Nasi rywale obawiają się tylko Lewego

8 kwi 2022

W Polsce po losowaniu grup mundialu w Katarze panuje przekonanie, że biało-czerwoni będą w stanie nawiązać walkę z reprezentacjami Argentyny, Meksyku oraz Arabii Saudyjskiej i bez problemu wywalczą awans do następnej rundy turnieju. Rywale w ocenach możliwości polskiej drużyny respekt okazują tylko z powodu Roberta Lewandowskiego.

W opiniach piłkarskich ekspertów, tych rzecz jasna spoza Polski, przeważa pogląd, że faworytem w grupie C będzie jednak zespół Argentyny, triumfator ostatniego Copa America, który pod wodzą trenera nie poniósł porażki od ponad trzydziestu spotkań. Po raz ostatni schodziła z boiska pokonana w 2019 roku. Dzisiaj nikt już w Argentynie nie chce pamiętać, że w 2014 roku Argentyna przegrała z Niemcami finał mistrzostw świata, a w 2015 i 2016 dwukrotnie z rzędu przegrywała z Chile w finałach Copa America. Czarną serię tych finałowych porażek przerwała dopiero w 2021 roku, kiedy to po raz pierwszy w reprezentacyjnej erze Leo Messiego wygrała wielki turniej zdobywając wreszcie pod wodzą Scaloniego upragniony prymat w Ameryce Południowej i znów stała się futbolową potęgą.
W eliminacjach mistrzostw świata oraz podczas zeszłorocznego Copa America najważniejszą postacią ekipy Scaloniego był bezdyskusyjnie Leo Messi. Najczęściej strzelał, dryblował i asystował. Dzięki temu miał swój wkład w 28 trafień zespołu (72 procent wszystkich bramek). Znakomicie wykonywał też stałe fragmenty gry. Od października 2020 roku Messi rozegrał w barwach „Abicelestes” ponad dwa tysiące minut. Żaden inny piłkarz nie przekroczył tej bariery. Najbliżej tego byli Nicolas Otamendi (1936), Rodrigo De Paul (1868), Leandro Paredes (1553) i Lautaro Martinez (1548). I tak grającego Messiego były selekcjoner kadry Polski Antoni Piechniczek raczył nazwać „leśnym dziadkiem”, którego Lewandowski według jego oceny zgasi pod każdym względem. Teza wielce ryzykowna nawet w ustach emerytowanego trenera.
Ale obecny selekcjoner biało-czerwonych Czesław Michniewicz też jest optymistycznie nastawiony do boiskowego starcia z reprezentacją Argentyny, bo jak wielokrotnie podkreślał w swoich medialnych wypowiedziach, jest fanem tego zespołu i zawsze chciał przeciwko niemu zagrać. No to będzie miał teraz okazję spełnić to marzenie. W MŚ 1974 biało-czerwoni pod wodza Kazimierza Górskiego wygrali z Argentyną 3:2, cztery lata później na mistrzostwach organizowanych przez Argentyńczyków, już z Jackiem Gmochem w roli selekcjonera, ulegli im 0:2. Od tamtych potyczek minęło wiele dekad, więc mecz zaplanowany na 30 listopada tego roku w Katarze będzie wydarzeniem zupełnie innej epoki, bo teraz nie jest już epoka Deyny i Bońka, tylko Messiego i Lewandowskiego. I jeśli obaj tego dnia wyjdą na boisko, cały piłkarski świat będzie z zapartym tchem śledził ich pojedynek. Który wyjdzie z niego zwycięsko, dzisiaj nikt przewidzieć nie jest w stanie, a wszelkie próby są tylko czystą spekulacją i przysłowiowym biciem piany. Argentyńczycy dzisiaj mówią i piszą jednak o Lewandowskim z większym respektem, niż u nas mówi się i pisze o Messim. Ale bez przesady, bo większym zmartwieniem jest dla nich to, że ich reprezentacja dawno nie grała przeciwko europejskim drużynom. Dlatego przed mundialem umówili sparing z Włochami, ale chcą jeszcze w Europie innych chętnych. PZPN z kolei negocjuje sparing z Brazylią, bo biało-czerwoni też potrzebują sprawdzić się w starciu z południowoamerykańską filozofią gry.
Dotyczy to także drużyny Meksyku, z którą nasi piłkarze po raz ostatni na wielkiej imprezie grali w 1978 roku. Wtedy wygrali 3:1, a dwa gole w tym spotkaniu strzelił Zbigniew Boniek. Trenerem obecnej meksykańskiej kadry jest Argentyńczyk Gerardo „Tata” Martino, ale wiadomo jeszcze, czy to on poprowadzi zespół Meksyku na mundialu w Katarze. Meksykańskie media wieszczą, że lada moment zostanie zdymisjonowany, na co bardzo liczą w Argentynie, bo Martino wie o ich drużynie wszystko i na pewno ekipa Meksyku pod jego wodzą stawiłaby „Albicelestes” mocny opór.
Martino stał za sukcesami drużyny Paragwaju w drugiej dekadzie XXI wieku, a w latach 2014-2016 prowadził tez kadrę Argentyny. Selekcjonerem kadry Meksyku jest od 2019 roku, a podczas obecnych kwalifikacji mundialu naraził się na potężną krytykę, bo Meksykanie na awans musieli czekać do ostatniej kolejki i zdobyli go na dwa dni przed losowaniem grup mundialu w Katarze. A to przecież zespół, który dotąd dominował w strefie CONCACAF. Meksykanie nie wygrali ani jednego meczu z drużynami Kanady i Stanów Zjednoczonych, co kibiców w Meksyku doprowadziło do furii. A jeszcze Martino ma kłopoty zdrowotne, złożył nawet rezygnację, ale nie została ona przyjęta, jako że miał najpierw dokończyć eliminacje mundialu. Teraz wygląda jednak na to, że do Kataru z Meksykanami raczej nie przyjedzie i przeciwko Polsce ich nie poprowadzi.
Także w Arabii Saudyjskiej po losowaniu grup zauważono, że Polacy co prawda po raz dziewiąty zagrają w finałach mistrzostw świata, ale po raz ostatni przebrnęli w nich przez fazę grupową w 1986 roku na mundialu w Meksyku. Trenerem saudyjskiej drużyny jest Francuz Herve Renard, który przed kamerami TVP Sport wyjawił, że ma polskie korzenie, bo jego przodkowie pochodzą z naszego kraju. „Dlatego dla mnie mecz z Polską będzie miał szczególne znaczenie” – zapewniał szkoleniowiec, który w swoim CV ma pracę w OSC Lille, z reprezentacją Maroka i Wybrzeża Kości Słoniowej. Ale najlepszy zawodowo czas przeżywa teraz, jako selekcjoner reprezentacji Arabii Saudyjskiej, która od 2019 roku pod jego wodzą w 23 meczach poniosła zaledwie dwie porażki.
Dzisiaj to jest zupełnie inny zespół od tego, który pamiętamy z nieudanego występu na mundialu w 2018 roku w Rosji. Przez ostatnie cztery lata dużo zmieniło się w Arabii Saudyjskiej i dużo zmieniło się w układzie sił w całej piłkarskiej Azji. Saudyjska liga weszła do pierwszej trójki na kontynencie i zaczyna dorównywać ligom w Korei Południowej i Japonii. Pokazują to wyniki azjatyckiej Ligi Mistrzów. Arabskie Al-Hilal wygrało trzy z ostatnich czterech edycji tych rozgrywek.
Saudyjczycy są rzecz jasna futbolową potęgą, ale dorobili się pokolenia piłkarzy z naprawdę nieprzeciętnymi umiejętnościami. Futbolowi znawcy twierdzą, że Polacy są w stanie pokonać Saudyjczyków, ale pod warunkiem, że ich nie zlekceważą i zagrają z nim z maksymalnym zaangażowaniem i koncentracją. Trener Michniewicz powinien to mieć na uwadze. Media w Arabii Saudyjskiej oceniając szanse swojej reprezentacji skazują ją z góry na porażkę jedynie w starciu z Argentyną. W meczu z Meksykiem przewidują remis, natomiast liczą, że w spotkaniu z Polską ich piłkarze zwyciężą, bo są zdania, że Polacy mają długą historię lekceważenia rywali. Nie da się ukryć, że w tej opinii jest sporo racji.

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...