barwach reprezentacji Polski. „Lewy” będzie miał na to dwie okazje w Euro 2021 oraz w 2022 roku na mundialu w Katarze. Jeśli rzecz jasna biało-czerwoni zdołają wywalczyć awans do tego turnieju. W czerwcu 2023 roku wygaśnie jego kontrakt z Bayernem – będzie miał wtedy 35 lat i prawdopodobnie pożegna się z bawarskim klubem. Gdzie i kiedy zakończy jednak piłkarską karierę, wie chyba tylko on.